Uwielbiam pisać thrillery psychologiczne – mówi Lauren North, autorka powieści „Zdrada doskonała“

LubimyCzytać
20.07.2020

„Zdrada doskonała” to debiutancka powieść Lauren North. Brytyjska pisarka ujawnia skad czerpała inspiracje do wymyślenia bohaterów swojej powieści i dlaczego akcja powieści została ulokowana w podlondyńskiej miejscowości. Zdradza również, jak znajomość psychologii wpłynęła na jej pisarstwo.

Uwielbiam pisać thrillery psychologiczne – mówi Lauren North, autorka powieści „Zdrada doskonała“

Lauren North, Zdrada doskonała[OPIS WYDAWCY] Tess jest załamana po niespodziewanej śmierci męża. Pozostał jej już tylko syn Jamie – zrobiłaby wszystko, aby go chronić, ale w tej chwili nie bardzo radzi sobie z życiem. Wszystko się zmienia, kiedy do drzwi ich domu puka Shelley, która zajmuje się pomaganiem osobom zmagającym się z utratą kogoś bliskiego. Wyrozumiała i życzliwa kobieta obiecuje, że pomoże Tess przetrwać ten najtrudniejszy okres w życiu.

Reklama

Kiedy jednak dochodzi do serii niepokojących wydarzeń i pojawiają się różne pytania w związku ze śmiercią męża, Tess zaczyna podejrzewać, że Shelley może mieć ukryty motyw. Wie, że musi dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo Jamiemu – lecz nigdy jeszcze nie czuła się równie bezbronna. A na dodatek nikt nie chce jej słuchać…

Zdrada doskonała to oryginalny thriller z ciekawie poprowadzoną fabułą. Dajemy się wodzić za nos i na koniec zaskoczyć!

Mikołaj Polański: Na pierwszych stronach czytamy, że Tess – główna bohaterka „Zdrady doskonałej” – jest w szpitalu, została dźgnięta nożem, a jej syn Jamie zaginął. Na dodatek Tess zmaga się ze stratą męża, który zginął w katastrofie lotniczej kilka miesięcy temu. Dlaczego zdecydowałaś się napisac powieść o kobiecie, która boryka się z tak wieloma przeciwnościami losu?

Lauren North: Dobre pytanie! I biedna Tess! Współczuję jej i Jamiemu. Szczerze mówiąc, to nigdy nie zastanawiałam się nad tym, dlaczego Tess spotkało tak wiele przykrości. Na początku, kiedy  planowałam „Zdradę doskonałą”, Tess nie miała depresji, jednak w trakcie pisania „poznałam” bohaterkę i jej smutek ewoluował naturalnie. Czasami miałam problem, by utrzymać wartkość historii, ale przede wszystkim chciałam wiernie oddać stan mojej bohaterki.

Z wykształcenia jesteś psycholożką. To czuć w „Zdradzie doskonałej”. Jak bardzo znajomość psychologii wpłynęła na Twoje pisarstwo?

Myślę, że ze względu na moje studia zależało mi na tym, aby rzetelnie oddać psychologiczne zagadnienia poruszane w „Zdradzie doskonałej”, dlatego zrobiłam w tym kierunku spory research. Dużo również czytałam osobistych relacji osób, które znalazły się w podobnej do Tess sytuacji. Nadal trzymam podręczniki do psychologii na półce i lubię je przeglądać.

Pięknie napisana powieść psychologiczna, ukazująca siłę miłości w starciu z dramatyczną stratą. Od pierwszej strony uległam nastrojowi nadchodzącej katastrofy, razem z Tess usiłowałam zrozumieć, co się dzieje w jej życiu. Lauren North błyskotliwie ukazuje lęki, panikę i poczucie zagubienia Tess – przez całą książkę kibicowałam jej bohaterce. Zakończenie jednocześnie wstrząsa i wzrusza. - Mary Torjussen, autorka „Dziewczyny, którą byłam”

A skąd czerpałaś pomysły na bohaterów? Bo w „Zdradzie doskonałej” są oni bardzo różnorodni. Tess jest pogrążona w depresji, Shelley jest śmiała i chętna do pomocy, Ian jest raczej wycofany i tajemniczy…

Postać Shelley powstała w opozycji do Tess, aby pokazać, jak różnie ludzie radzą sobie ze smutkiem, zarówno tym chwilowym, jak i długoterminowym. Tak intensywna i nachalna bohaterka, służyła mi również do wzmocnienia fabuły. Dzięki Shelley historia stała się bardziej angażująca.
Ian [szwagier Tess, przyp. red.] także zmaga się na swój sposób ze stratą brata i nie potrafi znaleźć wspólnego języka z Tess. Czasami stara się jej pomóc, ale totalnie nie wie, jak to zrobić, więc robi to źle.

Narracja „Zdrady doskonałej” jest bardzo dynamiczna. Rozdzialy są krótkie, ale dzięki temu bardzo napędzają fabułę. Chce się czytać więcej i więcej. Jaki jest Twój przepis na wciągającą opowieść?

Trudne pytanie, bo to wyszło naturalnie, ale zarazem gdzieś z tyłu głowy myślałam o wartkiej akcji. Dwa razy zmieniałam pierwszą część „Zdrady doskonałej” i dopiero przy trzeciej próbie poczułam, że historia odpowiada temu, co na początku sobie założyłam. Natomiast długość rozdziałów i tempo były czymś, nad czym pracowałam dość intensywnie na etapie redakcji powieści. Z perspektywy czasu wiem, jak ważne jest zwracanie na to uwagi.

A dlaczego akcję „Zdrady doskonałej” ulokowałaś w małym, podlondyńskim miasteczku?

Jednym z kluczowych tematów w książce jest izolacja i odosobnienie. To był mój pierwszy pomysł na „Zdradę doskonałą” – opisać stan osamotnienia. A co, jeśli ty przeniesiesz się do małej miejscowości, w której nikogo nie znasz i nagle przytrafi ci się coś strasznego? Jak sobie wtedy z tym poradzisz?
Na początku książki dowiadujemy się, że Tess przeniosła się z dużego i ruchliwego miasta, gdzie zostawiła mnóstwo przyjaciół, do małej wioski. Na dodatek mieszka w domu, za którym nie przepada. Nie ma w pobliżu przyjaciół ani rodziny. Myślę, że to, w jaki sposób radzi sobie ze śmiercią męża i jak troszczy się o syna, wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby wciąż otaczali ją  przyjaciele i mieszkała w miejscu, gdzie czuje się jak u siebie.
Doświadczyłam podobnego uczucia samotności, kiedy przeprowadziłem się z moją rodziną do małej miejscowości. Moja codzienność stała się dla mnie o wiele trudniejsza. Czułam, że będzie to świetny punkt wyjścia dla „Zdrady doskonałej”.

Urzekający, pełen napięcia thriller, od którego nie można się oderwać – puenta zapiera dech w piersiach. - T.M. Logan, autor bestsellera „Kłamstwa”

Pierwsze recenzje „Zdrady doskonałej” w Polsce są bardzo entuzjastyczne. Wydaje mi się, że w bardzo poruszający sposób opisujesz uniwersalne tematy jak żałoba, smutek, strata, ale także i przyjaźń oraz skomplikowane relacje rodzinne. To trafia do czytelniczek i czytelników. A Twoim zdaniem które zagadnienie powieści jest najważniejsze? Najbardziej uniwersalne?

Jak wspomniałam, osamotnienie było dla mnie punktem wyjścia dla „Zdrady doskonałej”. Od początku to zagadnienie było najważniejsze. Natomiast, kiedy podczas pisania wyłaniała się postać Tess, to przede wszystkim myślałam o jej roli jako matki. Jej relacja z ośmioletnim synem jest trudna i Tess wie, że od czasu straty męża i ojca swego dziecka, bardzo się od siebie oddalili. Jest również zazdrosna o bardzo dobrą relację Shelley z Jamiem. Tess chce zapewnić synowi bezpieczeństwo i to matczyne pragnienie staje się głównym motorem powieści.

Na okładce czytamy: „Komu uwierzysz w najmroczniejszym momencie?” A jak Ty byś odpowiedziała na to pytanie?

Myślę, że Tess odpowiedziałaby, że nikomu, natomiast ja chciałbym wierzyć, że przede wszystkim mogłabym zaufać sobie. Problem w tym, że tak naprawdę nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć, dlatego to świetny temat dla autora thrillerów psychologicznych!

Nad czym teraz pracujesz? Znowu będzie to thriller psychologiczny?

Jeszcze tego lata w Wielkiej Brytanii ukaże się moja nowa książka „One Step Behind”. Opowiada o przepracowanej lekarce, doprowadzonej na skraj załamania nerwowego przez nieznanego prześladowcę. Jest to również opowieść o tym, jak daleko można się posunąć, by odzyskać swoje normalne życie. W tej powieści macierzyństwo także wysuwa się na pierwszy plan. Bardzo jestem ciekawa opinii czytelników. Uwielbiam pisać thrillery psychologiczne i mam w zanadrzu jeszcze kilka ekscytujących pomysłów. Nie mogę się doczekać, aż przeleję je na papier!

* Rozmawiał Mikołaj Polański

Lauren North – autorka psychologicznych powieści z suspensem, w których pokazuje ciemne strony związków i relacji rodzinnych. Jest zagorzałą wielbicielką wszystkiego, co wiąże się z pisaniem, czytaniem i ogólnie z książkami. Jej zamiłowanie do thrillerów psychologicznych zrodziło się na skutek połączenia mrocznej wyobraźni z tendencją do skupiania się na najgorszych możliwych scenariuszach. Zdrada doskonała (2019) jest jej debiutancką powieścią. North studiowała psychologię i przez wiele lat mieszkała i pracowała w Londynie. Obecnie wraz z rodziną mieszka na wsi w hrabstwie Suffolk.

Reklama

komentarze [2]

Sortuj:
52
3
20.07.2020 11:36

Nie spodziewałem się zakończenia. Ciekawy, wciągający i uwrażliwiający na cierpienie drugiej osoby thriller.


2668
4
17.07.2020 15:13

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd