Punkt przełomu

Okładka książki Punkt przełomu
Matthew Woodring Stover Wydawnictwo: Amber Seria: Star Wars: Gwiezdne wojny fantasy, science fiction
406 str. 6 godz. 46 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Star Wars: Gwiezdne wojny
Tytuł oryginału:
Shatterpoint
Wydawnictwo:
Amber
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Data 1. wydania:
2003-06-03
Liczba stron:
406
Czas czytania
6 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
8324113495
Tłumacz:
Aleksandra Jagiełowicz
Tagi:
star wars gwiezdne wojny mace windu jedi wojny klonów
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
283 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
137
16

Na półkach:

Całkiem niezła pozycja. Jest akcja, rozwiń iecieciekawej postaci, prowadzona w mroczniejszym stylu.
W pewnym momencie trochę się pogubiłem i miałem wrażenie, że chwilami była chaotyczna. I na Boga, Matthew, czemu mi to zrobiłeś i napisałeś, że miecz może się po prostu wyłączyć z braku energii! :)

Finalnie, pozycja zdecydowanie na plus.

Całkiem niezła pozycja. Jest akcja, rozwiń iecieciekawej postaci, prowadzona w mroczniejszym stylu.
W pewnym momencie trochę się pogubiłem i miałem wrażenie, że chwilami była chaotyczna. I na Boga, Matthew, czemu mi to zrobiłeś i napisałeś, że miecz może się po prostu wyłączyć z braku energii! :)

Finalnie, pozycja zdecydowanie na plus.

Pokaż mimo to

1
avatar
362
115

Na półkach:

Mimo kilku niewybaczalnych „błędów” takich jak ładowanie baterii miecza świetlnego a co za tym idzie możliwość jego rozładowania. To opowieść, która mnie pochłonęła. Bardzo mroczna i pierwotna, krwawa jak dżungla, w której się dzieje większość akcji. Bliżej poznajemy Mace Windu i powody, dla których jest tak potężny i kontrowersyjny.

Mimo kilku niewybaczalnych „błędów” takich jak ładowanie baterii miecza świetlnego a co za tym idzie możliwość jego rozładowania. To opowieść, która mnie pochłonęła. Bardzo mroczna i pierwotna, krwawa jak dżungla, w której się dzieje większość akcji. Bliżej poznajemy Mace Windu i powody, dla których jest tak potężny i kontrowersyjny.

Pokaż mimo to

3
avatar
236
137

Na półkach:

Ostatni raz czytałem "Punkt przełomu"... pewnie z 15 lat temu, ale bardzo mi się podobał. Sam autor kiedyś gdzieś przyznał, że chciał zrobić "Czas apokalipsy z Jedi", więc teoretycznie mnóstwo rzeczy mogło pójść źle. Ale nie poszło!

Książka to opowieść o mistrzu Jedi wracającym na rodzinną planetę w poszukiwaniu swojej uczennicy, która być może oszalała, a być może przeszła na Ciemną Stronę. Szybko okazuje się, że ciemność znajduje się w każdym, dżungla to przeciwieństwo cywilizacji, a ofiarą wojny jest każdy, włącznie z dziećmi i cywilami... chyba, że akurat nie wierzymy w instytucję dzieci i cywili.

Jak na starłorsy jest brutalnie, filozoficznie i mało starłorsowo. Jak na niestarłorsy jest zbyt dużo starłorsów. Mi się podobało, ale trudno mi uwierzyć, że "normalnym ludziom" by podeszło. A szkoda.

Ostatni raz czytałem "Punkt przełomu"... pewnie z 15 lat temu, ale bardzo mi się podobał. Sam autor kiedyś gdzieś przyznał, że chciał zrobić "Czas apokalipsy z Jedi", więc teoretycznie mnóstwo rzeczy mogło pójść źle. Ale nie poszło!

Książka to opowieść o mistrzu Jedi wracającym na rodzinną planetę w poszukiwaniu swojej uczennicy, która być może oszalała, a być może...

więcej Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
207
36

Na półkach:

Przez większą część niewiele się dzieje, przez co bardzo ciężko było mi przebrnąć przez tę książkę. Dopiero końcówka mnie zainteresowała na tyle, że ciężko się było oderwać. Według mnie było za dużo opisów, a za mało akcji. Do tego rozmyślania mistrza Windu - zdecydowanie za dużo ich i niewiele wynosiły do historii. Książka jest dość długa i spokojnie można było ją skrócić o kilka mało istotnych fragmentów.

Przez większą część niewiele się dzieje, przez co bardzo ciężko było mi przebrnąć przez tę książkę. Dopiero końcówka mnie zainteresowała na tyle, że ciężko się było oderwać. Według mnie było za dużo opisów, a za mało akcji. Do tego rozmyślania mistrza Windu - zdecydowanie za dużo ich i niewiele wynosiły do historii. Książka jest dość długa i spokojnie można było ją skrócić...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
70
4

Na półkach: , ,

Moja druga po "Cieniach Imperium" powieść ze świata Gwiezdnych Wojen; i chociaż obie bardzo mi się podobały, to ta jednak wydaje się być dużo dojrzalsza i głębsza w sensie przemyśleń. Myślę, że nie przesadzę nazywając ją parafrazą słynnego "Jądra Ciemności". Podróż Mace'a Windu w głąb dżungli to tak naprawdę jego podróż w głąb siebie i mrok wojny.
Psychika Mace'a została fantastycznie przedstawiona, szczególnie poprzez specyficzną narrację - z jednej strony obecny jest narrator wszechwiedzący, a z drugiej mamy do czynienia z dziennikami Mace'a stanowiącymi jego niejednokrotnie filozoficzne przemyślenia.
Z innych zalet tej książki: "duszny" klimat dżungli, która ukazana została jako coś przesiąkniętego tajemniczą energią. Poza tym ciekawe postacie drugoplanowe oraz nie do końca jasny, w sensie motywacji, główny antagonista.
I pomimo mroku bijącego z tej powieści nie zabrakło całkiem sympatycznego humoru. Również przedstawienie starć zaliczyłbym na plus. Są brutalne i nadają odpowiedniego realizmu, bez zbędnego przesadyzmu.
Może jedynie końcowe walki są na tyle chaotyczne, że ciężko było przez nie przebrnąć (tak to już jest z książkowym sci-fi). Ponadto gwiezdno-wojenna nomenklatura potrafi przyprawić o ból głowy, ale dla ludzi siedzących mocno w świecie Gwiezdnych Wojen (szczególnie Legendach), na pewno jest to plus. Znajomości uniwersum autorowi książki odmówić bynajmniej nie można.
Podsumowując: świetna, choć momentami trudna czy nawet męcząca, powieść serwująca czytelnikowi niecodziennie egzotyczną podróż w świecie Gwiezdnych Wojen kapitalnie nadrabiająca niedosyt po nierozwiniętej odpowiednio w kanonie postaci jednego z największych jedi w historii Galaktyki - Mace'a Windu.
POLECAM!

Moja druga po "Cieniach Imperium" powieść ze świata Gwiezdnych Wojen; i chociaż obie bardzo mi się podobały, to ta jednak wydaje się być dużo dojrzalsza i głębsza w sensie przemyśleń. Myślę, że nie przesadzę nazywając ją parafrazą słynnego "Jądra Ciemności". Podróż Mace'a Windu w głąb dżungli to tak naprawdę jego podróż w głąb siebie i mrok wojny.
Psychika Mace'a została...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar

Szczerze zaskoczyły mnie pozytywne opinie o tej książce, oczywiście na początku było bardzo ciekawie i zapowiadało się naprawdę dobrze. Plusem jest też główny bohater, dobrze znany każdemu fanowi tego uniwersum mimo, że bardzo mało jest o nim, zarówno w filmach jak i książkach czy komiksach. Więc byłem podekscytowany, że jakoś jego postać zostanie rozwinięta.

Pomysł na fabułę też dość interesujący, brutalna wojna partyzancka w dżungli, ale im dalej tym wydaje mi się że gorzej. Kilku partyzantów i jedi niszczą armie liczące tysiące i to nie raz.. taka jednostronność jest naprawdę okropna. Zwłaszcza gdy widzieliśmy jak garstka klonów może poradzić sobie z 1 Jedi podczas rozkaz 66. A tu? Szkoda słów.

Brak też jest opisów świata a to chyba jeden z głównych celów książek z gwiezdnych wojen, nie tylko by poznać historię ale i poznać świat, nowe pojazdy, rasy, faune i flore a tu nie ma nic takiego, autor wprowadził wiele nowych pojazdów czy statków a nie opisał żadnego. Trudno się czyta gdy nie można sobie wyobrazić danej sceny ponieważ nie ma się zielonego pojęcia o wyglądzie wielu elementów. Nie raz trzeba było sięgać do internetu szukając ilustracji a nie na tym polega czytanie książki.

Jak dla mnie słabe wykonanie, pomysł i historia ciekawa, główne problemy to brak opisów świata i ogromna jednostronność.

Dla historii myślę że warto, chociaż są lepsze.

Szczerze zaskoczyły mnie pozytywne opinie o tej książce, oczywiście na początku było bardzo ciekawie i zapowiadało się naprawdę dobrze. Plusem jest też główny bohater, dobrze znany każdemu fanowi tego uniwersum mimo, że bardzo mało jest o nim, zarówno w filmach jak i książkach czy komiksach. Więc byłem podekscytowany, że jakoś jego postać zostanie rozwinięta.

Pomysł na...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
37
11

Na półkach:

Idealna książka pozwalająca na zgłębienie postaci Mace Windu

Idealna książka pozwalająca na zgłębienie postaci Mace Windu

Pokaż mimo to

2
avatar
329
135

Na półkach:

Bardzo dobra książka, nie tylko dlatego ze jest napisana w uniwersum które bardzo lubią, a głównym bohaterem jest mój ulubiony Jedi. To co mnie urzekło to to holodzienniki Mace`a, rozważania i jego komentarza czynią z niego mistrza jedi i człowieka. Bardzo podoba mi się ze Mace wątpi w swoje siły, nie jest pewny czy podoła, a jednak idzie naprzód. Skuteczny, pomysłowy i niebezpieczny, trochę zagubiony a wręcz przerażony tym co może odkryć. Świetny zwrot akcji po pojedynku z Karem Vastorem, doskonale pokazane jak dyscyplina jedi jest bezradna wobec dzikiej siły pelekotanu.
Nick Rostu postać dziwna z początku, okazuje się być najfajniejszym korunem ze wszystkich, uwielbiam sarkastyczne uwagi, docinki, komentarze tej postaci są idealne do sytuacji. Jednak jego humor to tylko maska by ukryć prawdziwe uczucia. Szkoda że musiał się tyle nacierpieć przez Mace`a, ale gdyby nie on pewnie Vastor by go rozszarpał dla przykładu
Kar Vastor, to człowiek skrzywdzony. Prawdziwy samiec Alfa, prowadzi swój lód do konfrontacji do prawdziwego silnego uderzenia, według niego to korunowie wygrają. Jego pelekotan jest potężny, a on w pełni mu oddany. Pogrążony w dżungli był zdany na siebie albo zginie albo będzie walczył, utracił część siebie ale odnalazł pelekotan, pierwotna siłę, personifikacje dżungli. Gdyby nie wyniosłość Mace`a mógłby zostać wielkim sojusznikiem. Tym bardziej ze chciał być po stronnie jedi, a raczej żeby oni byli po jego stronie. Oszczędził mistrza jedi, a mógł go zabić, chciał się z nim pogodzić pogratulować jednak to Windu go zbył… kto wie może by nie aktywował ładunków na statku, gdyby Windu okazał mu choć cień sympatii
W zasadzie sa jeszcze inne postacie, ale nie ukrywając Depa zachowuje się jak irytująca smarkulą która postradała zmysły ( powinna być zdegenerowanym jedi, strasznie mnie wku… no nieważne), dzika Chalk dość ciekawa postać jednak znika w po paru rozdziałach by pojawiać się bohatersko w finale, są dzieci z pełzaka i problemy moralne z nimi związane. .Jest Geptun z doskonałym zmysłem strategicznym, ale te postacie nie przykuwają do siebie tak jak Nick czy Vastor. Sama planeta jest niezwykle ciekawa, wszędobylskie grzyby i pleśń, wojna ataki terrorystyczne walki na ulicach, i korunowie którzy strasznie skojarzyli mi się z Indianami, uciskani, terroryzowani.

Bardzo dobra książka, nie tylko dlatego ze jest napisana w uniwersum które bardzo lubią, a głównym bohaterem jest mój ulubiony Jedi. To co mnie urzekło to to holodzienniki Mace`a, rozważania i jego komentarza czynią z niego mistrza jedi i człowieka. Bardzo podoba mi się ze Mace wątpi w swoje siły, nie jest pewny czy podoła, a jednak idzie naprzód. Skuteczny, pomysłowy i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

2
avatar
37
12

Na półkach: ,

Książka świetnie opowiadająca o Mistrzowi Jedi- Mace Windu.

Książka świetnie opowiadająca o Mistrzowi Jedi- Mace Windu.

Pokaż mimo to

1
avatar
377
256

Na półkach: , , , , , , , , ,

Polecam przeczytać, nawet jeżeli, ktoś nie jest zainteresowany SW. Punkt przełomu to jakby filozofia Mace Windu. Książka, która daje dużo do myślenia. Jeżeli nie lubicie filozoficznych rozważań to nie czytajcie. Mace Windu jawi się tutaj jako Jedi Bruce Lee, a dodatkowo jako Martin Sheen w "Czasie Apokalipsy" - to nie jest film dla wszystkich, podobnie jak ta książka.

Polecam przeczytać, nawet jeżeli, ktoś nie jest zainteresowany SW. Punkt przełomu to jakby filozofia Mace Windu. Książka, która daje dużo do myślenia. Jeżeli nie lubicie filozoficznych rozważań to nie czytajcie. Mace Windu jawi się tutaj jako Jedi Bruce Lee, a dodatkowo jako Martin Sheen w "Czasie Apokalipsy" - to nie jest film dla wszystkich, podobnie jak ta książka.

Pokaż mimo to

16

Cytaty

Więcej
Matthew Woodring Stover Punkt przełomu Zobacz więcej
Matthew Woodring Stover Punkt przełomu Zobacz więcej
Matthew Woodring Stover Punkt przełomu Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd