Dziewczynki ze świata maskotek

Okładka książki Dziewczynki ze świata maskotek
Anja Snellman Wydawnictwo: Świat Książki literatura piękna
269 str. 4 godz. 29 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Lemmikkikaupan tytöt
Wydawnictwo:
Świat Książki
Data wydania:
2011-01-26
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-26
Liczba stron:
269
Czas czytania
4 godz. 29 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324719297
Tłumacz:
Sebastian Musielak
Tagi:
literatura fińska pedofilia porwanie prostytucja płatny seks
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,0 / 10
773 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
321
39

Na półkach:

Opowieść dzieli się na dwie narracje. Zaginiona dziewczynka i jej matka. Pierwsza opowiada co się wydarzyło, gdzie teraz jest. Druga przeżywa swój najgorszy dzień w życiu.
Wszystko to krąży w okół kobiecej seksualności. Gabinet ginekologiczny. Burdel, gdzie nieletnie są maskotkami bogatych panów.
Autorka w swojej książce posuwa się dalej: prócz konkretnej historii opisuje genezę zjawiska. Rozbiera ją na czynniki najbardziej wpływające na prostytucję. Kolonializm seksualności, handel ludźmi. Wini patriarchat, wskazuje chciwość, nadmierna kontrolę tego, czego mężczyźni nie posiadają.
Przecież znamy to tysięcy lat. Nawet dziś. A może zwłaszcza dziś. Porwania, gwałty, morderstwa, odbieranie praw, znakowanie, piętnowanie,...

Opowieść dzieli się na dwie narracje. Zaginiona dziewczynka i jej matka. Pierwsza opowiada co się wydarzyło, gdzie teraz jest. Druga przeżywa swój najgorszy dzień w życiu.
Wszystko to krąży w okół kobiecej seksualności. Gabinet ginekologiczny. Burdel, gdzie nieletnie są maskotkami bogatych panów.
Autorka w swojej książce posuwa się dalej: prócz konkretnej historii opisuje...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
1674
906

Na półkach: , ,

W "Świecie Maskotek", sklepie zoologicznym w dużym centrum handlowym, pracują dorywczo bardzo młode i piękne dziewczyny. Oficjalnie zajmują się opieką nad zwierzętami, myciem klatek i akwariów, a nieoficjalnie na zapleczu sklepu uprawiają prostytucję. Robią to świadomie, z własnego wyboru, nie są do niczego zmuszane. Jako że zarobki są ogromne, dziewczyn nie brakuje. Oprócz świadczenia usług seksualnych chętnie dają się fotografować i filmować, także z klientami w trakcie stosunku.
Najlepsze z dziewczyn obsługują klientów VIP w klubie Wet Pet Club. Mieści się on na przedmieściach, w hali magazynowej, należącej do właściciela "Świata Maskotek". Nie jest oznakowany ani promowany, a klienci to bardzo bogaci i zaufani entuzjaści 13-, 14- czy 15-latek. Najstarsza z dziewczyn w klubie ma 17 lat.
Główna bohaterka, 14-letnia Jasmine, pochodzi z dobrego domu. Jest ułożona, grzeczna i lubiana. Do momentu, gdy poznaje Lindę, buntowniczkę i dziewczynę wyzwoloną. Imponuje to Jasmine, i pod wpływem Lindy zaczyna kraść markowe ubrania ze sklepów, rzuca dotychczasowe hobby, rozstaje się z chłopakiem, zaczyna pić, palić, zażywać narkotyki, imprezować i okłamywać matkę. Wreszcie obie dziewczyny zatrudniają się w "Świecie Maskotek", i szybko trafiają do Wet Pet Clubu.
Tam Jasmine wpada w oko mężczyźnie, na którego każdy mówi Chrzciciel. Porywa on dziewczynę, wywozi z Finlandii na Tajlandię, więzi w domu otoczonym murem, odcina ją od internetu, gazet, książek, telefonu, i robi pranie mózgu. Przy okazji znęca się nad nią, fizycznie i psychicznie, no i oczywiście gwałci. Jasmine z czasem popada w syndrom sztokholmski - zakochuje się w nim i uważa, że pozytywnie zmienił jej życie.
Książka napisana bardzo ciekawie, przeplatają się różne wątki i punkty widzenia: pamiętnik Jasmine, relacja jej matki, listy właścicieli "Świata Maskotek" itd.

W "Świecie Maskotek", sklepie zoologicznym w dużym centrum handlowym, pracują dorywczo bardzo młode i piękne dziewczyny. Oficjalnie zajmują się opieką nad zwierzętami, myciem klatek i akwariów, a nieoficjalnie na zapleczu sklepu uprawiają prostytucję. Robią to świadomie, z własnego wyboru, nie są do niczego zmuszane. Jako że zarobki są ogromne, dziewczyn nie brakuje. Oprócz...

więcej Pokaż mimo to

55
avatar
694
121

Na półkach: ,

Trudny temat. Niestety historia przedstawiona w taki sposób, że nie wzbudza silnych emocji. Ciężko się czyta. Ale nie ze względu na opisywane wydarzenia, ale na sposób w jaki zostały opisane. Strasznie chaotyczna książka.

Trudny temat. Niestety historia przedstawiona w taki sposób, że nie wzbudza silnych emocji. Ciężko się czyta. Ale nie ze względu na opisywane wydarzenia, ale na sposób w jaki zostały opisane. Strasznie chaotyczna książka.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
1538
1537

Na półkach:

Kiedyś przeczytałam zdanie, że współczesnej młodzieży nie chce się ani uczyć, ani pracować. Ogarnął ją marazm, tumiwisizm, totalny zwis na wszystko i średnizm. Te dwa ostatnie określenia pochodzą z tej książki. Średnizm niedaleko leży koło nudy, a od niej całkiem blisko już do pociągającej, atrakcyjnej i wyróżniającej się na tle szarości inności. Dobrze, jeśli konstruktywnej. Źle, gdy zaraża destrukcją, w pierwszej kolejności osobę jej ulegającą, by w swojej zjadliwości przejść na rodzinę, wywołując katastrofę jej rozkładu, ostatecznie podnosząc poziom patologii społecznej i wzbogacając automatycznie wykaz przyczyn tego zjawiska, jakże różniący się od tego sprzed chociażby dekady. Ich lista uległa wydłużeniu o czynnik, uważany jeszcze do niedawna za zupełnie nieszkodliwy – nudę.
Bohaterki tej opowieści to jej ofiary – matka pracująca jako lekarz ginekolog i jej córka Jasmine. Nastolatka jakich wiele. Uczęszczająca do szkoły, a po lekcjach na dodatkowe zajęcia jogi, gry na fortepianie i jazdy konnej, trenująca w drużynie cheerleadingu, mająca typowe problemy dla wieku dojrzewania i nawiązująca pierwsze, nieśmiałe sympatie z chłopcami. Jednym zdaniem – przeciętna, niepełna rodzina, bo w swej powszechności samodzielnego wychowywania dzieci tylko przez jednego z rodziców zaczyna być normą, z przeciętną matką i przeciętną nastolatką.
Przeciętna.
To słowo kluczowe i jak się okazuje, tak samo niebezpieczne jak inne czynniki patogenne ludzkich zachowań, bo w takim przeciętnym, banalnym, monotonnym życiu Jasmine pojawiła się nieprzeciętna Linda z innego, odmiennego świata, w którym obowiązywało motto życiowe – Wyluzuj, życie jest cool!. Bardziej pociągającego, atrakcyjniejszego, ciekawszego, o nowych możliwościach doznań i ekscytacji, a przede wszystkim oferującego alternatywę dla dotychczasowej banalności i monotonii, w którym można było przeżyć coś NAPRAWDĘ nowego! Z taką koleżanką można było nie tylko spędzić bardziej zajmująco czas, snuć marzenia o życiu w Miami Beach, ale i odważniej wchodzić (dla mnie pogrążać się) w Świat Maskotek. Niewinnie brzmiącej przykrywce w postaci sklepu ze zwierzętami, dla funkcjonującego na zapleczu nielegalnego świata seks biznesu, oferującego usługi nieletnich dziewczynek. Przychodzący po pracy przeciętni mężczyźni, tak zwani "entuzjaści i zdeklarowani miłośnicy branży", otwierali drzwi do niego jednym życzeniem klienta-pana – zwierzaczek ma być "mały, ciasny, śnieżnobiały i gładki". Praca w sklepie ze zwierzętami w Świecie Maskotek, o której oficjalnie wiedziała matka Jasmine, tak naprawdę była pracą dwunastoletnich i kilka lat starszych prostytutek w Wet Pet Club. Mechanizm naboru był bardzo prosty, jak tłumaczył jeden z bohaterów: "Jakaś czternastolatka przychodzi do sklepu pogłaskać świnkę morską i gerbila, po dwóch miesiącach robi już na zapleczu fulserwis, a po kolejnych dwóch krąży w internecie na stronie Sleep Assault Yong Pets, na głowie ma czerwone sztuczne loki i nazywa się Poppy, Rosy albo Candy Toy". I gdyby nie pożar tego przybytku rozrywki i porwanie pracującej tam czternastoletniej wówczas Jasmin vel Vanilla Bebe przez pedofila, znanego naukowca o pokrętnej filozofii życia, nikt nie dowiedziałby się o jej podwójnym życiu.
Świat ukrywany został brutalnie obnażony.
Zupełnie tak, jak prywatny świat pacjentek przyjmowanych przez matkę Jasmin. Przeciętne kobiety, których sromy obnażone na fotelu ginekologicznym, zaczynały mówić doświadczonej lekarce o prawdziwym świecie, w którym musiały żyć – prostytucji, gwałtach, wymuszeniach seksualnych, obrzezaniach imigrantek, poronieniach, aborcjach, niechcianych ciążach. Piękne kobiety i ciasne waginy. "Brzydkie kobiety i zatęchłe dziury. Rozciągnięte sromy i poranione krocza. Zniekształcenia, krzywdy, choroby, ból.(…) Uszkodzenia ciała, rany, tragedie" – ten makabryczny świat widziany oczami ginekologa jest zupełnie inny od tego, któremu na co dzień przyglądam się patrząc w uśmiechnięte, kobiece twarze. Świat widziany przez nastoletnią prostytutkę jest zupełnie inny niż ten widziany przeze mnie, kiedy patrzę w uśmiechnięte, dziewczęce twarze mojej zaprzyjaźnionej młodzieży.
To porównanie i kontrast ukazany w naprzemiennej relacji przebiegu zdarzeń matki i córki był dla mnie porażający, szokujący, a momentami obrzydliwy, gdy lekarka między jedną a drugą myślą o zaginionej córce, zastygała z narzędziami ginekologicznymi w kobiecej pochwie, porównując swoje intymne odczucia i dzieląc się ze mną swoimi makabrycznymi spostrzeżeniami. Świat kobiety widziany „od dołu” i świat nastolatek widziany od podszewki okazały się już nie tak przyjemnymi, jakimi widzę je oficjalnie, na co dzień.
Opowieść autorka zakończyła swoistym epilogiem w postaci bardzo ciekawego rysu historycznego płatnego seksu czyli prostytucji. Na jego końcu umieściła pytanie: "A gdyby zwabione do seks biznesu dziewczęta były nosicielkami jakieś strasznej bakterii, wirusa, choroby, którą zarażałyby swoich dręczycieli, jakiejś miazmy wywołującej zsinienie twarzy, wytrzeszcz oczu i łysienie? Jak nasz świat wyglądałby jutro?"
W pierwszym odruchu pomyślałam o AIDS, ale jego niszczycielskiej siły i mocy spustoszenia wśród ludzi nie widać. Jego żniwo jest ukryte, często sami nosiciele HIV nie wiedzą, że są zarażeni. Ale gdyby było to widoczne jak znamię na skórze wydobywające to, co do tej pory było ukryte, to powtórzę za autorką – Jak wyglądałby nasz świat?
I jeszcze jedno, bardzo ważne, jeśli nie najważniejsze przesłanie tej książki, wydrukowane na okładkowym skrzydełku.
Ta książka nie zawiera ckliwej historii o porwaniu dziecka nieszczęśliwej matce, ale rozpaczliwy krzyk skierowany szczególnie do rodziców – Bądźcie przy dziecku w tej chwili, w której włączy się u nich to przynależne jemu wiekowi „wariactwo”, bo nuda + upojna zachłanność wieku dojrzewania + brak rodzicielskiej kontroli = e-galerianka lub każda inna patologia społeczna.
http://naostrzuksiazki.pl/

Kiedyś przeczytałam zdanie, że współczesnej młodzieży nie chce się ani uczyć, ani pracować. Ogarnął ją marazm, tumiwisizm, totalny zwis na wszystko i średnizm. Te dwa ostatnie określenia pochodzą z tej książki. Średnizm niedaleko leży koło nudy, a od niej całkiem blisko już do pociągającej, atrakcyjnej i wyróżniającej się na tle szarości inności. Dobrze, jeśli...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1016
961

Na półkach: , ,

Nieczęsto to robię ale dziś zdobędę się na osobiste wyznanie: kiedy dowiedziałam się że urodzę syna kamień spadł mi z serca i odetchnęłam z ulgą. Zarówno te kila dobrych lat temu jak i teraz uważam że wychowanie młodej kobiety w dzisiejszych czasach jest wyczynem któremu nie wiem czy bym podołała.
Świat w którym żyjemy jest pełen pułapek i niebezpieczeństw na które bardziej (oczywiście moim zdaniem) narażone są dziewczynki. Potrzeba niezwykłej mądrości, uwagi i cierpliwości aby przeprowadzić córkę przez ten gąszcz pokus, fałszywych autorytetów, szybkich przyjemności.

Tego tematu dotyka książka "Dziewczynki ze Świata Maskotek" fińskiej pisarki Anji Stellman. Jej bohaterką jest 14 -letnia Jasmin która wraz z koleżanką oddaje się dojrzałym mężczyznom w elitarnym klubie działającym pod przykrywką sklepu ze zwierzętami. Na jego tyłach funkcjonuje sprawnie działający dom publiczny który swoim klientom oferuje młodziutki, najczęściej niepełnoletnie dziewczęta.

Pytaniem które przewija się tu jest pytanie "dlaczego?". Dlaczego Jasmina zdecydowała się na kupczenie własnym ciałem. Dla pieniędzy? Dla adrenaliny? Aby zagłuszyć ból po śmierci ojczyma? Aby uciec z pustego domu gdzie matka nie ma dla niej czasu bo wiecznie pracuje?

Anja Snellman opowiada tę historię z perspektywy Jasminy, jej matki i młodego cudzoziemca który przez rok pełnił funkcję pomocnika w klubie. Te trzy opowieści przeplatają się ze sobą ukazując świat dziecięcej pornografii z kilku perspektyw.
Największe wrażenie zrobiła na mnie opowieść matki, która mimo ciężkich kolei losów (rozwód, śmierć kolejnego męża) starała się angażować w życie Jasminy. Jednak los pokazał że niewystarczająco i już zawsze musiała żyć z poczuciem winy że zawiodła jako matka.

To książka niezwykle przytłaczająca, bolesna i dająca nam rodzicom do myślenia. W moim odczuciu jednak bardzo chaotyczna bo nie raz gubiłam się w tych narracjach i przeskokach czasowych jakie zastosowała autorka.
Długi epilog ukazujący dzieje prostytucji "w pigułce" uważam za zbędny i mimo wszystko mający niewiele wspólnego z przesłaniem książki.

Lektura ku przestrodze.

Nieczęsto to robię ale dziś zdobędę się na osobiste wyznanie: kiedy dowiedziałam się że urodzę syna kamień spadł mi z serca i odetchnęłam z ulgą. Zarówno te kila dobrych lat temu jak i teraz uważam że wychowanie młodej kobiety w dzisiejszych czasach jest wyczynem któremu nie wiem czy bym podołała.
Świat w którym żyjemy jest pełen pułapek i niebezpieczeństw na które...

więcej Pokaż mimo to

85
avatar
76
18

Na półkach:

Po książkę sięgnąłem ponieważ czytam wszystko co Fińskie, była na półce, nigdy nie widziałem, to pożyczyłem, i... Książka jest po prostu mozolna, a na końcu wstrętny epilog który jest jakimś rysem historycznym prostytucji.

Po książkę sięgnąłem ponieważ czytam wszystko co Fińskie, była na półce, nigdy nie widziałem, to pożyczyłem, i... Książka jest po prostu mozolna, a na końcu wstrętny epilog który jest jakimś rysem historycznym prostytucji.

Pokaż mimo to

4
avatar
585
231

Na półkach:

Jak dla mnie bez ładu i składu, spodziewałam się chyba czegoś innego dowiedzieć się z tej książki...

Jak dla mnie bez ładu i składu, spodziewałam się chyba czegoś innego dowiedzieć się z tej książki...

Pokaż mimo to

2
avatar
135
79

Na półkach:

Ogólnie liczyłem na coś bardziej interesującego ? W książce pisze że autorka nie ocenia ? To źle ! Przecież pedofilia powinna być karana tylko w jeden sposób - odstrzał !lub utopienie szambie ! Nie mam nic przeciwko temu że ludzie dorośli robią co chcą i dobrowolnie ! Ale nie dzieci ....
Kto nie czytał nie ma czego żałować ;)

Ogólnie liczyłem na coś bardziej interesującego ? W książce pisze że autorka nie ocenia ? To źle ! Przecież pedofilia powinna być karana tylko w jeden sposób - odstrzał !lub utopienie szambie ! Nie mam nic przeciwko temu że ludzie dorośli robią co chcą i dobrowolnie ! Ale nie dzieci ....
Kto nie czytał nie ma czego żałować ;)

Pokaż mimo to

8
avatar
1032
1033

Na półkach: , ,

Mnie ta książka nużyła i bynajmniej nie zapałałam sympatią do żadnej z zaginionych czternastolatek . Trochę rumieńców opowieść nabierała kiedy narracja przechodziła w ręce , a raczej usta matki . Zwłaszcza że jej opowiadanie mocno okraszone zostało opisami z jej jakże ciekawej pracy ginekologa . Sądzę również że tylko matka jest tutaj postacią wyrazistą i psychologicznie pełną . Temat ciężkiego kalibru , a i wykonanie niespecjalnie ciekawe w mojej ocenie . Na końcu w epilogach mamy w telegraficznym skrócie opis historii prostytucji , aż od czasów antycznych , oraz informacje na temat kolonializmu i handlu ludźmi . Reasumując ,można przeczytać , ale niekoniecznie .

Mnie ta książka nużyła i bynajmniej nie zapałałam sympatią do żadnej z zaginionych czternastolatek . Trochę rumieńców opowieść nabierała kiedy narracja przechodziła w ręce , a raczej usta matki . Zwłaszcza że jej opowiadanie mocno okraszone zostało opisami z jej jakże ciekawej pracy ginekologa . Sądzę również że tylko matka jest tutaj postacią wyrazistą i psychologicznie...

więcej Pokaż mimo to

29
avatar
419
35

Na półkach: ,

Mocna, ale dobra książka.

Mocna, ale dobra książka.

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Anja Snellman Dziewczynki ze świata maskotek Zobacz więcej
Anja Snellman Dziewczynki ze świata maskotek Zobacz więcej
Anja Snellman Dziewczynki ze świata maskotek Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd