Zobacz, co zrobiłeś

Okładka książki Zobacz, co zrobiłeś
Matthew Farrell Wydawnictwo: Mova kryminał, sensacja, thriller
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
What Have You Done
Wydawnictwo:
Mova
Data wydania:
2021-07-28
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-28
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366890770
Tłumacz:
Ryszard Oślizło
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
84 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
463
432

Na półkach: , ,

Ta książka nie pozwala odłożyć się na półkę!


Liam Dwyer technik kryminalistyki, wezwany do obskurnego hotelu, gdzie brutalnie okaleczono i zamordowano młodą kobietę. Niestety dla Liama, to nie będzie "typowe" miejsce zbrodni. Ofiarą jest jego kochanka Kerri. Ale to nie jedyny problem mężczyzny. Wszystkie dowody świadczą przeciwko niemu. A on nie ma pojęcia co robił w noc popełnienia zbrodni. Jego brat próbuje mu pomóc za wszelką cenę. Ale czy na pewno Liam jest niewinny?


To co charakteryzuje ten kryminał, to niezwykła dynamika zdarzeń. Dzieje się dużo już na początku, a tempo galopuje, z każdym rozdziałem wychodzą na jaw nowe fakty. Autor wzbudza wątpliwości w czytelniku. Tak naprawdę nie wiemy kto jest winny, możemy się tylko domyślać, a, w międzyczasie wychodzą na jaw inne zbrodnie.


Zobacz co zrobiłeś, czytało mi się rewelacyjnie. Jest adrenalina, niepewność. A to wszystko pozbawione zbędnych opisów nie pozwala szybko odłożyć lektury. Naprawdę widać, że Farrell zadbał o każdy szczegół konstruując fabułę w taki sposób, aby czytelnika nie nudziła żadna strona! Jestem pod wrażeniem. Kryminał niezwykle konkretny, a takie lubię najbardziej. Książka liczy 368 stron, a miałam wrażenie, że połowę mniej. Z nadmiaru emocji nie wiem kiedy dobrnęłam do końca.


Mimo niezbyt oryginalnego zakończenia na jakie zdecydował się autor, uważam, że wielu z was podobnie jak ja uzna ten kryminał za warty polecenia. Dla mnie świetna robota. http://ksiazkinaszapasja.blogspot.com/2022/05/zobacz-co-zrobies-matthew-farrell.html

Ta książka nie pozwala odłożyć się na półkę!


Liam Dwyer technik kryminalistyki, wezwany do obskurnego hotelu, gdzie brutalnie okaleczono i zamordowano młodą kobietę. Niestety dla Liama, to nie będzie "typowe" miejsce zbrodni. Ofiarą jest jego kochanka Kerri. Ale to nie jedyny problem mężczyzny. Wszystkie dowody świadczą przeciwko niemu. A on nie ma pojęcia co robił w noc...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3
3

Na półkach:

. Przewrotna akcja. Niespodziewane zakończenie. Wciąga od pierwszej strony. Ciężko się oderwać. Jeden z lepszych przeczytanych kryminałów Na pewno sięgnę po coś jeszcze od tego autora.

. Przewrotna akcja. Niespodziewane zakończenie. Wciąga od pierwszej strony. Ciężko się oderwać. Jeden z lepszych przeczytanych kryminałów Na pewno sięgnę po coś jeszcze od tego autora.

Pokaż mimo to

avatar
2305
2301

Na półkach:

"Znów będziemy jedną szczęśliwą rodziną. Wszyscy razem."

Przyjemnie spędziłam czas z książką, narracja w zgrabnym stylu niosła intrygę, było ciekawie i zajmująco, choć nieco przewidywalnie. Kilka elementów wyrwało się spod kompozycji zaskoczenia, ale było na tyle niejednoznacznie, że i tak dokładało cegiełkę do narastającego napięcia. Pojawiły się też niespodziewane zwroty akcji, zmieniające brzmienie motywu przewodniego scenariusza zdarzeń. Wprowadzone w odpowiednim momencie podgrzewały atmosferę niedowierzania i niepewności. Przeszkadzały nieco przejaskrawione, momentami kanciaste, zachowania postaci, zwłaszcza kluczowej i czarnego charakteru. Dało się odczuć naciąganie postaw, wbrew osobowości, aby wkomponować w pomysł manipulacyjnych prowokacji. Trochę rekompensowane były dużym wkładem emocji. Adele Parks zajmująco odkrywała przed czytelnikiem tajemnice bohaterów, a im więcej ich się gromadziło, tym większe destrukcyjne moce rzucane były na ich posiadaczy.

Więcej na: https://bookendorfina.blogspot.com/2022/01/zobacz-co-zrobies.html

"Znów będziemy jedną szczęśliwą rodziną. Wszyscy razem."

Przyjemnie spędziłam czas z książką, narracja w zgrabnym stylu niosła intrygę, było ciekawie i zajmująco, choć nieco przewidywalnie. Kilka elementów wyrwało się spod kompozycji zaskoczenia, ale było na tyle niejednoznacznie, że i tak dokładało cegiełkę do narastającego napięcia. Pojawiły się też niespodziewane...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
703
616

Na półkach: ,

⭐RECENZJA⭐

"Znów będziemy jedną szczęśliwą rodziną. Wszyscy razem. Jak należy."
😵
Kobieta.
Okaleczone brutalnie zwłoki.
Tajemnica.
Zbrodnia.
Jeden podejrzany.
Wiele niewiadomych.
Wiele znaków zapytania.
Wiele wątpliwości.
Czy dowiemy się, jak to wszystko się potoczy?
😵
"Zobacz, co zrobiłeś" to debiut autora Matthew Farrell, który wciągnął mnie od pierwszych stron. Jestem pod ogromnym wrażeniem pióra oraz stylu pisarza. Kompletnie nie czułam, że jest to jego pierwsza książka, serio! Uważam, że język ma bardzo dojrzały, a lekkość pióra powoduje, że książkę się czyta z zapartym tchem i nie sposób jej odłożyć. Było mrocznie, było tajemniczo, ale również było wiele niewiadomych oraz mnóstwo znaków zapytania, które na końcu scaliły się w całość. Opis brutalnej zbrodni był tak realnie opisany, że aż czytałam go drugi raz, żeby upewnić się, czy dobrze to wszystko ogarniam. Bardzo mi się to podobało! 😃 Postacie lubi się od samego początku i człowiek z nimi wszystko przeżywa, zastanawia się co, gdzie, jak, dlaczego? Powiem Wam, że prowadziłam własne śledztwo, bo chciałam za wszelką cenę dowiedzieć się, kto stoi za tym okrutnym morderstwem, ale nawet w połowie nie domyśliłam się tego, co okazało się pod koniec lektury. Byłam tak zszokowana tym, co tutaj zastałam, że aż nie dowierzałam, ale właśnie to dowodzi temu jak autor dojrzale podszedł do tej powieści i skrupulatnie wszystko dopracował. Kreacja bohaterów była świetna, czuć było bijące od nich emocje, ich wyrzuty sumienia, ich strach, lęk, niepokój. Spędziłam z tą książką świetny czas i w tym miejscu polecam Wam ją! 😁 Jestem przekonana, że porwie Was tak, jak i mnie! 😁 Pracowitej, miłej i zaczytanej soboty, Kochani! 😘🤗
😵
"Wrogów trzymaj blisko, rodzinę jeszcze bliżej."
😵
Współpraca z @wydawnictwomova @wydawnictwo.kobiece 💚
😵

⭐RECENZJA⭐

"Znów będziemy jedną szczęśliwą rodziną. Wszyscy razem. Jak należy."
😵
Kobieta.
Okaleczone brutalnie zwłoki.
Tajemnica.
Zbrodnia.
Jeden podejrzany.
Wiele niewiadomych.
Wiele znaków zapytania.
Wiele wątpliwości.
Czy dowiemy się, jak to wszystko się potoczy?
😵
"Zobacz, co zrobiłeś" to debiut autora Matthew Farrell, który wciągnął mnie od pierwszych stron. Jestem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
190
182

Na półkach:

W sumie nawet nieźle się czytało, chociaż muszę przyznać, że bywały momenty, że akcja boleśnie się dłużyła. Niektóre wątki dosyć naiwne i mało przekonywujące. Można, ale nie trzeba.

W sumie nawet nieźle się czytało, chociaż muszę przyznać, że bywały momenty, że akcja boleśnie się dłużyła. Niektóre wątki dosyć naiwne i mało przekonywujące. Można, ale nie trzeba.

Pokaż mimo to

avatar
1115
847

Na półkach: ,

Okładka od samego początku przyciągnęła mój wzrok. Gdy dostałam propozycję recenzji tej książki, byłam zaintrygowana i z niecierpliwością odliczałam czas, kiedy w końcu się za nią zabiorę. Satynowa w dotyku, z wytłuszczonymi napisami. Widzimy samotne krzesło, kogoś za oknem, jednak sama okładka nie jest zbyt zachęcająca. Powiedziałabym nawet, że trochę przerażająca... Niemniej jednak opis mnie jeszcze mocniej zaintrygował, to jak mogłam odmówić? Nie mogłam... Posiada skrzydełka, które są dodatkową ochroną przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy fragment powieści, a na drugim kilka słów o autorze. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla naszych oczu. Literówek brak, możliwe, że gdzieś jedna mi przemknęła, ale nie jest to nagminne i każdemu może się zdarzyć, więc nie przeszkadzało mi to. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Książka podzielona na rozdziały, jedne są dłuższe, drugie krótsze, jednak w niczym to nam nie przeszkadza.

Kolejna książka z rzędu, innego autora i znów debiut. Ostatnio coś miałam rękę do nowych autorów, ale muszę przyznać, że dokonywałam trafnych wyborów, gdyż jestem zadowolona. Czytało mi się lekko, przyjemnie i szybko, bez jakichkolwiek blokad. Kolejne stronice wręcz połykałam z ciekawości. Autor ma takie pióro, że już po pierwszych kilku stronach po prostu płynęło się dalej. Z zainteresowaniem obserwowałam dalsze poczynania naszych bohaterów i podświadomie, wgłąb siebie czułam, jak szybciej bije mi serce w niektórych sytuacjach. Nie spodziewałam się, że aż tak poczuję tę historię, i nie powiem, nie raz robiłam krótkie przerwy, bo wydawało mi się, że tych matactw jest zbyt wiele. Jednak nie byłam w stanie odłożyć na dłuższą chwilę lektury na bok, bo byłam ciekawa, kto w końcu jest winny. Kto za czym stoi. Musiałam doczytać do końca, moja głowa nie pozwoliłaby mi iść spać, gdybym nie doczytała do ostatniej kropki. Jestem bardzo zadowolona z faktu, że sięgnęłam po tę pozycję. Zapewniła mi kilka godzin przyjemnej rozrywki.

Liam, nasz główny bohater może nie do końca zdobył moją sympatię, ale chyba jego jako jedyną postać darzyłam jakimkolwiek pozytywnym uczuciem. Cała reszta wydawała mi się, że ma dwie twarze i nikomu nie ufałam. Pan wymieniony również z początku wzbudzał we mnie mieszane emocje, ciężko mi było nastawić się do niego, jednak poznając go coraz bardziej przekonałam się w pewnym stopniu. Jednak cała reszta non stop wzbudzała moje podejrzenia i powiem Wam tyle, musicie się mieć na baczności. Nie dość, że same postacie mieszają, to autor świetnie to wszystko ułożył. Dopracował pod każdym szczegółem.
Okej, postacie są z krwi i kości, takich moglibyśmy spotkać ludzi w naszym codziennym życiu. Chociaż nie chciałabym mieć z takimi do czynienia. Staram się ograniczać toksyczne relacje, bo na co mi one? Toksyczne i dwulicowe...

Cała recenzja na blogu

Okładka od samego początku przyciągnęła mój wzrok. Gdy dostałam propozycję recenzji tej książki, byłam zaintrygowana i z niecierpliwością odliczałam czas, kiedy w końcu się za nią zabiorę. Satynowa w dotyku, z wytłuszczonymi napisami. Widzimy samotne krzesło, kogoś za oknem, jednak sama okładka nie jest zbyt zachęcająca. Powiedziałabym nawet, że trochę przerażająca......

więcej Pokaż mimo to

avatar
1730
1142

Na półkach: ,

"Zobacz, co zrobiłeś" to debiut literacki Matthew Farrella.

Pracujący jako technik wydziału kryminalistyki Liam, nie potrafi przypomnieć sobie, gdzie był i co robił poprzedniej nocy. Więc gdy następnego dnia zostaje wezwany do zbadania miejsca zbrodni: obskurny hotel, a w nim okaleczone kobiece zwłoki, zaskoczony widzi, że należą one do jego byłej kochanki, a wszystkie dowody wskazują na niego. Wiele szczegółów z tego okrutnego morderstwa przypomina mu poczynania jego niezrównoważonej psychicznie matki. Liam prosi o pomoc brata pracującego w wydziale zabójstw. Muszą odkryć prawdę, nim będzie za późno.

"Zobacz, co zrobiłeś" to całkiem udany debiut łączący kryminał i sensację z thrillerem psychologicznym.
Jeśli miałabym opisać ją jednym słowem, przychodzi mi na myśl określenie - poprawna. Ma wszystkie niezbędne elementy, jak na dobry thriller kryminalny przystało, jednak brakowało mi w niej jakiejś głębi i napięcia, wszystko wydało mi się zbyt powierzchowne. Jeśli chodzi o śledztwo - to z każdą stroną nabierało rozpędu, co miało duży wpływ na wzrost mojego zainteresowania.

Bracia mają za sobą traumatyczne przeżycia z przeszłości, i właśnie te retrospektywy, choć rzadkie, były najbardziej wyczekiwanym przeze mnie elementem. Jak dobrze wiemy, to właśnie dzieciństwo determinuje całą resztę naszego życia. Jak bracia poradzili sobie z bagażem takich doświadczeń?

"Zobacz, co zrobiłeś" to debiut literacki Matthew Farrella.

Pracujący jako technik wydziału kryminalistyki Liam, nie potrafi przypomnieć sobie, gdzie był i co robił poprzedniej nocy. Więc gdy następnego dnia zostaje wezwany do zbadania miejsca zbrodni: obskurny hotel, a w nim okaleczone kobiece zwłoki, zaskoczony widzi, że należą one do jego byłej kochanki, a wszystkie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
550
211

Na półkach: ,

Liam Dwyer jest technikiem kryminalistyki. Wezwany zostaje na miejsce zbrodni. W jednym z moteli znalezione zostały okaleczone zwłoki kobiety. Ofiara to była kochanka Liama, z którą niedawno zakończył związek, aby ratować swoje małżeństwo. Sprawa zaczyna się komplikować, gdy wszystkie ślady zaczynają wskazywać na to, że sprawcą jest właśnie Dwyer.

Takie debiuty lubię! Trudno było mi się od niej oderwać i nawet fakt, że dość szybko wytypowałam sprawcę, nie odebrał mi przyjemności z lektury. Mimo, że fabuła nie jest skomplikowana, trzyma w napięciu do ostatniej strony. Matthew Farrell stworzył historię pełną tajemnic i niedomówień. Rewelacyjnie bawiłam się podczas lektury tej książki. Podobały mi się zbrodnie popełniane przez sprawcę. Były brutalne i krwawe, dokładnie tak jak lubię. Wydarzenia przeplatane są wspomnieniami z przeszłości. Pokazują one tragiczne przeżycia Liama i jego brata Seana oraz jak trauma z dzieciństwa wpłynęła na ich życie. Bardzo interesująca była ich relacja i braterska miłość. Chętnie obejrzałabym film lub serial, nakręcony na podstawie tej książki. Świetnie mi się ją czytało.
"Zobacz, co zrobiłeś" nie zaskoczy was spektakularnymi zwrotami akcji, ale jest to dobry thriller, z którym dobrze spędzicie czas. Polecam!

Liam Dwyer jest technikiem kryminalistyki. Wezwany zostaje na miejsce zbrodni. W jednym z moteli znalezione zostały okaleczone zwłoki kobiety. Ofiara to była kochanka Liama, z którą niedawno zakończył związek, aby ratować swoje małżeństwo. Sprawa zaczyna się komplikować, gdy wszystkie ślady zaczynają wskazywać na to, że sprawcą jest właśnie Dwyer.

Takie debiuty lubię!...

więcej Pokaż mimo to

avatar
172
172

Na półkach: , , , ,

Ależ to był w oczywisty sposób debiut :) Tak, to trzeba powiedzieć na początku, nader mocno odczuwałem podczas lektury fakt, że to pierwsza powieść napisana przez tego autora. Otworzyłem tę książkę i z miejsca zaczęła mi się rzucać w oczy jakaś taka stylistyczna nieporadność, przejawy właśnie niewielkiego doświadczenia w tworzeniu tego typu tekstów. Tyczyło to w pierwszym rzędzie właśnie języka, ale w pewnym, mniejszym stopniu również sposobu budowania narracji*, całość przenikała jakaś taka niezgrabność, widać było brak wprawy. Szczęściem było dość punktowe, leci sobie lektura i nagle kiks, ale, cóż, tych kiksów było naprawdę sporo. Potem, po około siedemdziesięciu stronach, te słabsze punkciki zaczęły już znikać, tym niemniej, wciąż było to dalekie od jakiejś super sprawnie pisanej prozy.

Budowa tej książki to w ogóle jest ciekawa sprawa. Widać, że autor bardzo, ale to bardzo chciał, by powieść nie tyle trzymała w napięciu, ile była bardzo efektowna, pełna literackich fajerwerków. I tak praktycznie bez przerwy mamy tu pościgi, strzelaniny, ucieczki i wybuchy :) Bez-Przer-Wy, serio. Można by się wręcz spodziewać, że takie natężenia mocniejszych elementów wywoła u czytelnika efekt przesytu, że odbiorca tekstu będzie mógł uznać, że jest tego zwyczajnie za dużo. Ale nie, nie męczyło mnie to, nie czułem, że jest tego za wiele, więc tu plusik dla naszego debiutanta. Widać znalazł jakiś sposób, by było tego właśnie aż tyle, a jednocześnie by ta naprawdę wielka efektowność nie raziła. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to tylko do wykonania tych coraz i coraz się pojawiających efektów (bo miejscami było z nim tak sobie, ze względów o których pisałem powyżej), nie do sposobu umieszczenia ich w tekście.

Kontrapunktem dla tych sensacyjnych momentów mogłyby być sceny flashbackowe, ukazujące dzieciństwo pary powieściowych braci i to, w jaki sposób rodziła się jakże ważna dla fabuły szczególna więź między nimi. Ale nie, tych scen z przeszłości jest raptem kilka, cztery czy pięć, i są nader krótkie (nie najmują nawet całego rozdziału, a rozdziały w tej powieści też bynajmniej długie nie są) więc siłą rzeczy nie pełnią do końca tej funkcji. Widać autor zrezygnował z takiej budowy tekstu**, w której wykorzystuje flashbacki do tego, by dać czytelnikom odpocząć i per saldo wygrał, w każdym zaś razie nie przegrał.

Ta parka braci i to, jak ją odbieramy, to w ogóle jest kolejne interesujące zagadnienie. Mają, przynajmniej początkowo (podkreślam, żeby nie było: przynajmniej początkowo) budzić sympatię i czytelnik ma im kibicować, nie mam co do tego większych wątpliwości. A jednocześnie łatwość z jaką naginają zasady obowiązujące stróżów prawa poraża. Ukrywają dowody, kłamią, utrudniają pracę policji. "Doprowadźmy do umorzenia oficjalnego śledztwa, a potem sami je spokojnie dokończymy prywatnie", czy coś takiego można zaakceptować? Szukają winnych wszędzie dookoła, bezpardonowo oskarżając przyjaciół. No, nie do końca to gra, przyznacie. Ciekawy jest też jeszcze jeden problem: czy czujemy ich desperację, to, jak odnajdują się ekstremalnie trudnej sytuacji w której się znaleźli, ich strach, który każe im robić właśnie takie rzeczy. Czytając skłaniałem się do wniosku, że nie, niespecjalnie to pisarzowi wychodzi. Jednak z perspektywy, już po zakończeniu lektury, jestem bardziej skory przyznać, że udało się to całkiem nieźle. Jesteśmy z nimi w tej skrajnie nieprzyjemnej sytuacji i rozumiemy (rozumiemy, nie akceptujemy) to, co robią. Jakoś właśnie po zamknięciu powieść lepiej to wspominam niż odczuwałem podczas czytania i, podkreślam, dzieje się tak nie tylko dlatego, że teraz wiem już to, co zostaje ujawnione w późniejszej akcji powieści.

Ubocznym skutkiem tego przeładowania tekstu akcją jest to, że psychologia postaci została prawie wyzerowana. Jest jej naprawdę mało. Gdy idzie o relację między braćmi - okej, coś tam jeszcze się pojawia, choć też niewiele, zwłaszcza w porównaniu z tym, jak ważna jest ona dla tej książki. Ale potem już w zasadzie pustka, słyszymy czasem jak bliskie są sobie niektóre postacie, ale właśnie tylko o tym słyszymy. Totalnie zaś już leży charakterystyka powieściowego psychola. Nic, zero absolutne, niczego nie dowiadujemy się o tym, dlaczego robił to, co robił, co go w tym kręciło, co odczuwał podczas, gdy dokonywał swoich ohydnych czynów, jak było to uwarunkowane jego doświadczeniami życiowymi itd. Wiemy, że jest bardzo zły i tyle. Gdy zaś idzie o tą drugą winną postać - cóż, tu z kolei tak bardzo autor pojechał podwórkową psychologią, że chyba już bardziej nie mógł.

Sorry, ale daję tylko cztery gwiazdki na dziesięć. Nie było na tę powieść specjalnego pomysłu, nie ma wielkiego zaskoczenia (w jednej trzeciej już w zasadzie domyślamy się co i jak), jest dużo akcji i tyle. Nie skreślam autora na przyszłość, są poszlaki pozwalające sądzić, że może kiedyś tworzyć naprawdę dobrą literaturę popularną, ale właśnie jest to kwestia przyszłości.

Aha, jeszcze jedno - w kończących książkę Podziękowaniach autor dziękuje m.in. wydawcy, zwracając się do niego słowami "pomogłeś mi stworzyć opowieść pełną nieustannego napięcia, od której Czytelnik nie może się oderwać". Nie, panie Farrell. Nie pan jest od oceniania, czy czytelnik może czy nie może się oderwać od pańskiej książki. Naprawdę. Potem w tychże samych Podziękowaniach jest jeszcze, że dzięki jakiejś tam współpracującej z autorem podczas pisania psycholożce "doktor Cain wyraźnie zna się na rzeczy", czyli znów ten sam grzech niesamowitej pychy, tylko w nieco mniejszej skali. I w sumie za ten grzech odejmuję jedną gwiazdkę.

--------------------------------------------------------------------

*Taki typowy przykład, na stronie dwunastej żona mówi do jednego z bohaterów: "Jesteś technikiem kryminalistyki w Departamencie Policji w Filadelfii". Fajna ekspozycja, co? Pamiętacie Mietczyńskiego i "Jestem siostrą twojej biednej matki i to właśnie ja cię wychowałam"? :D

**Albo zrobił to za niego ktoś odpowiedzialny za redakcję powieści, w Podziękowaniach pisarz wspomina m.in. o współpracowniczce, która pomogła mu odchudzić tę historię tak, by nabrała tempa. No, ale ja oceniam końcowy efekt, nie wnikam kto co dokładnie zrobił.

[Chcesz skomentować tę lub którąkolwiek inną z moich recenzji? Zapraszam na portal nakanapie gdzie istnieje taka możliwość :) ]

Ależ to był w oczywisty sposób debiut :) Tak, to trzeba powiedzieć na początku, nader mocno odczuwałem podczas lektury fakt, że to pierwsza powieść napisana przez tego autora. Otworzyłem tę książkę i z miejsca zaczęła mi się rzucać w oczy jakaś taka stylistyczna nieporadność, przejawy właśnie niewielkiego doświadczenia w tworzeniu tego typu tekstów. Tyczyło to w pierwszym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
397
395

Na półkach: ,

Zapraszam na moją opinię
https://mojefikusnezycieblog.blogspot.com/2021/09/zobacz-co-zrobies.html

"Pewnego dnia szczęście powróci, ale już nigdy nie będzie tak jak dawniej."

Zapraszam na moją opinię
https://mojefikusnezycieblog.blogspot.com/2021/09/zobacz-co-zrobies.html

"Pewnego dnia szczęście powróci, ale już nigdy nie będzie tak jak dawniej."

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zobacz, co zrobiłeś


zgłoś błąd