cytaty z książek autora "Anna Strońska"
Doprawdy nie każda z naszych ciężkich prawd może być własnością publiczną. Ja nie wiem, czy część samobójstw nie bierze się ze strachu przed śmiercią. „Boję się zastrzyków, nocników, okrucieństwa lekarzy — pisał pewien, skądinąd zapamiętany jako bardzo zdolny pisarz, rozbitek życiowy, który swój prywatny krok w chmury wykonał bez udziału choroby, wypadku czy starości.
Starość. Jakiś znak jest przeważnie grubo wcześniej. Przechodzimy nad nim do porządku, a po pewnym czasie widzi się, że to właśnie był sygnał. Zapominanie imion, mylenie imion. Niepotrzebna wesołość. Niepotrzebna irytacja. Jak one na nas patrzą, badawczo i bezradnie, jak się wśród nas rządzą albo kryją przed nami. Wybuchowe, ciche, niedyskretne, pochowane w sobie. Rówieśników nie lubią. Nic z solidarności. Mamlą, mamroczą, rozgrzebują słowa jak dziecko piach. Są poza wyobraźnią, nie mają ochoty na śmierć własną, a cudza ich nie płoszy.
Zasadniczo sala jest zorientowana, że na drugim łóżku w lewym (licząc od okien) rzędzie rozpoczęło się absorbujące i czasochłonne zajęcie, zwane umieraniem. Prawdopodobnie dawniej to nie musiałoby tak trwać, ale medycyna robi postępy.
Doprawdy nie każda z naszych ciężkich prawd może być własnością publiczną. Ja nie wiem, czy część samobójstw nie bierze się ze strachu przed śmiercią.