„Cudowny chłopak” od dziś w kinach

LubimyCzytać
19.01.2018

Skąd bierze się w człowieku empatia, współczucie i chęć czynienia dobra? Ten temat podejmuje w książce „Cudowny chłopak” R.J. Palacio. Ekranizacja powieści z Julią Roberts i Owenem Wilsonem w rolach głównych właśnie wchodzi do polskich kin. 

Cudowny chłopak R. J. Palacio to historia chłopca o imieniu August. Auggie, jak pieszczotliwie nazywają go rodzice, cierpi na rzadką chorobę genetyczną, przez którą ma zniekształconą twarz. Poznajemy go w momencie, kiedy w wieku dziesięciu lat po raz pierwszy idzie do szkoły. Tam czekają na niego wielkie wyzwania – będzie musiał zmierzyć się z brakiem akceptacji.

Wydana w 2013 powieść była od samego początku ryzykownym przedsięwzięciem – czy czytelnicy byli przygotowani na historię chłopca, który urodził się z mocno zniekształconą twarzą, na widok której zatrzymują się wszyscy w promieniu kilku metrów? Okazało się, że odbiorcy podeszli do historii o Auggiem Pullmanie z wielką empatią oraz ciekawością. Autorka stworzyła trzymającą w napięciu opowieść o czymś tak prostym, jak bycie dobrym dla innych ludzi. Ta powieść była dla mnie od samego początku refleksją na temat potencjału tkwiącego w człowieku i jego nieskończonej zdolności do dobroci - podkreślała autorka.

Sprzedano ponad pięć milionów egzemplarzy książki, powstał także ruch społeczny „Choose Kind” („Wybierz dobroć”), w ramach którego czytelnicy dzielili się własnymi historiami z nieznajomymi sobie ludźmi. Trudno się dziwić, że Hollywood bardzo szybko zainteresowało się tematem.

Jak w ogóle doszło do napisania książki? Zaczęło się od tego, co Auggie określa w „Cudownym chłopaku” jako „uciekanie wzrokiem” – czyli chwili, w której ludzie patrzą na niego i zaczynają udawać, że go nie widzą. R.J. Palacio otwarcie przyznała, że w 2008 roku sama „uciekła wzrokiem” od pewnego małego chłopczyka, który wyglądał inaczej od pozostałych. Zawstydzona własną reakcją pisarka postanowiła, że nie wymaże całej sprawy z pamięci. Zaczęłam zastanawiać się, w jaki sposób takie dziecko postrzega świat, jak sobie radzi ze świadomością, że nikt nie wie, jak na nie reagować. Właśnie wtedy w mojej głowie narodził się Auggie Pullman. Tej samej nocy rozpoczęłam pisanie książki - opowiadała Palacio.

Pamiętam, że miałam problemy z pisaniem, nie wiedziałam, czy sobie poradzę – wspominała początki autorka. Ale wtedy w mojej wyobraźni zaczęły powstawać kolejne postaci, które motywowały mnie do dalszego pisania – były zbyt realne, zbyt wiarygodne w swoich reakcjach i słabościach, bym mogła się od nich uwolnić. Bałam się, że jeśli nie skończę tej historii, nikt więcej ich nie pozna, nie zachwyci się nimi, nie będzie w stanie z nimi przeżywać różnych pięknych i trudnych emocji – dodała.

Wtedy postanowiła, że podejmie w książce temat, który od dawna ją frapował: skąd bierze się w człowieku empatia, współczucie, chęć czynienia dobra? Chciałam zawrzeć w mojej książce jak najwięcej sytuacji, w których ktoś jest miły dla kogoś innego – przekonywała autorka. Tym zjednała siebie czytelników na całym świecie. Myślę, że gdybyśmy wszyscy stosowali się do tego, co nam sugeruje ta książka, żylibyśmy w znacznie lepszym świecie. Praca przy tym filmie przypomniała mi, że muszę się starać, by każdy dzień, każda rozmowa przy kawie, były miłe i pozytywne. By świadomie przedkładać dobro nad sarkazm czy cyniczną negatywność – powiedziała odtwarzająca postać matki Auggiego Julia Roberts.

Jak Auggie radzi sobie z przeciwnościami losu? Czy uda mu się pokonać problemy i znaleźć przyjaźń? Odpowiedzi szukajcie w książce lub, od 19 stycznia, w kinach.

źródło: materiał nadesłany

Reklama

komentarze [2]

Sortuj:
587
53
20.01.2018 09:46

Co prawda książki nie czytałam, ale film gorąco polecam. Ciepła, pozytywna historia, choć przyznaję, pół filmu łza się w oku kręciła. Jeśli szukacie filmu w najbliższym czasie, to wybierzcie się właśnie na ten.


2945
4
19.01.2018 10:23

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd