Tarnowskie Góry Fantastycznie 3

Okładka książki Tarnowskie Góry Fantastycznie 3
Anna AskaldowiczWitold Jabłoński Wydawnictwo: Almaz fantasy, science fiction
495 str. 8 godz. 15 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
Tarnowskie Góry Fantastycznie 3
Wydawnictwo:
Almaz
Data wydania:
2021-09-10
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-10
Liczba stron:
495
Czas czytania
8 godz. 15 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396237125
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
823
190

Na półkach: , ,

Na koniec roku 2021, zrobiłem come back do Tarnowskich Gór, by ponownie wraz z autorami przespacerować się po ich ulicach. Poprzednim razem rozwiązywaliśmy zagadki kryminalne miasta ("Tarnowskie Góry Kryninalnie"), natomiast tym razem poznawałem je od strony fantastycznej. "Tarnowskie Góry Fantastycznie 3" to trzecia odsłona serii, a moje pierwsze z nią spotkanie w tym wydaniu. Ogólnie spodziewałem się dużego miszmaszu, jeżeli chodzi o zawarte w niej odmiany fantastyki i nie pomyliłem się. Jak więc się to wszystko prezentuje jako całość?? Zapraszam do opinii.

Składająca się z jedenastu utworów antologia, rozpoczyna się od ciekawego uderzenia w klimacie słowiańskiego fantasy. "Droga Do Tarnowic" Pawła Kwiatka opowiada historię garncarza Sambora oraz tajemniczego chłopca, napotkanego w drodze do tytułowych Tarnowic, a tropem którego podąża bezlitosna, rycerska drużyna. Bardzo fajnie się czytało.

Następnie dostajemy opowieść "Być Może" Anny Krztoń, która mocno wyróżnia się na tle pozostałych, ponieważ jest komiksem. Jest też pierwszą historią, przy której zapaliła mi się w głowie lampka. Dlaczego?? Ano dlatego, że o ile graficznie prezentuję się ona ciekawie, przede wszystkim ze względu na czarno-białą kreskę, do której mam niesamowitą słabość, tak fabularnie nie potrafiłem odnaleźć w niej jakichkolwiek odniesień do fantastyki. Według mnie był to mocno nostalgiczny utwór o tym co już było, a do czego chcemy wrócić w naszym dorosłym życiu. I patrząc na niego w ten sposób, to robi świetną robotę, ale kompletnie nie potrafię umiejscowić go w omawianym zbiorze.

Marcin Rusnak w swoim "Imperium Brudu", wprowadza jako pierwszy grozę do omawianej antologii. I robi to po mistrzowsku. Niesamowicie psychodeliczna opowieść, której głównym bohaterem jest Grzesiek, recenzent gier komputerowych, przyznam się, że wywołała u mnie ciary na plecach. Było mrocznie i klaustrofobicznie, szczególnie w pierwszej jej części. W późniejszym etapie autor dorzuca jeszcze wątek kryminalny z elementami science-fiction, prowadząc nas do mocnego finału. Oj tak, ta historia skopała mnie po zadku.

Próbując zebrać szczękę z podłogi, zacząłem czytać następne opowiadanie. I tutaj pojawił się pierwszy zgrzyt. Agnieszkę Włokę kojarzyłem do tej pory z jej bloga "Pomiędzy Stronami". Często gęsto oglądam jej spotkania z autorami i uważam, że robi to świetnie. "Wszystkie Śmierci Klary", z tego co udało mi się ustalić, są debiutem Agnieszki i niestety mocno dało się to odczuć. Opowieść, będąca wariacją autorki na temat legendy o Mistrzu Twardowskim (a przynajmniej ja tak to odebrałem), nie porwała mnie. Ciężko mi się ją czytało, nie mogłem złapać z nią kompletnie chemii. Poza tym odniosłem wrażenie, że finałowe rozstrzygnięcie było wprowadzone bardzo na siłę...

Kolejna historia, czyli "Gorączka Srebra w Tarnowskich Górach" Witolda Jabłońskiego, to natomiast autorska wersja legendy o Szarleju, przeniesiona w niedaleką przyszłość, do świata opanowanego przez zarazę. Utwór - przestroga, że przeszłość może nas dopaść w najmniej oczekiwanym momencie. Całkiem fajna rzecz.

Anna Askaldowicz w "Tarninie" serwuje nam klimat wprost spod znaku urban fantasy, z bardzo dużym dodatkiem postapo. Tarnowskie Góry zostają niespodziewanie, z dnia na dzień, zaatakowane przez tajemniczą roślinność. Młoda strażniczka miasta prosi o pomoc swoją starszą koleżankę z Gliwic, w opanowaniu sytuacji w mieście. Największym mankamentem tej historii, jest to, że bardzo szybko orientujemy się, kto lub co stoi za inwazją. Mimo tego jako całość, opowiadanie sprawia całkiem dobre wrażenie.

"Bożyszcze Tłumów" duetu Kazimierz Kyrcz Jr i Zeter Zelke, to natomiast skręt antologii w stronę humorystyczną. Nie będę ukrywał, że micha cieszyła mi się mocno, czytając o przygodach pary detektywów - amatorów i ich zleceniu, jakie otrzymali od Adonisa. Oj tak, to mi się podobało.

Następnie "Tarnowskie Góry Fantastycznie" udają się w kierunku weirdowych klimatów. A wszystkiemu winna jest Anna Maria Wybraniec i jej opowiadanie "Błyszcz Ołowiu". Historia dwóch chłopców i ich dziwnego układu, oprawca - ofiara. Wszystko to natomiast skąpane w aurze niesamowitości, która prowadzi czytelnika do bardzo "dziwnego" finału. Co tu dużo mówić, świetnie napisany utwór.

Lecimy dalej i mamy na horyzoncie kolejną historię, przy której zapaliła mi się lampka w głowie. Jest to drugie opowiadanie, które tematycznie, moim zdaniem, nie pasuje do omawianej antologii. Ale, że jest napisane w sposób trudny, a zarazem genialny, to mimo, że odbiega gatunkowo, stanowi bardzo mocny punkt zbioru. Mam tu na myśli "Spoczywanie" Wita Szostaka. O tak proszę państwa, forma, w jakiej napisany jest cały utwór, te wszystkie zdania wielokrotnie złożone, to po prostu mistrzostwo świata. Cała historia opowiedziana z perspektywy burmistrza Tarnowskich Gór, to znakomita satyra polityczna, która ukazuje jak łatwo zmanipulować ludźmi, by uwierzyli w to, czego tak naprawdę nigdy na oczy nie widzieli. Rewelacyjna opowieść.

"Noeton" Marty Magdaleny Lasik to dla mnie natomiast, absolutny opus magnum tej antologii. Autorka trafiła idealnie w mój gust, serwując historię będąca wybuchową mieszanką rasowej postapokalipsy ze stalkerskimi klimatami, rodem z czarnobylskiej Zony. Tarnowskie Góry jako zamknięta strefa zero, ciemnik - tajemniczy składnik obecny w powietrzu, powodujący uaktywnienie się pewnych zdolności, dzięki którym niektórzy ludzie są w stanie przywoływać "stworzeńce". Ludziska, to było ten moment, na który czekałem cały zbiór. Chylę czoła przed autorką, olbrzymie brawa!!!

Na zakończenie dostajemy natomiast genialny kryminał, osadzony w cyberpunkowej wersji Tarnowskich Gór - "Dwie Osoby Wchodzą Do Windy..." Anny Kańtoch. Przyznam się, że czytając to opowiadanie, nadal poszukiwałem szczęki, która podczas czytania poprzedniej historii, z trzaskiem upadła na ziemię i potoczyła się gdzieś pod kanapę. Mimo to opowieści skonstruowana przez autorkę była świetna i stanowiła rewelacyjne zakończenie omawianej antologii.

Podsumowując, pomimo pewnych uwag, przygodę z "Tarnowskimi Górami 3" uważam za bardzo udaną. Mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że jeżeli ukaże się kolejna część, to z pewnością po nią sięgnę. No i oczywiście, muszę spróbować wygospodarować czas, żeby nadrobić dwa poprzednie tomiszcza. Także, co tu dużo mówić, polecam!!!

Za egzemplarz do opinii dziękuję Wydawnictwu Almaz oraz Ani z bloga Brunetka Czyta.

Na koniec roku 2021, zrobiłem come back do Tarnowskich Gór, by ponownie wraz z autorami przespacerować się po ich ulicach. Poprzednim razem rozwiązywaliśmy zagadki kryminalne miasta ("Tarnowskie Góry Kryninalnie"), natomiast tym razem poznawałem je od strony fantastycznej. "Tarnowskie Góry Fantastycznie 3" to trzecia odsłona serii, a moje pierwsze z nią spotkanie w tym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1411
774

Na półkach:

Seria rozwija się wręcz entuzjastycznie, co chwilę otrzymujemy kolejny tom. Jeszcze chwila, a samą masą wytworzy takie pole grawitacyjne, że w literackim kosmosie będzie ciałem nie dającym się ignorować. Wydawałoby się, że redaktor zebrał co najlepsze w tomie pierwszym, a dalej "idzie na masę", może mu się uda coś jeszcze w drugim. Ale w trzecim? No raczej przecież chyba nie? A jednak. Trzeci tom TGF, podobnie jak poprzednie, jest bardzo dobrym, równym zbiorem opowiadań. Oczywiście trafiają się słabsze momenty, ale która antologia ich nie ma? Szczęśliwie, nie są to żadne katastrofy, a po prostu słabsze momenty.

Zbiór jest bogaty w gatunki (mamy nawet komiks), rozważane zagadnienia, spojrzenia, nastroje, uczucia. Jest bardzo różnorodny. Wyraźnym wyznacznikiem jest też zaangażowanie. W zasadzie każdy utwór bierze na tapetę jakiś problem lub ich kilka. Relacje międzyludzkie, rodzina, rozmaite aspekty psychologiczne, zmiany środowiska naturalnego, rozwój społeczny i polityczny, postęp technologiczny, zmiany w filozofii i etyce, trendy językowe i z pewnością jeszcze parę rzeczy o których teraz nie pamiętam.

Dobre wrażenie robi również bardzo przyjemna okładka, daleka od sztampy i aktualnych rynkowo-popelinowych trendów.

A teraz króciutkie kilka słów o poszczególnych tytułach:

Droga do Tarnowic - Paweł Kwiatek
Rzetelna opowieść w świecie historycznego fantasy. Czyta się bardzo dobrze, choć jeśli chodzi o realia trzynastowieczne, to i owo można by poprawić.

Być może - Anna Krztoń
Komiks o tym jak marzenia, młodziakowa naiwność, przegrywają z trywialnym życiem. Szczerze mówiąc, nic specjalnego. Na szczęście lektura nie boli.

Imperium brudu - Marcin Rusnak
Świetnie skonstruowane opowiadanie bliskiego zasięgu. Umysł w maszynie, przemiany obyczajowe, ofiary kołtuńskiego społeczeństwa. Bardzo dobra rzecz, mogłaby być świetna gdyby nie lekko klapnięta końcówka.

Wszystkie śmierci Klary - Agnieszka Włoka
Rewitalizacja kilku schematów. Toksyczni rodzice, walka o szczęście, diabelski cyrograf, siła charakteru. Nic specjalnie wybitnego, ale nieźle napisane, bez psychologicznego chodzenia na skróty, z ładnie zarysowaną bohaterką.

Gorączka srebra w Tarnowskich Górach - Witold Jabłoński
Niby napisane sprawnie, choć dialogi takie sobie, to na tle innych opowiadań, w moim odczuciu, wypada mocno trywialnie. W moim prywatnym rankingu to najsłabszy element zbioru.

Tarnina - Anna Askaldowicz
Dość generyczne opowiadanie ekologiczne. Niczego nowego nie odkrywa, ale nie zawiera oczywistych błędów, literacko na przyzwoitym poziomie. No i dzięki niemu czegoś się nauczyłem. Dowiedziałem się co to są czyżnie.

Bożyszcze tłumów - Kazimierz Kyrcz Jr, Zeter Zelke
Bardzo przyjemna, bezpretensjonalna humoreska. Czysta przyjemność.

Błyszcz ołowiu - Anna Maria Wybraniec
Język może odrobinę nazbyt potoczny, i chyba redakcja to i owo przeoczyła. Rzecz w tonie horrorowatym, przyprawiona szczyptą obrzydliwości. Na poziomie problemowym opowiada o słabościach i sile charakteru oraz o konsekwencjach gdy jej zabraknie.

Spoczywanie - Wit Szostak
Z typowym dla autora pewnym zadęciem, jednak dość lekkie, niepozbawione specyficznego humoru. Trochę kafkowsko-schulzowe, uderzające bardziej w formę niż treść. Interesujące.

Noeton - Marta Magdalena Lasik
Opowiadanie oryginalne koncepcyjnie, z pomysłowym settingiem. Świetne psychologicznie, o ideowcach, którzy zawsze mają pod górkę, ale czasem trafia im się samorodek. Z mojej ocenie to jeden z najmocniejszych punktów antologii.

Dwie osoby wchodzą do windy - Anna Kańtoch
Wielopłaszczyznowe problemowo, przemyślanie skonstruowane, z suspensem. Jednocześnie lekkie w aspekcie sensacyjno-kryminalnym. Świetna rzecz.

Sumując, w obszarze polskiej literatury fantastycznej ostatnich lat, jest to tytuł zdecydowanie powyżej średniej.
8/10

Seria rozwija się wręcz entuzjastycznie, co chwilę otrzymujemy kolejny tom. Jeszcze chwila, a samą masą wytworzy takie pole grawitacyjne, że w literackim kosmosie będzie ciałem nie dającym się ignorować. Wydawałoby się, że redaktor zebrał co najlepsze w tomie pierwszym, a dalej "idzie na masę", może mu się uda coś jeszcze w drugim. Ale w trzecim? No raczej przecież chyba...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
439
436

Na półkach: , , ,

Macie takie miejsce, do którego się wybieracie już od dłuższego czasu i dojechać nie możecie, bo gdy już macie zaplanowaną podróż, nagle wydarza się sytuacja, która diametralnie zmienia Wasze plany? Co gorsza, która uziemia Was na dłuższy czas? Ja mam dwa takie punkty na mapie Polski, Tarnicę, u której stóp złamałam małego palca, i Tarnowskie Góry, przed którymi zwichnęłam kostkę. Podjęłam cztery próby dotarcia do celu i cztery razy nic z tego nie wyszło. Powiedziałam dość! Minęło trochę czasu i ewidentna klątwa zaczyna słabnąć. Na pierwszy ogień pojednania wyszły Tarnowskie Góry, które zagościły u mnie fantastycznymi opowiadaniami związanymi z tym wyjątkowym miastem.

"Tarnowskie Góry Fantastycznie 3" to zbiór 11 opowiadań, które ukazały się nakładem @wydawnictwo_almaz i podkreślam od razu — nie można ich kupić wszędzie! A warto mieć i warto przeczytać, by choć trochę zgłębić klimat i tajemniczość Górnego Śląska. Szczegółowa lista punktów sprzedaży dostępna na stronie wydawnictwa na Facebooku.

Pokusą do zakupu niech będą nazwiska: Anna Kańtoch, Wit Szostak, Paweł Kwiatek, Agnieszka Włoka, Marcin Rusnak, Anna Krztoń, Witold Jabłoński, Anna Askaldowicz, Anna Maria Wybraniec, Marta Magdalena Lasik i Kazimierz Krycz Jr i Zeter Zelke.

Moją uwagę skupiły dwie prace, komiks Anny Krztoń, pokazujący jak łatwo dajemy uciec marzeniom bez ani jednej próby ich realizacji, oraz wspaniałe opowiadanie Agnieszki Włoki, które choć fantastyczne, uderza realiami życia, które dotykają większość z nas. Szukanie własnej drogi, niespełnianie wywindowanych wymogów rodziców, ich niewiara w dobro własnego dziecka, zbyt wczesna ucieczka w dorosłe życie, obcość we własnym domu rodzinnym i wybory, najtrudniejsza część dorosłości. "Wszystkie śmierci Klasy" zaskakuje jakością, gratuluję autorce. CZYTAJCIE <3

Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na przepiękną okładkę — OBRAZ — autorstwa Barbary Mróz.

Macie takie miejsce, do którego się wybieracie już od dłuższego czasu i dojechać nie możecie, bo gdy już macie zaplanowaną podróż, nagle wydarza się sytuacja, która diametralnie zmienia Wasze plany? Co gorsza, która uziemia Was na dłuższy czas? Ja mam dwa takie punkty na mapie Polski, Tarnicę, u której stóp złamałam małego palca, i Tarnowskie Góry, przed którymi zwichnęłam...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
167
165

Na półkach:

(recenzja napisana dla Szortalu)

Światełko w tunelu…

Hubert Przybylski

Kiedy blisko rok temu czytałem drugi tom „Tarnowskich Gór Fantastycznie”, towarzyszyła mi ciemność i zimno, a wokół wyły wilki. Właśnie tym wiało z mediów i od ludzi. Nawet ucieczka w lekturę nie pomogła, bo poza jednym wyjątkiem klimat wszystkich utworów antologii w niczym nie odbiegał od tego, co działo się dookoła mnie. Dlatego teraz, gdy za sprawą Alka Kusza po raz trzeci, a właściwie to czwarty, mogłem wrócić do fantastycznych Tarnowskich Gór, miałem dość niepewną minę. Czy po lekturze książki coś się zmieniło? Znaczy, na mojej facjacie.

O tym za momencik, gdyż albowiem najsampierw tradycja, czyli przybliżenie zawartości tomu. Tuzin*1* autorek i autorów popełniło dziesięć opowiadań i jeden komiks, w dziesięciu przypadkach – zgodnie z założeniem antologii – fantastycznych. Jak widać, jeden z autorów wyłamał się i poszedł w mainstreamową Sztukę, ale, jak to mówił Nietzsche, „Co nas nie zabije, to nas wzmocni”*2*. Aha, powinienem także dodać, że po raz pierwszy wątki kopalniano-wydobywcze zostały zepchnięte na bardzo daleki plan. I jak zwykle każdy tekst dopełniają nastrojowe fotografie, wykonane tym razem przez Krzysztofa Millera.

A teraz czas na szczegóły. Antologię otwiera Paweł Kwiatek swoją „Drogą do Tarnowic”. Tekst w klimatach średniowiecznego fantasy rozpoczyna się w dziczy, gdzie niezbyt szczęśliwy rzemieślnik spotyka ocalałego z rzezi chłopca, którego śladami podążają mordercy. Zaraz potem natrafimy na „Być może” Anny Krztoń, króciutki komiks o młodzieńczych marzeniach i spotkaniu po latach. Po nim swój utwór, „Imperium brudu”, prezentuje Marcin Rusnak. Jego bohater, wykładowca i gierczany Youtuber w jednym, zmierzy się z błędami swojej młodości. Z kolei bohaterka „Wszystkich śmierci Klary” Agnieszki Włoki staje przed szansą odmiany swojej marnej egzystencji za relatywnie niską cenę. Następnym tekstem jest „Gorączka srebra w Tarnowskich Górach” Witolda Jabłońskiego, gdzie poznamy historię pewnego milionera, który w czasach pandemii przyjeżdża do rodzinnego miasta, by upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. „Tarnina” Anny Askaldowicz to opowieść o pracy Strażników Tarnowskich Gór. Duet Kazimierz Kyrcz JR i Zeter Zelke w swoich „Bożyszczach tłumów” przedstawiają jedną ze spraw pary detektywów z przyszłości, w której bogowie zstąpili na ziemię. Bohater „Błyszczu ołowiu” Anny Marii Wybraniec płaci cenę za to, że dla zdobycia popularności motłochu zdradził przyjaciela. Z kolei Wit Szostak w „Spoczywaniu” ukazuje zmagania i rozterki burmistrza walczącego o dobro mieszkańców. Tarnowskie Góry z „Noetonu” Marty Magdaleny Lasik zostają odmienione przez pojawienie się pewnego fenomenu, który bohaterowie opowiadania usiłują zrozumieć. I przeżyć. Ostatnim tekstem tomu jest „Dwie osoby wchodzą do windy…” Anny Kańtoch – cyberpunkowa historia osób zamieszanych w zabójstwo najsłynniejszego mieszkańca tytułowego miasta.

Muszę przyznać, że po ździebko słabszej kryminalnej antologii Tarnowskie Góry znowu mogą się pochwalić naprawdę świetną książką promującą miasto. Podobały mi się bardzo prawie wszystkie teksty, a jedyne zastrzeżenia miałem do dwóch ¬– „Błyszczu ołowiu” Anny Marii Wybraniec i „Spoczywania” Wit Szostaka. Ten pierwszy ma bardzo podobny wątek do „Imperium brudu” Marcina Rusnaka – bohaterowie obu utworów zmagają się z wyrzutami sumienia za grzechy młodości – ale zdecydowanie różnią się „jakością wykonania”. W dodatku autorka jako jedyna w antologii nie potrafiła się powstrzymać od niezawoalowanego, sfrustrowanego politycznego wtrętu, a tego w fantastyce nie trawię, bez względu na to, czy poglądy pisarza pokrywają się z moimi, czy nie. Z kolei Szostak przedstawił wbrew pozorom ciekawą historię, ale poszedł w Sztukę przez duże „Szy”*3*, zdecydowanie większą uwagę poświęcając formie. Ja prosty nieświeć jestem, można by nawet powiedzieć, że normalny zdrowy*4* prosty nieświeć, i nie lubię, gdy mnie czytanie męczy, zwłaszcza gdy w zamian nie robię się mądrzejszy. A „Spoczywanie” było męczące i wcale nie czuję, że jego lektura czymś mnie wzbogaciła. Aha, mam też mały problem z komiksem Anny Krztoń, ale odnoszę wrażenie, że to wybitnie kobieca twórczość, a że kobieca strona mej duszy jest bardzo wątła*5*, to najpewniej nie zrozumiałem przesłania.

A skoro już mi się ulało, to teraz powiem, które opowiadania „mi się” najbardziej. Poza wspomnianym świetnym tekstem Rusnaka były to na pewno „Droga do Tarnowic” Pawła Kwiatka (ach czemuż to czemuż ten pan tak rzadko pisze?), „Wszystkie śmierci Klary” Agnieszki Włoki, „Tarnina” Anny Askaldowicz*6* i „Noeton” Marii Magdaleny Lasik. Utwory duetu Kyrcz Jr i Zeter, Jabłońskiego oraz Anny Kańtoch były dobre, ale nie niosły żadnej głębszej myśli, żadnego przesłania – pierwsze dwa to typowa fantastyka rozrywkowa, a trzeci bardziej pasował mi do poprzedniej, kryminalnej odsłony antologii.

W omawianym tomie najbardziej podobało mi się to, że (w większości przypadków) nawet gdy opowiadania są ponure i ciemne jak kolejowy tunel, to na jego końcu jest jakieś światełko*7*. Większość bohaterów ma jakieś moralne zasady albo potrafi je w sobie odnaleźć, nie siedzą i nie jojczą, tylko biorą sprawy w swoje ręce, a gdy trzeba się poświęcić, to się nie wahają. Może to dla kogoś zabrzmieć strasznie pozytywistycznie i może to jest pozytywizm, ale we współczesnej, realistycznej odmianie, nie dziewiętnastowiecznej, tej od Prusa i Orzeszkowej*8*. W dzisiejszych czasach potrzeba nam tego bardziej niż kolejnego zgorzkniałego, pełnego wściekłości na świat i innych (a nie na siebie samego) wrzasku, „nicniedasizmu” czy apatii.

Moja ocena? 9/10. „Tarnowskie Góry Fantastycznie 3” zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Uważam, że to najlepsza z odsłon serii, nie tylko ze względu na jakość utworów, ale też dlatego, że twórcom udało się przełamać ponurość ostatnich dwóch lat, tak widoczną w „TGF2” i „TGK”. Mimo że szczyt jesieni i zima przed nami, to można by rzec, że po lekturze „TGF3” horyzont powoli się rozjaśnia, wieje jakby cieplejszy wiaterek, a wilki sobie poszły. Na szczaw.


*1* Jeśli ktoś nie wie, ile to tuzin, tłumaczę – tuzin to 1/5 kopy albo 4/5 mendla.

*2* Oby tylko nie był to syfilis. Przekonał się o tym wspomniany Nietzsche – syfilis może go nie zabił, ale też i nie wzmocnił.

*3*. Kto wie, ten wie. Wink-wink, nudge-nudge, say no more.

*4* No, prawie zdrowy. Ale to pewnie tylko zasługa „szczypionki”, tej od małp, co zabija.

*5* Jeden przyjaciel mówił do drugiego:
– Wiesz, żona mi poradziła, żebym wzmocnił kobiecą stronę mojej duszy. No to rozbiłem się jej samochodem, a potem nie odzywałem się do niej obrażony przez cały dzień.

*6* Bohaterki opowiadania to najlepszy przykład tego, że gimnazja były edukacyjną porażką.

*7* Nie, wcale nie takie, co najpierw robi „ciu-ciu-ciu-ciu, ciu-ciu-ciu-ciu, uUUUu”, a potem krwistośliskie „tuk-tuk tuk-tuk, tuk-tuk tuk-tuk”.

*8* Niech spada nad Niemen, jak to mówią u mnie na we wioscy.

(recenzja napisana dla Szortalu)

Światełko w tunelu…

Hubert Przybylski

Kiedy blisko rok temu czytałem drugi tom „Tarnowskich Gór Fantastycznie”, towarzyszyła mi ciemność i zimno, a wokół wyły wilki. Właśnie tym wiało z mediów i od ludzi. Nawet ucieczka w lekturę nie pomogła, bo poza jednym wyjątkiem klimat wszystkich utworów antologii w niczym nie odbiegał od tego, co...

więcej Pokaż mimo to

avatar
248
43

Na półkach:

"Tarnowskie Góry Fantastycznie 3" to trzecia odsłona zbioru zawierającego historie związane z miastem oraz regionem. W tym wydaniu możemy znaleźć aż jedenaście (w tym jeden komiks) opowiadań różnych autorów.

Najpierw chciałabym zwrócić uwagę na świetną jakość wydania. Magiczna okładka oraz dobrej jakości papier sprawiają, że lektura jest prawdziwą przyjemnością. Bardzo ciekawym dodatkiem są zdjęcia znajdujące się na końcu każdej z historii.

W środku znajdziemy wiele różnych ujęć tematu przewodniego oraz samego gatunku. Pojawiają się tutaj takie podgatunki jak m.in. cyberpunk, SF czy urban fantasy. Jest też wyważona nastrojowość opowiadań, od poważniejszych do tych bardziej humorystycznych. Każde z nich, jeśli chodzi o styl pisarski, znajduje się na wysokim poziomie. Jedne podobały mi się bardziej, drugie mniej, ale w moim Top 3" znajdują się "Imperium brudu" Marcina Rusnaka, "Wszystkie śmierci Klary" Agnieszki Włoki oraz "Dwie osoby wchodzą do windy..." Anny Kańtoch.

Czytając ten zbiór przeżywałam naprawdę wiele różnych emocji i było to bardzo ciekawe doświadczenie literackie. Wielkim plusem była też lokalność miejsca akcji w większości opowiadań. Rzadko mamy szansę przeczytać utwory, których akcja rozgrywa się niedaleko naszego miejsca zamieszkania.

Zdecydowanie polecam powyższą antologię. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie ze względu na różnorodność pomysłów na przedstawienie głównego tematu. Jeśli lubicie fantastykę, to jest to pozycja obowiązkowa!

"Tarnowskie Góry Fantastycznie 3" to trzecia odsłona zbioru zawierającego historie związane z miastem oraz regionem. W tym wydaniu możemy znaleźć aż jedenaście (w tym jeden komiks) opowiadań różnych autorów.

Najpierw chciałabym zwrócić uwagę na świetną jakość wydania. Magiczna okładka oraz dobrej jakości papier sprawiają, że lektura jest prawdziwą przyjemnością....

więcej Pokaż mimo to

avatar
176
41

Na półkach:

Tarnowskie Góry Fantastycznie 3
Autorzy "Tarnowskich Gór Fantastycznie 3" proponują nam bardzo szeroki wachlarz gatunkowy. Bardzo się cieszę, że książka trafiła do mnie jako do recenzenta. Zaskoczył mnie np. komiks jako jedno z opowiadań, z czym nigdy się nie spotkałem w antologiach. Każde z opowiadań ma coś w sobie. Jedne są cięższe w odbiorze, drugie lżejsze do przeczytania, a jednak każde z nich łączy nam temat Tarnowskich Gór w jedną, konkretną całość. Kolejnym smaczkiem są zdjęcia występujące po rozdziałach. Na chwilę obecną chociaż w taki sposób częściowo zobaczę, jak wyglądają Tarnowskie Góry. Dodatkowo cieszę się, że mogłem w końcu przeczytać debiut Agnieszki Włoka, która stawia pierwsze swoje kroki w pisaniu dla szerszej grupy. Jej pióro jest lekkie, dobrze się czyta i co najważniejsze - historia, którą opowiedziała, nie jest nudna. Czekam na więcej...

Podsumowując: antologia tematycznie jest bardzo dobra, czy lubisz czy nie, znajdziesz coś dla siebie :)

Tarnowskie Góry Fantastycznie 3
Autorzy "Tarnowskich Gór Fantastycznie 3" proponują nam bardzo szeroki wachlarz gatunkowy. Bardzo się cieszę, że książka trafiła do mnie jako do recenzenta. Zaskoczył mnie np. komiks jako jedno z opowiadań, z czym nigdy się nie spotkałem w antologiach. Każde z opowiadań ma coś w sobie. Jedne są cięższe w odbiorze, drugie lżejsze do...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tarnowskie Góry Fantastycznie 3


Reklama
zgłoś błąd