Wróć na stronę książki

Oceny książki Ocean Przygody Tom 1

Średnia ocen
7,5 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
207
155

Na półkach: ,

Mętne oceany
Autor "Oceanu przygody" ma wszystko, czego trzeba, aby napisać ciekawą książkę - dysponuje ogromnym zasobem wiedzy o historii żeglarstwa, zwłaszcza najnowszej. I to na całe szczęście, gdyż w przeciwnym razie książka ta byłaby bardzo ciężko strawna z powodu pomieszczonej w niej ponadto mieszaniny naiwności, bigoterii, ignorancji i autocenzury.
"Ocean przygody" powstał ponad 35 lat temu, co jeszcze go nie dyskwalifikuje. Skoro jednak wydaje się dziś książkę traktującą o dziedzinach wiedzy, które - jak zresztą cała nauka - cały czas żywo się rozwijają, należy przynajmniej postarać się o podanie czytelnikowi aktualnego stanu wiedzy. Tymczasem przypisy "aktualizujące" stanowią na ponad 1300 stronach obu tomów wielką rzadkość... Najwyraźniej tłumaczki, dość sprawne językowo, nie dysponowały absolutnie niezbędną w przypadku pracy z takimi książkami wiedzą przyrodniczą ani marynistyczną. Nie ma np. czegoś takiego, jak "szklane włókno" - jest włókno szklane. W marynarce wojennej pływają nie "pomocnicze krążowniki", a krążowniki pomocnicze. Uparte forsowanie zasady "przymiotnik najpierw" musiałoby doprowadzić też do pisania "kościelna mysz" zamiast "mysz kościelna"! Także zdezaktualizowanych wiadomości jest w książce mnóstwo. Np. hipotezy na temat Homera i jego dzieł, podane na s. 435 t. 1., zostały już dawno zweryfikowane negatywnie. Analiza komputerowa wykazała w sposób niezbity, że Iliada i Odyseja są dziełem jednego i tego samego człowieka.
To są właściwie usterki translacyjno-redakcyjne. Gorzej, że książka ma też pewne wady "odautorskie", których usunąć nie sposób, gdyż trzeba by ją było po prostu napisać od nowa. Razi przede wszystkim nachalny frankocentryzm autora. W miarę godną reprezentację otrzymali prócz Francuzów tylko Anglicy, natomiast Hiszpanie i Portugalczycy są reprezentowani fragmentarycznie, a Holendrzy - prawie całkowicie pominięci. Blond nie opisał prawie ani jednej negatywnej postaci francuskiego pochodzenia, a musiało ich być sporo, bo ludzi dobrych i złych można znaleźć w każdej nacji. Czyżby nie były równie malownicze, co karaibscy piraci angielskiego pochodzenia albo przesławny kapitan Bligh z Bounty? Z negatywnych Francuzów znalazł się w książce wyłącznie sławny pirat L’Ollonais, znany pod tym przydomkiem z polskiej literatury marynistycznej i beletrystycznej (choćby z "Kapitana Blooda"). Niestety w polskim przekładzie "Oceanu przygody" nazywa się go Olonijczykiem bez jakiegokolwiek przypisu...
Kolejnym problemem jest przyrodnicza ignorancja autora. Nie potrafię bowiem znaleźć innego niż ignorancja powodu, dla którego w książce znalazły się kuriozalne wręcz uwagi o "obrzydliwości" zwierząt zamieszkujących Galapagos czy rekinów-młotów. Zresztą twierdzenia autora na temat obyczajów rekinów były nieaktualne już w czasie powstawania książki. Wszystkie te wady raczej negatywnie wpływają na przyjemność z lektury. Chyba że czytelnik będzie mało drobiazgowy...

Mętne oceany
Autor "Oceanu przygody" ma wszystko, czego trzeba, aby napisać ciekawą książkę - dysponuje ogromnym zasobem wiedzy o historii żeglarstwa, zwłaszcza najnowszej. I to na całe szczęście, gdyż w przeciwnym razie książka ta byłaby bardzo ciężko strawna z powodu pomieszczonej w niej ponadto mieszaniny naiwności, bigoterii, ignorancji i autocenzury.
"Ocean przygody"...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
273
37

Na półkach: ,

"and it's row me bully boys
we're in a hurry boys
we've got a long way to go
and we'll sing and we'll dance
and bid farewell to France
and it's row me bully boys row!"

Piękne to były czasy, kiedy można było zostawić wszystko za sobą i rozpocząć zupełnie nowe życie na perłowej plaży z tahitańską dziewczyną.

"and it's row me bully boys
we're in a hurry boys
we've got a long way to go
and we'll sing and we'll dance
and bid farewell to France
and it's row me bully boys row!"

Piękne to były czasy, kiedy można było zostawić wszystko za sobą i rozpocząć zupełnie nowe życie na perłowej plaży z tahitańską dziewczyną.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1298
664

Na półkach:

Przeczytałam już jakiś czas temu ( widać, przed erą LC) ale z tego co pamiętam, to książka jest rzetelna... może tylko przytłaczająca jak się chce połknąć oba tomy na raz i z morzem ma się mało wspólnego.

Przeczytałam już jakiś czas temu ( widać, przed erą LC) ale z tego co pamiętam, to książka jest rzetelna... może tylko przytłaczająca jak się chce połknąć oba tomy na raz i z morzem ma się mało wspólnego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to