Czytamy w weekend

LubimyCzytać
13.03.2020

W dniach, kiedy najlepiej zostać w domu, wciąż możemy robić to, co kochamy – czytać książki. Czas, który spożytkowalibyśmy w różnych instytucjach kultury, teraz poświęćmy lekturze. Aneta spędzi najbliższe dni z Jeremianką, Ewa z braćmi Grimm, Mateusz z Puciem. I tylko Agnieszka, jak sama pisze, „wyposaża się w wiedzę”. Na jaki temat? Sprawdźcie poniżej!

Czytamy w weekend

Nie znałam wcześniej tej malarki. Boznańska, Łempicka, Stryjeńska – te nazwiska i owszem, ale Jarema była dla mnie postacią nieznaną, wręcz egzotyczną. Gdyby nie wykład laudacyjny z okazji przyznania tegorocznej nagrody Pikowy Laur, wygłoszony przez autorkę biografii, być może nigdy nie dowiedziałabym się o istnieniu tej artystki. Mowa pani Daukszy była pełna pasji – pięknym, literackim językiem przekonywała o wyjątkowości malarki, o jej charyzmie, nowatorskich pomysłach, o zaangażowaniu w walkę o niezależność sztuki.

I połknęłam haczyk. I czytam trochę bezkrytycznie, bo czuję, że autorka ma misję, że robi wszystko, by przywrócić Jaremiance należne jej miejsce w historii sztuki. Sporo w tej biografii informacji – o realiach wojennego i powojennego życia w Krakowie, o problemach środowisk literackich i malarskich, w końcu o związkach i „rozwiązkach” Jaremy. Przede wszystkim jednak Dauksza analizuje ją jako artystkę, szuka powodów jej działań i inspiracji, pokazuje ją jako osobę bezkompromisową, stawiającą sztukę ponad wszystkim, zmagającą się walecznie z cenzurą, ograniczeniami socrealizmu i własną, ciężką chorobą.

Magdalena Grzebałkowska napisała, że czytała tę książkę ze ściśniętym sercem. Mam wrażenie, że inaczej się nie da, emocjonalny charakter tej biografii, dla niektórych będący mankamentem, dla mnie jest jej ewidentnym atutem. Mierząc się z tak niezwykłym życiorysem, trudno o zachowanie dystansu, zresztą zachęcam – przekonajcie się sami.

Zazwyczaj w naszym plebiscycie na Książkę Roku nie mam faworytów. Rzeczy, które czytam, rzadko dostają dużo głosów. Szczerze mówiąc, w ogóle mi to nie przeszkadza. Lubię być zaskakiwany przez wyniki głosowania. Daje mi to też lepszy wgląd w to, co podoba się użytkownikom lubimyczytać.pl. W tegorocznej edycji sytuacja się jednak zmieniła. Była kategoria, w której trzymałem kciuki szczególnie mocno za jeden tytuł. Robiłem to zresztą nie we własnym imieniu, tylko mojego trzylatka, bo o literaturę dziecięcą oczywiście chodzi. Na szczęście nasze nadzieje zbiegły się z preferencjami głosujących i wygrała książka „Pucio umie opowiadać” Marty Galewskiej-Kustry i Joanny Kłos. Pucio nie jest po prostu książką dla dzieci ani li tylko sympatycznym małym chłopcem. W moim domu Pucio to prawdziwa instytucja. Zaczytujemy do upadłego wszystkie kolejne części jego przygód. Wypowiadaliśmy z nim pierwsze słowa, pojechaliśmy w góry, na Kaszuby i nad morze. Teraz dowiadujemy się, jak zmieniło się życie w domu Pucia po narodzinach jego młodszego brata. Na tej – zapewne wielokrotnej – lekturze upłynie mi weekend.

Ten weekend na pewno spędzę obłożona dużą liczbą książek – w końcu czas, który mogłabym spędzić w kinie czy na koncercie, teraz mogę poświęcić na czytanie. Wśród pozycji, które mnie otaczają, największą jest spore tomiszcze wydanych w 1982 roku „Baśni braci Grimm” w przekładzie Emilii Bielickiej i Marcelego Tarnowskiego. Na uwagę zasługują szczególnie ilustracje Elżbiety Murawskiej, wybitnej polskiej artystki, laureatki licznych nagród – otrzymała między innymi Medal IBBY za całokształt twórczości w dziedzinie grafiki oraz ilustracji książkowej, przyznany w 2008 roku.

Przy okazji tej publikacji warto zwrócić uwagę właśnie na warstwę wizualną książek, które czytamy. Jaki zamysł tkwi w okładce? Kto jest jej autorem? Czy w książce są ilustracje, a jeśli tak, to jakie? Już samo zwrócenie uwagi na sposób zaprojektowania numeracji stron czy nazw poszczególnych rozdziałów oraz – szerzej ujmując to zagadnienie – cała typografia mogą nam dopełnić doświadczenie obcowania z danym tytułem. Bardzo sobie cenię te wizualne smaczki podczas obcowania z dobrą książką, w której przygotowanie był zaangażowany nie tylko autor, lecz także inni artyści. Warto na nich zwrócić uwagę, bo książka to nie tylko treść, lecz o wiele więcej.

Bardzo się cieszę, że żyjemy w czasach, w których medycyna stoi na bardzo wysokim poziomie a ludzie nie umierają już z powodu naprawdę błahych powodów, takich jak zadrapanie. Nie zawsze tak jednak było!

W ten weekend zamierzam wreszcie przeczytać najnowszą książkę „Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości” Jennifer Wright. Książka zapowiada się wyśmienicie. Całkiem niedawno na łamach portalu Ciekawostki Historyczne opublikowaliśmy jej fragment: „Picie moczu, mieszkanie w rynsztoku i inne zaskakujące metody pozwalające uchronić się przed epidemią”, i po lekturze wiedziałam, że muszę przeczytać całość.

Warto wiedzieć, jak do chorób podchodzili ludzie w przeszłości, jak się chronili, ale przede wszystkim co wpływało na rozwój epidemii. Książka napisana jest bardzo lekkim piórem, z ogromną dawką humoru, ale jest też rewelacyjna pod względem merytorycznym. Poznajemy więc takie choroby jak dżuma, polio, syfilis czy ospa, ale też przeczytamy o zaskakującej epidemii… tańca. Wbrew pozorom zebrała ona całkiem krwawe żniwo!

Myślę, że książka „Co nas (nie) zabije” idealnie nada się na czas trwającej w naszym kraju kwarantanny. W najbliższych dniach najlepiej wyposażyć się w wiedzę, nie panikować i zachować zdrowy rozsądek.

Więcej o książce przeczytacie na stronie Ciekawostki Historyczne.

Reklama

komentarze [174]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2550
4
13.03.2020 11:58

Zapraszamy do dyskusji.


2855
17
13.03.2020 16:01

 Krysia. Mała książka wielkich spraw Krysia. Mała książka wielkich spraw


1962
8
13.03.2020 16:02

Skończyłam dzisiaj:
 Nasze marzenia o zmierzchu tom 1 Nasze marzenia o zmierzchu tom 1
I zaczęłam:
 The Two Lives of Lydia Bird The Two Lives of Lydia Bird

Później w zależności od tego na co...

więcej

1499
163
13.03.2020 16:08

Kontynuacja  Pożegnanie z diabłem i czarownicą Pożegnanie z diabłem i czarownicą
zaczęłam  Zabobon Zabobon ale chyba się z Autorem nie polubimy, zacznę więc do recenzji  Bez pożegnania...

więcej

667
99
13.03.2020 16:08

 Bez pożegnania Bez pożegnania


492
54
13.03.2020 16:15

Nauka na bieżąco i na zapas -  Historia powszechna. Wiek XVI-XVIII, a dla przyjemności  To (nie) koniec świata albo  Dziwne losy Jane Eyre


446
1
13.03.2020 16:50

Zdecydowanie polecam Jane 😊 Pozdrawiam!


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

978
269
13.03.2020 16:18

 Ślad na piasku Ślad na piasku


1411
11
13.03.2020 16:20

 Quo vadis Quo vadis


113
42
13.03.2020 19:11

Dobry pomysł! Też sobie odświeżę.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

951
0
13.03.2020 16:21

 Gdzie śpiewają raki Gdzie śpiewają raki :)


388
76
13.03.2020 16:22

Przeczytam coś z poniższej listy:
1)  Corrupt Corrupt
2)  Ostatnia noc Olivii Ostatnia noc Olivii
3)  Dziewczyna, którą znał Dziewczyna, którą znał

więcej

zgłoś błąd