Krawiec

Okładka książki Krawiec Magdalena Szydeł Patronat LC
Okładka książki Krawiec
Magdalena Szydeł Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie Cykl: Złe miasta (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Złe miasta (tom 1)
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania:
2021-06-16
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-16
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327159816
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Wyróżniona opinia i

Krawiec



przeczytanych książek 178 napisanych opinii 165

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
92 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
215
215

Na półkach: , ,

To debiut, na który warto zwrócić swoją czytelniczą uwagę. Kryminalna intryga, misternie zaplanowana i rozpisana fabuła oraz ciekawa postać, to mocne akcenty tej książki. Na kartach pierwszej części serii „Złe miasta” poznajemy czterdziestoletnią kobietę, która nie boi się przekraczać granic, mimo, iż życie dało jej w kość.

Wraz z Alicją Rucką uczestniczyć będziemy w dziennikarskim śledztwie dotyczącym morderstwa, do którego doszło w kamienicy na poznańskim Łazarzu. Dziennikarka angażuje się w sprawę, by móc zapomnieć o traumatycznych doświadczeniach.

Magdalena Szydeł ciekawie rozbudowała ten wątek, ponieważ w toku prowadzonego śledztwa trop powiedzie nas do katowickiego Nikiszowca. Każdy, kto był w tej dzielnicy stolicy Górnego Śląska wie, że Nikiszowiec ma swój niepowtarzalny charakter. Jego klimat ma w sobie pewną magię. Dziennikarka będzie musiała zmierzyć się z milczeniem zamkniętej społeczności. Jedynym śladem pozostawionym przy okaleczonych zwłokach starszej kobiety są tajemnicze trójkąty. Jakie jest ich przesłanie? Co morderca chce przekazać organom ścigania?

A jeśli dodam, że to nie jedyna zbrodnia, to może podsycę Waszą ciekawość. Ciekawość, którą autorka we mnie wzbudziła, sprawiła, że nie potrafiłam oderwać się od lektury. I to ogromny plus, gdyż Magdalena Szydeł w sposób intrygujący poprowadziła każdą nitkę fabuły. Dlatego też „Krawiec” to kryminał skrojony grubymi nićmi, to historia z którą zszywamy się od pierwszych stron. A doskonale zawiązany węzeł zawierający kryminalną warstwę połączoną z poczuciem humoru sprawiają, że debiut autorki jest godny polecenia oraz zasługuje na uznanie.

„Krawiec” to jak zapowiada wydawca otwarcie nowej serii „Złe miasta” w której poznawać będziemy zbrodnie polskich metropolii. Zatem z ogromną niecierpliwością i jeszcze większym zaciekawieniem przeczytam kolejną książkę Magdaleny Szydeł „Córeńki”.
Pani Magdaleno gratuluję debiutu, w którym ukazała Pani pomysłowość w skrojeniu kryminalnej intrygi.

To debiut, na który warto zwrócić swoją czytelniczą uwagę. Kryminalna intryga, misternie zaplanowana i rozpisana fabuła oraz ciekawa postać, to mocne akcenty tej książki. Na kartach pierwszej części serii „Złe miasta” poznajemy czterdziestoletnią kobietę, która nie boi się przekraczać granic, mimo, iż życie dało jej w kość.

Wraz z Alicją Rucką uczestniczyć będziemy w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
997
863

Na półkach: , ,

Wątek kryminalny jest tu tylko pretekstem do wyrażenia poglądów autorki na tematy przeróżne. Zadziwiające jest dla mnie nagromadzenie osób homoseksualnych, mimo że osoby LGBT to tylko około 5% społeczeństwa. Na początku odstręczająco działały na mnie dowcipne w mniemaniu autorki bon moty wypowiadane nie tylko przez główną bohaterkę, ale i inne postacie. Przyznam jednak, że Magdalena Szydeł ma lekkie pióro i potencjał.

Wątek kryminalny jest tu tylko pretekstem do wyrażenia poglądów autorki na tematy przeróżne. Zadziwiające jest dla mnie nagromadzenie osób homoseksualnych, mimo że osoby LGBT to tylko około 5% społeczeństwa. Na początku odstręczająco działały na mnie dowcipne w mniemaniu autorki bon moty wypowiadane nie tylko przez główną bohaterkę, ale i inne postacie. Przyznam jednak, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1073
740

Na półkach: , , ,

“Krawiec” to historia brutalnego morderstwa dokonanego w Poznaniu na blisko stuletniej, samotnej staruszce. Nie utrzymywała szerokich kontaktów towarzyskich, nie miała bliskiej rodziny, niewielu się nią interesowało. Dlaczego zatem, nikomu nie wadząca kobiecina, została dotkliwie pobita a po zabójstwie sprawca odciął jej piersi i w ich miejsce naszył czarne trójkąty? Kto zadał sobie tyle trudu i co chciał przez to pokazać? Zamanifestować nienawiść, dać upust zemście czy jedynie objawić twarz psychopaty?

Zagadkowy morderca-krawiec może nigdy nie zostałby odnaleziony, gdyby nie Alicja Rucka. To nowa, znakomicie wykreowana postać na niwie naszej literatury kryminalnej, która ujęła mnie od pierwszych stron powieści. Tej dziennikarce z działu społecznego lokalnego pisma bezkompromisowości, nieustępliwości i przebojowości mógłby pozazdrościć niejeden zawodowy oficer śledczy. Najbardziej jednak byłby zazdrosny o wyniki jej pracy. Bo zaangażowana przez swojego redaktora naczelnego w tę sprawę, mimo urlopu, drąży ją dogłębnie, łącząc wszystkie, nawet pozornie błahe wątki. A one zaprowadzą ją do katowickiego Nikiszowca, gdzie wskutek pomyślnych okoliczności, dowie się o pewnym morderstwie sprzed osiemdziesięciu lat i odkryje prawdziwą tożsamość denatki z Poznania. W efekcie doprowadzi do ujęcia mordercy, co będzie wielkim zaskoczeniem dla lokalnej społeczności. Okaże się nim wzięty lokalny polityk i kandydat na prezydenta Katowic, który pragnął mieć idealne, jego zdaniem, pochodzenie, a był tylko synem hitlerowskiego oprawcy pochodzącym z gwałtu.

Autorka w genialny sposób połączyła przeszłość z teraźniejszością. Pokazała, że mimo ośmiu dekad z okładem problemy społeczne dotyczące funkcjonowania w społeczeństwie osób homoseksualnych nie zniknęły, a homofobia i wtedy, i dzisiaj może stać się przyczynkiem do niewypowiedzianej wrogości. W tej powieści dostrzegłam wielką wrażliwość nie tylko na kwestie orientacji seksualnej, ale także na problem bezdomności i aktywizacji seniorów.

“Krawiec” to świetnie skrojona historia morderstw, zakazanej miłości, uprzedzeń i nienawiści. Podróż przez zawiłą historię Górnego Śląska w czasie powstań i drugiej wojny światowej. Rekonesans po ulicach i placach współczesnego Nikiszowca. Refleksja nad współczesnym obliczem polskiego społeczeństwa.

Powieść urzekła mnie świeżością, umiejętnością kreacji ludzkich uczuć, oryginalnym poczuciem humoru. Nie czytałam jej, a pochłaniałam. Znakomity debiut. Brawa dla autorki.

“Krawiec” to historia brutalnego morderstwa dokonanego w Poznaniu na blisko stuletniej, samotnej staruszce. Nie utrzymywała szerokich kontaktów towarzyskich, nie miała bliskiej rodziny, niewielu się nią interesowało. Dlaczego zatem, nikomu nie wadząca kobiecina, została dotkliwie pobita a po zabójstwie sprawca odciął jej piersi i w ich miejsce naszył czarne trójkąty? Kto...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
645
644

Na półkach: , , ,

"Krawiec" to debiut literacki Magdaleny Szydeł. Kryminał z dobrze rozbudowaną warstwą obyczajowo społeczną.

Alicja Rucka pracująca w lokalnej gazecie na prośbę swojego szefa podjęła się dziennikarskiego śledztwa. Chce się dowiedzieć kto zabił starszą mieszkankę jednej z kamienic poznańskiego Łazarza, a następnie okaleczył jej ciało w osobliwy sposób. Sprawa, początkowo wydaje się prosta, gdyż wyraźne ślady prowadzą do jednego z mieszkańców kamienicy. Jednak po sprawdzeniu alibi podejrzany zostaje wypuszczony, a śledztwo prowadzone jest dalej. W tej sprawie jest wiele niewiadomych. Brak motywu oraz zagadka tajemniczych czarnych trójkątów wszechobecnych w mieszkaniu utrudniają wskazanie i złapanie sprawcy.

Autorka nie boi się mówić o trudnych społecznie tematach związanych z religią czy orientacją seksualną. Robi to w bardzo naturalny sposób, który daje do myślenia i pozwala wyciągać wnioski. Tu nic nie jest na siłę i nie wywołuje presji. Widać, że autorka dobrze się przygotowała i przemyślała wprowadzając ten wątek.

Postaci jest wiele, jednak każda z nich pełni określone zadanie ważne dla fabuły. Każdy wątek opiera się na innych bohaterach. Dzięki skrupulatnej i pełnej kreacji nie sposób się pogubić, czy pomylić. Nawet kotka ma tu swoje pięć minut i stanowi ciekawą odskocznię od trudnych tematów.

Akcja powieści toczy się w Poznaniu, jednak z czasem przenosi się do Katowic gdzie autorka częstuje nas śląską gwarą.

Pani Magdalena ma lekkie pióro co sprawia, że książkę czyta się szybko. Nietuzinkowa fabuła zaciekawia i zaskakuje.

Podczas czytania zawsze staram się wytypować mordercę, jednak w tej powieści swoją uwagę skierowałam bardziej na szukanie motywu, jakim się kierował sprawca niż samym mordercą.

" Krawiec" to bardzo inteligentny kryminał, dobrze zapowiadającego się cyklu " Złe miasta", w którym poznawać będziemy zbrodnie polskich metropolii. W tej powieści zostaliśmy zabrani w podróż na ulice poznańskiego Łazarza i na ulice katowickiego Nikiszowca. Ciekawa jestem gdzie umieszczona będzie akcja kolejnych tomów.

Autorce gratuluję udanego debiutu, a sama sięgam po kolejny tom z serii.

"Krawiec" to debiut literacki Magdaleny Szydeł. Kryminał z dobrze rozbudowaną warstwą obyczajowo społeczną.

Alicja Rucka pracująca w lokalnej gazecie na prośbę swojego szefa podjęła się dziennikarskiego śledztwa. Chce się dowiedzieć kto zabił starszą mieszkankę jednej z kamienic poznańskiego Łazarza, a następnie okaleczył jej ciało w osobliwy sposób. Sprawa, początkowo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
460
458

Na półkach: , , , , , ,

CZARNE TRÓJKĄTY

„Podobno człowiek zawsze chce tego, czego nie ma, ma to czego nie chce, i uporczywie myli jedno z drugim”

W czerwcu ubiegłego roku Magdalena Szydeł zadebiutowała książką „Krawiec” będącej początkiem nowej serii "Złe Miasta", w której areną zbrodni i siedliskiem wszelkiego zła stają się polskie metropolie.

"Miasta nie popełniają zbrodni, nie krzywdzą, ani nie mordują. Z drugiej strony, to, w jaki sposób zostały zaprojektowane i jak są obecnie zagospodarowywane, może wpływać na tak zwany porządek moralny" – powiedziała autorka, w wywiadzie przy okazji premiery powieści „Krawiec” Mówi także, że jest zwykłą dziewczyną, która książki pisać chciała od zawsze i ma nadzieję, że to jest dopiero początek jej przygody z pisaniem.

Jak widać udany debiut, dodał jej skrzydeł i w tym roku ukazała się druga część "Złych Miast", zatytułowany „Córeńki”
„Krawca” przeczytałam i zachęcam do sięgnięcia po jego lekturę, zanim zacznie się czytać "Córeńki" Nie jest to konieczne, ale warto. Przy okazji historii, jaką autorka przedstawiła w „Krawcu”, Magdalena Szydeł zachęca także czytelników do odwiedzenia Nikiszowca, jednej z architektonicznych atrakcji Górnego Śląska oraz zabytkowego poznańskiego Łazarza.

„Krawiec” był reklamowany jako powieść kryminalna, ale po przeczytaniu tej książki, śmiało mogę stwierdzić, że morderstwo jest tu zaledwie dodatkiem do całości. Wątek kryminalny, owszem jest, ale moim zdaniem pojawia się tylko po to, żeby autorka mogła przedstawić fascynującą historię, która korzeniami sięga drugiej wojny światowej. Na pierwszy plan tego nietypowego kryminału, wysuwa się przede wszystkim wątek obyczajowy. Nie jest to zarzut, bo ja bardzo lubię, gdy oprócz rozwiązywania kryminalnej zagadki, mogę się sporo dowiedzieć o miejscu akcji i życiu prywatnym bohaterów.

„Krawiec” rozpoczyna się szokującym morderstwem, popełnionym na poznańskim Łazarzu. W śledztwo zostaje wciągnięta dziennikarka śledcza, która przebywa akurat na urlopie. Alicja nie ma łatwego zadania, bo ofiarą brutalnego mordu padła staruszka, która mieszkała samotnie i nie miała wrogów. Sposób, w jaki została zamordowana, jednoznacznie wskazuje, że tło zbrodni nie było rabunkowe. Morderstwo było raczej aktem nienawiści, bo ktoś pozbawił życia wiekową kobietę z wyjątkowym okrucieństwem.

Początek książki zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Ciekawa sprawa kryminalna, którą podejmuje się rozwiązać dziennikarka śledcza Alicja Rucka, prawie czterdziestoletnia kobieta pełna tajemnic i sprzeczności, mieszkająca ze swoją babcią i rudą kotką. Niesamowite więzi, które łączą Wandę i jej dorosłą wnuczkę, wprost mnie zauroczyły. Wokół nich zgromadzona została cała plejada przesympatycznych starszych ludzi, którzy wzbudzili mój niekłamany zachwyt. Największe wrażenie zrobiły na mnie ich wspaniałe relacje. Są to kochający, tolerancyjni, wyrozumiali, żyjący bez uprzedzeń, staruszkowie, mający na wszystko swoje wytłumaczenie. Może jedynie małe zastrzeżenie miałabym do tego, że ich życie wydaje się chwilami zbyt idealne.

Błyskawicznie przeczytałam połowę książki, żeby potem utknąć, bo w pewnym momencie, nic się nie dzieje, co mogłoby przyspieszyć akcję „Krawca”. Sarkastyczny język bohaterki i te jej ciągłe porównania, które początkowo mnie bawiły, zaczęły mnie trochę męczyć, bo na co dzień raczej nikt nie posługuje się takim językiem. Do tego Alicja kręci się w kółko i nie potrafi wpaść na jakiś konkretny trop, który pozwoliłby jej na rozwiązanie sprawy. W notatniku dopisuje do listy podejrzanych kolejne osoby, żeby zaraz z stamtąd je wykreślić. Niezrozumiały dla mnie był kompletny bark zaangażowania policji, przecież w brutalny sposób została zamordowana staruszka, a oni brak postępów w śledztwie tłumaczą tym, że kobieta czekała na śmierć, bo się nie broniła. Bardziej absurdalnego tłumaczenia w życiu nie słyszałam.

Czytając tę historię, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że brutalne morderstwo opisane na wstępie, było jedynie pretekstem do opowiedzenia zupełnie innej historii. Tej z czasów drugiej wojny światowej, dawno zapomnianej, która jednak żyje w pamięci najstarszych świadków. Powolna akcja pozwoliła mi natomiast przyglądać się poczynaniom wszystkich bohaterów z różnych perspektyw. Prowadzić także bardzo mozolne śledztwo w sprawie morderstwa, które w zasadzie nikogo oprócz Alicji nie interesuje, żeby na koniec stwierdzić, że autorka jest świetną obserwatorką, która swoje spostrzeżenia i emocje zgrabnie przelała na papier. Chwilami ta opowieść jest zabawna, chwilami bardzo poważna, a na wierzch stopniowo wypływa także przeszłość Alicji, która wcale nie była kolorowa. Łatwo zrozumieć, dlaczego dorosła czterdziestoletnia kobieta ze skłonnością do dziwacznych porównań, jest osobą samotną, wciąż mieszkającą z babcią, która się o nią troszczy i rozpieszcza. Mimo zachwytu nad książką nie przekonały mnie motywy mordercy, bo okrucieństwo w stosunku do staruszki było nieadekwatne do tego co zrobiła. Co w tej historii mnie ujęło, to wspaniale przedstawiona relacja babci Wandzi z Alicją, a moje serce skradła niesforna ruda kocica o dość oryginalnym imieniu Mielonka. Wrażenie na mnie zrobił doskonale oddany klimat Poznania i Katowic, chociaż autorka na wstępie zastrzega sobie, że topografie tych miast nie są prawdziwe w stu procentach. Choć mogłyby być.

Pierwszy raz spotkałam się z tak poprowadzoną narracją w kryminale, gdzie w zasadzie nie ma żadnych tropów, które naprowadziłyby mnie na ślad mordercy. Podobnie, jak bohaterka prawie do samego końca nie miałam pojęcia kto i dlaczego. Fabuła książki jest jednak przemyślana, autorka nic tu nie zostawiła przypadkowi. Magdalena Szydeł po mistrzowsku prowadzi historię zabójstwa w kierunku drugiej wojny światowej, by w końcu zgrabnie połączyć przeszłość z teraźniejszością. „Krawiec” to nie jest kryminał dla tych, którzy lubią dynamiczną akcję, czy nieoczekiwane zwroty akcji, bo tutaj tego nie znajdzie, wszystko toczy się powoli, swoim tempem. Jest to niecodzienna opowieść, którą autorka powoli przędzie, niczym wytrawna prząśniczka, by na końcu czytelnik poczuł, że ta książka jest taka, jak oczekiwał. Nie zabraknie w niej także wielu problemów, z jakimi boryka się nasze społeczeństwo, czyli brak tolerancji, traktowanie przedmiotowe bezdomnych, poszukiwanie własnej tożsamości. Autorka porusza bardzo ważne kwestie, ale moim zdaniem było ich trochę za dużo, bo przysłaniały chwilami to, co w kryminale powinno być najważniejsze, czyli morderstwo i złapanie sprawcy. Pomimo tego uważam, że to mądra i dojrzała powieść, którą warto przeczytać. Chociażby z tego względu, żeby się samemu przekonać, jak naprawdę wygląda ta nasza tolerancja, bo lektura tej książki wystawia ją na próbę. Czytanie „Krawca” wymaga wielkiego zaangażowania i skupienia, bo wszystko, o czym pisze Magdalena Szydeł, jest ważne. Nie jest to ten typ powieści, którą można połknąć jednym haustem i bezrefleksyjnie sięgnąć po następną. Trzeba ją przemyśleć, przetrawić, zastanowić się nad tym co autorka chciała przekazać. Bardzo dobry debiut, uwrażliwionej na problemy społeczne autorki, napisany ładnym językiem z dobrze wykreowanymi postaciami, zwłaszcza babci Wandy, osoby pełnej entuzjazmu, życiowej mądrości i dystansu, o której perypetiach czytałam z uśmiechem na twarzy. Na uwagę zasługuje także przedstawienie postaci głównej bohaterki Alicji, kobiety twardo stąpającej po ziemi, której życie nie rozpieszczało. Kobiety, która nie wierzy w intuicję, bo dla niej liczy się tylko to, co widzi. Lubi fakty, które przy odrobinie wysiłku intelektualnego można połączyć w logiczną całość i ta właśnie cecha pozwoliła zakończyć jej śledztwo z poczuciem dobrze spełnionego zadania.


„W życiu potrzebna jest struktura. Ustalony porządek, przemyślany układ, stała kompozycja. To struktura nadaje życiu rytm. Trzyma w ryzach i nie pozwala pogrążyć się w chaosie. To ona wyznacza każdemu miejsce”.

Książka z moich prywatnych zbiorów.

CZARNE TRÓJKĄTY

„Podobno człowiek zawsze chce tego, czego nie ma, ma to czego nie chce, i uporczywie myli jedno z drugim”

W czerwcu ubiegłego roku Magdalena Szydeł zadebiutowała książką „Krawiec” będącej początkiem nowej serii "Złe Miasta", w której areną zbrodni i siedliskiem wszelkiego zła stają się polskie metropolie.

"Miasta nie popełniają zbrodni, nie krzywdzą, ani...

więcej Pokaż mimo to

avatar
209
141

Na półkach: ,

"Podobno człowiek zawsze chce tego, czego nie ma, ma to, czego nie chce, i uporczywie myli jedno z drugim (...)"
Dziennikarka Alicja Rucka zbliża się do czterdziestki ma skłonność do natręctw, niebanalnych porównań i przekraczania granic, a jej życie prywatne nie układa się najlepiej.
Gdy w kamienicy na poznańskim Łazarzu dochodzi do morderstwa, Rucka rozpoczyna nieoficjalne śledztwo w nadziei, że praca pomoże jej zapomnieć o osobistej tragedii. Szybko orientuje się, że sprawa nie będzie łatwa. Na miejscu zbrodni obok okaleczonych zwłok starszej kobiety zostawiono mnóstwo tajemniczych trójkątów. Nieliczne ślady prowadzą dziennikarkę do zamkniętej społeczności katowickiego Nikiszowca, gdzie nic nie jest tym, czym się wydaje. Zwłaszcza gdy wkrótce pojawia się kolejna ofiara, a na jaw wychodzą sekrety sprzed lat...
Nie ukrywam, że opis książki mnie zaciekawił już jakiś czas temu, a że część fabuły dzieje się w Poznaniu, który obecnie jest mi bliski, nie było innej opcji - musiałam się z tą historią zapoznać. I nie żałuję. Język, którym książka jest napisana, jest naszpikowany trafnymi porównaniami, aluzjami i doskonałym humorem. Naprawdę czyta się to doskonale. Do tego dochodzi główna bohaterka, która nie jest oczywista. Ma problemy i mroczną historię, której poznajemy zaledwie skrawki.
Dwa miejsca, tak kompletnie od siebie różne, gdzie dzieje się całość powieści, są oddane w szczegółach, które stanowią o niezwykłym klimacie książki.
Z przyjemnością sięgnę po drugi tom Złych Miast.
"Cała magia tkwi w różnorodności. Trzeba ją tylko dobrze rozumieć."

"Podobno człowiek zawsze chce tego, czego nie ma, ma to, czego nie chce, i uporczywie myli jedno z drugim (...)"
Dziennikarka Alicja Rucka zbliża się do czterdziestki ma skłonność do natręctw, niebanalnych porównań i przekraczania granic, a jej życie prywatne nie układa się najlepiej.
Gdy w kamienicy na poznańskim Łazarzu dochodzi do morderstwa, Rucka rozpoczyna...

więcej Pokaż mimo to

avatar
166
107

Na półkach: ,

Książka to kryminał który ma mocno rozwinięty wątek obyczajowy, jak dla mnie aż nadto. Wolałbym aby ten kryminał wziął jednak górę nad życiem innych ludzi w książce.
Główny wątek zabójstwa był fajnie poprowadzony, nie mogłam domyślić się kto zabił, kim był i dlaczego. Postacie przewijające się przez listę "zabójców" mowiły swoim zachowaniem tak ja mogłem to zrobic. Połączenie dwóch światów teraźniejszego i II wojny światowej gdzie łączy się sprawa było fajnym sposobem na inność w kryminale.

Jednocześnie że sprawa poznajemy życie naszej głównej bohaterki Alicji, której życie też nie oszczędziło.
W książce czasami robi się poważnie, ale czasmi idzie się fajnie pośmiać z żarcików głównej bohaterki.
Moje serce i tak zwojowała Mielonka, kocham te zwierzęta poprostu miłością prawdziwą 😍🐈‍⬛

Książka to kryminał który ma mocno rozwinięty wątek obyczajowy, jak dla mnie aż nadto. Wolałbym aby ten kryminał wziął jednak górę nad życiem innych ludzi w książce.
Główny wątek zabójstwa był fajnie poprowadzony, nie mogłam domyślić się kto zabił, kim był i dlaczego. Postacie przewijające się przez listę "zabójców" mowiły swoim zachowaniem tak ja mogłem to zrobic....

więcej Pokaż mimo to

avatar
76
75

Na półkach: ,

"Krawiec" autorstwa Magdaleny Szybeł rozpoczyna serię "Złe miasta" i
jest jej debiutem literackim.

Dziennikarka Alicja Rucka ma napisać artykuł o brutalnym zabójstwie staruszki. Pomaga jej młody stażysta Mikołaj. Rozpoczynają
nieoficjalne śledztwo w dwóch miastach: Poznaniu i Katowicach. Aby rozwikłać sprawę muszą dowiedzieć się kim naprawdę
była zamordowana kobieta i w jaki sposób jej osoba łączy się z morderstwem popełnionym przed wojną w katowickim Nikiszowcu. W książce historia sprzed lat przeplata się z teraźniejszością, a sekrety i walka
z demonami przeszłości składają się na niezłą intrygę.

Dobrze wykreowane zostały postacie seniorów, a w szczególności babcia
Wanda, pełna entuzjazmu, życiowej mądrości, dystansu i radości życia. Wyraziste, niebanalne postacie bohaterów drugoplanowych nadają powieści uniwersalnego charakteru. Duży plus dla Autorki, za to, że jakby mimochodem, zachęca nas do odwiedzenia Nikiszowca, jednej z architektonicznych atrakcji Górnego Śląska oraz zabytkowego poznańskiego Łazarza. Świetnie oddała niepowtarzalny klimat i charakter tych miejsc oraz różnorodność zamieszkujących je ludzi.

Książkę czyta się szybko, język i styl jest lekki, prosty, zabawny a czasem refleksyjny i nie pozbawiony powagi.

Zbyt wyidealizowane życie seniorów, bo jak wiemy życie staruszka wcale nie jest takie wesołe. Kompletnie pominięty wątek
śledztwa prowadzonego przez policję,czyżby śmierć staruszki nie była warta zachodu? Za mało kryminału w kryminale i brak tego dreszczu emocji i napięcia towarzyszącego tego rodzaju prozie.

Generalnie polecam, warto poznać ten debiut literacki!

Ocena 1-10: 7

📖 za książkę dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu

"Krawiec" autorstwa Magdaleny Szybeł rozpoczyna serię "Złe miasta" i
jest jej debiutem literackim.

Dziennikarka Alicja Rucka ma napisać artykuł o brutalnym zabójstwie staruszki. Pomaga jej młody stażysta Mikołaj. Rozpoczynają
nieoficjalne śledztwo w dwóch miastach: Poznaniu i Katowicach. Aby rozwikłać sprawę muszą dowiedzieć się kim naprawdę
była zamordowana kobieta i w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
115
100

Na półkach:

Magdalena Szydeł jest najwyrażniej zwolenniczką kryminałow czy w ogóle ksiązek z przesłaniem społecznym. Potepia nietolerancje pod jakimkolwiek pretekstem, seksism czy ageizm i pisze tak, jakby intryga kryminalna była tylko pretekstem do wyrażenia jej poglądów.
I chwała jej za to. Tak robili mistrzowie np. Henning Mankell . Mnie to nie przeszkadza a i opowiedziana przez nia historia jest bardzo ciekawa. Choc dzieje się w dwóch planach czasowych - przed II wojną światową na Śląsku i współczesnie w Poznaniu łaczy je watek miłości niemożliwej do spełnienia. Zdecydowanie razi mnie jednak używany przez autorkę -jak dla mnie pseudo -zabawny styl. Takie okreslenia jak "cukier zaszumiał jej w głowie jak radziecki szampan" albo "zauwazyła pani cos dziwnego? dziwnego? Adela udała, ze się zastanawia. A tak, gołego trupa sasiadki z obcietymi cyckami."Ani nie jest to zabawne ani nie pasuje do bohaterki, która zbliża sie do czterdziestki, a wyraza sie jak infantylna gimnazjalistka.

Magdalena Szydeł jest najwyrażniej zwolenniczką kryminałow czy w ogóle ksiązek z przesłaniem społecznym. Potepia nietolerancje pod jakimkolwiek pretekstem, seksism czy ageizm i pisze tak, jakby intryga kryminalna była tylko pretekstem do wyrażenia jej poglądów.
I chwała jej za to. Tak robili mistrzowie np. Henning Mankell . Mnie to nie przeszkadza a i opowiedziana przez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
341
328

Na półkach:

Nie powaliła mnie ta książka.
Ma swoje plusy. Niezłe dialogi, bardzo fajnie pokazana relacja głównej bohaterki z babcią. Sympatycznie ujęte wątki poboczne. Poruszone ważne sprawy - jak tolerancja.
ALE
Jakoś mnie nie przekonała ta książka. Rozwiązanie zagadki jest trochę na siłę. Za dużo odnośników do historii. No i trochę toporne te zwroty akcji, takie trochę na siłę....
Można przeczytać, ale bez szału... ;)

Nie powaliła mnie ta książka.
Ma swoje plusy. Niezłe dialogi, bardzo fajnie pokazana relacja głównej bohaterki z babcią. Sympatycznie ujęte wątki poboczne. Poruszone ważne sprawy - jak tolerancja.
ALE
Jakoś mnie nie przekonała ta książka. Rozwiązanie zagadki jest trochę na siłę. Za dużo odnośników do historii. No i trochę toporne te zwroty akcji, takie trochę na...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Magdalena Szydeł Krawiec Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd