Rozliczyć przeszłość, aby powrócić do równowagi. „Ostatni rozdział” Katarzyny Kalisty

LubimyCzytać
16.09.2020

Dwie bohaterki, dwa niezależne światy, jedno pragnienie – rozliczyć się z przeszłością, aby z nową energią wejść w życie, które toczy się tu i teraz. Bohaterki debiutanckiej powieści Katarzyny Kalisty, uwikłane w trudne doświadczenia sprzed lat, otrzymują szansę na ostateczne uporanie się z negatywnymi emocjami. Czy zadanie pytań, które powinny były paść już dawno temu, pomoże zamknąć raz na zawsze bolesną przeszłość?

Rozliczyć przeszłość, aby powrócić do równowagi. „Ostatni rozdział” Katarzyny Kalisty

Nakładem wydawnictwa Czarna Owca ukazała się powieść dość nietypowa, napisana w formie kompozycji szkatułkowej. Na kartach „Ostatniego rozdziału” otrzymujemy dwie historie, które wzajemnie przenikają się i wchodzą ze sobą w dyskusję, co stanowi ciekawe wyzwanie dla czytelnika. Bohaterką części zewnętrznej jest Olga, a części wewnętrznej Ola. Obie postaci zastajemy w przełomowych dla nich momentach życiowych. Olga, świeżo po rozwodzie, wydała właśnie swoją debiutancką powieść „Germanicus” i pełna niepokoju przygotowuje się do pierwszych autorskich spotkań z czytelnikami. Książka ma dla niej szczególne znaczenie, gdyż fabuła w pewnym stopniu odzwierciedla jej własne przeżycia. Ciekawa odbioru powieści przez jej bliskich, pod wpływem impulsu, decyduje się na wysłanie książki do człowieka, który niegdyś był jej pierwszą miłością. Ich drogi rozeszły się lata temu w dość gwałtowny sposób, a po wielkim uczuciu pozostał głęboki żal. Książka jest dla Olgi próbą zamknięcia przeszłości i sposobem na poradzenie sobie z emocjami, które pomimo upływu czasu nadal mają wpływ na jej losy. Z kolei Ola, główna bohaterka powieści Olgi, z pozoru wiedzie szczęśliwe i poukładane życie. Lada chwila ma wziąć ślub z Pawłem, ojcem swojej córki. Przygotowaniom towarzyszy jednak głęboko skrywany lęk przed formalnym przypieczętowaniem związku z wieloletnim partnerem. Bohaterka, bojąc się, że ponownie doświadczy porzucenia, jakie spotkało ją przed laty, nie daje sobie przyzwolenia na szczęśliwą miłość. Czas nie zaleczył ran, a nierozliczona przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć i odzywa się w najmniej oczekiwanym momencie.

Reklama

Bolesne traumy z przeszłości

Takich bohaterów jak Olga i Ola jest wiele. Katarzyna Kalista wykreowała postacie, w których czytelnicy mogą odnaleźć siebie, swoje emocje i zachowania. Uniwersalny jest również problem zamknięcia trudnych spraw z przeszłości. Poczucie krzywdy towarzyszy każdemu z nas, a traumy, których kiedyś doświadczyliśmy, bardzo często nie pozwalają normalnie funkcjonować, rzutując na dalsze życie, na relacje z innymi ludźmi. Tymczasem nie ma lepszej drogi do rozliczenia się z bolesną przeszłością, jak stawienie czoła trudnym pytaniom i odpowiedziom. Taką potrzebę czuje Ola, choć nie zawsze znajduje wsparcie i zrozumienie wśród bliskich jej osób:

„ – Olu, odpuść. Po co ci to? (…) Po co chcesz to wiedzieć? – Żeby się posklejać, żeby być taka jak ty. Umieć kogoś kochać tak do bólu. Nie bać się tego bólu”.

Niedokończone sprawy nie dają  spokoju, dawne rozczarowania, niespełnione pragnienia i smutki powracają jak echo, domagając się przywrócenia wewnętrznego ładu. Dlatego gdy w życiu Oli pojawia się szansa na odzyskanie równowagi, chęć zrozumienia, co zaszło przed laty, bierze górę. Ola pragnie poznać powód niejasnego rozstania, aby móc przestać żyć w związku podszytym lękiem.

„Wiedziałam już, że pojadę. Musiałam to zrobić dla siebie. Musiałam zrozumieć, co się wtedy stało, i raz na zawsze zakończyć historię z Carlem. Chciałam to zrobić też ze względu na Pawła i nasz związek, żeby umieć znów zaufać, a nie trzymać ciągle gardę. Miałam wewnętrzne przekonanie, że jeśli się dowiem, dlaczego Carl mnie zostawił, będę mogła w końcu znów komuś uwierzyć. Nie da się przebaczyć, jeśli się nie zrozumie. Ja nigdy nie zrozumiałam, nie zapomniałam, więc nie mogłam wybaczyć. Stałam się zakładniczką związku, który dawno się zakończył”.

Katarzyna Kalista ze swoją książką w parku

Reklama

Sztuka rozstania

Konfrontacja, a w konsekwencji rozliczenie z przeszłością pozwala skutecznie zamknąć pewien etap życia. Szczera rozmowa o tym, co nas zabolało, pomaga uporać się z negatywnymi emocjami i spojrzeć na minione wydarzenia z nowej perspektywy. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo rany z przeszłości sterują naszym życiem, nie zauważamy jak głęboki i rozległy rzucają cień. Czasu nie cofniemy, ale możemy spróbować porzucić pretensje, odciąć się od nich, a nawet przekuć je w coś dobrego. Zamykając bolesne sprawy pozwalamy, aby negatywne doświadczenia uczyniły nas silniejszymi w przyszłości. Pogodzenie się z przeszłością to trudna sztuka, co też udowadniają bohaterki powieści, ale ostateczne zaznanie spokoju wydaje się być warte każdej ceny.

„(…) koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego. To jest proces, zaczyna się od małych rzeczy, które czasem nam umykają, nie zauważamy ich”.

Reklama

„Ostatni rozdział” Katarzyny Kalisty to historia uniwersalna. Losy głównych bohaterek zostały naznaczone przez nieudane związki i rozczarowania, jednak ich doświadczenia pokazują, że bez względu na to, jak bardzo bolesna była przeszłość, warto poświęcić czas na rozliczenie z nią. Stawienie czoła traumom z dawnych lat może być kluczem do nowej, lepszej przyszłości. Historia bohaterek powieści daje nadzieję, że nawet najtrudniejsze życiowe doświadczenia można przepracować i odnaleźć na nowo szczęście. Każdy związek powinien mieć swój ostatni rozdział, który zamknie na zawsze pewien etap i pozwoli zacząć wszystko od początku.

Katarzyna Kalista przy pracy

Książkę „Ostatni rozdział” można już kupić w księgarniach online. 

Tekst na podstawie książki „Ostatni rozdział” Katarzyny Kalisty we współpracy z wydawnictwem Czarna Owca

Reklama

komentarze [2]

Sortuj:
1
0
17.09.2020 11:20

To od nowa ,nie zawsze jest lepsze. Chętnie przeczytam tą książkę,skonfrontuję swoje przemyślenia...


2716
4
15.09.2020 14:42

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd