Atlas miejsc literackich

Okładka książki Atlas miejsc literackich
Julio FuentesCris Oliver Wydawnictwo: Format literatura młodzieżowa
136 str. 2 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Tytuł oryginału:
Atlas de los lugares literarios
Wydawnictwo:
Format
Data wydania:
2021-06-05
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-05
Liczba stron:
136
Czas czytania
2 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366789081
Tłumacz:
Tomasz Pindel
Tagi:
książki literatura atlas
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2173
627

Na półkach: ,

"Atlas miejsc literackich" to świetnie napisana, w stylu przewodnika turystycznego, książka prezentująca najbardziej znane z literatury dla dzieci, młodzieży i dorosłych krainy, miasta i miejsca mniej lub bardziej fantastyczne. Każdemu miejscu poświęcone są cztery strony, z czego jedna jest zawsze stylizowaną, spójną z szatą graficzną książki, mapką. Treść nie zdradza zbytnio fabuły oryginału, ale ponieważ większość z wymienionych pierwowzorów czytałam, ogromną przyjemność sprawiło mi podróżowanie np. po Narnii czy Krainie Czarów. Każdy z opisów jest trochę inny, za to ostatnie zdania to różnego rodzaju ciekawostki dotyczące opisywanej książki.

Ja bawiłam się przy niej świetnie, w kilku miejscach dowiedziałam się też rzeczy zaskakujących, np. faktów dotyczących Gotham albo Północy. Polecam wszystkim książkomaniakom :)

"Atlas miejsc literackich" to świetnie napisana, w stylu przewodnika turystycznego, książka prezentująca najbardziej znane z literatury dla dzieci, młodzieży i dorosłych krainy, miasta i miejsca mniej lub bardziej fantastyczne. Każdemu miejscu poświęcone są cztery strony, z czego jedna jest zawsze stylizowaną, spójną z szatą graficzną książki, mapką. Treść nie zdradza...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1189
434

Na półkach: , ,

Bardzo dobra pozycja dla miłośników literatury. Jednak mi do końca nie przypadł język jakim została ona napisana. Oprócz opisów światów oraz ich map, zaleźć tutaj można również ciekawostki dotyczące zarówno danej powieści bądź autora - i szkoda, że nie było tego więcej.

Bardzo dobra pozycja dla miłośników literatury. Jednak mi do końca nie przypadł język jakim została ona napisana. Oprócz opisów światów oraz ich map, zaleźć tutaj można również ciekawostki dotyczące zarówno danej powieści bądź autora - i szkoda, że nie było tego więcej.

Pokaż mimo to

avatar
1015
132

Na półkach: , , ,

Autor serwuje nam podróż do miejsc utrwalonych na kartkach książek tych najbardziej znanych i popularnych pisarzy.
Jak dla mnie - świetne kompendium wiedzy literackiej, chociaż czułam lekki niedosyt :) Chciałabym widzieć w tej książce więcej znanych mi światów literackich...
To, co moim zdaniem znacząco winduje wartość książki i zasługuje na szczególne uznanie, to wprost obłędne ilustracje Julio Fuentesa. Kocham ten typ symetrycznej, prostej, oszczędnej kreski, mam do niej słabość. Ilustracjami Julio mogłabym wytapetować sobie cały dom i podziwiać je. Podziwiać. Podziwiać.

Inne opinie dostępne również na:
https://www.instagram.com/anemonenemorose/

Autor serwuje nam podróż do miejsc utrwalonych na kartkach książek tych najbardziej znanych i popularnych pisarzy.
Jak dla mnie - świetne kompendium wiedzy literackiej, chociaż czułam lekki niedosyt :) Chciałabym widzieć w tej książce więcej znanych mi światów literackich...
To, co moim zdaniem znacząco winduje wartość książki i zasługuje na szczególne uznanie, to wprost...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
870
464

Na półkach: , , ,

„Atlas miejsc literackich” to jedna z najpiękniejszych książek tego roku. Opatrzona tekstem Crisa F. Olivera i ilustracjami Julio Fuentesa pozycja, to idealny prezent zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników. Zabierze Was w miejsca, które dobrze znacie z literackiego świata. Nie zabrakło tu krain odległych jak Narnia z powieści C. S. Lewisa czy Krainy Oz, ale i tych bliższych, mniej baśniowych, jak Londyn Sherlocka Holmesa czy Forks, po którym biegają błyszczące w blasku słońca wampiry.

Dzięki tej książce nie tylko wrócicie pamięcią do dobrze znanych Wam z książek lokacji. „Atlas miejsc literackich” dla mnie samej stanowi też świetny przewodnik i inspirację do sięgnięcia po nieznane dotąd tytuły. Załączone mapy baśniowych krain i ciekawostki z nimi związane pobudzają apetyt i przypominają tym starszym odbiorcom o dziecięcych (i nie tylko dziecięcych) marzeniach, w których podróż pociągiem do Hogwartu czy spacer po Fantazjanie wraz z Bastianem zdaje się być realny. Dla młodszych będzie to piękny wstęp do odkrycia wielu ciekawych, książkowych przygód.

Technicznie to dopracowana w każdym szczególe książka, którą warto mieć w biblioteczce. Prosta graficznie forma uruchamia wyobraźnie, a niezbyt długi tekst - wspomnienia. Serdecznie polecam!

Ps. Według mnie Wydawnictwo Format najpiękniej wydaje książki dla małych dorosłych i dużych dzieci.

„Atlas miejsc literackich” to jedna z najpiękniejszych książek tego roku. Opatrzona tekstem Crisa F. Olivera i ilustracjami Julio Fuentesa pozycja, to idealny prezent zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników. Zabierze Was w miejsca, które dobrze znacie z literackiego świata. Nie zabrakło tu krain odległych jak Narnia z powieści C. S. Lewisa czy Krainy Oz, ale i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1040
600

Na półkach: ,

Są książki, które dają nam wiedzę. Są takie, które dają nam rozrywkę. Książki, które nas bawią lub smucą, a czasem także denerwują. Są tek takie, które czekają tylko, by się w nich zakochać. Jedną z nich jest właśnie "Atlas miejsc literackich" Cris F. Oliver od wydawnictwa Format, która jakby została stworzona do tego, by podbić serce każdego bibliofila.

Jeśli tylko jesteś miłośnikiem odbywania podróży w literackie rzeczywistości, masz zapewne ulubione światy, do których chętnie wracasz. Ta książka to zbiór takich właśnie literackich światów, zebranych w publikację przypominającą atlas lub przewodnik turystyczny. Jeśli tylko jesteś gotowy do wędrówki, zapinaj pasy i ruszamy.

Książka napisana jest jasnym, swobodnym językiem utrzymanym w "atlasowej" konwencji, w którym wiele jest zwrotów bezpośrednio skierowanych do czytelnika. Buduje to atmosferę pewnej familiarności, wspólnoty przeżyć i literackich doświadczeń, co - w moim odczuciu - dodaje jej uroku. Najważniejsza jest jednak precyzja przekazu, która pozwala garściami czerpać ze zgromadzonych informacji, i widoczna w tekstach miłość autorki do literatury i literackich lokacji.

Ilustracje, które przygotował Julio Fuentes, są stylizowane na mapy i opierają się na dwóch zaledwie kolorach (czerwieni i granacie), ale są cudowne i mają w sobie coś eleganckiego. Cała książka jest przepięknie wydana.

"Atlas miejsc literackich" ma szansę podbić serce niejednego bibliofila. Jest książką powstałą z pasji i do pasjonatów skierowaną. Jej lektura to jak ponowna wycieczka w ukochane miejsca, ale też możliwość zapoznania się z tymi, których jeszcze nie odwiedzaliśmy. A wszystko to jest wspaniałą inspiracją do rozmów o literaturze, o ukochanych książkach, do wracania do nich (oj, po każdym z rozdziałów miałam ochotę biec i czytać ponownie powieść, która była przyczynkiem do jego napisania), a także do sięgania po te, których jeszcze nie czytaliśmy. A wszystko to dzięki temu, że literackie miejsca są opisane z takim ciepłem, pasją, lekkością i przede wszystkim ciekawie. I jeśli po lekturze tej książki wasza biblioteczka się nie rozrośnie, to ja będę bardzo zdziwiona :-D

Jak dla mnie to książka, w której nie sposób się nie zakochać i dołączyła do grona moich ulubionych pozycji do oglądania, przeglądania, czytania i zachwycania się. Jest jak basen inspiracji, do którego można w każdej chwili wskoczyć, przewodnik po marzeniach i księga literackich zachwytów w jednym. To nie książka dla dzieci. To dla każdej rozkochanej w literaturze osoby, która ma chęć na wycieczkę po literaturze. Wydawnictwo Format po raz kolejny udowodniło, że za cel postawiło sobie wydawać książki niebanalne, nieoczywiste, wyjątkowe, a do tego piękne.

Są książki, które dają nam wiedzę. Są takie, które dają nam rozrywkę. Książki, które nas bawią lub smucą, a czasem także denerwują. Są tek takie, które czekają tylko, by się w nich zakochać. Jedną z nich jest właśnie "Atlas miejsc literackich" Cris F. Oliver od wydawnictwa Format, która jakby została stworzona do tego, by podbić serce każdego bibliofila.

Jeśli tylko jesteś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
542
469

Na półkach: ,

Literackie podróże małe i duże

W moim księgozbiorze mam całkiem sporo ładnie i ciekawie wydanych pozycji, a ostatnio dołączył do nich cieszący oko "Atlas miejsc literackich". Cieszący nie tyle ładną (w klasycznym znaczeniu) szatą graficzną, ale też oryginalną, utrzymaną w dwóch kolorach, ciekawą kreską.

Cris F. Oliver nie tyle zabiera czytelników w literacką podróż, co zachęca ich do odbywania takowych. Rozdziały mają formę wpisów z przewodników turystycznych – najważniejsze miejsca, trochę ogólnych informacji, garść ciekawostek. Każda lokacja dodatkowo została zaopatrzona w mapę (choć to może zbyt wielkie słowo, bo ilustracje raczej symbolicznie oddają topografię miejsc opisanych w rozdziałach).

W czasie lektury wielokrotnie trafiałam do miejsc, w których bywałam już wcześniej (Hogwart, Śródziemie, Siedem Królestw), ale również do takich, w których nigdy nie byłam, a które zachciało mi się odwiedzić (takim sposobem postanowiłam w końcu nadrobić cykl o Sherlocku Holmesie). Sporo jest też takich, które można zaliczyć do klasyki i może to najlepsza pora, żeby lepiej je poznać?

"Atlas miejsc literackich" jest świetną pozycją dla zbieraczy ładnych książek. Nawet tych, którzy znają już wszystkie lokacje w nim zawarte, bo kiedy przeczytało się już wszystkie książki, to zawsze można sięgnąć po książki o książkach. Publikacja powinna również przypaść do gustu osobom niezdecydowanym, które nie lubią sięgać po lekturę w ciemno. Skondensowane informacje na temat książek i lekko nakreślony zarys fabuły mogą zachęcić do lektury (lub oszczędzić tej nietrafionej), przy okazji nie zdradzając zbyt wiele. Czy jest to książka dla młodszych czytelników? Jest. Czy mogą ją czytać starsi? Jak najbardziej!

Literackie podróże małe i duże

W moim księgozbiorze mam całkiem sporo ładnie i ciekawie wydanych pozycji, a ostatnio dołączył do nich cieszący oko "Atlas miejsc literackich". Cieszący nie tyle ładną (w klasycznym znaczeniu) szatą graficzną, ale też oryginalną, utrzymaną w dwóch kolorach, ciekawą kreską.

Cris F. Oliver nie tyle zabiera czytelników w literacką podróż, co...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1067
253

Na półkach:

Przepiękne wydanie, layout i ilustracje, treść bardzo fajna. Ale: ja rozumiem zalety wizualne, niemniej czcionkę można było dać ciut większą, a tak to jest hardcore dla oczu.

Przepiękne wydanie, layout i ilustracje, treść bardzo fajna. Ale: ja rozumiem zalety wizualne, niemniej czcionkę można było dać ciut większą, a tak to jest hardcore dla oczu.

Pokaż mimo to

avatar
813
472

Na półkach: ,

Książki są niczym wrota do innego świata. Dzięki nim oczyma wyobraźni podróżujemy po tajemniczych krainach, zaginionych wyspach czy miejscach nieistniejących w istniejących miastach. Autorzy otwierają przed nami swoje serce, w którym rodzi się kolejne miejsce literackie. Cris F. Oliver zebrała je natomiast w jednej publikacji i z pomocą ilustracji Julio Fuentesa przybliżyła nam trzydzieści pokarmów dla duszy. „Atlas miejsc literackich" to bowiem zbiór drzwi, które przenoszą nas w najróżniejsze wytwory wyobraźni powieściopisarzy. To prawdziwa gratka dla miłośników literatury. W jednej chwili leżałam w łóżku z książką w ręce, w drugiej byłam już gdzieś zupełnie indziej.

W poniedziałek wyruszyłam na wyprawę do Wnętrza Ziemi. W zimnym Reykjaviku znalazłam przewodnika, z którym spędziłam osiem dni ciągłego marszu przez fiordy i podmokłe tereny. Odpoczęłam dopiero w wiosce Stąpi u podnóża wulkanu, na który później przyszło mi się wspiąć, ponieważ wejście do Wnętrza Ziemi znajdowało się w jego kraterze. Po długiej wędrówce ciemnymi tunelami znalazłam się w ogromnym akwenie, gdzie granatowa kopuła pełniła rolę nieba. Istniał tam las grzybów, niektóre dinozaury wciąż były żywe, a na drodze stanął mi niby to człowiek, ale liczący sobie dwanaście stóp i cały porośnięty sierścią. Świat ten różnił się od tego, który znam, ale był do niego bardzo podobny. Dlaczego jednak nikt nie ostrzegał, że powrót na powierzchnię oznacza, że muszę zostać wypchnięta prze lawę podczas erupcji wulkanu, ale... We Włoszech?

We wtorek chciałam pobiec za królikiem do Krainy Czarów, ale kolejne przedostawanie się przez tunele po poniedziałkowej podróży do Wnętrza Ziemi, nie brzmiało dobrze. Zamiast tego zdecydowałam się na Fabrykę Wonki, gdzie pracują tajemnicze Umpa-Lumpy. Nauczona historiami innych — stosowałam się do wskazówek właściciela i kosztowałam tylko tego, co przeznaczone było dla ludzi, a dzięki temu zwiedzanie fabryki minęło bez większych problemów. Widziałam rzekę czekolady, wiewiórki pracujące w Hali Orzeszkowej czy maszynę zwaną gumiarką. Najważniejsze było jednak to, że mogłam spróbować karmelków zmieniających kolor co dziesięć sekund, miętówek barwiących zęby na miesiąc na zielono, niewidzialnych batoników (idealnych do spożywania tam, gdzie jeść nie wolno) czy cukierków-wiercipiętów, które dokazują w brzuchu!

W środę skusił mnie Camelot, czyli gród pełniący funkcje siedziby dworu oraz stolicy osławionego królestwa Artura. Postanowiłam porozmawiać z ludźmi napotkanymi na drodze i tak usłyszałam historie o wychowywaniu króla przez czarodzieja Merlina, o rzuceniu na niego potężnych czarów przez wróżki i elfy, o wyciągnięciu miecza z kowadła, o Rycerzach Okrągłego Stołu... Najchętniej jednak mówiono o walkach z krwiożerczymi potworami, o porwaniach przez olbrzymy w Górach Świętego Michała czy o poszukiwaniach Świętego Graala. Miałam szczęście — prosto z labiryntu ulic trafiłam na turniej rycerski, a stamtąd na wystawne przyjęcie, z którego niestety zostałam wyrzucona jako niechciany gość, co wzięłam za sygnał do powrotu do domu... Niekoniecznie swojego.

Czwartek był dniem, gdy odkryłam, że potrafię sprzątać z prawdziwym zapałem i nikt wtedy nie powinien wchodzić mi w drogę. A wszystko dlatego, że namówiłam czarnoksiężnika Hauru, by pozwolił mi ze sobą zamieszkać, a po wejściu do jego rezydencji przywitał mnie zabałaganiony salon pełen walających się po podłodze książek i butelek. Za codziennego towarzysza miałam gębę w piecu — ogniowego demona, Kalcyfera — a na drzwi musiałam uważać, bo mogły przenieść mnie w przeróżne miejsca. Na zwiedzanie Ingarii zabrakło mi czasu, ale słyszałam o mówiących strachach na wroble, zakochanych zamienionych w psy czy siedmiomilowych butach.

W piątek chciałam odpocząć, a trafiłam do Hogwartu. A raczej trafiłam na Ulicę Pokątną, gdzie chodziłam od sklepu do sklepu udając potencjalnego klienta, a na koniec udało mi się poznać dwóch szalonych rudzielców, którzy uznali, że świetnym psikusem będzie zabranie mnie do ich szkoły. Szkoły, gdzie Wielka Sala cieszy oko zaczarowanym sufitem, gdzie książek z biblioteki wynosić nie wolno, bo zabezpieczone są zaklęciem i gdzie szkolnym sportem jest quidditch, którego oglądanie kosztowało mnie ogrom nerwów. Nic jednak ukryć się przed dyrektorem Dumbledore nie może, więc na koniec dnia — gdy zmierzałam do dormitoriów za portretem Grubej Damy — podszedł do mnie i powiedział, że czas odesłać mnie do domu... Jaka szkoda!

Sobota i Londyn to dobre połączenie. Londyn Sherlocka Holmesa oczywiście. Wraz z panią Hudson (właścicielką domu na Baker Street 221B) wcześnie rano wypiłam herbatę przy dźwiękach skrzypiec. Doktor Watson chętnie opowiadał o sprawach, jakie ze swoim przyjacielem prowadził i nawet zaproponował mi naukę zawodu detektywa pod okiem pana Holmesa, ale musiałam niechętnie odmiówić. Cenię sobie bowiem wygodne życie, a świat współprac z Scotland Yardem zdecydowanie taki nie jest. Gdy skrzypce umilkły dało się słyszeć dźwięki wystrzałów z rewolwera, więc postanowiłam się wynieść z tego zagraconego cygarami i dowodami rzeczowymi miejsca.

A w niedzielę chciałam odpocząć, ale znalazłam się w Obozie dla Herosów, gdzie pozwolił mi wejść sam Dionizos, choć zdecydowanie nie jestem półboginią. Centaur Chejron nie był zadowolony z mojej wizyty, ale pokazał mi jak wygląda zbrojownia, jak przebiegają zajęcia plastyczne z polerowania posągów czy jak brutalne bywają walki na arenie, choć nikt nie musi martwić się o utratę życia. Dzień zakończyłam odpoczywając przy chóralnym śpiewom w odeonie i musiałam wracać do siebie, ale choć moje wcześniejsze przybycie na Wzgórze Herosów przebiegło bez komplikacji, to wracając spotkałam na drodze Minotaura i... Cudem przeżyłam. Zbyt dużo wrażeń jak na jeden tydzień.

Dzięki Cris każde z tych miejsc zdaje się być prawdziwe. Wystarczy spakować kilka rzeczy i wyruszyć na przygodę!


tłum. Tomasz Pindel

Książki są niczym wrota do innego świata. Dzięki nim oczyma wyobraźni podróżujemy po tajemniczych krainach, zaginionych wyspach czy miejscach nieistniejących w istniejących miastach. Autorzy otwierają przed nami swoje serce, w którym rodzi się kolejne miejsce literackie. Cris F. Oliver zebrała je natomiast w jednej publikacji i z pomocą ilustracji Julio Fuentesa przybliżyła...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1505
817

Na półkach:

Po pierwsze znowu na moją listę książek do przeczytania wpadło kilka pozycji, po drugie oczywiście, że zaczęliśmy z młodym od Hogwardu 🏰
Książka jest pięknie wydana, twarda oprawa, duży format książki, grube kartki, które przewracamy jak stronice czarodziejskiej księgi 😀 a do tego piękne minimalistyczne ilustracje.
Pokuszę się nawet o bardzo pozytywną opinię, książka jest genialna ❤️ Mamy tu opis 30 miejsc literackich, szczegółowe i niesztampowe, z ciekawymi detalami, opisami postaci i z różnymi smaczkami.
Nie będę Wam zdradzać za dużo, wrzucę tylko kilka miejsc, żeby wzbudzić moją ciekawość:

Nibylandia
Fabryka Wonki
Kraina Czarów
Camelot
Hogwart
Narnia
Londyn Sherlocka
Gotham
I wiele, wiele innych

Po pierwsze znowu na moją listę książek do przeczytania wpadło kilka pozycji, po drugie oczywiście, że zaczęliśmy z młodym od Hogwardu 🏰
Książka jest pięknie wydana, twarda oprawa, duży format książki, grube kartki, które przewracamy jak stronice czarodziejskiej księgi 😀 a do tego piękne minimalistyczne ilustracje.
Pokuszę się nawet o bardzo pozytywną opinię, książka jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
386
342

Na półkach:

Wasze ulubione miejsce z książki?
Z czasów dzieciństwa, nastoletnich czy też dorosłej literatury?
Moja to Hogwart, pełen tajnych przejść, majestatyczny zamek, lekcje zielarstwa, no i latanie. Od niego zaczęła się moja ogromna miłość do literatury i do tej pory patrzę na całą serię o Harrym Potterze stojącą na półce z ogromnym sentymentem.
Dzisiejsza książka, którą prezentuję jest wyjątkowa, nie tylko przepięknie wydana, jak wszystie z wydawnictwa Format. Twarda oprawa, grube kartki, oryginalne ilustracje w granacie i czerwieni, do tego bardzo czytelny podział stron, przepiękny atlas miejsc literackich. Tak, dobrze czytacie, „Atlas miejsc literackich” to wyprawa do światów równoległych, do baśniowych, które znamy wszyscy.
Zawiera nie tylko wcześniej wspomniane przepiękne obrazy, ale mnóstwo anegdot i ciekawostek, które znalazły się w naszych ulubionych powieściach.
Czy poznaliście każdy zakątek Narnii? Posmakowaliście lizaków z fabryki pana Wonki? A może herbata i rozwiązywanie zagadek siedząc w fotelu Sherlocka Holmes’a?
To wszystko znajdziecie w tym niezwykłym przewodniku. Jeśli chcecie wyruszyć w tę niezapomnianą przygodę wystarczy wejść do tego świata, by poznać jeszcze więcej ciekawostek. Atlas podzielony jest w najprostszy z możliwych sposobów, na podróże dalekie i bliskie.
Będzie coś dla dzieci, jak Kraina Czarów z szalonym Białym Królikiem czy Nibylandia ze słodkim Dzwoneczkiem. Nie zabraknie literatury dla dorosłych czyli świata cenzury, Rok 1984, czy pięknych krain zwiedzanych przez Hobbita.

Wasze ulubione miejsce z książki?
Z czasów dzieciństwa, nastoletnich czy też dorosłej literatury?
Moja to Hogwart, pełen tajnych przejść, majestatyczny zamek, lekcje zielarstwa, no i latanie. Od niego zaczęła się moja ogromna miłość do literatury i do tej pory patrzę na całą serię o Harrym Potterze stojącą na półce z ogromnym sentymentem.
Dzisiejsza książka, którą...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Atlas miejsc literackich


zgłoś błąd