Tańsze e-booki? Jeszcze nie teraz

Ewa Cieślik
18.11.2019

O możliwym spadku cen e-booków słyszeliśmy, oczekując na wejście w życie nowelizacji przepisu podatkowego. Obniżenie stawki VAT na książki elektroniczne z 23% do 5% dotychczas nie sprawiło jednak, że czytelnik płaci mniej. O to, kiedy ceny będą niższe i jak wygląda dziś w Polsce rynek e-booków, spytaliśmy wydawców i przedstawicieli branży książki.

Tańsze e-booki? Jeszcze nie teraz
Reklama

Najpierw rządzący zapowiadali, że obniżone stawki VAT będą obowiązywać od 1 kwietnia, później datę tę przesunięto na 1 czerwca. Czytelnicy e-książek nie muszą już jednak dłużej czekać – 1 listopada zaczęła obowiązywać nowelizacja ustawy o podatku od towarów i usług, zrównująca VAT na e-booki i audiobooki do takiego samego poziomu jak książki papierowe, czyli do 5%. Paweł Polański z platformy Woblink podkreśla, że gdyby stało się to dawno temu, rynek e-booków rozwijałby się w znacznie szybszym tempie, niż miało to miejsce dotychczas.

Obniżanie podatku to wynik podjętych kilka lat temu przez europejski parlament i Komisję Europejską działań, które teraz zostały dopasowane do regulacji prawnych poszczególnych krajów. Oprócz Polski podatek VAT na cyfrowe produkty wydawnicze (takie jak książki elektroniczne i papier elektroniczny) obniżono również w Niemczech – tamtejszy Bundestag zdecydował o zmianie stawki z 19% na 7%.

Co się składa na cenę książki?

Aby lepiej poznać mechanizmy rządzące cenami książek, należy przyjrzeć się ich elementom składowym. Z wersjami papierowymi jest łatwo – wiemy, że wśród kosztów wyprodukowania książki znajdują się: honorarium autora, druk, transport, magazynowanie, dystrybucja i sprzedaż, marketing, a także marża wydawców, hurtowni i księgarń. W wersjach elektronicznych odpada druk i papier, a także transport oraz magazynowanie. Czy więc nie powinny być one znacząco tańsze? Odpowiedź nie jest prosta.

Załóżmy, że wydawca przygotowuje wersję papierową, ponosząc wszystkie wyżej wymienione koszty, i decyduje się również na sprzedaż wersji elektronicznej. Dodatkowo musi więc opłacić przygotowanie wersji EPUB czy MOBI (złożenie tekstów, przetestowanie ich na czytnikach, a także oznaczenie plików znakiem wodnym, chroniącym przed nielegalnym kopiowaniem). Jak podkreślają wydawnictwa, tantiemy za wersję elektroniczną są często wyższe niż za książkę papierową.

Krzysztof Grudziński, prezes Marginesów, potwierdza, że jego wydawnictwo uwzględnia w ramach przygotowania e-booka te same koszty, które obowiązują przy książce tradycyjnej – czyli redakcję, tłumaczenie, promocję, dystrybucję.

Często cena e-booka jest w umowie licencyjnej powiązana na sztywno z ceną wersji papierowej i e-book nie może być po prostu tańszy – mówią nam pracownicy działu sprzedaży wydawnictwa Rebis.

Mniejszy podatek – ile to złotych?

Jeśli porównamy cenę książki objętej 23-proc. stawką VAT z pozycją z 5-proc. podatkiem, przekonamy się, że różnicę można przełożyć na kilka złotych. Jak to wygląda na przykładzie konkretnych kwot? Do ceny e-booka, który w październiku kosztował 20 złotych netto, należało doliczyć 23% podatku, czyli 4,60 zł – w wyniku tego czytelnik płacił sumę 24,60 zł. Po 1 listopada ta sama książka została objęta niższym o 18 punktów procentowych podatkiem, czyli do ceny netto trzeba dodać już tylko 1 zł – klient mógłby więc kupić ten sam tytuł za 21 zł. Daje to oszczędność 3,60 zł. Nie jest to duża kwota, ale już przy regularnym kupowaniu książek elektronicznych może przełożyć się na konkretne oszczędności.

Czytelnicy czekają na obniżki

Od 1 listopada minęły już dwa tygodnie, ale jeśli spojrzymy na ceny książek elektronicznych, na razie nie widać wyraźnych zmian. Czy może to być spowodowane wcześniejszym oferowaniem czytelnikom e-booków w atrakcyjnie niskich cenach? Tę sytuację wyjaśnia Krzysztof Grudziński:

Na początku wydawcy decydowali się na sprzedaż e-booków w bardzo niskich cenach w porównaniu z książką papierową, co wynikało z konieczności edukowania czytelników. To wydawca brał na siebie koszty wynikające z wyższej stawki VAT. W tej chwili wydawcy nie muszą ponosić kosztu z tytułu wyższego VAT-u, a różnica w cenie między książką tradycyjną i e-bookiem oddaje wartość papieru i usługi drukarskiej.

Podobnie sytuację tłumaczą pracownicy działu sprzedażowego wydawnictwa Rebis.

Przed obniżką VAT-u ogólnie przyjętą przez wydawców praktyką było ustalanie ceny detalicznej brutto e-booka niższej o ok. 10-30% od papierowej wersji. Wszystko po to, by uwzględnić oczekiwania czytelnika, który spodziewa się, że e-book będzie tańszy od swojego klasycznego odpowiednika. W konsekwencji 23-proc. stawki VAT-u „stratę” spowodowaną niższą ceną netto wydawca niejako brał na siebie, traktując to jako inwestycję w rozwój rynku e-booków. W związku z tym po zrównaniu stawek VAT cena detaliczna brutto e-booka pozostała na takim samym poziomie.

Platforma Legimi, oferująca pakiety abonamentowe na książki elektroniczne, nie zapowiada obniżek cen. Jak wskazuje prezes Mikołaj Małaczyński, są ku temu dwa powody.

Po pierwsze, nasi główni dostawcy podnieśli ceny netto, a te dla nas są kluczowe. Drugi powód to fakt, że z klientami zawieramy umowy na stałe miesięczne opłaty w kwotach brutto i gwarantujemy ich niezmienność przez cały okres trwania umowy, a zatem jakiekolwiek zmiany w VAT – czy to na korzyść klienta, czy na korzyść sprzedawcy – nie mogą się odbić na realnym koszcie dla klienta.

Reklama

Mikołaj Małaczyński podkreśla też, że Legimi od dłuższego czasu nie podnosi cen, a jednocześnie systematycznie i znacząco poszerza zasoby książkowe.

E-booki kosztują za dużo?

Należy więc zadać sobie pytanie postawione wyżej. Cena książek papierowych (w zależności od wydania) to około 30–45 złotych, a e-booków – ok. 20–35 złotych. To sporo, szczególnie jeśli porównamy ten koszt do średniego krajowego wynagrodzenia.

Co na to wydawcy? Czy uważają, że książki elektroniczne są za drogie?

W stosunku do siły nabywczej? Tak. Tak samo jak drogie są książki papierowe, bilety do kina, na koncert czy do teatru. Niestety nie jesteśmy zamożnym społeczeństwem, a kultura jest raczej w Polsce droga. A czy drogie w stosunku do ich odpowiedników tradycyjnych? Nie. W dalszym ciągu, nawet po zmianie VAT-u, e-booki można kupić w większości przypadków dużo taniej niż książki papierowe – komentują pracownicy wydawnictwa Rebis.

Podobnego zdania jest Krzysztof Grudziński z Marginesów. „Cena e-booka jest pochodną ceny książki papierowej – jeśli uwzględnimy w niej także koszty produkcji, promocji, dystrybucji i tantiem, to uważam, że nie jest ona wysoka”.

Zastanawiam się, dlaczego nikt jeszcze nie zapytał, jak to się dzieje, że e-booki są takie tanie. (śmiech) A już zupełnie poważnie – jeżeli uwzględnimy realną cenę, jaką płacimy za e-booki, to moim zdaniem zdecydowanie nie są za drogie. O cenie powinno się też zawsze rozmawiać w odniesieniu do innego produktu. Jeżeli średnia kawa w sieciowej kawiarni kosztuje 15 zł, a e-booka w promocji kupimy poniżej 20 zł, to ta relacja jasno przedstawia wysokość ceny książki elektronicznej – konkluduje Paweł Polański.

Przyszłość e-książek

Jak wynika z rozmów, obniżki są możliwe. Wydawcy nie są jeszcze pewni, czy ewentualny spadek cen obejmie również tytuły wydane przed obniżką VAT-u, czy tylko te, które pojawiły się na rynku po 1 listopada. Paweł Polański szacuje, że większą zmianę być może zobaczymy w przyszłym roku, gdy wydawcy będą mogli inaczej zaplanować koszty i przychody. Podobnie mówi też jeden z wydawców, zapytany o komentarz.

Do tej pory jako wydawcy mieliśmy ograniczone możliwości stosowania elastyczniejszej polityki cenowej na e-booki – teraz pojawia się możliwość zmodyfikowania dotychczasowej strategii. Ujawni się też prawdopodobnie potrzeba uzgodnienia nowych zakresów współpracy z dystrybutorami. Obok dominujących na rynku krótkookresowych akcji promocyjnych, wypracowane prawdopodobnie zostaną inne formy zachęt cenowych. Przemyślenia wymagać też będzie sposób ich komunikowania. Obniżka stawki VAT otwiera drogę do odważniejszego myślenia o różnicowaniu strategii cenowych na e-booki.

Jednak czy ewentualna niższa o kilka złotych cena e-booków może wpłynąć na zwiększenie popularności książek elektronicznych w naszym kraju? Wydawcy szacują udział e-booków w rynku książki na około 5-9%. Panuje przeświadczenie, że czytelnicy są podzieleni na zwolenników czytników i papieru, jednak w internetowej ankiecie lubimyczytać.pl sprzed trzech lat użytkownicy wskazali, że w poprzednim roku aż 16,44% z nich przeczytało ponad 20 e-booków, a zapewne od tego czasu książki elektroniczne przekonały do siebie kolejnych czytelników.

Ważną kwestią, wpływającą na rynek e-książek, jest również legalność plików. Mówi o tym prezes Woblinka.

Sprzedaż e-booków dość dynamicznie rośnie, ale ciągle jednak jest to jednocyfrowy udział w całości rynku. Statystyki zaniża też oczywiście nielegalny obrót plikami. Piractwo wszelkiego typu ma bardzo istotny wpływ na kształt rynku, w tym również na podejście wydawców i ceny e-booków. Na szczęście od pewnego czasu ludzie rozumieją, że to po prostu kradzież, a dodatkowo zwyczajnie wstyd przyznać się w towarzystwie, że ktoś pobiera nielegalnie pliki.

Kto na tym zarobi?

Wszystkie kwestie finansowe sprowadzają się do jednego pytania – komu zmiana VAT-u przyniesie korzyść? Paweł Polański prognozuje, że dodatkowa przestrzeń marży, która powstała po obniżeniu stawki, rozłoży się na wszystkich uczestników rynku: od autora przez wydawcę aż po czytelnika. Wtóruje mu Mikołaj Małaczyński, który zaznacza, że obecnie Legimi korzyść płynącą z obniżki VAT-u przekazuje wydawcom.

Można spodziewać się, że dzięki temu skorzystamy wszyscy – mówi. – Autor być może wynegocjuje odrobinę lepsze stawki za e-booki, a przecież coraz więcej autorów samodzielnie wydaje książki elektroniczne. Wydawca będzie miał większe budżety na promocję i plany wydawnicze. Czytelnik i księgarnia – więcej dobrych książek do wyboru.

Obniżenie VAT-u na książki może wydawcom zapewnić chwilę oddechu w napiętej do tej pory sytuacji i pozytywnie wpłynąć na cały rynek książki, jednak będzie to proces. Obecnie obserwujemy jego początki. Pozostaje nam wierzyć, że z czasem korzyści rozciągną się na wszystkich zainteresowanych, nie wyłączając pisarzy i czytelników. Tymczasem to, co nam pozostaje, to czytać dalej – oczywiście z legalnych źródeł.

Reklama

komentarze [55]

Sortuj:
85
23
25.11.2019 09:50

Najwyższym kosztem jaki płacę obecnie za czytanie nie jest cena w zł, ale mój czas. Pieniędzy mamy coraz więcej, czasu coraz mniej. Zwróćcie uwagę jak wielu uczestników tej dyskusji otwarcie przyznaje się do kupowania i nieczytania. Pieniądze są, czasu nie ma. Z czytaniem konkuruje film, muzyka, sport... Kosztują. Masę czasu.
Nie kupię więcej tańszych e-booków. Zwyczajnie...

więcej

33
13
24.11.2019 18:33

Z uwagi na to że dużo podróżuję książki w wersji elektronicznej są dla mnie wybawieniem od dobrych kliku lat. Niestety NIE zdarzyło mi się żeby książka elektroniczna którą kupuję była TAŃSZA od dostępnej wersji papierowej - zawsze gdzieś istnieje księgarnia z książkami papierowymi która ma jakąś wyprzedaż i są to duże przeceny, w wersji elektronicznej już tak dobrze nie...

więcej

117
7
23.11.2019 21:43

Dużo taniej jest kupować wersje papierowe. Wystarczy poszukać używanych w swoim mieście i odebrać osobiście.
W ten oto sposób, większość książek kupimy po 10-20zł.


0
0
23.11.2019 18:44

Największym problemem polskich wydawnictw jest to, że po macoszemu traktują oryginalne przejawy twórczości, przez co nie największym poblemem jest opłacalność, rentowność e-booków w stosunku do wydań papierowych, ale pewnego rodzaju kompleks wydawniczy, który pociąga za soba kompleks czytelnika, które to następnie rzutują na polskich pisarzy wałęsających się albo od...

więcej

24
4
23.11.2019 14:31

Ciekawe: "Krzysztof Grudziński, prezes Marginesów, potwierdza, że jego wydawnictwo uwzględnia w ramach przygotowania e-booka te same koszty, które obowiązują przy książce tradycyjnej – czyli redakcję, tłumaczenie, promocję, dystrybucję". Jakim cudem - kolejna redakcja, skoro już została zrobiona, jakie tłumaczenie, skoro już jest? Promocję? Dystrybucję? Jedynie autor...

więcej

1827
270
23.11.2019 13:26

A mnie się wydaje, ze e-booki od obniżenia vat-u nawet podrożały! Nie kupuję książek tylko dlatego, że są na promocji, tylko to, co mnie interesuje. A na to akurat promocji nie ma. Całe szczęście moja biblioteka coraz szybciej kupuje nowości.


638
57
23.11.2019 11:47

Problem niskiej popularności e-booków zostałby rozwiązany, gdyby istniała korzystna oferta abonamentu. Pisałem o tym samym w temacie piractwa książkowego. Świat idzie w kierunku abonamentów na kinematografię, muzykę i rynek książkowy powinien brać tu przykład.
I tak, zdaję sobie sprawę z istnienia Legimi, ale niestety daleko im do doskonałości. Oferta abonamentu wydaje się...

więcej

2065
2
24.11.2019 20:46

Pomogę. tu lista aubonamentu na audiobooki https://lifegeek.pl/aplikacje-do-sluchania-audiobookow/ storytel i empik mają też ebooki. Poza tym legimi szybko reaguje na zgłoszone problemy przez fb. 2) coś nie do końca doczytałeś na czytniki z androidem jest cały abonament tak samo telefon, tablet, na kindle tylko niektóre pozycje( nie mam kindle nie interesowałam się tym)


638
57
25.11.2019 06:58

Storytel i Empik mogą mieć e-booki, ale ją pytam o abonament.
Ja mam Kindle od lat i nie zamierzam zmieniać. Czytanie e-bookow na smartfonie/tablecie/komputerze to katorga, dawno się od tego odzwyczaiłem. Z tego co widziałem, przy każdej pozycji mają listę urządzeń na które książkę da się pobrać i za każdym razem lista ta była inna. Na Kindle wiele interesujących mnie...

więcej

2065
2
25.11.2019 15:00

Mają ebooki w abonamencie (czy ja piszę nie wyraźnie?)tyle, że nie na kindle. KIndle ma swoje własne oprogramowanie, które nie pozwala na innym na zmiany (jak legimi to obeszło nie wiem). Tu masz Kindle unlimited opisany https://www.amazon.com/kindle-dbs/hz/subscribe/ku?shoppingPortalEnabled=true


223
178
22.11.2019 13:58

Dla mnie te całe ebooki mogą nie istnieć. Wystarczająco dużo czasu społeczeństwo siedzi przed tv, z nosem w telefonie i laptopach. Prawdziwi czytelnicy sięgną po papier :)


1085
487
24.11.2019 20:34

A na czym polega wyższość pochylania się nad zbiorem kartek nad pochylaniem się nad czytnikiem elektronicznym?


2065
2
24.11.2019 20:36

Jak dla mnie papier powinien być używany tylko w toalecie. Pozdrawiam


223
178
25.11.2019 08:49

Każdy ma swoje zdanie na ten temat. Ja nigdy nie sięgne po ebooki bo wolę prawdziwe kartki :)


47
0
27.11.2019 12:09

Cóż za autorytaryzm... "Dla mnie mogą nie istnieć" - OK, nikt nikogo nie zmusza, nie chcesz, nie używaj. "Prawdziwi czytelnicy sięgną po papier" - wow... zatkało mnie. Kto definiuje prawdziwego czytelnika? Ty?

Ja jestem czytelnikiem - mam nadzieję, że prawdziwym, a nie takim... wymyślonym albo wirtualnym i nie wyobrażam sobie życia bez czytnika e-booków. Do tego chmura,...

więcej

184
16
20.11.2019 14:28

Pracuję w zagranicznym wydawnictwie i trochę znam się na rynku książek. To, co w artykule jest zupełnie pominięte, a jest dość kosztochłonne, to produkcja - zarówno wydań papierowych, jak i e-booków. Prawda jest taka, że w Polsce e-booki są stosunkowo drogie, dlatego, że przy produkcji danego tytułu nie myśli się o e-książkach, a dopiero potem na siłę konwertuje, sprawdza...

więcej

466
151
20.11.2019 09:45

Absurdalny artykuł. Wielokrotnie zdarzało mi się kupować papierowe "wydania kieszonkowe" książki w cenie 10-15 zł, gdzie e-book był to koszt 25-30 zł. Twierdzenie, że wielkodusznie wydawcy brali wysoki VAT na siebie i sami za niego płacili jest po prostu śmieszne. Kupionych e-booków mam dosłownie kilka, upolowanych na promocjach, gdzie papierowe wersje książek są...

więcej

zgłoś błąd