cytaty z książki "Miasto w chmurach"
katalog cytatów
Przewróć stronę, przejdź się linijkami zdań, a wyłoni się z nich
pieśniarz i wyczaruje świat z barw i dźwięków w przestrzeni w twojej głowie.
Nie poddawaj się tak szybko. Czasem myślimy, że coś przepadło, a tymczasem tylko się schowało i czeka na odnalezienie.
Tekst, książka to miejsce spoczynku dla wspomnień ludzi, którzy żyli przed nami. Sposób na to, żeby pamięć została utrwalona, po tym jak dusza stąd odleci. (str. 59).
Bibliotekarka: prototyp wyszukiwarki internetowej. (str. 315).
Lecz książki tak jak ludzie umierają. Umierają w pożarach lub podczas powodzi, zjadane przez owady i na życzenie tyranów. Jeśli się ich nie strzeże, odchodzą z tego świata. A gdy książka znika ze świata, pamięć umiera po raz drugi.
Czasem myślimy, że coś przepadło, a tymczasem tylko się schowało i czeka na odnalezienie. (str. 495).
To właśnie czynią bogowie - mówi - wplatają nici zguby w materię naszego życia, a wszystko po to, żeby powstała pieśń dla przyszłych pokoleń.
Serce się goi, ale nigdy do końca. (str. 107).
Bohater walczy za tych, którzy nie mogą się bronić.
(...) o ile łatwiej jest stać się bohaterem, gdy nie stąpa się już po ziemi.
Może za dawnych czasów ludzie rzeczywiście kroczyli po ziemi pod postacią zwierząt, a na niebie między królestwami ludzi i bogów unosiło się miasto ptaków. (str. 17).
Każda z tych książek, dziecko, jest drzwiami, bramą do innego miejsca, innego czasu. Masz przed sobą całe życie i te książki do samego końca będą twoje. To wystarczy, nie sądzisz?
Anna ćwiczyła litery na tysiącu czystych stronach swojego umysłu.
Czasem kiedy mam ochotę popracować, po prostu siadam i czekam, aż mi przejdzie.
Każda z tych książek dziecko, jest drzwiami, bramą do innego miejsca, innego czasu. Masz przed sobą całe życie i te książki do samego końca będą twoje. To wystarczy, nie sądzisz?
Czas. Dzień po dniu, rok po roku, czas usuwa ze świata stare książki. Ten manuskrypt, który przynieśliście przedtem? Autorem był Elian, uczony, który żył w epoce cezarów. Żeby do nas dotarł w tej komnacie, w tym czasie, linijki w tej księdze musiały przetrwać kilkanaście stuleci. Skryba musiał je przepisać, drugi skryba, kilkadziesiąt lat później, musiał skopiować tę kopię, przenieść ją ze zwoju do kodeksu i długo po tym, gdy kości drugiego skryby znalazły się w ziemi, przyszedł trzeci i znowu stworzył kopię, i przez cały ten czas na książkę tę czyhały niebezpieczeństwa. Jeden choleryczny opat, jeden niezdarny zakonnik, jeden barbarzyński najeźdźca, przewrócona świeca, głodny robak... i te wszystkie starania, dzieło tylu stuleci, zostają zniweczone. Płomienie świec migoczą; wydaje się, że jego źrenice zbierają całe światło z tego pokoju. - To wszystko, co wydaje się stałe na tym świecie, dziecko: góry, bogactwa, imperia, ich stałość jest jedynie iluzją. Wierzymy, że będą trwać, ale to tylko ze względu na krótkość naszego życia. Z perspektywy Boga miasta takie jak to powstają i znikają niczym mrowiska. s. 189.
Ten, kto posiadł całą wiedzę spisaną od początku świata, wie tylko to-że nie wie jeszcze nic... 503 s.
Świat taki, jaki jest, wystarczy.
Nie poddawaj się tak szybko - mówi. - Czasem myślimy, że coś przepadło, a tymczasem się schowało i czeka na odnalezienie.
Lecz książki tak jak ludzie umierają. Umierają w pożarze lub podczas powodzi, zjadane przez owady i na życzenie tyranów. Jeśli się ich nie strzeże, odchodzą z tego świata. A gdy książka znika ze świata, pamięć umiera po raz drugi. (str. 59).
Anna przypomina sobie coś, co powiedziała kiedyś Chryse: domy bogatych nie płoną wolniej niż wszystkie inne.
Starożytność wymyślono, by była chlebem bibliotekarzy i nauczycieli.
Ocalić od zapomnienia jedno zdanie?
Rozgotuj do samych kości słowa, które już znasz - a zwykle na dnie garnka znajdziesz wpatrzone w ciebie oczy starożytnych.
Tekst, książka to miejsce spoczynku dla wspomnień ludzi,
którzy żyli przed nami. Sposób na to, żeby pamięć została
utrwalona, po tym jak dusza stąd odleci.
W zrujnowanej bibliotece spędza więcej czasu niż zwykle, obmacując półki bez drzwi, z których zagrabiła już większość tego, co wyglądało obiecująco. Zbiera kilka przeżartych przez owady zwojów — przypuszcza, że to dokumenty sprzedaży — poruszając się w mroku bez entuzjazmu i bez większych nadziei. Za kilkoma zawilgoconymi stertami pergaminów znajduje poplamiony brązowy kodeks niewielkich rozmiarów. Jest oprawiony w koźlą skórę, takie sprawia wrażenie pod palcami, wyciąga go więc i wrzuca do worka.
Przekonuje się, że świat w ten sposób się uzdrawia - poprzez zapominanie. (Str.607).
W jednej minucie słyszy, że młody sułtan jest cudotwórcą, który zna siedem języków, recytuje starożytną poezję, że pilnie studiuje astronomię i geometrię, że jest łagodnym i litościwym monarchą tolerującym wszystkie wyznania. W następnej minucie jest już żądnym krwi demonem, który kazał utopić młodszego brata w kąpieli, a potem ściął wykonawcę tego rozkazu.