Skóra

Okładka książki Skóra
Liam Brown Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja literatura piękna
300 str. 5 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Skin
Wydawnictwo:
Grupa Wydawnicza Relacja
Data wydania:
2021-07-07
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-07
Liczba stron:
300
Czas czytania
5 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366750920
Tłumacz:
Joanna Dżdża
Tagi:
pandemia wirus uczulenie skóra izolacja dystopia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
100
22

Na półkach: ,

Książka jest czymś innym, niż się spodziewałam. Świetnie przedstawia izolację, samotność i bardzo ponurą wizję post-pandemicznego świata. Opisy przeżyć są bardzo trafne, a klimat zachwyca.

Akcja jest chaotyczna, ale wg mnie w dobrym tego słowa znaczeniu. Nic nie jest do końca wyjaśnione, trochę jak w prawdziwym życiu. Akcja się urywa na koniec, ale może nigdy główna bohaterka nie dowie się co dalej i to jest naturalne, a wręcz podkreśla beznadziejność sytuacji, w jakiej się znajduje. Być może jej życie już zawsze będzie wyglądać tak samo. I to jest przygnębiające, ale bardzo do mnie trafia.

Książka jest czymś innym, niż się spodziewałam. Świetnie przedstawia izolację, samotność i bardzo ponurą wizję post-pandemicznego świata. Opisy przeżyć są bardzo trafne, a klimat zachwyca.

Akcja jest chaotyczna, ale wg mnie w dobrym tego słowa znaczeniu. Nic nie jest do końca wyjaśnione, trochę jak w prawdziwym życiu. Akcja się urywa na koniec, ale może nigdy główna...

więcej Pokaż mimo to

avatar
870
464

Na półkach: , , ,

Dwa lata temu pomysł na zamknięcie ludzi w odosobnieniu, ograniczenie ich kontaktów do minimum i kontrolowanie przepływu informacji o wirusie robiłby większe wrażenie. Dziś jesteśmy specami w wyborze wygodnych (w miarę możliwości) maseczek ochronnych i pachnących płynów do dezynfekcji rąk. Czy coś może nas w „Skórze” Liama Browna jeszcze zaskoczyć?

Rodzina Angeli jak tysiące innych próbuje żyć w „nowym” świecie, w którym dotyk zastępuje wirtualna rzeczywistość. Skazani na odosobnienie ludzie widują się juz tylko za pośrednictwem ekranów komputera, a budowane przez lata relacje wiszą na włosku. Jak można dorosnąć w czterech ścianach własnego pokoju? Jak się zakochać, doświadczać młodości, popełniać błędy? Jak się starzeć? Kolejne dni zdają się być takie same i łatwo stracić rachubę. Stracić poczucie ile rzeczy nam umyka, jak bardzo nie widzimy problemów, emocji i samotności naszych najbliższych mieszkających za ścianą.

Liam Brown stara się pokazać nam zupełnie inny świat, stłamszony przez śmiertelny wirus. I chociaż rodzinnym relacjom poświęcona jest znaczna część książki, to mimo wszystko zabrakło mi nieco głębi. Miejsca, na rozłożenie na czynniki pierwsze zachowania syna i córki oraz męża, który w świecie wirtualnym zdaje się być zupełnie obcym człowiekiem. Autor zostawia wiele niedopowiedzeń, czasami zbyt wiele by zrozumieć sens tej historii i miejsca, w którym znajdują się bohaterowie. Ich pragnień i potrzeb.

Dlatego też w kategorii czytelniczej rozrywki „Skórę” mogę Wam polecić śmiało. Czyta się szybko, z ciekawością przewraca strony i chociaż główna bohaterka mnie niezwykle irytowała - chciałam poznać zakończenie. Jeśli jednak zajrzycie niego głębiej, możecie czuć pewien niedosyt. Książka zmusza jednak do zastanowienia nad tym, czy kontakt fizyczny jest jedynym trwałe łączącym ludzi sposobem okazywania sobie uczuć.

Dwa lata temu pomysł na zamknięcie ludzi w odosobnieniu, ograniczenie ich kontaktów do minimum i kontrolowanie przepływu informacji o wirusie robiłby większe wrażenie. Dziś jesteśmy specami w wyborze wygodnych (w miarę możliwości) maseczek ochronnych i pachnących płynów do dezynfekcji rąk. Czy coś może nas w „Skórze” Liama Browna jeszcze zaskoczyć?

Rodzina Angeli jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
364
136

Na półkach:

Tak dobrze już nam znany temat pandemii sprawia, że w jakiś sposób książki dystopijne robią na nas mniejsze wrażenie. W tego rodzaju powieściach chciałabym dostrzec coś, co sprawi, że jednak tę książkę zapamiętam, znajdę w niej coś oryginalnego. Tutaj temat pandemii i izolacji aż prosił się o rozwinięcie w kierunku upadku relacji międzyludzkich, patologii, które ta sytuacja zrodziła. I chociaż tą właśnie ścieżką zdaje się zmierzać autor, to mam wrażenie, że wątek ten mocno spłyca. Przez to jest on nieprzekonujący, momentami wręcz absurdalny. Być może wydaje się taki, gdyż na własnej skórze doświadczyliśmy jak taka rzeczywistość może wpłynąć na świat, który znamy i mamy większe rozeznanie co jest prawdopodobne a co groteskowe ?

Tak dobrze już nam znany temat pandemii sprawia, że w jakiś sposób książki dystopijne robią na nas mniejsze wrażenie. W tego rodzaju powieściach chciałabym dostrzec coś, co sprawi, że jednak tę książkę zapamiętam, znajdę w niej coś oryginalnego. Tutaj temat pandemii i izolacji aż prosił się o rozwinięcie w kierunku upadku relacji międzyludzkich, patologii, które ta sytuacja...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1660
947

Na półkach: ,

Dystopia, która skupia się nie tyle na opisie katastrofy, ile na zmianie sposobu życia i relacji międzyludzkich w świecie opanowanym przez pandemię. A kiedy jeszcze czyta się to w obecnej sytuacji, gdy sami przerabialiśmy pracę i szkolę zdalną - cóż, czyta się to ciekawie. I pozostaje z głęboką refleksją: do czego takie życie może doprowadzić ludzkość.

Warto przeczytać.

Dystopia, która skupia się nie tyle na opisie katastrofy, ile na zmianie sposobu życia i relacji międzyludzkich w świecie opanowanym przez pandemię. A kiedy jeszcze czyta się to w obecnej sytuacji, gdy sami przerabialiśmy pracę i szkolę zdalną - cóż, czyta się to ciekawie. I pozostaje z głęboką refleksją: do czego takie życie może doprowadzić ludzkość.

Warto przeczytać.

Pokaż mimo to

avatar
147
5

Na półkach: , ,

Książka zapowiadała się ciekawie, tym bardziej, że obecnie temat pandemii nie jest nam obcy, jednak jak dla mnie okazała się ona całkowitym rozczarowaniem.

Pierwsza połowa książki wywoływała u mnie niepokój, czasem musiałam ją na chwilę odłożyć aby móc zabrać się za nią ponownie, niestety później okazało się, że im dalej w las, tym gorzej.

Jeżeli poszukujecie książki o tym jak ludzie radzą sobie w pandemii, jak walczą z przeciwnościami losu, być może sprzeciwiają się działaniom rządu, rodzice próbują dotrzeć do swoich dzieci wychowywanych od kilku lat w izolacji to nie sięgajcie po tę pozycję.

Cała historia jest napisana z perspektywy matki, która po prostu bytuje sobie w swoich dosłownie czterech ścianach i już ze wszystkim się poddała, z wychowywaniem, z rozwojem, z małżeństwem, mimo iż siedzi bezpieczna w domu to tak naprawdę już dawno straciła samą siebie. Ciekawsze okazują się historie sprzed 4 lat, kiedy ten chaos dopiero się rozpoczynał, niż teraźniejsze wydarzenia, które jak dla mnie były całkowicie nielogiczne, a najbardziej rozczarowująca była postawa głównej bohaterki na zakończenie.

Książka zapowiadała się ciekawie, tym bardziej, że obecnie temat pandemii nie jest nam obcy, jednak jak dla mnie okazała się ona całkowitym rozczarowaniem.

Pierwsza połowa książki wywoływała u mnie niepokój, czasem musiałam ją na chwilę odłożyć aby móc zabrać się za nią ponownie, niestety później okazało się, że im dalej w las, tym gorzej.

Jeżeli poszukujecie książki o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
154
148

Na półkach:

Na okładce (skądinąd pięknie wydanej) „Skóry” Liama Browna znajdujemy informacje: „Tajemniczy wirus zawładnął światem… Każdy kontakt z drugim człowiekiem jest śmiertelnym zagrożeniem dla tych, którzy przeżyli… Ale czy na pewno?”

W pierwszej chwili pomyślałem, że oto mam do czynienia z kolejną książką o pandemii, która powstała na fali ogólnoświatowego lockdownu… Ale czy na pewno? Faktycznie w księgarniach znajdziemy teraz wiele książek, które skupiają się na izolacji. Jest to naturalne pokłosie tego, że w 2020 roku wszystkich pozamykano na długie miesiące w domach, a w tym gronie znajdowało się wielu pisarzy, i tych którzy od lat mieli aspiracje do napisania książki, ale nigdy nie znaleźli na to czasu. Temat do pisania nasuwał się sam – jak żyć w nowej rzeczywistości i co czeka nas dalej? Jak grzyby po deszczu pojawiło się wiele takich pozycji, a wydawnictwa chętnie publikowały „to co na czasie”. Jednak Liam Brown nie należy do tych autorów, którzy zdecydowali się pisać o pandemii w trakcie pandemii. I tu robi się ciekawie…

„Skóra” powstała wiosną 2019 roku, jeszcze zanim ktokolwiek w Wuhan zgłaszał obiekcje wobec wtranżalania nietoperzy. Liam Brown bardzo sugestywnie opisał początki ogólnoświatowej pandemii w czasie gdy niewielu myślało, że coś podobnego nam grozi (jakaś tam grupka naukowców ponoć biła na alarm już od jakiegoś czasu). Nie wdając się w dyskusję czy Covid-19 to pandemia czy plandemia jak wciąż uważa spora grupa ludzi – trzeba obiektywnie przyznać, że część opisów Liama Browna jest niepokojąco spójna z tym co wciąż jest świeże w naszej pamięci. Funkcjonowanie mediów, negowanie zagrożenia albo przesadny strach, ogołocenie sklepów z zapasów podstawowych produktów itp. to dystopijne fantazje Liama Browna, które okazały się w 2020 roku naszą rzeczywistością.

Cała recenzja i fragmenty na blogu:
https://atypowy.com/2021/09/21/skora-liam-brown-41-2021/

Na okładce (skądinąd pięknie wydanej) „Skóry” Liama Browna znajdujemy informacje: „Tajemniczy wirus zawładnął światem… Każdy kontakt z drugim człowiekiem jest śmiertelnym zagrożeniem dla tych, którzy przeżyli… Ale czy na pewno?”

W pierwszej chwili pomyślałem, że oto mam do czynienia z kolejną książką o pandemii, która powstała na fali ogólnoświatowego lockdownu… Ale czy na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1505
529

Na półkach: , ,

"Skóra" to książka dystopijna napisana bardzo nierównym stylem. O ile opisy postapokaliptycznego świata i wydarzeń poprzedzających wybuch epidemii są całkiem niezłe, o tyle główna bohaterka i samo zakończenie jest beznadziejne.
Angela i jej rodzina, podobnie jak tysiące innych rodzin, przebywają w izolacji domowej. I nie chodzi tu tylko o domową kwarantannę.
Po wybuchu dziwnej i niezwykle zaraźliwej epidemii, ludzie zostali zmuszeni do izolowania się od każdego człowieka, nawet od członków własnej rodziny. Organem przenoszącym wirusa jest ludzka skóra, której drobinki są śmiertelnie niebezpieczne dla innych.
Każdy zostaje zatem oddzielony w swoim pokoju na czas bliżej nieokreślony. W totalnej izolacji i zdalnie przebiega nauka, życie, szkoła, praca, a wszelkie stosunki rodzinne i towarzyskie zostają sprowadzone do maili, czatów, spotkań przez komunikatory i kamerki. Żywność jest każdemu wydzielana, a o wyjściu na zewnątrz bez skafandra, maski i specjalnych zabezpieczeń oraz pozwoleń nawet nie ma mowy.
Pewnego dnia Angela pełniąca dyżur w straży sąsiedzkiej wychodzi na ulicę. Patrolując okolice spotyka coś, czego się nie spodziewała - zwyczajnego mężczyznę bez jakiejkolwiek ochrony, bez maski, kombinezonu i także bez żadnych oznak choroby.
Angela za wszelką cenę spróbuje rozwiązać zagadkę odporności nieznajomego, którego sekret może uratować ludzkość.
Cóż, główna bohaterka nie zdobyła mojej sympatii. Egoistyczna, infantylna i niezdecydowana baba, która za swoje grzeszki będzie musiała zapłacić wysoką cenę.
Podobnie jak jej rodzina.
Koniec bezsensowny i otwarty, czego w książkach nie cierpię.
Ogółem świetne opisy, ale sama historia głupkowata, niestety.
Nie polecam, chyba że jako takie czytadło z braku innych książek.

"Skóra" to książka dystopijna napisana bardzo nierównym stylem. O ile opisy postapokaliptycznego świata i wydarzeń poprzedzających wybuch epidemii są całkiem niezłe, o tyle główna bohaterka i samo zakończenie jest beznadziejne.
Angela i jej rodzina, podobnie jak tysiące innych rodzin, przebywają w izolacji domowej. I nie chodzi tu tylko o domową kwarantannę.
Po wybuchu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
282
211

Na półkach:

Każda rodziny, każdy dom, kryją swoje tajemnice i mroczne sekrety. Nic nie jest przecież beztroskie, jak na obrazku.

Książka, o której dzisiaj wspominam, nie tylko traktuje o życiu w czasie pandemii, ale przede wszystkim pokazuje złożone i zawiłe relacje rodzinne. Uwielbiam kiedy książki i jej bohaterowie nie są cukierkowi i jednowymiarowi.

Co do Skóry, aż dziw bierze, że autor napisał ten thriller zanim wybuchła pandemia, w której przyszło nam żyć. Wiadomość ta naprawdę wywarła na mnie duże wrażenie. Z technicznego punktu widzenia, postawiłbym tę książkę na jednej półce, z nomen omen bardzo dobrym tytułem, jakim jest Wyborny Trup. Można tu także doszukać się sporo analogii do orwellowskiego Roku 1984. To niewątpliwie dobra laurka.

Co prawda główna bohaterka - Angela i jej decyzje działały mi na nerwy. Podobnie jak dwutorowość czasowa. Ogólnie nie przeszkadzałby mi ten fakt, gdyby nie to, jak bardzo autor zachował się nie fair, kończąc rozdział gorącym wątkiem i każąc czekać na odpowiedź 2 rozdziały. Trochę to irytujące, ale zapewne to tworzy urok tej lektury .

Przyznam, że ów thriller pewnej nocy nie dał mi spać. Jednak nie dlatego, że był tak wciągający, czy niesamowity. Autor po prostu wciągnął mnie w pewną grę i usilnie zastanawiałem się, jak zakończy tę historię. Czy będą to fajerwerki, czy rozczarowanie. Finalnie... ciężko stwierdzić, bo zakończenie niby jest, ale jakby go nie było.

W każdym razie, pandemia opisywana w Skórze jest znacznie bardziej radykalna, niż ta, którą obecnie przeżywamy. Może byliśmy o 2 kroki od tego, co opisuje Liam Brown, ale skłoniło mnie to do refleksji, żeby doceniać to, co mamy.

Każda rodziny, każdy dom, kryją swoje tajemnice i mroczne sekrety. Nic nie jest przecież beztroskie, jak na obrazku.

Książka, o której dzisiaj wspominam, nie tylko traktuje o życiu w czasie pandemii, ale przede wszystkim pokazuje złożone i zawiłe relacje rodzinne. Uwielbiam kiedy książki i jej bohaterowie nie są cukierkowi i jednowymiarowi.

Co do Skóry, aż dziw bierze,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
607
463

Na półkach:

Nie wiem czy to odwaga pchnęła autora do stworzenia tak nieprzyjemnej postaci głównej bohaterki czy może autor zrobił to podświadomie ale tej wiecznie narzekającej i egoistycznej kobiety nie da się lubić. Mężatka, matka dwójki dzieci. Jej myśli o rodzinie. Mąż, wiecznie ćwiczący pod biurkiem jedną rękę. Syn cały czas przed komputerem i za każdym razem jak go widzi wydaje się grubszy i bardziej niechlujny. Córka, idealne biedactwo które przez zaistniałą sytuację zamiast na imprezy musi siedzieć w domu i męczyć bieżnie. I tak o nich myśli przez całą książkę. Nie będę zdradzał ale w wyniku pewnych działań fabularnych podczas patrolu "straży sąsiedzkiej", zauważa młodego mężczyznę bez kombinezonu ochronnego i w ogóle w normalnym ubraniu. I nagle myśli cały czas o nim. Ale nadal pozostaje tą samą egoistyczną sobą i mimo narzekań nie zauważa, że pewnych nieścisłości. Na przykład według niej wszyscy przez cały czas są w odosobnieniu i wychodzą z domów tylko po racje żywnościowe. Ale nie przyszło jej do głowy, że ktoś te racje musi przynieść albo stworzyć. A im dalej w las tym więcej czytelnik zauważa nieścisłości a bohaterka wszystko co nie zmienia jej wizji przyjmuje bezkrytycznie. Zwłaszcza to co dzieje się na końcu powieści.
Dobra, ponarzekałem a teraz przydałoby się powiedzieć coś pozytywnego. Pozostańmy jeszcze przy bohaterce, mimo iż jest niesympatyczna a zabiegi fabuły są przewidywalne to nie można powiedzieć aby była ona pozbawiona pewnego rodzaju głębi.
Innym plusem jest ciekawa budowa świata która wywołała we mnie myśl "o, taki mógł być początek...", i tutaj urwę ponieważ może to być spoiler pewnego wątku. Moim zdaniem jednego z ciekawszych.
Jeśli chodzi o narrację to jest ona pisana w pierwszej osobie i są to niejako wspomnienia głównej bohaterki czy raczej jej opowieść o czasach początku zarazy oraz tego co teraz zastała. Nie będę zdradzał komu opowiada ale to akurat bardzo szybko sama książka zdradza.
Podsumowując książka jest lekko rozczarowująca i nie mogę jej ocenić na więcej niż 5/10 a byłoby mniej o jedno oczko gdyby nie ciekawa budowa świata. Jednak wydaje mi się iż została ona napisana głównie aby zdobyć popularność przez to co dzieje się w naszych obecnych czasach i za kilka lat gdy już wszyscy zapomną o tej chorobie to o tej pozycji nikt nie będzie pamiętać.

Zapraszam na mego bloga:
https://www.ksiazki-czytamy.eu

Nie wiem czy to odwaga pchnęła autora do stworzenia tak nieprzyjemnej postaci głównej bohaterki czy może autor zrobił to podświadomie ale tej wiecznie narzekającej i egoistycznej kobiety nie da się lubić. Mężatka, matka dwójki dzieci. Jej myśli o rodzinie. Mąż, wiecznie ćwiczący pod biurkiem jedną rękę. Syn cały czas przed komputerem i za każdym razem jak go widzi wydaje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
428
33

Na półkach: ,

spodziewałam sie więcej po opiniach i opisie, trochę mnie wymęczyła i znudziła, a pomysł miał potencjał, cóz...

spodziewałam sie więcej po opiniach i opisie, trochę mnie wymęczyła i znudziła, a pomysł miał potencjał, cóz...

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Skóra


zgłoś błąd