Piszę prozę, po jaką sama chętnie bym sięgnęła. Aniela Wilk o „Figurantce“

LubimyCzytać
17.07.2020

Aniela Wilk opowiada o swojej najnowszej powieści sensacyjnej. Wyjaśnia, dlaczego akcję „Figurantki” umieściła w Ameryce, jak odnajduje się w pisaniu scen erotycznych i wspomina o swoim nietypowym hobby.

Piszę prozę, po jaką sama chętnie bym sięgnęła. Aniela Wilk o „Figurantce“

Aniela Wilk figurantka[OPIS WYDAWCY] Alice, dziennikarka czasopisma modowego, rzadko daje się zaskoczyć. Ale kiedy przez szemrane interesy swojego prawie byłego, dopiero co pochowanego męża trafia w sam środek potężnego przekrętu, ma ochotę kląć, na czym świat stoi.

Reklama

Bruce, doświadczony agent FBI, z nikim się nie patyczkuje. Jeśli osiągnięcie celu wymaga złamania zasad, robi to bez skrupułów. Od lat ściga groźny kartel. Aby wreszcie go dopaść, musi zrobić z młodej wdowy przynętę. Ale ta figurantka jest nie tylko krnąbrna, lecz także cholernie seksowna.

W świecie tajemnic, pozorów i wielkich interesów niełatwo odróżnić prawdę od kłamstwa. Zwłaszcza kiedy wspólny język muszą znaleźć dwie osoby o odmiennych charakterach i podobnym uporze. Powodzenie akcji wisi na włosku, a oni orientują się, że ktoś właśnie zmienił reguły gry. Gdy fałsz goni fałsz, mogą liczyć tylko na siebie. Ale kto tak naprawdę jest tu łowcą, a kto ściganym? I jak odnaleźć się w grze, której reguły ciągle się zmieniają?

Zadebiutowała Pani powieścią obyczajową, jakich wiele ukazuje się na naszym rynku. Teraz wraca Pani do gry z thrillerem „Figurantka”. To trudne zadanie, bo w Polsce jest wielu świetnych pisarek i pisarzy tego gatunku. Lubi Pani wysoko ustawiać sobie poprzeczkę? 

Aniela Wilk: Nigdy nie widziałam siebie jako autorki, która tworzy tylko w jednym gatunku. Lubię eksperymentować i piszę taką prozę, po jaką sama – jako czytelnik – chętnie bym sięgnęła. Zaczynałam od obyczajówki, a teraz stawiam na sensację. Bardzo dobrze czuję się w takim ostrzejszym wydaniu.

Dlaczego zdecydowała się Pani na powieść sensacyjną? Przyznaję, Pani książka wciska w fotel!

Dziękuję! Z założenia „Figurantka” miała być powieścią pełną akcji, adrenaliny i namiętności, taki miks, który nie pozwala oderwać się od lektury do samego końca. Sensacja wydawała mi się idealnym gatunkiem, który spełnił moje oczekiwania jako autorki. No i świetnie się bawiłam, pisząc.

Petarda! Zarwałam noc dla tej książki. Namiętność i sensacja w doskonałym połączeniu. – K.N. Haner

Jej bohaterzy nie są z kraju nad WisłĄ, akcję umieszcza Pani w Ameryce, tytułowa bohaterka Alice jest dziennikarką modową. Musi współpracować z Brucem, agentem FBI… No, no nie ułatwia Pani sobie zadania! Ale skąd ten wątek amerykański, brutalne śledztwo, wojna FBI z kartelem?! Co Panią natchnęło?

Reklama

Klimat. Uwielbiam Stany, ich kulturę, zwyczaje, pewne przywary i charakterystyczne cechy. Lubię sposób, w jaki można zrobić karierę w USA (będąc fotografką jak Alice). To świat zupełnie innych perspektyw i skali. Akcja książki to jednak nie tylko Baltimore – jest Kanada w jesiennej szacie i jest wspomniana egzotyczna Kolumbia. Mimo takiego rozstrzału powieść jest spięta dość charakterystycznym klimatem. Wątek wojny kartelu z FBI to wojna na skalę, jaka w kraju nad Wisłą byłaby po prostu nieosiągalna – a ja, jeśli już chcę pisać o walce, to ma to być konkretna awantura i kochankowie w jej tle.

Nie będziemy zdradzać fabuły, ale uchylmy rąbka tajemnicy: między tym dwojgiem głównych bohaterów, skrajnie różnych, zaiskrzy, prawda?

Tak. Chociaż wątek romansowy i erotyczny nie dominuje w żadnym momencie nad fabułą. W tej książce nie znajdzie się idealny kochanek, który pod wpływem kobiety ze złego chłopca nagle zmieni się w cieplutkiego domatora. Ponad romantyzmem jest sensacja, przez co (nawet na chwilę) nie można stracić czujności podczas lektury. 

Aniela Wilk Figurantka

Jest Pani kolejną autorką, która mierzy się w polskiej literaturze z bardzo trudnym zadaniem – scenami erotycznymi. Wyrasta Pani na poważną konkurentkę Pauliny Świst. Jak się pisze takie sceny?

Reklama

Trudno. Uważam, że sceny seksu są jednymi z najtrudniejszych do napisania dla autora. Taka scena musi zgrać się od początku do końca, a czytelnik nawet przez moment nie może poczuć, że temperatura spada. Ważne jest każde słowo. Poza samymi „technikaliami” dużą rolę odgrywa zmysłowość, gesty, dialog; czasem od jednego trafnego porównania zależy cały ciężar sceny. 

Ile uratowała Pani roślin? Jak na ostrą powieściopisarkę sensacyjną ma Pani nietypowe hobby: reanimuje Pani kwiaty, które inni skazali na niebyt. Pani daje im drugie życie. I jeszcze mówi Pani, że pisarze mają psy albo koty, a Pani opiekuje się monsterami, fikusami? Skąd się to Pani wzięło?

Lubię rośliny. Miłość do nich zaszczepiła mi mama, chociaż zawsze powtarzała, że nie ma ręki do kwiatów. Dla mnie to hobby świetne na wyciszenie. Kwiaty są wdzięczne, jeśli okazuje się im uwagę i troskę. Uczą cierpliwości i wytrwałości. I nie wiem, ile było i jest tych odratowanych zdechlaczków. Niestety czasami mimo najszczerszych chęci, nic z tego nie wychodzi.

„Figurantka” zabierze Was w szaloną podróż prosto do świata karteli narkotykowych i agentów FBI. Autorka serwuje prawdziwą mieszankę wybuchową, do świetnie poprowadzonego wątku sensacyjnego dodając pełen namiętności, gorący romans. Gwarantuję, że gdy raz sięgniecie po tę książkę, nie będziecie mogli oderwać się od niej aż do ostatniej strony!  – Ludka Skrzydlewska

Drugie Pani hobby – to rekonstrukcje historyczne. Upodobała Pani sobie szczególnie XV wiek. Proszę powiedzieć: dlaczego?

To jest pasja, która towarzyszy mi już chyba ponad 15 lat. Jako grupka dzieciaków postanowiliśmy „pobawić się” w średniowiecze i już tak zostało. Wyniosłam z tego hobby niesamowite przyjaźnie, cudowne wspomnienia i sposób na spędzanie czasu, który jest często nieosiągalny dla ludzi w miastach. To kontakt z naturą i historią. 

A dlaczego XV wiek? Nie pamiętam! Tak postanowiliśmy lata temu i tak zostało. 

Aniela Wilk Figurantka

To czekam na Pani thriller historyczny, którego akcja dzieje się w XV wieku!

Może nie akurat XV wiek, ale powieści historyczne znów powoli wracają do łask, więc myślę nad tym.

Będzie druga część „Figurantki”? Coś Pani zdradzi?

Będzie. I obiecuje, że sceneria, jaką zaserwuję czytelnikom, będzie absolutnie niepodrabialna, unikatowa i gorąca.

Z Anielą Wilk rozmawiała dziennikarka „Claudii”.

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Burda udostępniamy bezpłatnie fragment „Figurantki” do przeczytania:

Figurantka

Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers. Title: Figurantka, Author: Lubimyczytać.pl, Name: Figurantka, Length: 19 pages, Page: 1, Published: 2020-07-17

* Aniela Wilk (pseudonim literacki) – studiowała filologię polską ze specjalizacją edytorską na Uniwersytecie Łódzkim. W swoim rodzinnym mieście prowadziła kameralną księgarnię, w której organizowała nie tylko spotkania autorskie, lecz także koncerty, gry rodzinne i sesje zdjęciowe. Czyta pasjami: wzruszające romanse na przemian z mroczną sensacją. Ceni Puzyńską i Cherezińską, imponuje jej K.N. Haner, uwielbia Harrisa za sporo nieoczywistego dreszczyku. Nie planowała zostać pisarką, ale gdy pewnego dnia zabrakło jej ciekawej lektury, postanowiła sama ją sobie stworzyć. Niespodziewanie pisanie stało się dla niej sposobem na życie, odskocznią i wentylem bezpieczeństwa.

Reklama

komentarze [1]

Sortuj:
2668
4
17.07.2020 14:42

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd