Czytamy w weekend

LubimyCzytać
22.03.2019

Oto upragniony pierwszy weekend wiosny! Większość z nas spędzi go pewnie aktywnie, np. łapiąc ciepłe promienie słońca podczas spaceru po parku. Jednak my, nieuleczalne mole książkowe, czekamy na weekend, myśląc tylko o wybranej lekturze. Iza wróci do jednej z najlepszych książek ubiegłego roku, Agnieszka odda się badaniu zawiłości umysłu jednego z największych badaczy XX wieku, a Ewa sprawdzi, czy głośny ostatnio thriller naprawdę mrozi krew w żyłach.

Mojemu przedwiośniu towarzyszył stan przytłoczenia książkami. Piętrzyło się ich dookoła tyle, że zupełnie nie wiedziałam, po które sięgać i w jakiej kolejności. Zaczynałam czytać, odkładałam, zaczynałam, odkładałam i tak w kółko. W końcu powiedziałam stop i przerzuciłam się na seriale i kino. Potrzebowałam oddechu. I nagle, z nadejściem pierwszych dni wiosny, poczułam głód. Mój wzrok powoli padał na kolejne tytuły, umysł filtrował wiadomości o nowościach, przeczesywałam lubimyczytać.pl czytając kolejne opinie  – i już wiedziałam, że przerwa w czytaniu nie potrwa długo. Postanowiłam na chwilę cofnąć się do roku 2018 i wybrać bardzo wysoko ocenianą przez czytelników książkę (nota bene nominowaną w Plebiscycie Książka Roku 2018) – „Wielka samotność” Kristin Hannah. Ufam ocenom czytelników i użytkowników naszego serwisu, więc spodziewam się dobrej powieści, która rozbudzi we mnie wiosenną miłość do książek.

Ten weekend (i z pewnością kolejny) spędzę z pokaźną biografią jednego z największych umysłów XX wieku – Enrica Fermiego.

Jeśli zapytamy przypadkowych ludzi, jakich słynnych naukowców znają, w pierwszej kolejności usłyszymy: Einstein. Spodziewam się, że niektórzy wymienią też Hawkinga, Curie-Skłodowską i Darwina. Ale czy wśród wymienianych usłyszymy nazwisko Enrica Fermiego?

Był postacią nietuzinkową. Zainicjował proces reakcji łańcuchowej. Uczestniczył w projekcie Manhattan przy tworzeniu amerykańskiej broni jądrowej. Otrzymał Nagrodę Nobla z fizyki. Na jego cześć nazwano cząstki (fermiony), jednostkę długości (fermi) i amerykański ośrodek badawczy (Fermilab). Ale co ważniejsze, był ostatnią osobą, która o fizyce wiedziała wszystko. Rozumiał mechanikę kwantową, choć jak powiedział kiedyś Richard Feynman: „Ktokolwiek mówi, że rozumie mechanikę kwantową ten albo kłamie, albo jest szalony”. Kim był Enrico Fermi? Czy zachwycę się nim tak, jak kiedyś zachwyciłam się Feynmanem? (Którego wtrącam w „Czytamy w weekend”, gdy tylko mogę – wybaczcie, ale ja naprawdę go uwielbiam!).

Jeszcze w szkole podstawowej usłyszałam, że fizyka jest bardzo trudna (!) i że kierunki ścisłe nie są dla dziewczynek (!). A potem poznałam wspaniałych popularyzatorów fizyki (zobaczcie choćby książki i wykłady Feynmana, Sagana, Micho Kaku, Hawkinga czy ostatnio popularnego Neila deGrasse’a Tysona) i okazało się, że w podstawówce jednak się nie znali, a fizyka czy matematyka są po prostu piękne. Mam nadzieję, że już w najbliższy weekend Fermi dołączy do grona moich ulubionych naukowców.

Wariat. Czubek. Świr. Takie synonimy – jak się zdążyłam przekonać, przeczytawszy kilka pierwszych rozdziałów „Pacjentki” – często pojawiają się w debiucie powieściowym Alexa Michaelidesa. Jego głównymi bohaterami są bowiem przebywająca w zakładzie dla psychicznie chorych Alicia oraz Theo – terapeuta, który sam niekiedy wątpi we własne zdrowe zmysły. Skąd bierze się szaleństwo? Czy winni temu są nie dość otaczający nas opieką i miłością rodzice? A może każdy ma w sobie ziarenko obłąkania i od warunków, w jakich spędzamy dorosłe życie, zależy, czy nie dojdzie do żadnego „wypadku”, jak stało się w przypadku Alicii? To, co wiem z pewnością, to że „Pacjentka” skutecznie wciąga w mroczny świat szpitala psychiatrycznego, zagadek z przeszłości i tajemnicy morderstwa. Psychologiczny thriller roku? Sprawdzę w weekend!

Reklama

komentarze [239]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2467
4
22.03.2019 14:00

Zapraszamy do dyskusji.


757
212
22.03.2019 16:01

 Z zimną krwią Z zimną krwią

:)


972
250
22.03.2019 16:01

Na studiach towarzyszyć mi będzie  Nielubiana Nielubiana


410
348
22.03.2019 16:03

Na razie jestem w Wietnamie:
 Hue 1968. Wietnam we krwi Hue 1968. Wietnam we krwi
A potem powrót do Polski:
 Złota. Legenda Haliny Konopackiej Złota. Legenda Haliny Konopackiej


1577
349
22.03.2019 16:06

W weekend wchodzę z  Randka z Hugo Bosym Randka z Hugo Bosym a potem  Swatanie dla początkujących Swatanie dla początkujących i  Drive Drive
...

więcej

1547
632
22.03.2019 16:07

 Zabójcza sprawiedliwość Zabójcza sprawiedliwość oraz  Druga połowa nadziei Druga połowa nadziei


215
44
23.03.2019 09:37

Zabójcza sprawiedliwość
Zapowiada się całkiem ciekawie. Miłego weekendu😃


1547
632
23.03.2019 10:35

@Tazio15 - byłam na końcówce i już skończyłam, po trudach. Nie okazała się to, niestety, mocno interesująca lektura.


215
44
23.03.2019 11:18

Ech. A już się nakręciłem. No nic. Jak już mówimy o pozycjach w klimacie science-fiction, to polecam pozycję, którą czytałem jakiś czas temu, gdy jeszcze nie miałem tutaj konta.  Droga do Nidaros Droga do Nidaros
Po prostu coś pięknego😃


1547
632
23.03.2019 12:01

Dzięki, na pewno kiedyś spróbuję! Jeszcze nie miałam przyjemności poznać twórczości pana Pilipiuka. Tak samo jak się waham z Dukajem czy Herbertem. Może kiedyś się odważę!


215
44
23.03.2019 13:28

Dwóch ostatnich nazwisk zabardzo nie kojarzę, ale pana Pilipiuka polecam z czystym sumieniem😃


6214
476
23.03.2019 23:50

Piliuk, zwłaszcza powieści, to bezwartościowa pulpa. A Dukaj do Pilipiuk ma się tak jak nowe Lamborghini do starej Łady.


215
44
24.03.2019 07:33

@Fidel-F2 Są gusta i guściki. Swoją drogą bardzo ciekawe porównanie😃


6214
476
24.03.2019 12:36

Tu nie chodzi o gusta. Pilipiuk ma pióro lekkie lecz bez żadnej elegancji a pisze powieści-szmiry. Czasem trafia mu się ładne opowiadanie. Zasadniczo to klepacz pulpowych opowiastek bez specjalnego polotu. Dukaj to zupełnie inna kultura literacka. Język elegancki, warstwa intelektualna/filozoficzna niebywałego poziomu, niesamowita wyobraźnia.


1547
632
24.03.2019 13:26

Mój błąd, nie miałam w zamiarze tu nikogo twórczości porównywać, tym bardziej, że żadnego z panów nie znam. Wyraziłam tylko swoją obawę przed pewnymi nazwiskami, które gdzieś zwykle się przewijają na mojej drodze, a po których twórczość nie miałam jeszcze okazji, czy też lękam się sięgnąć.


215
44
24.03.2019 14:21

@Villiana Pewnie każdy zna jakieś nazwiska autorów, po których boi się sięgnąć. To naturalne😃


6214
476
24.03.2019 15:53

A czego tu się bać? Ja tam brałbym garściami, tylko mi czasu brak.


215
44
24.03.2019 17:46

Np. Stylu pisania danego autora. Czytelnik, który lubi lekkie pióro raczej nie rzuci się z entuzjazmem do tytułów Lema, albo Głuchowskiego. Prawda?


6214
476
24.03.2019 18:20

Chyba nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc "lekkie pióro". Poza tym, stawianie Lema i Głuchowskiego w jednym rzędzie, nie bardzo mieści mi się w głowie.


215
44
24.03.2019 20:09

Lekkie pióro, czyli sposób pisania. Czytałem kiedyś dwie książki Lema i powiem szczerze, że lekko nie było. Co do Głuchowskiego, to mam na oku jeden tytół, ale nie wiem, czy to nie za duży kaliber. Nie lubię zaczynać jakiejś pozycji, by później odłożyć ją nie przeczytaną nawet w połowie. Wiem, że takie porównanie zabardzo nie pasuję, ale inne nazwiska nie przyszły mi do głowy.


6214
476
24.03.2019 20:31

Głuchowski to nie żaden kaliber, to literacki kapiszon. Bardziej stosowny byłby "tytuł".


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

1543
5
22.03.2019 16:08

Mam nadzieję dokończyć książkę  Świat bez końca Świat bez końca :)


467
0
22.03.2019 16:09

 Harry Potter i Przeklęte Dziecko Harry Potter i Przeklęte Dziecko


463
53
22.03.2019 16:10

 Immunitet i  Ale musicale! Złote stulecie: 1918–2018. Zaczytanego!


847
154
22.03.2019 16:15

 Trzynasta opowieść Trzynasta opowieść


zgłoś błąd