Ocalić od zapomnienia najmłodsze ofiary wojny. „Księga Utraconych Imion” Kristin Harmel

LubimyCzytać
26.02.2021

Trudno mówić o pięknych historiach, kiedy myślimy o okrucieństwie, jakie wyrządziła druga wojna światowa. Jednak nawet w tych najczarniejszych godzinach zapisanych na kartach historii, znaleźli się ludzie, którzy byli światłem dającym nadzieję. Otwierali drzwi do ucieczki przed złem, ryzykując własnym życiem. Bohaterom, którzy zdali egzamin z człowieczeństwa na najwyższą notę i nie chcieli nic w zamian, poświęcona jest najnowsza książka Kristin Harmel, która właśnie ma swoją polską premierę.

Ocalić od zapomnienia najmłodsze ofiary wojny. „Księga Utraconych Imion” Kristin Harmel
Reklama

Kristin Harmel już po raz piąty oddaje w ręce czytelników powieść z gatunku fikcji historycznej. Po dobrze przyjętej przez czytelników książce „Żona winiarza” autorka ponownie sięga do wydarzeń inspirowanych drugą wojną światową. Prace nad fabułą najnowszej powieści zostały poprzedzone zebraniem obszernej dokumentacji dotyczącej działań przeciwko niemieckiemu okupantowi w ubiegłym stuleciu. Dzięki temu, zarówno rzeczywistość niespokojnych lat czterdziestych, jak i bohaterowie książki zyskują na wiarygodności. Emocje, jakich doświadczają, doskonale odzwierciedlają wojenną zawieruchę i związane z nią nastroje społeczne. Mamy tu wszystko począwszy od bólu związanego z utratą najbliższych, przez strach o własne życie, po nadzieję na pokonanie okupanta. W powieści Harmel ruch oporu wobec nazistowskich Niemiec przybiera twarz kobiety, która pomimo młodego wieku, musi zmierzyć się z najbardziej bolesnymi skutkami wojny. Wykorzystując swoje zdolności artystyczne, staje w obronie najbardziej niewinnych ofiar wojny – dzieci, które, aby przeżyć, muszą uciec z kraju.

Walka z wrogiem

Księga utraconych imionKsiążka opowiada historię Evy Traube, młodej żydówki z polskimi korzeniami, której przyszło żyć w trudnych czasach drugiej wojny światowej. Aby uniknąć represji i aresztowania przez nazistów, opuszcza Paryż i wraz z matką udają się do Aurignon – miasteczka w wolnej strefie, skąd przy pomocy fałszywych dokumentów zamierzają przedostać się do bezpiecznej Szwajcarii. Życie ma jednak dla Evy inny plan. W wyniku splotu okoliczności poznaje ludzi, którzy aktywnie działają na rzecz podziemnego ruchu oporu. Kobieta zostaje zwerbowana i wstępuje w szeregi fałszerzy, by wkrótce z powodzeniem podrabiać dokumenty.

Akcja powieści toczy się w dwóch płaszczyznach czasowych. Główną bohaterkę poznajemy siedemdziesiąt lat po wojnie, już jako dojrzałą kobietę, mieszkającą na Florydzie. Pomimo swojego zaawansowanego wieku, wciąż pracuje na etacie w publicznej bibliotece. Jest miłośniczką książek, urzeka ją magia bibliotek i księgarń, a posada bibliotekarki dostarcza jej satysfakcji i energii do życia. Akcja powieści przyspiesza, kiedy w ręce Evy trafia egzemplarz „New York Timesa”. W magazynie opublikowano wywiad z niemieckim bibliotekarzem, który opowiada o swojej misji, jaką jest zwrot książek zagrabionych przez nazistów ich prawowitym właścicielom. Rozmowie towarzyszy zdjęcie książki zawierającej intrygujący szyfr, który stanowi dla niego zagadkę. Świat Evy zamiera w miejscu, bowiem fotografia prezentuje coś, co po sześćdziesięciu latach otwiera wrota do przeszłości naszej bohaterki. Przez całe życie niczego bardziej nie pragnęła niż zapomnieć, tymczasem prawdopodobnie jest ostatnią żyjącą osobą, która może złamać kod i wyjawić tajemnice zawarte w książce. Ale czy po tylu latach jest sens powracać do bolesnych wydarzeń? Odkryć to, co zostało skutecznie ukryte? A może jest jeszcze ktoś, kto poszukuje prawdy? Evą targają rozterki, jednak odpowiedź może być tylko jedna. Pomimo upływu lat, nigdy nie przestała rozmyślać nad losem Księgi Utraconych Imion:

„Nie mogę oderwać myśli od książki – zawierającej tyle sekretów. Książki, którą mi odebrano, nim się dowiedziałam, czy zawiera odpowiedź, której tak rozpaczliwie pragnęłam.
A teraz od mężczyzny, który trzyma klucz otwierający wszystkie drzwi, dzieli mnie zaledwie lot samolotem.
– Czy się odważę? – mamroczę do zdjęcia Otto Kühna.
I sama sobie odpowiadam, nim ogarną mnie wątpliwości: – Muszę. Jestem to winna moim dzieciom”.
Eva wyrusza w podróż do Europy, a liczne retrospekcje pozwalają nam poznać wojenne losy bohaterki, o których nie opowiedziała nawet najbliższym.

Mistrzyni zmiany tożsamości

Reklama

„Księga Utraconych Imion” serwuje nam obraz małomiasteczkowej Francji, której heroiczni mieszkańcy postanowili stawić czoła niemieckiemu okupantowi. Niewielka społeczność wspólnymi siłami prowadziła skuteczne działania na rzecz żydowskich dzieci. Małoletnich ukrywano, a gdy przyszła odpowiednia pora, kurierzy przerzucali je do Szwajcarii pod fałszywymi nazwiskami. Tylko w ten sposób mogli uratować im życie. Za stworzenie nowej tożsamości odpowiadała Eva. Ze smutkiem zauważała, że ukrywane dzieci są coraz młodsze i nie będą pamiętały o swoim pochodzeniu, a po wojnie trudno im będzie odnaleźć się z żyjącymi krewnymi. Aby najmłodsze ofiary wojny nie zostały nigdy zapomniane i miały szansę powrotu do swoich korzeni, wraz ze swoim partnerem z podziemia – Rémym, zainicjowała prowadzenie imiennego rejestru żydowskich dzieci. Aby spis nie wpadł w niepowołane ręce, informacje o pochodzeniu dzieci szyfrowali w książce za pomocą ciągu Fibonacciego. Księga, pomimo że ostatecznie wpadła w ręce nazistów, skutecznie zaszyfrowana przetrwała wojnę. Po latach Eva uświadomiła sobie jednak nową prawdę na temat tożsamości:

„Ale dziś już wiem, że nie ma znaczenia, jak się nazywamy, w jakiego Boga wierzymy ani flaga jakiego państwa powiewa nad naszymi głowami. Teraz to wiem. Ważne, kim jesteśmy w swoich sercach, kim postanowiliśmy być na tej ziemi”.

Nasza tożsamość to coś więcej niż tylko imię i nazwisko, to kwestia naszej osobowości, wartości jakie wyznajemy i zestaw cech, które wyróżniają nas na tle innych osób. Tego nie jest w stanie odebrać nam żaden okupant, to coś, co tkwi głęboko zakorzenione w nas samych.

Reklama

Odwaga czy brawura

Pięknych i wzruszających historii związanych z drugą wojną światową jest więcej, ale wciąż nie wszystkie ujrzały światło dzienne. Niezwykle inspirującym jest fakt, jak wielu zwykłych ludzi, podczas wojny wykazywało się odwagą, by dokonywać rzeczy niezwykłych. Wielu cichych bohaterów, którym udało się przeżyć wojnę, nie szukało rozgłosu i dopiero po wielu latach świat dowiedział się o ich heroizmie. Niektóre historie są tak spektakularne, że stanowią gotowy scenariusz na film, jak choćby działalność małżeństwa Żabińskich, którzy prowadzili zoo w Warszawie. Podczas okupacji niemieckiej, zwierzęta zostały wywiezione do Rzeszy, a na terenie ogrodu prowadzono hodowlę świń na mięso dla niemieckich żołnierzy. Jednak pod nosem Wermachtu, Żabińscy stworzyli azyl dla Żydów, ukrywając ich w podziemiach ogrodu zoologicznego. W trudnych czasach wykazali się ogromną odwagą i człowieczeństwem, narażając się na wielkie niebezpieczeństwo. Ocalili dziesiątki ludzkich istnień, bo tak nakazywało im sumienie.

Pomimo upływu lat wciąż mamy powierzchowną wiedzę na temat faktycznych działań zorganizowanych ruchów oporu. Książki, których fabuła oparta jest na prawdziwych wydarzeniach z czasów wojny, mogą stanowić inspirację do poszerzania wiedzy na ten temat i odkrycia ludzi, których czyny zasługują na odrębną opowieść.

Kirstin Harmel

Oda do miłośników książek

Nie sposób pominąć przepięknej dedykacji, jaką autorka złożyła pod adresem bibliotekarzy i księgarzy, z wdzięcznością wypowiadając się o ich pracy na rzecz czytelnictwa. Przedstawiciele tych profesji stanowią pewnego rodzaju łącznik pomiędzy ludźmi a książkami. Wyróżniają się komunikatywnością i otwartością. Zawsze chętni do rozmowy próbują poznać swojego rozmówcę, aby zaproponować mu książkę, która trafi w jego gusta. Bardzo często wymaga to nie lada kreatywności i uważności na czytelnika:

„Książki to coś więcej niż tylko słowa na papierze; są mostami, na których buduje się społeczności i rozwija bardziej empatycznych i świadomych obywateli. Ci z was, którzy tak bardzo kochają książki, że chcą się nimi podzielić, naprawdę zmieniają świat”.

Kristin Harmel szczególną uwagę poświęca również książkom i miejscom, w których są gromadzone. Z pasją wypowiada się na temat bibliotek, w których umiejscawia bohaterów, a porównanie czytania do magii i wolności odzwierciedla jej własny stosunek do książek.

Chyba nie będzie zbyt dużym nadużyciem stwierdzenie, że odnaleziona po latach tytułowa książka w powieści Harmel jest osią, która połączy dwa światy – czas wojny i czas rozliczenia się z przeszłością.

„Zadedykowałam tę książkę miedzy innymi księgarzom i bibliotekarzom na całym świecie. Nie potrafię wyrazić, jak bardzo urzeka mnie magia księgarni i bibliotek. Książki potrafią zmienić życie, ale to ci ludzie, którzy je kochają i poświęcają im życie, naprawdę coś zmieniają. Jeśli książki  nie znajdują drogi do czytelników, którzy ich potrzebują – tracą swoją moc. A więc z całego serca dziękuję wszystkim, którzy pracują w księgarni czy bibliotece – szczególnie tym z was, którzy są na tyle odważni i przedsiębiorczy, by zostać właścicielami księgarni, co bywa równie niebezpieczne, jak satysfakcjonujące. Książki to coś więcej niż tylko słowa na papierze; są mostami, na których buduje się społeczności  i rozwija bardziej empatycznych i świadomych obywateli. Ci z was, którzy tak bardzo kochają książki, ze chcą się nimi podzielić, naprawdę zmieniają świat”

Barbara Dorosz

Książka jest już dostępna w sprzedaży.

Przeczytajcie specjalny fragment książki Księga utraconych imion.

Księga utraconych imion

Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers.

Artykuł powstał we współpracy z wydawnictwem Świat Książki. 

Reklama

komentarze [3]

Sortuj:
1028
118
28.02.2021 21:53

Przeczytałam! Przecudowna historia. Trudno było mi się od niej oderwać nawet na chwilę.
Gorąco polecam miłośnikom książek o tematyce wojennej :)


475
220
26.02.2021 15:36

Bardzo chciałabym ją przeczytać


142
22
26.02.2021 10:40

Zapraszam do dyskusji.


Reklama
zgłoś błąd