Z życia Wielomamy

malineczka74
18.03.2013
Okładka książki Projekt Matka. Niepowieść Małgorzata Łukowiak
Średnia ocen:
5,5 / 10
277 ocen
Czytelnicy: 598 Opinie: 65

Macierzyństwo zawsze było, jest i będzie dla kobiet wielkim wyzwaniem. I nie jest ważne gdzie owe mamy mieszkają, jaki mają kolor skóry, jakim językiem mówią. Gdy kobieta staje się rodzicielką coś traci, a coś zyskuje. Pewna era w jej życiu mija bezpowrotnie. Kończy się czas „ja” a zaczyna czas „ono”. Dziecko staje się początkiem, który nie ma końca. Nie jest łatwo być super mamą. Tu dużo może pomóc swojej obywatelce państwo, które może roztoczyć nad młodą mamą ochronny parasol, zastosować pewne elementy ochrony prawnej i odpowiedni socjal. Ale czasem przepisy to tylko fikcja. Tak jak w Polsce. Polityka prorodzinna jest farsą, a bycie mamą na 100% wymaga nieustannego balansu na linie, na ostrej krawędzi, życia w pośpiechu, w biegu bez końca.

Czy łatwo być matką w Polsce? Raczej nie. Sąsiadki choćby z krajów Skandynawii mają o wiele lepiej. Zatem jak naprawdę wyglada tak od podszewki życie polskiej mamy? Okazję jego podejrzenia mamy w książce „Projekt Matka”. Jej autorką jest kobieta inteligentna, ambitna i wrażliwa. Swoje refleksje związane z macierzyństwem zaczęła w 2002 roku zapisywać na blogu, w 2009 tenże blog otrzymał nagrodę w katergorii „Blogi literackie” w konkursie Blog Roku. Zapiski doceniło jury w skład którego wchodziła m.in. Sylwia Chutnik. W 2013 roku ukazała się książka. Uwaga nie jest to powieść, nie jest to słodkie wspomnienie z pojawiania się dzieci. Ta książka bliska jest formie reportażu i pokazuje macierzyństwo od podszewki. Dokładnie takie jakie jest w rzeczywistości, a nie w słodkim świecie reklam. Tu bobaski nie są urocze, non stop radosne i mega grzeczne. Tu dzieci są po prostu dziećmi. A matka jest zwyczajnym człowiekiem, który ma chwile słabości, rozterek, zmartwień i kłopotów. Bywa zmęczona, zestresowana, zabiegana.

Początek to „nie” dla ciąży, to „nie” dla dziecka. Narratorka zmienia zdanie w miejscu osobliwym – na górskim szczycie. I ta decyzja podjęta nieśmiało i z pewnością nie do końca świadomie (cóż pewnych rzeczy przewidzieć się nie da) rozpoczyna zmiany. Szalone zmiany. Najpierw jest myśl, potem jej realizacja, starania o dziecko, bunt hormonów, pomoc farmakologii, by wreszcie na teście ciążowym ujrzeć wynik pozytywny – magiczne dwie kreski. A potem na świat przychodzi synek, który wywołuje w życiu swoich rodziców prawdziwą rewolucję.

Narratorka zostaje mamą trzykrotnie, nie rezygnując z pracy zawodowej. Rozrywa siebie na pół, by sprostać nawałowi obowiązków. I pisze, szczerze o tym pisze. Nie przebiera w słowach, wyrzuca na papier co ją boli, co doprowadza do wściekłości, co cieszy. Powstaje proza bardzo intymna, kontrowersyjna, ale z życia wzięta. I tu wypada wtrącić o stylu, który nie jest łatwy i prosty w odbiorze, ale bardzo zagmatwany, pełen refleksji, przemyśleń, porównań. Dla niektórych może się okazać zbyt trudny i mogą go niektórzy czytelnicy określić mianem bełkotu, chaotycznego tygla słów właściwego prozie np. Pilcha. Osobiście przez tę lekturę przebrnęłam. Były momenty, że pochłaniała mnie całkowicie i nie mogłam się od książki oderwać, ale i były chwile, kiedy odkładałam ją może nawet nieco zniesmaczona i przytłoczona nawałem myśli, zdarzeń.

Niemniej jednak autorka zasługuje na uznanie. Za szczerość do bólu, bo uważam, że książka jest jej pełna, za odwagę pokazania prawdziwej twarzy pracującej mamy, która nie zawsze bywa doskonała. Macierzyństwo w wykonaniu Łukowiak to coś na kształt biegu z przeszkodami, którego dystans bywa bliżej nieokreślony i mety nie widać. A pod górkę i to stromo często bywa. Macierzyństwo zmienia kobietę. Zabiera jej wiele, ale uczy perfekcyjnej organizacji, planowania, logistyki. Czy daje coś w zamian trudu? Oczywiście. Tylko czasem trudno to zobaczyć, docenić. Macierzyństwo ma słodko-gorzki smak. Bywa przesolone i słodkie zarazem. Ale daje chwile bezcenne. Książka Łukowiak zasługuje na polecenie przyszłym mamom, ale nie tylko. Niech sięgną po nią także i panowie. Niech spojrzą na obowiązki wychowawcze oczami kobiety. Z pewnością to pomoże im zrozumieć matki, żony, partnerki.

„Projekt matka” to książka odważna, może szokująca dla mam ze starszych pokoleń, które państwo wypychało na pełnopłatne urlopy macierzyńskie. To książka pokazująca oblicze współczesnego XXI-wiecznego macierzyństwa, to pewnego rodzaju dokument naszych czasów. Lektura wymagająca, ale bardzo ciekawa.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik  

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
zgłoś błąd