Wróć na stronę książki

Oceny książki The Wayfarer Redemption

Średnia ocen
7,0 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
512
73

Na półkach: , , , ,

Jedna z tych serii, które podczas czytania stają się twoim nałogiem, póki ich "nie zażyjesz" do końca... a potem znowu cię ciągnie.
Jedna z tych książek, o których zwyczajnie nie można, nie da się zapomnieć...

I oczywiście żaden polski wydawca nie pokusił się o wydanie tejże serii, co mnie do szewskiej pasji doprowadziło... bo to tak, jakby nigdy nie wydano książek Tolkiena, Goodkinda, a "Shannara" Brooksa nigdy nie została przedstawiona polskiemu czytelnikowi.
Skąd to porównanie? Otóż dlatego, że "The Wayfarer Redemption" jest w tym samym klimacie co owe książki, ale zwyczajnie BIJE JE NA GŁOWĘ (no dobrze, mistrza Tolkiena nie mogłaby pobić, ale w pewnych fragmentach jest znacznie lepsza.)

A teraz, gdy zrobiłam już wam apetyt na wgryzienie się w angielsko języczną "cegiełkę" i jej kontynuacje, kilka słów "po naszemu" o co w niej chodzi.

Wojny Topora w krainie Tencedor zakończyły się ponad pięć tysięcy lat temu, przywodząc ku władzy nad krainą (zwaną potem Acharem) ludzi pozbawionych wszelkiej magicznej mocy, zwanych potem Ludźmi Pługu. Tym samym dwóm pozostałym rasom: Ludziom Skrzydła i Ludziom Rogu odebrano ich ziemie i wygnano daleko poza granice ziem, którymi kiedyś władali. Ze strachu i inności przed tym jakie siły mogli przywieść nad bogobojnych (sic!:P) zjadaczy chleba.
Przez pięć tysięcy lat władzy ludzkiej nad Acharem zapomniano o nich, oraz ich dziedzictwie, nadając im wspólną nazwę Zakazanych, i zrównując z krwiożerczymi stworami z dalekiej północy. Zapomniano kim byli i przed czym mogli obronić Acharytów.
Do momentu aż, wraz z narodzinami dwojga niezwykłych dzieci, w dramatycznych okolicznościach, nie przebudziło się starożytne Proroctwo Niszczyciela. Dwadzieścia dziewięć lat później zaczyna się spełniać, wplątując w swe tajemne wersy Axisa - BattleAxe'a, przywódcę Toporników - elitarnego oddziału na usługach Braterstwa Seneszala, Faraday - dziedziczkę jednego z książąt Acharu i Azhure - córkę tajemniczej kobiety i Kapłana Pługu. Oni, podczas walk z potwornym Gorgraelem i jego lodowymi bestiami odkrywają moc w sobie, jakiej się nie spodziewali i stare rasy Zapomnianych...
... wraz z masą innych tajemnic, o których pisać mi nie wolno, bo spoiler byłby tu wielkim okrucieństwem:)

Dawno nie czytałam czegoś tak wspaniałego. Postacie zarysowane perfekcyjnie, żyją na kartach książki. Historia przedstawiana jest stopniowo, nie pętli się zbytnio, ale i nie odkrywa za wiele, pisana jest zrozumiałą angielszczyzną, bez nadmiaru starych określeń - zresztą w angielskiej wersji i tak by się to nie rzucało w oczy. Dramatis Personae wraz ze słowniczkiem najważniejszych pojęć, przyda się bardzo gdy zaczniemy się zagłębiać w świat powieści.
Historia iskrzy się od magii, tajemnicy, proroctw i niezwykłych przygód niezwykłych ludzi, a świat stworzony przez Douglass lśni jak klejnot najczystszej wody, przepełniony wierzeniami(wśród których wyczuwa się delikatną nutkę wiary Celtów:)) i rasami, jakich próżno szukać gdzie indziej.
Wszystko zaś przesyca atmosfera oczekiwania: od pierwszych stron (zaczynających się zresztą z kopyta i bez dłużyzn natychmiastowym zanurkowaniem w historię), stopniując napięcie - bo i niewiele jest momentów, w których przewidzisz co będzie dalej - aż do ostatniej strony 1 tomu.
Moja natychmiastową reakcją, po skończeniu go, było sięgnięcie po 2 z 6 tomów serii, bo musiałam czytać dalej:) Po prostu.
Z czystym sercem polecam wszystkim miłośnikom książek Goodkinde'a, Jordana i Brooksa i zdecydowanie tym, którzy przeczytali "Kroniki Cheysuli" J. Roberson i podobają im się - bardzo podobny klimat, acz więcej wojny, magii i tajemnicy i znacznie mniej romansów:)

Jedna z tych serii, które podczas czytania stają się twoim nałogiem, póki ich "nie zażyjesz" do końca... a potem znowu cię ciągnie.
Jedna z tych książek, o których zwyczajnie nie można, nie da się zapomnieć...

I oczywiście żaden polski wydawca nie pokusił się o wydanie tejże serii, co mnie do szewskiej pasji doprowadziło... bo to tak, jakby nigdy nie wydano książek...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to