Śniadanie u Tiffany'ego

Okładka książki Śniadanie u Tiffany'ego
Truman Capote Wydawnictwo: Albatros literatura piękna
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Breakfast at Tiffany's
Wydawnictwo:
Albatros
Data wydania:
2010-04-03
Data 1. wyd. pol.:
2010-04-03
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376590417
Tłumacz:
Robert Sudół
Tagi:
literatura amerykańska kobieta prostytutka Nowy Jork lata 40.
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
2885 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
416
371

Na półkach: , , ,

Truman Capote pisarz niewątpliwie doskonały, przekonałem się o tym po przeczytaniu powieści „Z zimną krwią”, ale „Śniadanie u Tiffany'ego” nie wywarło już na mnie takiego wrażenia, prawdę mówiąc jest to powieść w zasadzie o niczym specjalnym, ot powiastka o młodej, głupiutkiej, naiwnej dziewczynie, utrzymującej się z bliskich kontaktów z mężczyznami, przy czym najważniejszym czynnikiem w tych kontaktach jest, aby byli bogaci i wpływowi.
Jedynym usprawiedliwieniem dla tej młodej istoty, której życie przecieka przez palce -jest jej traumatyczne dzieciństwo, umiejące skrzywić osobowość i sprowadzić człowieka na rozstaja dróg gdzie trudno znaleźć tę właściwą ścieżkę.


Prawdę mówiąc, Truman Capote stanął na wysokości zadania pod względem czysto technicznym, książka (konkretnie „Śniadanie u Tiffany'ego”) napisana jest dobrze, dialogi bardzo dobre, narracja mistrzowska, niby wszystko super jednak jakieś to takie banalne i z lekka nijakie brak czegoś, co by mogło czytelnika zaskoczyć, zadziwić, zachwycić czy zniesmaczyć.
Całość, prawdę mówiąc- bezsmakowa ani kwaśne, ani gorzkie, ani słodkie, ani słone.

Truman Capote pisarz niewątpliwie doskonały, przekonałem się o tym po przeczytaniu powieści „Z zimną krwią”, ale „Śniadanie u Tiffany'ego” nie wywarło już na mnie takiego wrażenia, prawdę mówiąc jest to powieść w zasadzie o niczym specjalnym, ot powiastka o młodej, głupiutkiej, naiwnej dziewczynie, utrzymującej się z bliskich kontaktów z mężczyznami, przy czym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
888
413

Na półkach: ,

"Śniadanie u Tiffany'ego" to już klasyka. Kiedy byłam w liceum, a było to prawie 20 lat temu, moje koleżanki zachwycały się książką i filmem. Wtedy nie sięgnęłam ani po jedno, ani po drugie. Teraz nadarzyła się okazja przeczytania książki. która według mnie jest przeciętna. Nie zachwyciła mnie w żaden sposób. W chwili pierwszego wydania szokowała i bulwersowała, była być może przełomowa. Dzisiaj mnie już mało co dziwi. Nie oceniam jej wysoko, bo nie znalazłam "tego czegoś".

"Śniadanie u Tiffany'ego" to już klasyka. Kiedy byłam w liceum, a było to prawie 20 lat temu, moje koleżanki zachwycały się książką i filmem. Wtedy nie sięgnęłam ani po jedno, ani po drugie. Teraz nadarzyła się okazja przeczytania książki. która według mnie jest przeciętna. Nie zachwyciła mnie w żaden sposób. W chwili pierwszego wydania szokowała i bulwersowała, była być...

więcej Pokaż mimo to

avatar
119
78

Na półkach:

Króciutka powieść o charakterystycznym tytule. Filmu wcześniej nie widziałem. Na początku trudno się połapać, a co chodzi, ale później nawet robi się ciekawie. Nie będę zdradzać fabuły, ale ogólny wydźwięk książki trochę się zmienił 60 lat po wydaniu — pewnie przedstawione zachowania już raczej nie szokują. Moja ogólna ocena jest pozytywna.

Króciutka powieść o charakterystycznym tytule. Filmu wcześniej nie widziałem. Na początku trudno się połapać, a co chodzi, ale później nawet robi się ciekawie. Nie będę zdradzać fabuły, ale ogólny wydźwięk książki trochę się zmienił 60 lat po wydaniu — pewnie przedstawione zachowania już raczej nie szokują. Moja ogólna ocena jest pozytywna.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
954
658

Na półkach: , , ,

Przyznam się bez bicia, że filmu z Audrey Hepburn nie widziałam, dlatego też zabrałam się w pierwszej kolejności za książkę. Troszkę jestem rozczarowana. Nie spodziewałam się że historia będzie opowiedziana w takiej krótkiej formie. Coś czuję że opowiadania to nie moja bajka.
Brakowało mi jakiegoś odpowiedniego zakończenie, te które znalazło się w tym opowiadaniu mnie nie usatysfakcjonowało.

Jeżeli chodzi o pozostałe opowiadania, to nie przywiązałam do nich jakiejś szczególnej uwagi i teraz już mało co z nich pamiętam.

Chciałabym teraz obejrzeć film, mam nadzieję że tym razem się nie zawiodę.

Przyznam się bez bicia, że filmu z Audrey Hepburn nie widziałam, dlatego też zabrałam się w pierwszej kolejności za książkę. Troszkę jestem rozczarowana. Nie spodziewałam się że historia będzie opowiedziana w takiej krótkiej formie. Coś czuję że opowiadania to nie moja bajka.
Brakowało mi jakiegoś odpowiedniego zakończenie, te które znalazło się w tym opowiadaniu mnie nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
447
57

Na półkach:

Większość z nas słysząc „Śniadanie u Tiffany’ego” ma przed oczami Audrey Hepburn i papierosa w niewiarygodnie długiej lufce. A ja przypominam, że film jest ekranizacją opowiadania, które napisał Truman Capote!

Narrator opowiada nam historię Holly Golightly, kobiety innej niż wszystkie, niezależnej, która pracuje jako dama do towarzystwa. Z jednej strony obraca się w eleganckim towarzystwie, z drugiej zna także mafijny półświatek. Wieczna podróżniczka, tajemnicza, ciągle w biegu. A jednak i ją wreszcie trafia strzała amora - czy dzięki temu zatrzyma się w jednym miejscu na dłużej?

Ogromnym plusem jest fantastyczny styl Capote’a i jego barwne opisy bohaterów. A jednak sama historia nie porwała mnie tak, jak tego oczekiwałam. Chociaż to krótkie opowiadanie (niecałe sto stron), zdążyłam się trochę wynudzić. Może to kwestia tego, że nie polubiłam Holly, a może to wina przewidywalności akcji.

W tym wydaniu znajdziemy także 3 inne opowiadania Capote’a - „Dom z kwiatów”, „Brylantowa gitara” i „Bożonarodzeniowe wspomnienie”. Każde jest inne - „Dom z kwiatów” jest chyba najbardziej abstrakcyjny. Opowiada historię prostytutki, która próbuje odnaleźć miłość podążając za znakami, jakie dała jej przepowiednia. Z kolei „Brylantowa gitara” to mój absolutny ulubieniec, jeśli chodzi o tego autora. To historia skazańca, który wspomina swoją przyjaźń z jednym ze współwięźniów - chłopakiem, który swoją muzyką i uśmiechem przywrócił w nim chęć wolności. „Bożonarodzeniowe wspomnienie” opowiada o starości i stracie, a autor przepięknie opisuje naturę. W każdym z tych opowiadań postaci Capote’a są jak żywe, mamy ochotę ich przytulić, czujemy się tak, jakbyśmy podglądali czyjeś życie.

Biorąc pod uwagę piękny styl i świetnie opisanych bohaterów, nie dziwi mnie wcale sukces Capote’a. I chociaż samo „Śniadanie u Tiffany’ego” wcale nie zachwyciło mnie akcją, to jednak ma coś w sobie - przed moimi oczami wciąż stoi Holly paląca papierosa na klatce schodowej, z kotem przewieszonym przez ramię. Obudziła się we mnie także chęć na ponowne obejrzenie ekranizacji.

Większość z nas słysząc „Śniadanie u Tiffany’ego” ma przed oczami Audrey Hepburn i papierosa w niewiarygodnie długiej lufce. A ja przypominam, że film jest ekranizacją opowiadania, które napisał Truman Capote!

Narrator opowiada nam historię Holly Golightly, kobiety innej niż wszystkie, niezależnej, która pracuje jako dama do towarzystwa. Z jednej strony obraca się w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
279
106

Na półkach: ,

Kolejna w krótkim odstępie książka przeczytana na raz.
Muszę przyznać, że poszło jak po maśle. . Nie męczyłem się. Arcydzieła także nie uświadczyłem. Doceniam tę pozycję z powodu poruszenia bardzo ciekawego tematu odnośnie spraw kobiet. Plus za amerykańską atmosferę książki.

Kolejna w krótkim odstępie książka przeczytana na raz.
Muszę przyznać, że poszło jak po maśle. . Nie męczyłem się. Arcydzieła także nie uświadczyłem. Doceniam tę pozycję z powodu poruszenia bardzo ciekawego tematu odnośnie spraw kobiet. Plus za amerykańską atmosferę książki.

Pokaż mimo to

avatar
25
19

Na półkach:

Przyjemna książka, ukazująca życie pewnej atrakcyjnej, młodej dziewczyny, która pewnego dnia wprowadza się, wraz ze swym psem do jednej z kamienic Nowego Jorku. Jej życie opisane jest z perspektywy sąsiada z kamienicy, który spotyka ją w pobliskim barze, prowadzonym przez niejakiego Joe Bella. Bohaterka za nic ma konwenanse, nieraz przekraczając przez to granicę wyznaczoną prawem, choć, jednocześnie, dzięki temu, zupełnie się tym nie przejmuje. Książka w porządku, choć nie dla spragnionych żywiołowej akcji, ani dla tych, którzy by chcieli dowiedzieć się o życiu przeciętnego mieszkańca Nowego Jorku w latach 40. XX wieku. Chciałbym zobaczyć film.

Przyjemna książka, ukazująca życie pewnej atrakcyjnej, młodej dziewczyny, która pewnego dnia wprowadza się, wraz ze swym psem do jednej z kamienic Nowego Jorku. Jej życie opisane jest z perspektywy sąsiada z kamienicy, który spotyka ją w pobliskim barze, prowadzonym przez niejakiego Joe Bella. Bohaterka za nic ma konwenanse, nieraz przekraczając przez to granicę wyznaczoną...

więcej Pokaż mimo to

avatar
50
50

Na półkach:

Książka nijaka, przetłumaczona kiepsko. Opowiada o cwanej kobiecie wykorzystującej mężczyzn, nie robi tego jednak w sposób świetny, nie fascynuje, nie wykracza przed szereg z ciekawymi pomysłami. Capote napisał wiele lepszych prac. Film podobno znacznie się różni.

Książka nijaka, przetłumaczona kiepsko. Opowiada o cwanej kobiecie wykorzystującej mężczyzn, nie robi tego jednak w sposób świetny, nie fascynuje, nie wykracza przed szereg z ciekawymi pomysłami. Capote napisał wiele lepszych prac. Film podobno znacznie się różni.

Pokaż mimo to

avatar
798
526

Na półkach: , ,

Przeczytałam tylko opowiadanie "Śniadanie u Tiffany'ego", które niestety wcale mnie nie pochłonęło. Miejscami czytało się dość ciężko, bywało nudnawo. Główna bohaterka jest oddana faktycznie bardzo realistycznie, kobieta chaos, trzpiotka, marzycielka, mająca w sobie małą dziewczynkę, która za szybko musiała dorosnąć. Myślę, że większą sławę temu opowiadaniu przyniosła filmowa adaptacja z Audrey Hepburn, niż samo opowiadanie.

Przeczytałam tylko opowiadanie "Śniadanie u Tiffany'ego", które niestety wcale mnie nie pochłonęło. Miejscami czytało się dość ciężko, bywało nudnawo. Główna bohaterka jest oddana faktycznie bardzo realistycznie, kobieta chaos, trzpiotka, marzycielka, mająca w sobie małą dziewczynkę, która za szybko musiała dorosnąć. Myślę, że większą sławę temu opowiadaniu przyniosła...

więcej Pokaż mimo to

avatar
37
15

Na półkach:

Nie jest łatwo żyć lekko - główna bohaterka pozornie beztroska, tak naprawdę nie ma łatwego życia, ale stara się je przeżyć na własnych zasadach.

Nie jest łatwo żyć lekko - główna bohaterka pozornie beztroska, tak naprawdę nie ma łatwego życia, ale stara się je przeżyć na własnych zasadach.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Truman Capote Śniadanie u Tiffany'ego Zobacz więcej
Truman Capote Śniadanie u Tiffany'ego Zobacz więcej
Truman Capote Śniadanie u Tiffany'ego Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd