Lekko i błyskotliwie o życiu, w którym strach staje się codziennością

LubimyCzytać LubimyCzytać
24.10.2014

W środę w Warszawie odbyła się konferencja prasowa, organizowana przez Fundację Polskiej Sztuki Nowoczesnej i Wydawnictwo W.A.B., podczas której zaprezentowano polskie wydanie najnowszej książki Etgara Kereta Siedem dobrych lat i opowiedziano o rezydencjach artystycznych w warszawskim Domu Kereta. Poniżej krótka relacja ze spotkania.

Lekko i błyskotliwie o życiu, w którym strach staje się codziennością

Najnowsza książka Etgara Kereta nie będzie wydana w Izraelu. Pisarz stwierdził, że są tajemnice, którymi można dzielić się obcymi, ale niekoniecznie chcemy o nich opowiadać bliskim. Ten zbiór 43 opowiadań pełen jest błyskotliwych felietonów, anegdot, ale też rodzinnych sekretów. Keret pisze lekko i dowcipnie o trudnych czasach, w których przyszło mu żyć i wychowywać syna. To właśnie jego narodziny rozpoczynają książkę i zmieniają podejście do świata izraelskiego pisarza. Bliski Wschód dla autora zawsze był miejscem, w którym ludzie odczuwają swoją śmiertelność bardziej, niż gdziekolwiek indziej na świecie. Keret podkreśla jednak, że dopiero, gdy został ojcem, wojna w Izraelu zaczęła być dla niego koszmarem, jakimś mrocznym starożytnym rytuałem, w którym rodzice muszą poświęcać życie swoich dzieci. Keret opowiada o siedmiu latach - od narodzin swojego syna, do śmierci swojego ojca. Pisarz mówi, że dopiero podczas opowiadania o tych siedmiu latach poczuł się częścią linii rodowej. Klamrą kompozycyjną powieści jest atak rakietowy, po którym na autora padł blady strach, że to zapowiedź siedmiu lat strasznych, jak te z biblijnego proroctwa. Na szczęście tak się nie stało.


Wizualizacja Domu Kereta - widok z ulicy Chłodnej. Dom Kereta to wąski przesmyk, który widać po lewej stronie fotografii. 

Nie wszyscy pewnie wiedzą, że Keret ma w Polsce swój dom. Dom, którym pod jego nieobecność nie stoi pusty. To niezwykły dom. Najwęższy dom świata, który ma tylko 14 m2 i wypełnia przestrzeń pomiędzy przedwojenną kamienicą na Żelaznej i peerelowskim blokiem na Chłodnej. To nie tylko atrakcja turystyczna, ale platforma działań artystycznych. Mikroprzestrzeń pracy twórczej w sercu miasta, do której przyjeżdżają pracować artyści z całego świata. Pierwszym rezydentem tej przestrzeni był sam pisarz. Na spotkaniu w Polsce opowiadał, że doświadczył polskiej gościnności, bo dostawał na przywitanie od sąsiadów wino, szarlotkę i dżemy. Keret podkreśla, jaką niezwykłą popularnością jego dom cieszy się w Izraelu. I jak ważne ma to znaczenie we współczesnym dialogu polsko-izraelskim.


Wizualizacja wnętrza Domu Kereta.

Zaprojektowany przez Jakuba Szczęsnego Dom Kereta robi karierę na całym świecie. Model został włączony do stałej kolekcji Museum of Modern Art w Nowym Jorku. W Warszawie można go zwiedzać w niektóre soboty, szczegółów należy szukać na stronie instalacji.

Źródło zdjęć: www.domkereta.pl.


komentarze [1]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
LubimyCzytać - awatar
LubimyCzytać 24.10.2014 11:57
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam