#niepotrzebne_kontynuacje

Helluo_librorum
05.02.2020
Okładka książki Ktoś mnie okłamuje A.V. Geiger
Średnia ocen:
6,9 / 10
47 ocen
Czytelnicy: 152 Opinie: 16

Kończąc powieść „Ktoś mnie obserwuje”, A.V. Geiger pozostawiła swoich czytelników w poczuciu zdumienia i niedowierzania, czekających z niecierpliwością na ukazanie się drugiej części historii Tessy. Nic więc dziwnego, że po ciekawej i intrygującej części pierwszej oczekiwania co do jej kontynuacji były wysokie. Niestety, autorka nie zdołała nawet dorównać swojej poprzedniej książce.

W książce „Ktoś mnie okłamuje” autorka ukazuje dalsze losy dwójki bohaterów. Kiedy ich ucieczka okazuje się na dłuższą metę niemożliwa, Eric musi wrócić do swoich obowiązków zawodowych. Życie dzieli z nim teraz Tessa, która nie umie się odnaleźć w nowej dla niej rzeczywistości. Niewiele czasu spędza z ukochanym, a dni upływają jej na popadaniu w coraz większą obsesję. Czy słusznie?

Konstrukcja „Ktoś mnie okłamuje” jest identyczna ze sprawdzoną formą znaną z pierwszej części. Zapisy przesłuchań przeplatają się z przytoczonymi fragmentami wiadomości z mediów społecznościowych, a także z relacją trzecioosobowego narratora, ukazującego jednak perspektywę różnych bohaterów. Każda z form opisywania powieściowej rzeczywistości ukazuje przed czytelnikiem coraz to nowe fragmenty układanki, która z czasem zaczyna tworzyć całość.

Tym razem jednak losy bohaterów śledzi się z nieco mniejszym zainteresowaniem. Brakuje niepewności i napięcia, które towarzyszyło czytelnikowi w czasie lektury pierwszej części. Wydarzenia, które prowadzą do finału, nie są już tak wciągające. Oryginalny i interesujący wątek, wokół którego skupiała się fabuła „Ktoś mnie obserwuje”, ustąpił miejsca opisowi codzienności świeżo upieczonej pary. W efekcie za mało w tej powieści thrillera, a za dużo romansu i znanych z setek powieści dla nastolatków problemów, których źródłem jest jedynie brak szczerej rozmowy między bohaterami. Autorka niemal całkowicie zrezygnowała także z wątku agorafobii, co istotnie zubożyło powieść. Nawet bohaterowie stracili nieco ze swoich charakterów. Niektóre z ich decyzji wydają się zupełnie nie pasować do postaci, które poznaliśmy w poprzedniej części. Zdaje się, że autorka nieco cofnęła się, jeżeli chodzi o rozwój postaci i fabuły. Mało dynamiczna akcja nieco przyspiesza pod koniec powieści, jednak prowadzi do finału, który nie jest zbyt satysfakcjonujący, a wręcz sprawia wrażenie nieco naciąganego.

Kontynuacja powieści „Ktoś mnie obserwuje” nieco rozczarowuje, nie dorównuje bowiem swojej poprzedniczce. Thriller osadzony w dużej mierze w mediach społecznościowych i poruszający ciekawe, ważne tematy przerodził się w romans jedynie wzbogacony o elementy dreszczowca. Pomysł i potencjał tkwiący w tej historii nie zostały wykorzystane. Pozostaje pytanie, czy kontynuacja ta była w ogóle potrzebna. Sposób jej poprowadzenia sprawia, że wydaje się, że tak nie było. Gdyby nieco zmienić zakończenie poprzedniej części, mielibyśmy spójną, zamkniętą powieść, która pozostawiałaby po sobie dużo lepsze wrażenie niż dylogia, której części składowe tak różnią się poziomem.

Andronika Sawicka

Kup książkę

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
zgłoś błąd