Reklama

Czytamy w weekend

LubimyCzytać
06.09.2019

Pierwszy wrześniowy weekend nadszedł wraz z nieznacznym obniżeniem temperatury, ale od jutra prognozowane są już opady deszczu. Nam to niestraszne, bowiem planujemy zatopić się w lekturze takich książek, które skutecznie przeniosą nas do światów opisanych na ich kartach. Taką jesień da się lubić!

W ten weekend będę dalej czytać „Zakochania” Javiera Maríasa – książkę, z którą zaznajamiam się już od jakiegoś czasu.

Ta pozycja to dla mnie intelektualna i emocjonalna uczta. Celowo wydłużam czas do jej skończenia.

Główną bohaterką jest młoda dziewczyna, pracownica wydawnictwa. Codziennie rano chodzi do kawiarni i obserwuje pewną parę, a dokładniej małżeństwo. Przypadek sprawi, że ich losy się splotą.

„Zakochania” to snute przez bohaterów wywody, refleksje i myśli na temat tego, co najistotniejsze. Czytam kilka zdań, zamykam książkę i smakuję przeczytane fragmenty. Potoczyste frazy, zdania tasiemce, analizy relacji damsko-męskich, a wszystko to napisane pięknym, poetyckim językiem.

Chciałabym, żeby spotkanie z Maríasem nigdy się nie skończyło, a gdy jednak nadejdzie kres tej lektury, to wiem, że będę do niej wracać.

Czasami jest tak, że szukam do przeczytania książki dynamicznej. Nie zawsze mam chęć brnięcia przez kolejne strony długich wstępów w oczekiwaniu na zawiązanie intrygi. Tak jak w kinie wolę mieć chwilę oddechu i szybkie filmy akcji nie goszczą w moim odtwarzaczu, tak w książkach lubię po prostu podążyć za wydarzeniami. Szukam wtedy takiej pozycji, która mnie porwie od samego początku, w której fabuła będzie przyspieszała na kolejnych stronach, a zwroty akcji będą galopowały ze zdania na zdanie. Chcę, by się działo tu i teraz; żebym zrobił sobie kubek herbaty i zapomniał go dopić, bym o 1 w nocy okłamywał sam siebie, że „jeszcze tylko jedna strona i naprawdę już kończę, i położę się, i wyśpię”, a od rana żebym zamiast talerza do porannej owsianki szukał odłożonej wieczorem książki. Czy taką pozycją będzie „Tak cię straciłam” Jenny Blackhurst? Po zapoznaniu się z opiniami użytkowników naszego serwisu mogę wywnioskować, że jest na to duża szansa. Odpowiedź poznam po weekendzie. 

W tym roku jesień przyszła dla mnie bardzo szybko. Organizm od ponad tygodnia jęczy: wkładaj we mnie więcej czekolady, kobieto! Do tego coraz częstsze popołudniowe drzemki i najważniejsze – brak jakiejkolwiek chęci na czytanie. Gdy inni cieszą się na dłuższe jesienne wieczory, by zakopać się pod kocem z dobrą powieścią i kubkiem gorącej herbaty w ręku, ja tak nie potrafię. Jesień to dla mnie od zawsze pora roku, gdy z książkami jest mi nie po drodze.

Próbowałam już różnych sposobów, by przechytrzyć okołojesienną chandrę. Najskuteczniejszym z nich są… zbiory opowiadań. Krótkie, zwarte historie, których czytanie zajmuje maksymalnie 15 minut, doskonale „oszukują” mój mózg. Wymagają skupienia tylko na chwilę i nie muszę śledzić kilkusetstronicowej fabuły.

Dlatego w najbliższy weekend zamierzam sięgnąć po „17 podniebnych koszmarów”. W tym zbiorku znajdują się opowieści grozy bazujące na lęku przed lataniem. Czekam na turbulencje, burze z piorunami i spadki z olbrzymich wysokości. Pewnie jak w każdym zbiorze opowiadań znajdą się teksty lepsze i gorsze, bardziej i mniej w moim stylu. I jak w każdym, na pewno znajdzie się perełka, która przerazi mnie do szpiku kości. Strach się bać!

Reklama

komentarze [187]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2463
4
06.09.2019 12:56

Zapraszamy do dyskusji.


679
218
06.09.2019 16:05

 Musimy porozmawiać o Kevinie Musimy porozmawiać o Kevinie


823
109
06.09.2019 16:11

Uwielbiam tę książkę i adaptacje filmową:)


320
93
06.09.2019 21:21

Książki nie czytałem, ale film widziałem dawno temu i zrobił na mnie wrażenie, szczególnie rola Tildy Swinton.


2813
855
07.09.2019 02:30

Jedna z najlepszych książek jakie czytałam, a z pewnością najlepszy thriller! Na film jak na razie "poluję"...


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

1879
8
06.09.2019 16:05

Dzisiaj skończyłam:
 Swing Time Swing Time
ale, niestety, nie przypadła mi do gustu :(

Dzisiaj zacznę i planuję skończyć:
 Szamański blues Szamański blues

I może uda mi się jeszcze znaleźć czas na:
 Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom XV

więcej

1879
8
08.09.2019 13:31

Czas na Re: Zero udało mi się znaleźć, i już jest za mną, więc na pewno zabiorę się jeszcze za:
 Szamańskie tango Szamańskie tango


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2771
14
06.09.2019 16:07

 Pestki Pestki  Mazel tow. Jak zostałam korepetytorką w domu ortodoksyjnych Żydów Mazel tow. Jak zostałam korepetytorką w domu ortodoksyjnych Żydów
 Apartament w Paryżu

więcej

968
243
06.09.2019 16:08

Padło na  Pozdrowienia z Londynu Pozdrowienia z Londynu


823
109
06.09.2019 16:10

Rezygnuję ze wszystkich zaczętych lektur na rzecz
 iGen iGen
Która mnie niezwykle zainteresowała od pierwszych stron:)


1342
69
06.09.2019 16:12

Utknęłam 🙈
 Złota klatka Złota klatka


2654
544
06.09.2019 19:53

Nie dziwię się.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

201
33
06.09.2019 16:13

 Uwolniona. Jak wykształcenie odmieniło moje życie Uwolniona. Jak wykształcenie odmieniło moje życie


841
153
06.09.2019 16:15

 Droga ucieczki Droga ucieczki


460
53
06.09.2019 16:16

Kontynuuję  Sedinum. Wiadomość z podziemi, ale raczej jestem zawiedziona, niechętna i zła, bo treść tej książki to jedna wielka ekspozycja nudna jak but!


zgłoś błąd