Literatura młodzieżowa tylko z nazwy. Konkursowe propozycje z Naszej Księgarni

Adam Jastrzębowski
10.03.2021

„Abrakadabra”, „Ja, Majka” i „Zostań sama w domu” to najnowsze propozycje adresowane do młodzieży od wydawnictwa „Nasza Księgarnia”. To również książki, które zdobyły wyróżnienie w V edycji Konkursu Literackiego im. Astrid Lindgren; wyróżnienie, które stanowi swoisty znak jakości dla powieści dziecięcej i młodzieżowej.

Literatura młodzieżowa tylko z nazwy. Konkursowe propozycje z Naszej Księgarni

Konkurs Literacki im. Astrid Lindgren

Reklama

„Abrakadabra… Mamy problem!”, „Ja, Majka” i „Zostań sama w domu” to książki będące efektem ostatniej, piątej edycji Konkursu Literackiego im. Astrid Lindgren, zakończonej przed rokiem na poznańskich Targach Książki. Dla autorów tych publikacji wyróżnienie w konkursie z 2020 roku nie było pierwszyzną, wszyscy już byli nagradzani wcześniej. Cała trójka to pisarze o pozycji ugruntowanej na rynku, i w głowach młodych czytelników. Ich najnowsze książki, oprócz konkursowego rodowodu, łączą pewne wątki tematyczne.

Jeśli literaturę adresowaną do młodzieży traktować jako probierz tego, na czym rodzice, opiekunowie i nauczyciele powinni się skupiać w swojej wychowawczej działalności, to z pewnością powinna się w niej pojawiać problematyka inności. Główne bohaterki wspomnianych książek – odpowiednio Daria z „Abrakadabry...”, Nikola vel Majka z książki Rafała Witka i Diana z „Zostań sama w domu” – muszą się zmierzyć z tym problemem w zasadzie same. One same podświadomie czują, że nie są takie, jak ich rówieśnicy. Naznaczone traumami z dzieciństwa (co ważne, jeszcze przecież niezakończonego) Daria i Diana tłumią w sobie lęki i starają się ich nie okazywać na zewnątrz.

Nikola – uciekinierka

Ja, Majka Rafał WitekDla Nikoli, bohaterki książki „Ja, Majka”, rozwiązaniem jest ucieczka. Zamiast wrócić z resztą kolonistów z do domu, Nikola ostatniego dnia wakacyjnego wyjazdu nie wsiada do autobusu, tylko sama kieruje się w stronę morza. Jej ucieczka ma też wymiar symboliczny; aby odciąć się od przeszłości, kupuje za ostatnie pieniądze nowe ubrania i zmienia imię. Z dziecinnej Nikoli, staje się prawie-dorosłą Majką. Zarabia plotąc warkoczyki dziewczynkom, śpi na plaży, sama gospodaruje pieniędzmi. Tylko przed czym ucieka?

Przed sytuacją rodzinną i niezrozumieniem. Przed za ciasnym domem i rozbitą rodziną. Wiecznie narzekającą matką i jej nowym partnerem. Przed wrzaskami młodszego, „przyszywanego” brata. Przed „muzeum naszej biedy”, jak sama określiła mieszkanie, w którym przyszło jej na co dzień żyć. Przed olbrzymią szkołą, do której „dowożono uczniów z całego powiatu” i którą Nikola określiła jako „fabrykę przegrywów”, z której nikt się nie dostaje do dobrego liceum. Sama kolonia, która powinna być dla dziecka czasem beztroskiej radości, również była źródłem utrapień; jak to na darmowym wyjeździe finansowanym przez miasto bywa, znalazły się tam dzieci z różnych domów i różnych środowisk.

Reklama

Nikola ucieka w końcu przed brakiem poczucia bezpieczeństwa, którego może zaznać tylko za szafą, opatulona kołdrą, ze słuchawkami na uszach, odcinając się od całego świata. A przede wszystkim ucieka przed rodzicami, zwłaszcza przed ojczymem, który – to słowa Nikoli – „robi różne rzeczy, które mi się nie podobają”. Nie bez winy jest też matka, do której dziewczyna boi się zadzwonić, zastanawiając się, czy ta w ogóle odbierze telefon.

„Ja, Majka” to nieme wołanie Nikoli o pomoc. Wołanie, którego nikt nie usłyszał, aż wreszcie dziewczyna postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Ta króciutka, acz fascynująca historia snuta przez Rafała Witka przeraża swoją szczegółowością, a także… łatwością, z jaką Nikoli udaje się uciec. Między wierszami jest to również opowieść o rodzicach i dorosłych, którzy są zawsze o krok w tyle i na sumieniu mają wiele niedopatrzeń. Od nieprzeliczenia podopiecznych w autobusie, aż po zaniechanie czy odsuwanie na później rozmów z dziećmi. O dorosłych, którzy co prawda potrafią zainterweniować po fakcie, wezwać policję, zaprosić na rozmowę, ale zapobiegać – już nie.

Od razu nasuwa się pytanie – ile „Nikoli” rocznie ucieka z domu, a my, jako opinia publiczna, po prostu o nich nie słyszeliśmy, albo, co gorsze, już słyszeć nie chcieliśmy?

Przeczytaj fragment książki „Ja, Majka”

Ja, Majka

Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers.

Samotne zmagania z chorobą

Zostań sama w domu Barbara StenkaZ innego rodzaju poczuciem odmienności mierzy się Diana, bohaterka książki „Zostań sama w domu”, chociaż i tu, w tle rozgrywa się rodzinny dramat. I to na paru płaszczyznach. Diana jest jego niezawinioną ofiarą.

Barbara Stenka pisząc książkę adresowaną do dzieci, opowiedziała historię rodzinnej tragedii. Mamy tam nieszczęśliwy splot wydarzeń, w którego skład wchodzą ciężka choroba psychiczna, strata dziecka, rozbicie rodziny, pogotowie opiekuńcze i pobyty w szpitalach. A w wyniku tego wszystkiego szereg traum, z którymi musi sobie poradzić mała dziewczynka. Pomaga jej w tym babcia, którą Diana spotyka po raz pierwszy w życiu dopiero w wieku szkolnym.

„Zostań sama w domu” to opowieść o samotności i odrzuceniu, a także o budowaniu zaufania i akceptacji samej siebie. Ten temat przewija się przez całą powieść, Diana wykonuje coraz to kolejne kroczki, by wrócić do normalności. Co ważne, oprócz „dobrej kobiety” Anny Karaś, czyli babci dziewczynki, w jej otoczeniu są osoby, akceptujące jej wycofanie i zachowanie. Jest Władek, miejscowy chłopiec, który wyławia śmieci z jeziora, są dzieci z „domowej szkoły”. Sama placówka szkolna, a może lepiej w tym przypadku napisać, „tryb prowadzenia nauki”, jest dla Diany wielką pomocą. W swojej poprzedniej szkole była przezywana i wyśmiewana, spotkała się ze stygmatyzacją. Pisarka wskazuje na ogromny i nierozwiązywalny problem szkolny z akceptacją inności i metodami „rehabilitacji”, którą powinna przejść młoda osoba, a także jej otoczenie, po przeżytej traumie i/lub chorobie. Tak, by jedna trauma nie stała się zaczątkiem drugiej. Pozwolę sobie oddać głos mojemu synowi, który po przeczytaniu książki „Zostań sama w domu” uznał, że nie można mieć pretensji do matki za jej chorobę i postępowanie. Winy należy upatrywać w niedostatecznie funkcjonujących instytucjach społecznych.

Bo książka Barbara Stenki to również opowieść o tym, co tak często pomijane, zarówno w literaturze, jak i dyskursie publicznym. Chociaż depresja i inne zaburzenia psychiczne przestają być już tematem tabu, w czym wielka rola światowej sławy sportowców, takich jak polska mistrzyni olimpijska Justyna Kowalczyk, niemiecki skoczek Sven Hannawald, czy koszykarz NBA Kevin Love, to o tym, że choroba wpływa również na otoczenie, nie mówi się prawie wcale. Są to ciągle sprawy wstydliwe, zamykane za drzwiami domu. Poza jego czterema ścianami wszyscy starają się być, na pokaz, ładnie ubrani, uczesani i grzeczni. I nikogo nie zastanawia, że Diana, w odróżnieniu od innych dzieci, tak chętnie przebywa w szpitalu dziecięcym.

Może „Zostań sama w domu” będzie ważnym głosem w dyskusji? Jeśli nie ogólnopolskiej, to chociaż tej w domowych pieleszach?

Przeczytaj fragment książki „Zostań sama w domu”

Zostań sama w domu

Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers.

Abrakadabra na osiedlu

Katarzyna Majgier AbrakadabraCzy na osiedlowym śmietniku można znaleźć zaczarowaną lampę?
Katarzyna Majgier w swojej książce nawiązuje do legendy o Aladynie. Wywołanie dżina skutkuje kaskadą komicznych pomyłek. Dziewczyny chcą być piękniejsze i wyglądać jak gwiazdy z plakatów (tylko kto by się spodziewał, że przed wykonaniem zdjęć nakłada się aż tyle makijażu i doczepia włosy?), chłopcy nie chcą dostawać złych ocen w szkole. Dorośli marzą oczywiście o fortunie. Nikt z nich się nie zastanawia nad tym, że nic w życiu samo nie przychodzi.

Bo chociaż dżin Aladyn ma moc spełniania marzeń, to realizowane przez niego życzenia nie kończą się dobrze. Okazuje się, że niespodziewane miliony na koncie stanowią problem, tak samo, jak znikające (złe) oceny z dziennika. Między słowami napisanymi przez Katarzynę Majgier można wyczytać zarzut wobec kultury konsumpcjonizmu i materializmu, skutkującej kryzysem zaufania. Kolejne osoby, mające do dyspozycji zaczarowaną lampę, pomimo złożonych obietnic, wyczarowują dla siebie kolejne przedmioty i spełniają indywidualne zachcianki. Zaufać nie można rodzeństwu, dorosłym, przyjaciołom i rodzicom.

Reklama

„Abrakadabra… Mamy problem!” to również opowieść o tym, dlaczego warto nie tylko oglądać seriale, ale również czytać książki. I to czytać ze zrozumieniem. W końcu tylko jedna osoba – Daria, szara myszka, nazywana przez koleżanki z klasy „klasowym nerdem” i „dziwolągiem”, która zamiast przesiadywać całe dnie na Instagramie, wolała zatopić się w lekturach – dzięki przeczytaniu „Klechd sezamowych” Bolesława Leśmiana wiedziała więcej o Aladynie, niż ci, którzy woleli telewizyjne seriale.

Książka Katarzyny Majgier to również zaproszenie do świata magii, którym są stare antykwariaty. Świata, którego półki wypełniają książki już trochę starsze, przykurzone i niekiedy z podniszczonymi rogami, ale zapisana na ich kartach treść wcale nie traci na wartości. I to w nich, a nie w zaczarowanej lampie, można znaleźć prawdziwie magiczny, zaczarowany świat.

Przeczytaj fragment książki „Abrakadabra... Mamy problem!”

Abrakadabra... Mamy problem!

Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers.

Najnowsze pozycje wydane przez Nasza Księgarnię są pozycjami godnymi przeczytania zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców. Razem albo osobno. A o zawartych w nich tematach i problemach, można porozmawiać z dziećmi wieczorem, przy kubku gorącej czekolady. I będą to rozmowy mądre i inspirujące dla obu stron.

Materiał przygotowany we współpracy z wydawnictwem Nasza Księgarnia

Książki są już dostępne do kupienia na stronach internetowych wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Reklama

komentarze [4]

Sortuj:
4194
3954
17.03.2021 20:09

Lada dzień się biorę za Zuzanna Orlińska Pisklak/


265
244
11.03.2021 09:27

Chociaż do młodzieży się już nie zaliczam, to jednak uwielbiam takie książki. Również i moją uwagę zwróciła szczególnie książka Pani Stenki, po którą sięgnę z przyjemnością


33
33
10.03.2021 20:08

Przeczytałam fragment powieści Barbary Stenki i z niewysłowionym zdziwieniem znalazłam siebie w każdym jego słowie. Widzę własne odbicie w tej historii, jak dotąd czuję każde jej słowo. Koniecznie muszę przeczytać całość; mam wrażenie, że choć prosta i przyjemnie napisana, dla mnie to może nie być najłatwiejsza lektura.
Pozostałe książki także wydają się cudowne.


Reklama
140
33
10.03.2021 12:25

Zapraszam do dyskusji.


zgłoś błąd