„David Copperfield“ z koła podbiegunowego

LubimyCzytać
13.05.2019

Niesamowitą historią może poszczycić się egzemplarz „Davida Copperfielda” będący w posiadaniu Muzeum Charlesa Dickensa w Londynie. W końcu mało która książka miała przyjemność podbijać biegun południowy.

Kiedy wyprawa Terra Nova legendarnego kapitana Roberta Scotta zmierzała na biegun południowy w celu zdobycia go jako pierwsza na świecie, na pokładzie biorących w niej udział statków znajdowały się tylko trzy książki. Jedną z nich była powieść „David Copperfield” Charlesa Dickensa. Podczas gdy członkowie ekspedycji byli uwięzieni w lodowej jaskini przez 60 dni, co wieczór głośno odczytywali kolejny rozdział z książki. Wspólne czytanie pozwoliło im utrzymać morale i zabić nudę powodowaną oczekiwaniem na lepszą pogodę. Konstrukcja „Davida Copperfielda”, z licznymi zawieszeniami akcji, umożliwiła utrzymanie ich w skupieniu i w napięciu. Tylko uwięzionym w jaskini śmiałkom udało się ujść z życiem z Antarktyki. Przywieźli oni do Nowej Zelandii liczne fotografie, wspomnienia kapitana Scotta, a także ów egzemplarz powieści Dickensa.

Brytyjczycy, którzy na przełomie wieków wraz z Royal Geographic Society wysyłali liczne wyprawy eksploracyjne w najróżniejsze zakątki świata, zawsze dbali o książki na pokładzie. Ekspedycja sir Johna Franklina, która kierowała się w stronę Arktyki, zabrała ze sobą pokaźną bibliotekę. Wśród przeszło tysiąca pozycji zaokrętowane zostały takie powieści, jak Dickensowskie „Klub Pickwicka” i „Nicholas Nickleby”.

Poplamiony od używanych do czytania lamp olejowych i do tej pory charakterystycznie pachnący rybami i dymem egzemplarz po wyprawie Roberta Scotta został przekazany do Muzeum Charlesa Dickensa. Po przeszło 100 latach zostanie wystawiony przez londyńskie muzeum pośród wielu innych eksponatów dla publiczności podczas otwierającej się 14 maja wystawy „Global Dickens: For Every Nation Upon Earth”.

Reklama

komentarze [2]

Sortuj:
Aby napisać wiadomość zaloguj się
fossa 13.05.2019 17:03
Czytelnik

Pierwsze słyszę od tym Davidzie Cooperfieldzie, w dodatku czytanym co wieczór. Ani Scott ani pozostali w ogóle nie wspominają o tym. Wątpie też, że zabrali jakoby TRZY książki, bo znane jest zdjęcie Scotta z tej ekspedycji na tle całkiem pokaźnej biblioteczki. Może chodzi o powieści, ale i tak raczej mieli bogaty księgozbiór, bo inaczej umarliby tam z nudów przez te lata.

...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
LubimyCzytać 13.05.2019 14:10
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd