Więcej niż zwykły dziennik

LubimyCzytać
09.05.2019

Kto z nas nie prowadził nigdy pamiętnika? W szkole podstawowej czy na początku liceum zapełnialiśmy kolejne strony wydarzeniami z naszego życia i ważnymi przemyśleniami. Jesteśmy jednak przekonani, że żaden z tych dzienników nie był tak piękny jak ten, który prowadziła Frida Kahlo.

Najbardziej znana ze swoich autoportretów meksykańska malarka prowadziła swój pamiętnik przez ostatnie 10 lat życia. Jego karty zamalowane są pełnymi ekspresji rysunkami, krótkimi wierszami i przemyśleniami. Możemy prześledzić jej burzliwy związek z malarzem Diego Riverą i towarzyszące mu rozterki życiowe. Kahlo odnosi się także do swojej choroby, która pod koniec życia przykuła ją do wózka inwalidzkiego.

„The diary of Frida Kahlo. An intimate self-portrait” pełni funkcję specyficznego szkicownika. Chociaż nie poznajemy w nim postępów prac nad kolejnymi obrazami słynnej malarki, to Frida Kahlo pozwala nam wniknąć w głąb swojego procesu myślowego i artystycznego. Malarka traktowała swój dziennik jako miejsce, gdzie może dać upust buzującym emocjom. Dla Fridy Kahlo jej pamiętnik nie jest dziełem skończonym, ale tylko niewinną zabawą z formą. Elementy typograficzne mieszają się z rysunkami, niektóre obrazy powstają jeden na drugim. Charakterystyczna dla Fridy feeria barw pojawia się nawet na stronach pokrytych tylko tekstem, na których Meksykanka chętnie używa różnych kolorów tuszu.

Wklejane pocztówki, miniplakaty, trochę rozlanego atramentu, wokół którego powstawały kolejne rysunki. Zwierzęta obok aktów i odniesień do rewolucji komunistycznej; martwa natura, a parę stron później ludzki szkielet w sukience. Wszystko to w różnorodnych technikach graficznych. Niczym nieskrępowana wolność tworzenia, dzięki której poznajemy meksykańską artystkę w pełniejszy sposób niż tylko poprzez jej malarstwo. Jej pamiętnik będzie wspaniałym uzupełnieniem takich biografii, jak „Frida. Życie i twórczość Fridy Kahlo” i „Frida Kahlo prywatnie”.

Dzisiejsi twórcy lubują się w art bookach. Przygotowują je w sposób w pełni zorganizowany, profesjonalny i zaplanowany. Artystyczny dziennik, który prowadziła Frida Kahlo, pokazuje, że odrobina szaleństwa i pójścia na żywioł nikomu nie zaszkodzi. A wręcz przeciwnie.

Reklama

komentarze [12]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2467
4
09.05.2019 11:07

Zapraszamy do dyskusji.


3722
3484
09.05.2019 15:35

Ja widać,jestem inny.Bo ja nie miałem ani pamiętnika,a teraz nie mam bloga


2683
556
09.05.2019 16:33

Ja też nigdy nie pisałam pamiętnika i nie odczuwałam takiej potrzeby.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2683
556
09.05.2019 16:35

Wspaniałe dzieło. Szkoda, że nie można go przetłumaczyć na język polski.


32
32
09.05.2019 17:09

Prawdziwe szaleństwo. Szkoda, że rzadko pozwalamy sobie na nie. Miałam tylko jeden pamiętnik z wpisami. Najlepsza pamiątka ze szkolnych lat.


1367
143
09.05.2019 17:31

Nie pisałam pamiętnika, nie mam bloga (lc to jedyna moja aktywność na portalach powszechnie uznawanych za społecznościowe). Pamiętniki i dzienniki się fajnie czyta np. Adriana Mole'a!


521
67
09.05.2019 20:20

Dzięki prowadzonemu kiedyś blogowi poznałam mojego męża. :)


1947
1219
10.05.2019 16:46

To mus8i być ciekawa i romantyczna historia. Ja dzięki blogowi i LC poznałam serdecznych przyjaciół.


521
67
10.05.2019 17:47

No, całkiem romantyczna. :)


1947
1219
10.05.2019 17:50

A byliście z jednego miasta, czy z różnych końców Polski?


521
67
10.05.2019 17:51

Dzieliło nas ponad 500 km. Mąż przeprowadził się w moje strony.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

1947
1219
10.05.2019 16:47

Bloga niedawno zamknęłam na amen po 4 latach codziennego prowadzenia. To bardzo wciągające zajęcie, takie odkrywające z siebie.


zgłoś błąd