Wołanie o prawa kobiety

Okładka książki Wołanie o prawa kobiety
Mary Wollstonecraft Wydawnictwo: Mamania publicystyka literacka, eseje
364 str. 6 godz. 4 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Tytuł oryginału:
A Vindication Of The Rights Of Woman: With Strictures On Political And Moral Subjects
Wydawnictwo:
Mamania
Data wydania:
2011-03-08
Data 1. wyd. pol.:
2011-03-08
Data 1. wydania:
2020-02-27
Liczba stron:
364
Czas czytania
6 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362829002
Tłumacz:
Hanna Morusiewicz, Anna Sprzęczka, Anna Maria Strycharz
Tagi:
feministki sufrażystki prawa kobiet
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
290
148

Na półkach:

Pewną trudność w odbiorze treści sprawił mi zawiły język, podążający za wielowątkowymi rozmyślaniami autorki. Biorąc jednak pod uwagę, że książka powstała w drugiej połowie XVIII wieku, uważam ją za przełomową i niestety wciąż aktualną. Autorka dość krytycznie i celnie podeszła do obyczajowości panującej w ówczesnej Europie, proponując wiele ważnych i śmiałych rozwiązań. Skupiła się na nierównościach społecznych, ich przyczynach i opłakanych wręcz skutkach dla ogółu społeczeństwa. W swoich obserwacjach była niezwykle uważna i dociekliwa. Podjęła odważną polemikę z ówczesnymi, głównie męskimi, autorytetami. To była wyjątkowa kobieta jak na tamte czasy. Choć sytuacja od tamtej pory nieco się zmieniła: kobiety uzyskały prawa wyborcze i cywilne, jednak nadal są poddawane ogromnym naciskom społecznym, a do równouprawnienia z mężczyznami droga jeszcze daleka. Warto sięgnąć po tę lekturę i zapoznać się z jej ciekawą i oryginalną treścią.

Pewną trudność w odbiorze treści sprawił mi zawiły język, podążający za wielowątkowymi rozmyślaniami autorki. Biorąc jednak pod uwagę, że książka powstała w drugiej połowie XVIII wieku, uważam ją za przełomową i niestety wciąż aktualną. Autorka dość krytycznie i celnie podeszła do obyczajowości panującej w ówczesnej Europie, proponując wiele ważnych i śmiałych rozwiązań....

więcej Pokaż mimo to

avatar
907
31

Na półkach:

Mary Wollstonecraft, żyjąca w II połowie XVIII w. to jedna z pierwszych feministek, żona filozofa Williama Godwina (prekursora anarchizmu) i matka Mary Shelley, autorki Frankensteina oraz bardzo oryginalna myślicielka. Czytając jej traktat, będący szczegółową analizą sytuacji ówczesnej kobiety, czasem ma się wrażenie, że część jej spostrzeżeń do dziś jest aktualna, część znalazła gorących zwolenników niedługo po śmierci Wollstonecraft, ale książka wydaje się momentami trącić myszką (chociaż możliwe, że to kwestia tłumaczenia). Podziw budzi to, że autorka na przekór przeciwnościom podjęła się tej pracy. Pozycja obowiązkowa dla miłośników filozofii nowożytnej i nie tylko!

Mary Wollstonecraft, żyjąca w II połowie XVIII w. to jedna z pierwszych feministek, żona filozofa Williama Godwina (prekursora anarchizmu) i matka Mary Shelley, autorki Frankensteina oraz bardzo oryginalna myślicielka. Czytając jej traktat, będący szczegółową analizą sytuacji ówczesnej kobiety, czasem ma się wrażenie, że część jej spostrzeżeń do dziś jest aktualna, część...

więcej Pokaż mimo to

avatar
243
226

Na półkach: ,

Główna teza tej książki - iż mężczyźni nie stanowią głównego, jedynego czy też w ogóle priorytetu kobiet - wciąż nie została przepracowana przez naszą kulturę.

Główna teza tej książki - iż mężczyźni nie stanowią głównego, jedynego czy też w ogóle priorytetu kobiet - wciąż nie została przepracowana przez naszą kulturę.

Pokaż mimo to

avatar
363
53

Na półkach: ,

Mimo że napisana w 1792r., zatrważająco aktualna. Dodatkowym atutem jest żywy język, czytelnik cały czas ma wrażenie, że autorka siedzi przed nim na fotelu i przedstawia swoje tezy z wypiekami na twarzy i podnosząc głos tam, gdzie ponoszą ją emocje. To zaangażowanie w żadnym stopniu nie ujmuje niczego racjonalności i logice, z którą Wollstonecraft odkrywa przed nami pułapki "kobiecości", zawiłości ludzkiego umysłu i mechanizmów nim kierujących, a przede wszystkim rolę i znaczenie rozsądku, tak często spychanego dziś na dalszy plan. Pionierka feminizmu, naprawdę godna polecenia, bo jej tezy nie zestarzały się ani trochę.

Mimo że napisana w 1792r., zatrważająco aktualna. Dodatkowym atutem jest żywy język, czytelnik cały czas ma wrażenie, że autorka siedzi przed nim na fotelu i przedstawia swoje tezy z wypiekami na twarzy i podnosząc głos tam, gdzie ponoszą ją emocje. To zaangażowanie w żadnym stopniu nie ujmuje niczego racjonalności i logice, z którą Wollstonecraft odkrywa przed nami pułapki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
264
19

Na półkach:

We współczesnym świecie kobiety to piękne i inteligentne istoty, bez których żaden facet nie możne sobie wyobrazić dnia. Każda najmniejsza czynność, chwila czy gest w końcu doprowadza nas do tych istot. Coś co dla nas jest obecnie codziennością, kiedyś było czymś o czym trudno sobie teraz pomyśleć. Podobnie jak w odległych krajach, głównie afrykańskich, tak i w średniowieczu i nowożytności kobiety nie miały żadnych praw, we współczesnym tego słowa znaczeniu. Droga do równouprawnienia kobiet była ciężka. Okupowana przez wiele lat ideologia wyższości mężczyzn nad kobietami, musiała w końcu, podobnie jak i wszystkie inne reżimy, upaść. Charakterystyka pogardy i wręcz poniżania kobiet w dawnych czasach opisywana w książkach, i tak nie oddaje nam całościowego oraz emocjonalnego stanu rzeczy. Jedną z prób przełamania tabu, dotyczącej równouprawnienia kobiet, podjęła angielska pisarka Mary Wollstonecraft, urodzona w 1759 roku, uważana obecnie za prekursorkę feminizmu. Żyjąca w czasach rewolucji francuskiej, w której wszyscy naokoło dyskutowali na temat praw człowieka, Mary byłą osobą skromną i na swój wiek inteligentną, niestety jej los, podobnie jak i innych jej podobnym, nie był dla niej zbyt szczęśliwy. Wychowana przez pijaka ojca, który ją również bił, nie zaznała rozkoszy dzieciństwa. Pomimo tego, mając oparcie w przyjaciołach, potrafiła z siebie wydobyć wielki talent. Nie pozostając bierną obserwatorką codziennego życia, analizowała i wysuwała własne wnioski dotyczące życia. Będąc głodną wiedzy, czytała teksty Jean-Jacquesa Rousseau i innych filozofów, co niewątpliwie miało wpływ na jej późniejszą karierę. Nieszczęśliwe małżeństwa, brak poczucia miłości i stabilności, doprowadziły ją także do 2 prób samobójczych. Będąc zmęczona życiem dała wyraz swoich rozmyślań w swych powieściach. Dlatego też, doświadczenia codzienności pozwoliły jej napisać książkę, która przyniosła jej międzynarodową sławę. Mam na myśli tu Wołanie o prawa kobiety, które zamierzam omówić i ocenić w poniższym tekście.
Aby dokładnie zrozumieć co miała na myśli autorka, musimy cofnąć się w czasie i przenieść do XVIII i XIX Anglii i Francji, i postawić się w miejsce tamtejszych kobiet. Mary Wollstonecraft już na wstępie swej książki zaznajamia czytelnika ze sprawą praw kobiet i ich równouprawnienia. Wg niej by dobrze poznać historię i ją zrozumieć należy czytać książki, które są dla rozumu tym samym czym ostrzałka dla miecza. Prawa natury, które ludzie przenoszą na płaszczyznę tamtych czasów pokazują jednoznacznie, że w rozumieniu ludzi samiec ma za zadanie zdobywać, a samica ma być uległa. Dlatego też próba podjęcia napisania tej książki ma uświadomić kobietom swoją wartość i przejrzeć na oczy, szczególnie tym kobietom, które uważa się w społeczeństwie za bezużyteczne.
W swym pierwszym rozdziale mamy do czynienia z konsekwentnym celem do którego dąży autorka, a mianowicie do obalenia przesądów. Czym bowiem różni się kobieta od mężczyzny? Kobieta w oczach mężczyzny to bezrozumne stworzenie, a czym się z kolei różni zwierzę od człowieka? Odpowiedź na to pytanie to rozum. Analizując te pytania śmiało możemy stwierdzić, że dla mężczyzn żyjących np. w opisywanej Anglii, kobieta to nic innego jak zwierzę. Autorka stwierdza, że rozum to najlepsza rzecz jaka mogła się przytrafić kobietom, który jest zdecydowanie lepszy od pieniędzy. Wiele razy w tej książce będziemy świadkiem krytycyzmu wobec poglądów Rousseau, wg którego człowiek jest zwierzęciem nietowarzyskim, i podobnie tak jak szeregowy w wojsku słucha rozkazów tak i ludzie naśladują inne osoby, w sposobie ubioru czy zachowania - tak Rousseau wyobraża sobie sposób myślenia kobiety. W odpowiedzi mamy ripostę autorki dotyczącej tego, że kobiety posiadają rozsądek, a słabe stworzenia nie mają nawet charakteru.
W drugim rozdziale staramy się poznać odpowiedź na pytanie dlaczego kobiety są tak surowo i powierzchownie traktowane. Dla niektórych mężczyzn kobieta powinna tylko ładnie wyglądać i się prezentować, pozostawiając w ich rękach ochronę za ich osobę. Przyczyn tej sytuacji możemy upatrywać w sposobie edukacji poszczególnych płci. Zarówno kobiety jak i mężczyźni powinni być edukowani tak samo, by stać na tym samym poziomie rozumowania, doprowadzając stan obu płci do stanu równowagi naturalnej, w której to nie ma uprzedzeń. Pomimo tego, że mężczyźni doskonalą wiedzę, dla kobiet pozostaje to sprawą wręcz drugorzędną, nie tak jak edukacja. Z kolei edukacja dla mężczyzn też się przydaje, pozwalając im więcej korzystać z przywilejów życia. Żołnierze podobnie tak jak kobiety uczą się tylko powierzchownie wykonywać zadania, dlatego też starajmy poszerzać się ich horyzonty, by skończyć z tym ślepym posłuszeństwem. Ważną role w traktowaniu kobiet ma również sprawa miłości, uczucia i namiętności. Mądra kobieta stanie się dla swego męża przyjaciółką, a nie osobą na utrzymaniu, gdyż najsilniejszym spoiwem społeczeństwa jest przyjaźń. Jak to ujęła pewna osoba: Rzadko można spotkać prawdziwą miłość; prawdziwą przyjaźń jeszcze rzadziej. Konkluzje te prowadzą nas do pytania czy słaba i nierozumna kobieta może być jednocześnie silną matką? W owym czasie pozostało to chyba prędzej utopijnym marzeniem.
W rozdziale trzecim porównujemy zarówno wady jak i zalety obu płci. Dla kobiet mężczyźni są tylko silniejsi niż kobiety ze względu na swoją budowę anatomiczną i styl wychowania. Gdyby kobiety/dziewczynki równie silnie przykładały się do ćwiczeń fizycznych, tak samo silne by były. Gdy siła jest domeną mężczyzn, rozum powinien być dla kobiet najcenniejszą bronią, dzięki czemu obie płcie będą stały na tym samym poziomie. Im dalej zaczytujemy się w rozważania autorki, tym bardziej odnosimy wrażenie, że Rousseau był seksistą i jawnie potępiał równouprawnienie kobiet. Wracając do poprzedniego wywodu, Mary stwierdza, że kobiety posiadają więcej rozumu, zaś mężczyźni geniuszu. Stawia także następujące pytanie: jak kobiety mają być silne skoro od najmłodszych lat robią typowe kobiece rzeczy, a mężczyźni są zaprawiani w boju i kulturze fizycznej? Wypatrywanie uprzedzeń będzie trwało jeszcze bardzo długi okres czasu, jednak od czegoś trzeba zacząć, nie pozostając biernym na otaczającą sytuację. Należy pamiętać, że kobiety to silne istoty gdyż kobieta wydając na świat potomka wpaja mu zasady jako matka i ojciec. Zgodnie z tym rozumowaniem i ,,systemem Rousseau”, jaki daje przykład matka i kokietka, kobieta próżna i zapatrzona w siebie, skoro wychowując własną córkę, wie, że będzie ona jej późniejszą rywalką, gdy ona sama będzie się starzeć a jej uroda przemijać a u jej córki będzie ten proces przebiegał zupełnie na odwrót?
Czwarty rozdział opowiada o systemie kobiecych obyczajów, który wyjątkowo powstał przez omyłkę zmysłów. Bowiem od zarania dziejów kobieta była niewolnicą. Kobieta zazwyczaj była opisywana w literaturze jako istota stworzona do odczuwania, nie do rozumowania. Kobiety pragną tak naprawdę swoich praw nie po to by być lepsze od mężczyzn. Chcą być one lepsze nad samymi sobą. Należy pamiętać, że bez wiedzy nie może być moralności. Patrząc w sposób bardziej naukowy na mężczyzn i kobiety, biolodzy stwierdzili, że mężczyźni dojrzewają w pełni do 30 roku życia, kobiety zaś przed 20. Dlaczego więc, ci pierwsi uważają się za lepszych? Patrząc także na świat i nam trochę znany, należy się zastanowić na zjawiskiem, gdzie kobieta która zdradza męża jest piętnowana, mężczyzna zaś zdradzając swoją żoną zyskuję aprobatę wśród przyjaciół. Autorka w podsumowaniu potępia te kobiety, które wychodzą za mąż tylko dlatego, żeby poprawić swoje położenie materialne, potępiając także kobiety bogate, wychwalając przy tym te biedne, które znają prawdziwy cel swej egzystencji.
Kolejny rozdział, już 5, jest niezwykle intrygujący. Mamy tu 5 osobnych części, która każda z osobna jest poświęcona innej osobie lub grupie ludzi. W pierwszej części pani Wollenstonecraft zaczyna swoje wywody na temat Rousseau, wg którego kobieta powinna być uległa gdyż ma mniej siły fizycznej, będąc także słabą w odpowiednich chwilach, co niby tylko ma zwiększać chwałę zwycięstwa mężczyzn nad kobietami. Mówi on także, że mężczyzna jest bardziej uniwersalny od kobiet, gdyż mężczyzna jest w stanie przeżyć bez kobiety całe życie, zaś na odwrót taki stan już nie ma racji bytu. Kobiety, które mają być uległe, powinny tylko i wyłącznie się edukować na potrzeby mężczyzn. Jednym pozytywem w jego ocenie jest chyba to, że pomimo braku siły przez kobiety, to posiadają one chytrość, dzięki czemu zgrabnie obroniły się one przed totalnym niewolnictwem. Natura obu stron leży także w rozmowach pomiędzy nimi: mężczyźni podczas rozmów bardziej skupiają się na rzeczy pożyteczne, kobiety zaś na rzeczy przyjemne. W drugiej części tego rozdziału poznajemy poglądy wg Doktora Forduce, którego zdaniem tylko poważania obu stron jest w stanie wytworzyć prawdziwe uczucie, w tym miłość. W części trzeciej Dr John Gregory, zostaje przyjęty niejednoznacznie przez autorkę. W swych rozmyślaniach daje on zdaniem autorki, bardzo powierzchowne rady, gdyż nie zna tak dobrze kobiet, tak jak one same. Jego zdaniem kobiety są dwulicowe. W dwóch ostatnich częściach tego rozdziału, czwartej i piątej, dowiadujemy się, że to uprzedzenia wyniosły mężczyzn do granic tyranii. Kobiety starając się zmienić taki stan, stosują wobec mężczyzn sztuczek by zatrzymać ich przy sobie. Zostają tu także omówione po krótce poglądy mniej lub bardziej znanych osób ówczesnego świata, odpowiednio je akceptując lub odrzucając. Krytycznie odnosi się ona do wychowawców młodego pokolenia. W toku dojrzewania odkrywamy tak naprawdę swoje cnoty/cechy, dlatego też powinniśmy wiedzieć co chcemy zdobyć poprzez kształcenie. Ludzie powinni posiadać wiedzę, jednocześnie próbując snuć rozważania by dotrzeć do prawdy. Wiedzę, wg autorki, zdobywa się poprzez doświadczenia i cierpienia. Zła edukacja czyni ludzi ,,nienaturalnymi/sztucznymi”, gdyż w toku nauki uczą się oni gotowych odpowiedzi. Uprzedzeniem jest zaś coś czego nie da się wyjaśnić.
Dalsza część książki to rozdziały o małej objętości nie wnoszące nic nowatorskiego w problematykę równouprawnienia. Ostatnia część jest bardziej osobistym poradnikiem, niż krytyczną oceny pożądanego stanu. Kobiety powinny być wychowywane z większym rozsądkiem niż były ówcześnie. Ogólnie jest tu dużo mowy o kochaniu i namiętności, jednak w szczegóły nie będę się zagłębiać. Mowa jest także o skromności. Jest dla autorki bardzo ważna cecha, którą powinna posiadać każda kobieta, mówiąc przy tym, że najskromniejsze kobiety to te najbardziej rozwinięte intelektualnie, czyli te najbardziej przez autorkę pożądane w tym świecie. Nie należy mylić także słowa skromność z samokontrolą. Wg Mary Wollstonecraft kobiety wychowuje się poniekąd na niewolnice wrażliwości, dlatego też należy unikać bezwstydnej skromności wśród kobiet ( tj. wspólna kąpiel wśród rówieśniczek). Tylko rozum i mądrość są w stanie zapewnić trwałą miłość, gdyż tak jak wspominałam wcześniej, próżne kobiety po upływie 20 lat wymieniane są na nowsze modele. Prawdziwa kobieta nie powinna myśleć tylko o swojej reputacji. Swą uwagę winna także poświęcać uwagę swym dzieciom i winna myśleć o szacunku dla męża, tworząc doskonałą rodzinę.
Czytając tę książkę, możemy się także natknąć na samokrytykę autorki. Wg niej kobieta posiada kilka słabości, przez które mogą być one manipulowane. Do tych słabości możemy zaliczyć: niewiedzę (kobiety nabierają się na wróżenie z kart i z ręki, nie znają anatomii człowieka), są czułostkowe (są zbyt ufne w historie przedstawiane w romantycznych książkach), ignorancja i źle rozumiany spryt (kobiety potrafią całymi dniami się tylko stroić i są próżne), mają silne przywiązanie i natychmiastowe współczucie.
Podsumowując, książka i historia kobiet przedstawiona przez Mary Wollstonecraft jest odniesieniem jest własnych przeżyć i przemyśleń na temat równouprawnienia kobiet. Książka ta przyniosła jej międzynarodową sławę. W mojej subiektywnej ocenie niestety nie zmieniła ona mojego ogólnego światopoglądu na ten temat. Książka, która była pisana publikowana na przełomie XVIII/XIX wieku, nie wnosi dla mnie nic znaczącego. Traktuje ją bardziej jako historię walki o zrozumienie kobiet, aniżeli manifest żarliwej feministki. Odniosłam wrażenie czytając tę pozycję, że autorka ma za duże mniemanie o sobie. Nie znam jej stosunki do religii, jednakże wyczuwam lekką nieprzychylność, szyderczość i wątpliwość w Boga i historie z Pisma Świętego. Książka ma jednak także i dobre strony. Cała sfera rozmyślań nad tematem kobiet jest poparta racjonalnymi argumentami, nie naginając obecnie znanej nam prawdy. W wielu przytaczanych przykładach znajdujemy ciekawe cytaty oddające cały charakter omawianego tematu. Znajduje się tu także wiele pytań, które zmuszają czytelnika do podjęcia rozmyślań na ten temat. Jest to także krytyczna ocena poglądów Rousseau i innych filozofów, którzy w jej ocenie błędnie oceniają kobiety. W ujęciu holistycznym, książka ta nie jest dla mnie światowym bestsellerem, nie jest też książka która nadaje się do spalenia, trudno ocenić mi jako kobiecie tę książkę we współczesnym świecie. Starając się zrozumieć jej poglądy starałem się wyszukiwać historii z własnego życia, dla poparcia jej tez. Niestety wielu z nich nie udało mi się obronić. Książka ta jest dla mnie przeciętniakiem, która będzie ładnie wyglądać na mojej biblioteczce, czekając aż kolejna, bardziej feministyczna dusza, będzie gotowa ją przeczytać. Wiem tyle, że po inne utwory panny Wollstonecraft raczej nie sięgnę, a rozmyślania nad prawami kobiet pozostawię bardziej doświadczonym w tym temacie.

We współczesnym świecie kobiety to piękne i inteligentne istoty, bez których żaden facet nie możne sobie wyobrazić dnia. Każda najmniejsza czynność, chwila czy gest w końcu doprowadza nas do tych istot. Coś co dla nas jest obecnie codziennością, kiedyś było czymś o czym trudno sobie teraz pomyśleć. Podobnie jak w odległych krajach, głównie afrykańskich, tak i w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
206
84

Na półkach:

Niesłychanie, przerażająco aktualna.

Niesłychanie, przerażająco aktualna.

Pokaż mimo to

avatar
66
3

Na półkach:

Jak ktoś miałby ochotę sprzedać tą książkę to ja bardzo chętnie przygarnę!!!

Jak ktoś miałby ochotę sprzedać tą książkę to ja bardzo chętnie przygarnę!!!

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Mary Wollstonecraft Wołanie o prawa kobiety Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd