cytaty z książki "Ponad wszystko"
katalog cytatów
Jeśli człowiek nie żałuje, znaczy że nie żył.
Czasami czytam ulubione książki od tyłu. Zaczynam od ostatniego rozdziału i przesuwam się ku początkowi. W ten sposób bohaterowie przechodzą od nadziei do rozpaczy, od samoświadomości do zwątpienia. W romansach pary zaczynają jako kochankowie, a kończą jako dwoje obcych sobie ludzi. Książki o dorastaniu stają się powieściami o utracie sensu w życiu. Ożywają ulubieni bohaterowie.
Życie to dar. Nie zapomnij, żeby żyć.
Obietnica - kłamstwo, którego ma się zamiar dotrzymać.
Bezpieczeństwo to nie wszystko, życie nie polega jedynie na oddychaniu.
Jedno pragnienie rodzi kolejne. To jak studnia bez dna.
Miłość.
Miłość doprowadza ludzi do szaleństwa.
Utrata miłości doprowadza ludzi do szaleństwa.
Może dorastanie wiąże się z rozczarowywaniem ludzi, których kochamy.
Wszystko niesie z sobą pewne ryzyko. Nierobienie niczego też jest ryzykowne. Decyzja należy do ciebie.
Miłość jest warta każdej ceny. Każdej.
Jeśli nikt nie może cię zobaczyć, nie istniejesz.
Asymptota - pragnienie, które nieustannie zbliża się do spełnienia, ale nigdy go nie osiąga.
To, że nie możesz doświadczyć wszystkiego, nie znaczy, że masz niczego nie doświadczyć.
Życie może skręcić w dowolnej chwili w jednym z tysięcy kierunków. Być może istnieją wersje życia obejmujące wszystkie twoje wybory i wszystko to, co odrzucasz.
Wyrzuty sumienia stanowią ocean, w którym powoli tonę.
ocean - bezkresna część samego siebie, której się nie znało, ale której istnienie się podejrzewało.
Miłość to straszna rzecz, a utrata jest jeszcze straszniejsza.
Czas płynie w obu kierunkach- do przodu i do tyłu- a to co dzieje się teraz, wpływa na oba.
podejrzenie - prawda w którą, nie wierzysz, nie możesz i nie chcesz uwierzyć.
Wszechświat, który może narodzić się w mgnieniu oka, tak samo szybko może zniknąć.
Zanim go poznałam, byłam szczęśliwa. Teraz za to żyję, a jedno wcale nie równa się drugiemu.
To właśnie dlatego ludzie się dotykają, czasem słowo to za mało.
Na początku nie było niczego. A zaraz potem było wszystko.
- Nie czuję się samotna, mamo - wyrzucam z siebie. - Ja j e s t e m samotna. A to podstawowa różnica.
Olly:ok no dobrze to zostawiam oczy
Madeline: Jakiego koloru są twoje?
Olly: niebieskie
Madeline: Poproszę konkretniej.
Olly: jezu. dziewczyny. błękit oceanu
Madeline: Atlantyckiego czy Spokojnego?
Olly: atlantyckiego. a twoje jaki mają kolor?
Madelina: Czekoladowy brąz.
Olly: poproszę konkretniej
Madeline: Brąz gorzkiej czekolady zawierającej 75% masła kakaowego.
Olly: hehe. dobre.
Staram się nie pragnąć tego, czego nie mogę mieć.
Z takiej wysokości świat wydaje się uporządkowany i sensowny.
Ja jednak wiem, że jest w nim coś więcej. Oraz mniej. Jest zorganizowany, a jednocześnie chaotyczny. Piękny, ale i dziwny.
Madeline: W życiu bym nie zgadła, że matematyka to twój ulubiony przedmiot.
Olly: dlaczego?
Madeline: Nie wiem. Wspinasz się na budynki, przeskakujesz przez różne rzeczy. Większość osób ma zdolności umysłowe albo fizyczne, ale nie jedne i drugie.
Olly: czy to miły sposób na stwierdzenie że twoim zdaniem jestem kretynem?
Madeline: Nie! Skąd! Chciałam powiedzieć.. Nie wiem, co chciałam powiedzieć.
Olly: chciałaś powiedzieć że jestem zbyt seksowny jak na dobrego matematyka. nie ma sprawy często to słyszę.
Madeline:...
To był wielki wybuch, tylko, że odtworzony od tyłu: wszystko stało się niczym.
Każdy wydech upewnia mnie, że nie tylko jestem żywa, ale ż y j ę.