Susza

Okładka książki Susza
Graham Masterton Wydawnictwo: Rebis kryminał, sensacja, thriller
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
Drought
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2021-07-13
Data 1. wyd. pol.:
2014-08-01
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381882880
Tłumacz:
Wiesław Marcysiak
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Rogi Joe Hill
Ocena 6,9
Rogi Joe Hill
Okładka książki Masterton. Opowiadania. Twarzą w twarz z pisarzem Robert Cichowlas, Graham Masterton, Piotr Pocztarek
Ocena 7,2
Masterton. Opo... Robert Cichowlas, G...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
304 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
439
288

Na półkach:

Nóż się w kieszeni otwiera.
Dramatyczna sytuacja kaprysu klimatycznego pretekstem do realizacji planów eksterminacyjnych "nieprzydatnych" grup społecznych. Do tego arogancja i fałszywość na szczytach władzy, swoboda stosowania bezprawia prywatnie najętych pomagierów porządkowych (aż do doraźnie stosowanych egzekucji niewygodnych oponentów), zakłamywanie rzeczywistości i zarządzanie nią ku korzyściom elit, bez oglądania się na cierpienie innych.
Aż dziw, że taki zwykły urzędnik społeczny, po wielekroć - zdawało się - skazany na unicestwienie, potrafił pokonać molocha. Zdradźmy - to jednak bohater nie taki byle jaki, to i owo potrafi, i tym co potrafi co i raz (na szczęście) zadziwia.
Ta fikcja (?) literacka niestety czasem wydaje się znajdować jakieś ślady pierwowzorów z rzeczywistości. Dodatkowo -czytanie o dramatycznej suszy, ponadnormatywnych temperaturach i marzeniach: królestwo za butelkę wody, która jest warunkiem przeżycia w sytuacji gdy właśnie docierają z Europy prawdziwe i aktualne wiadomości o kończących się skalach w termometrach... Trochę nieswojo...

Nóż się w kieszeni otwiera.
Dramatyczna sytuacja kaprysu klimatycznego pretekstem do realizacji planów eksterminacyjnych "nieprzydatnych" grup społecznych. Do tego arogancja i fałszywość na szczytach władzy, swoboda stosowania bezprawia prywatnie najętych pomagierów porządkowych (aż do doraźnie stosowanych egzekucji niewygodnych oponentów), zakłamywanie rzeczywistości i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
20
20

Na półkach:

Graham Masterton napisał książkę, która choć dotyczy braku wody pokazuje głównie zagrywki polityczne i podział ludzi na lepszych i gorszych. Moim zdaniem autor trochę zbyt odbiegał od tematu, przez co książka nie jest tak klimatyczna jak mogłaby być.

Fabuła jest ciekawa, choć główny bohater spokojnie mógłby zostać drugim Rambo. On jeden przeciwko wszystkim i wszystkiemu.

Problem suszy i wyłączanie wody w biednych dzielnicach doprowadziło do zamieszek i zniszczenia niemalże całego miasta. Dla gubernatora liczą się jednak tylko najbogatsi. Dla szefa ochrony (coś na wzór policji) liczy się złapanie głównego bohatera. Problem suszy jest na drugim planie. Niestety.

Książka katastroficzna, która jednak nie mówi czy problem z wodą dotyczy tylko jednego miasta, stanu czy całego świata.

Czyta się szybko, bo fabuła jest wciągająca. Na samym początku szczególnie. Niestety później główny bohater zaczyna zachowywać się jak bohater filmu. I w zasadzie byłby to dobry materiał na film. W książce jest to irytujące.

Graham Masterton napisał książkę, która choć dotyczy braku wody pokazuje głównie zagrywki polityczne i podział ludzi na lepszych i gorszych. Moim zdaniem autor trochę zbyt odbiegał od tematu, przez co książka nie jest tak klimatyczna jak mogłaby być.

Fabuła jest ciekawa, choć główny bohater spokojnie mógłby zostać drugim Rambo. On jeden przeciwko wszystkim i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
971
957

Na półkach:

Mając ochotę ostatnio na dobry kryminał trafiła mi w ręce „Susza” Grahama Mastertona. Nie jest to oczywiście kryminał, bardziej thriller, ale książka wciągnęła mnie od swoich pierwszych stron, bo już od pierwszego rozdziału akcja się rozwija i pędzi do przodu.

Martin Makpeace to pracownik socjalny opieki społecznej, ma pod swoimi skrzydłami kilka rodzin, którymi się opiekuje i nadzoruje oczywiście czy dzieci uczęszczają do szkoły, jaki jest ich stan zdrowia, czy czegoś im brakuje oraz czy nie ma przemocy w domu. I właśnie tak na pierwszy rzut tego dnia Martin jedzie odwiedzić jedną z takich rodzin. Już z parkingu słychać wrzaski, przekleństwa i wygląda na to, że ojciec który ma zakaz zbliżania się do matki, właśnie go złamał. Martin niewiele myśląc wkracza do domu, a ponieważ Jesus jest agresywny to w bardzo skuteczny sposób tłumi tę agresję – wkładając głowę Jesusa do muszli klozetowej i spłukując wodę. W pewnym momencie chcąc jeszcze raz spłukać wodę, Martin spostrzega, że spłuczka się nie napełniła.

Tak właśnie po przybyciu do biura Makpeace dowiaduje się, że stan Kalifornia ma bardzo poważne problemy z wodą. Od wielu miesięcy nie spadła kropla deszczu, jeziora są prawie wyschnięte i prawie wszystkie zasoby zostały wykorzystane. Stan jedzie już na rezerwie wodnej. Gubernator postanawia racjonować wodę poprzez rotacyjne wyłączanie wody w poszczególnych dzielnicach. Od tej pory w stanie Kalifornia panuje prawdziwy chaos.

„Susza” to oczywiście fikcja literacka, ale im dalej ją czytałam tym bardziej rosło we mnie przekonanie, że to może zdarzyć się naprawdę, a zachowania ludzkie jakie są tutaj przedstawione naprawdę miałyby miejsce w rzeczywistości. To fikcja, która balansuje na granicy rzeczywistości. Ludzie w obliczu klęski zamieniają się w bestie, zrobią wszystko aby tylko przeżyć, a i będą tacy którzy na tej tragedii chcą zarobić i skorzystać.

Z czystym sercem mogę powiedzieć, że książka ta jest bardzo dobrą pozycją literacką, już dawno nie czytałam takiej wciągającej historii. Do tego dochodzi jeszcze wojskowa przeszłość Martina, jego nieustraszoność i obrona rodziny ponad wszelką cenę. Akcja tutaj dzieje się szybko i gwarantuję Wam, że całą książkę przeczytacie w dwa dni. Przekonajcie się, co mogłoby się stać gdyby nagle zabrakło wody....
Polecamy: Dobre Recenzje

Mając ochotę ostatnio na dobry kryminał trafiła mi w ręce „Susza” Grahama Mastertona. Nie jest to oczywiście kryminał, bardziej thriller, ale książka wciągnęła mnie od swoich pierwszych stron, bo już od pierwszego rozdziału akcja się rozwija i pędzi do przodu.

Martin Makpeace to pracownik socjalny opieki społecznej, ma pod swoimi skrzydłami kilka rodzin, którymi się...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1092
825

Na półkach: ,

Okładka jest utrzymana w kolorach szarości, bieli, czerni i żółci. Z czego te trzy ostatnie to głównie napisy, które są wytłuszczone. Cała okładka jest jednak matowa. Widzimy spękaną ziemię, sam tytuł zresztą dużo nam mówi, na czym problem w książce będzie polegał.
Nie posiada skrzydełek, zresztą mało kiedy pozycja wydana w Dom Wydawniczym Rebis ma skrzydełka. Stronice są kremowe, czcionka nie jest jakaś duża, ale też niezbyt mała, nie trzeba mrużyć oczu. Została podzielona na części i rozdziały.

Nie wiem już, które to jest moje spotkanie z autorem. Pamiętam jednak, że moja miłość do jego twórczości pojawiła się w pierwszej gimnazjum. To wtedy zaczęłam czytać jego książki i poznawać tę pokręcone opowieści. Czyta się bez jakichkolwiek przeszkód, dosyć szybko. Ja, gdy zabieram się za jego powieści to jednak je połykam. Zawsze są dla mnie tak interesujące, że staram się nie odrywać od czytania, bo jestem ciekawa, co wydarzy się na kolejnej stronie… I tym razem się nie zawiodłam. Dostałam kawał dobrej lektury, która wzbudziła we mnie wiele różnych emocji. Myśli… i…

Miałam po przeczytaniu pierwszej połowy tak pokręcony sen, że to było dla mnie szokujące. Obudziłam się rano i myślę sobie… wtf… co to było? To na pewno po tej pozycji. I bałam się następnego dnia ją kończyć, bo co, jeśli znowu nawiedzą mnie takie pokichane sny? Ale odważyłam się i całe szczęście, nic mi się już takiego szczególnego nie śniło. Uf, całe szczęście. ;)

Mamy tutaj kilku bohaterów, z którymi spędzimy trochę czasu. Martin jako głównodowodzący był takim aniołem stróżem, pracował w opiece społecznej. Pomagał innym, starał się, by biedniejsi żyli lepiej. Polubiłam go, mimo jego chwilami irytującego zachowania. Zrobił też jeden błąd, za który myślałam, że mu nakopię w cztery litery. Całe szczęście później się poprawił, niemniej jednak rysa została. Pozostałe postacie nie wybiły się zbytnio i nie zdobyły mojej sympatii, no, była taka jedna, którą myślałam że ukatrupię.
Ogólnie postacie są normalnymi ludźmi, których spotkać moglibyśmy w naszym życiu. Każdy ma wady, zalety – jednych polubimy mniej, drugich bardziej, innych w ogóle.

Akcja ma swoje odpowiednie tempo, które pędzi wraz z kolejnymi stronami. Początek to w ogóle mnie zmiażdżył. Scena z synem Martina w sklepie mnie tak obrzydziła, tak zniesmaczyła, tak… zszokowała, że mnie mogłam dojść przez długie chwile do siebie. Nie mogłam tego przetrawić… Mamy tutaj kilka różnych takich mocnych scen, ale ta na początku bije wszystkie.
Czułam wiele emocji, o części już Wam napisałam powyżej. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie ta książka i właśnie za to lubię raz na czas sięgnąć po Mastertona – zawsze czymś mnie zaskoczy, w pozytywnym lub negatywnym aspekcie, bo wymyśli coś tak pokręconego, że aż mowę odejmuje.

Reasumując uważam, że książka zdecydowanie jest warta uwagi. Jednak nie polecam osobom, które nie czują się psychicznie na siłach udźwignąć taką lekturę. Ten początek naprawdę jest tak popieprzony, że głowa mała… Dla czytelników, o mocnych nerwach. Później jest już lepiej, mamy ucieczkę, mamy brak wody, walkę o przetrwanie i kolejne trupy. Jeśli lubicie powieści autora sięgnijcie, jeśli nie jesteście przekonani, może przeczytajcie inną książkę autora, może ona Was zachęci po coś mocniejszego.

Okładka jest utrzymana w kolorach szarości, bieli, czerni i żółci. Z czego te trzy ostatnie to głównie napisy, które są wytłuszczone. Cała okładka jest jednak matowa. Widzimy spękaną ziemię, sam tytuł zresztą dużo nam mówi, na czym problem w książce będzie polegał.
Nie posiada skrzydełek, zresztą mało kiedy pozycja wydana w Dom Wydawniczym Rebis ma skrzydełka. Stronice są...

więcej Pokaż mimo to

avatar
409
131

Na półkach: ,

Recenzja pojawiła się na blogu: https://naszerecenzje.wordpress.com/2021/11/16/susza-graham-masterton/

Graham Masterton to postać, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego twórczość dotychczas mnie nie zachwyciła, ale i nie rozczarowała, była po prostu w porządku. Świadoma jego ogólnoświatowego uznania i sławy postanowiłam dać mu kolejną szansę i siegnąć po „Suszę”, która poza znajomym mi już autorem zainteresowała mnie także swoim opisem. Czy dzięki tej pozycji przekonam się wreszcie do książek Mastertona czy może wręcz przeciwnie?

Martin Makepeace to były wojskowy, który aktualnie pracuje w opiece społecznej w San Bernardino w Kalifornii. Podczas interwencji w domu jednej z rodzin, które ma pod opieką dostrzega, że wyłączono wodę. Martin dowiaduje się, że to powszechny problem w wielu dzielnicach. Z powodu panującej suszy władze celowo wyłączają dopływ wody, zaczynając od najbiedniejszych części miasteczka. Z czasem sytuacja wymyka się spod kontroli. Wyłączenia, które początkowo miały trwać ledwie kilkanaście godzin przeciągają się do kilku dni, a brak wody zaczyna doskwierać coraz większej liczbie mieszkańców. Wkrótce ludzie wychodzą na ulicę i tworzą się zamieszki. Również życie osobiste Makepeace’a się komplikuje. Jego córka zaczyna chorować, a syna oskarżono o zabójstwo i gwałt. Martin jednocześnie współpracuje ze sztabem kryzysowym, aby opanować zamieszki, pomaga rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji, a także próbuje poradzić sobie z problemami rodzinnymi. Jaki jest finał tej historii?

„Susza” to kolejna książka-film, z którą zetknęłam się ostatnim razem. Na ekranie prezentowałoby się to genialnie, ale jako lektura jest trochę gorzej. Problemem może tu być główny bohater. Martin Makepeace (już samo nazwisko sugeruje, że to taki mesjasz specjalnie stworzony na potrzeby sytuacji) jest postacią dość absurdalną. Naprawdę nie rozumiem jakim cudem stał się nagle osobą tak ważną w sztabie kryzysowym i jak równy z równym rozmawia z kluczowymi politykami, a nawet z czasem staje się dla nich zagrożeniem. Dalej jest jeszcze ciekawiej, bo zaczyna być takim Indiana Jonesem, który wie, jak sobie poradzić w każdej sytuacji, nigdy się nie myli, nigdy nie przegrywa, zawsze ma przy sobie broń i świetnie radzi sobie z kilkoma przeciwnikami naraz. O ile w filmie takie rzeczy są do przełknięcia, w książkach jakoś tego nie kupuję. Pozostałych bohaterów nie ma okazji bliżej poznać. Martin dostał w pakiecie wszystkie możliwe cechy, a reszcie trafiły się ochłapy. Są mdli, nijacy i ani nie odpychają, ani nie budzą sympatii. To taka widownia spektaklu Makepeace’a.

Przyznam, że najbardziej interesujący wydawał mi się wątek samej suszy, więc drobnym rozczarowanie było dla mnie takie skupienie się na polityce, zamiast na samej klęsce dotykającej ludzi. Motyw tytułowej katastrofy został trochę potraktowany po macoszemu. Czytelnik tak naprawdę nie wie, czy susza dotyczyła jednej miejscowości, całego stanu, kraju czy świata. Według mnie to kluczowa kwestia, aby móc sobie dobrze wyobrazić sytuację mającą miejsce i możliwe scenariusze jej rozwiązania. Zdecydowanie ważniejsze były zawirowania polityczne i odkręcenie wody dla tych, którzy na nią zasługują płacąc podatki. Dużą rolę w powieści odgrywały także sceny sensacyjne, momenty walki, a także elementy przygodowe, co w przypadku akurat tej książki niezbyt mi pasowało.

Mimo kilku wad nie mogę powiedzieć, abym się nudziła podczas lektury. Zwłaszcza na początku książka mocno wciąga i jest naprawdę interesująca. Później bywało dość różnie, a końcówka to w moim uznaniu fantastyka, ale to już kwestia gustu. Jest kilka rzeczy, które można by poprawić bądź zmienić, ale i tak książka się broni. Podobnie jak pozostałe powieści Mastertona, które miałam okazję przeczytać była poprawna, ale nadal tylko poprawna. Głęboko liczę na to, że uda mi się w końcu sięgnąć po jakąś książkę tego autora, która wprawi mnie w zachwyt.

Chyba jak wszyscy lubię filmy katastroficzne. Inwazje obcych, wizje końca świata, sztormy, powodzie, tornada — tak mi grajcie. Mimo to dotychczas nie widziałam filmu ani nie czytałam książki na temat suszy. Głodna tego typu wrażeń dałam szansę Mastertonowi. Nie do końca spełnił moje oczekiwania, bo nie skupił się w pełni na klęsce. Chciał wpleść wątki polityczne, przeszłość wojskową głównego bohatera, elementy powieści przygodowej, sensacyjnej i thrillera przez co chyba w pewnym momencie się zakręcił. Wyszła z tego książka, którą da się przeczytać (i nawet sprawia to nieco satysfakcji), ale z drugiej strony wprawia ona w zakłopotanie. Nie wiadomo jak ją traktować. Z jednej strony są te wątki katastroficzne i czytelnik chce wyobrazić sobie „co by było gdyby”, a z drugiej zaś obecność niepokonanego głównego bohatera i nawiązania do kultury Indian sprawiają, że traktuje się ją jak film akcji, w którym z góry wiadomo, że wszystko dobrze się skończy. „Susza” nie spełniła w stu procentach moich oczekiwań, ale nie była złą książką, dlatego z pewnością dam autorowi kolejną szansę.

Recenzja pojawiła się na blogu: https://naszerecenzje.wordpress.com/2021/11/16/susza-graham-masterton/

Graham Masterton to postać, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego twórczość dotychczas mnie nie zachwyciła, ale i nie rozczarowała, była po prostu w porządku. Świadoma jego ogólnoświatowego uznania i sławy postanowiłam dać mu kolejną szansę i siegnąć po „Suszę”,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
254
193

Na półkach:

Pierwszy raz zetknęłam się z twórczością Grahama Mastertona i pierwszy raz z taką katastroficzną tematyką, jaką jest świat bez wody. Muszę przyznać że nie zawiodłam się. Książka napisana bardzo sprawnie, akcja ciekawa a sama wizja świata bez wody daję do myślenia. Polecam.

Pierwszy raz zetknęłam się z twórczością Grahama Mastertona i pierwszy raz z taką katastroficzną tematyką, jaką jest świat bez wody. Muszę przyznać że nie zawiodłam się. Książka napisana bardzo sprawnie, akcja ciekawa a sama wizja świata bez wody daję do myślenia. Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
57
3

Na półkach: ,

Przyjemna i szybka lektura. Zabrakło trochę rozmachu Elsberga z Blackoutu. Spodziewałem się pokazania większej ilości skutków tytułowej suszy, a nie tylko zamieszki i pożary wzniecone przez sfrustrowanych mieszkańców. W drugiej części tak naprawdę jesteśmy już tylko z historią głównych bohaterów, a to co dzieje się w pogrążonym w chaosie San Bernardino zostaje zmarginalizowane. Mimo wszystko polecam.

Przyjemna i szybka lektura. Zabrakło trochę rozmachu Elsberga z Blackoutu. Spodziewałem się pokazania większej ilości skutków tytułowej suszy, a nie tylko zamieszki i pożary wzniecone przez sfrustrowanych mieszkańców. W drugiej części tak naprawdę jesteśmy już tylko z historią głównych bohaterów, a to co dzieje się w pogrążonym w chaosie San Bernardino zostaje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
280
266

Na półkach:

Świat w którym brakuje wody, super bohater i dynamiczna akcja a do tego Masterton, czyli thriller łatwy w czytaniu i bardzo wciągający! :)

Świat w którym brakuje wody, super bohater i dynamiczna akcja a do tego Masterton, czyli thriller łatwy w czytaniu i bardzo wciągający! :)

Pokaż mimo to

avatar
15
7

Na półkach:

Bardzo ciekawa książka, pokazująca różne oblicza polityki, podziały etniczne, klasowe etc.

Bardzo ciekawa książka, pokazująca różne oblicza polityki, podziały etniczne, klasowe etc.

Pokaż mimo to

avatar
93
44

Na półkach: ,

Zaczyna mi się Masterton podobać. Książka mocno zbliżona do "Głodu", znowu te jego erotyczne wstawki (to akurat mógłby sobie darować bo one nic nie wnoszą do fabuły; odnoszę czasem wrazenie jakby on musiał przynajmniej raz wspomnieć bo inaczej to by chory był ;D). Warto wspomnieć o samej akcji, książka jest krótka i czyta się ją naprawdę ekspresowo. Postaci pojawiają się żeby odegrać swoją rolę i potem giną, Graham nikomu nie wybacza. Smutne ale zarazem prawdziwe ukazanie natury ludzkiej - tam gdzie pieniądze tam pierwszeństwo i biedniejsi zawsze na straconej pozycji. Najbardziej mnie uderzyło jak ludzie nie mieli co pić a w klubie golfowym był podlewany trawnik. Ciekawie też ukazana natura ludzka kiedy dla pieniędzy ludzie gotowi są zniszczyć to co natura tworzyła miliony lat - wyburzenie jaskini w której się chowali. Szkoda mi tylko końcówki bo sądziłem że Jesus naprawdę zastrzeli Martina i choć bardziej wolę happy endy tutaj akurat pasowałoby mi gdyby Martin zginął. Wydaje mi się że wpływ ma na to cała ta apokaliptyczna otoczka i beznadzieja wokół no ale jednak wszystko się dobrze skończyło. Masterton mógł takze opisać czy susza ogarnęła cały świat bo z tego co wiemy to tylko USA i byłoby również miło gdyby dodał więcej opisów co działo się w innych rejonach Stanów i jak ludzie reagowali na tą klęskę - opis ich instynktów przetrwania i do czego ludzie są zdolni w takich sytuacjach. Mimo to czas spędzony z tą książką z pewnością na plus.

Zaczyna mi się Masterton podobać. Książka mocno zbliżona do "Głodu", znowu te jego erotyczne wstawki (to akurat mógłby sobie darować bo one nic nie wnoszą do fabuły; odnoszę czasem wrazenie jakby on musiał przynajmniej raz wspomnieć bo inaczej to by chory był ;D). Warto wspomnieć o samej akcji, książka jest krótka i czyta się ją naprawdę ekspresowo. Postaci pojawiają się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Graham Masterton Susza Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd