Miasteczko Pomroka

Okładka książki Miasteczko Pomroka
Krzysztof Piotr Łabenda Wydawnictwo: Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o. o. kryminał, sensacja, thriller
430 str. 7 godz. 10 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o. o.
Data wydania:
2021-06-18
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-18
Liczba stron:
430
Czas czytania
7 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381197991
Tagi:
książki o kobietach miłość sprawy kryminalne tajemnicza zbrodnia umysł zabójstwo zbrodnia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
83
48

Na półkach: ,

Małe miejscowości mogą być urocze albo upiorne. MIASTECZKO POMROKA zalicza się do tych drugich.

Pomroka – pomrok – pomroczność... W tej nazwie coś jest na rzeczy. Mrok, psychoza, zaścianek, niepamięć, nieuważność (brak zrozumienia, empatii, dostrzeżenia). Na około 400 stronach kryminału z nutą psychologicznego morału Krzysztof P. Łabenda wyczula czytelnika na wszystko co niepozorne, błahe, mało istotne. Tu największe okrucieństwa dzieją się w ciszy, zaczynają od niewielkiej rysy – na honorze, umyśle, w sercu.

Bohaterów literackich albo się lubi, albo nie cierpi. W MIASTECZKU POMROKA Kirze, Fabianowi, Ani i całej reszcie raz się kibicuje, innym razem posyła ich do diabła. W tej historii krystalicznych herosów nie ma. Za to jest zbrodnia, tajemnica i szereg niejasności, które wyskakują na światło dzienne jak królik z kapelusza – w najbardziej niespodziewanym momencie. Wątki poboczne nie tylko urozmaicają narrację całej powieści, ale też subtelnie wnoszą dodatkowe informacje na temat sylwetek głównych postaci. Świat przedstawiony jest bardzo rozbudowany, a intryga nieoczywista.

MIASTECZKO POMROKA to kryminał raczej dla dorosłych niż „młodych-gniewnych”. Mikrozderzenie zaścianka ze światem globalnym, kompleksów z uprzedzeniami, niepoczytalności z przestępczością, kary z winą, nieprzemyślanych decyzji z odpowiedzialnością — o tym wszystkim czyta się naprędce, aby jak najszybciej odkryć liczne niewiadome i poznać zakończenie.

Małe miejscowości mogą być urocze albo upiorne. MIASTECZKO POMROKA zalicza się do tych drugich.

Pomroka – pomrok – pomroczność... W tej nazwie coś jest na rzeczy. Mrok, psychoza, zaścianek, niepamięć, nieuważność (brak zrozumienia, empatii, dostrzeżenia). Na około 400 stronach kryminału z nutą psychologicznego morału Krzysztof P. Łabenda wyczula czytelnika na wszystko co...

więcej Pokaż mimo to

avatar
173
172

Na półkach: ,

Recenzja
"Miasteczko Pomroko
Autora Krzysztofa P .Łabendy
@wydawnictwopsychoskok

Opis
Mieścinka, wydawałoby się, gdzieś na końcu świata. Czas jakby się tam zatrzymał. Wszyscy się znają, nie ma przepychu, a mieszkańcy określani są mianem beneficjentów pięćsetplus.

Od trzech lat giną tam licealistki, każdego roku jedna. Policjanci z Wydziału Kryminalnego - Fabian Krakowiak i Kira Mazur, była snajper w jednostkach Marines - starają się rozwiązać te zagadkę. Autor stara się zgłębić mroki duszy ludzkiej i zajmuje się złożonymi relacjami między "kobietą po przejściach" i "mężczyzna z przeszłością". Czy znajdzie się tam miejsce na miłość i poświęcenie? Czy uda się obalić mit kobiet jako istot słabych, zdanych na mężczyzn, mit o tzw. tradycyjnej roli kobiety? I najważniejsze pytanie: czy podkomisarz Kira i jej partner Fabian mimo niesnasek, jakie pojawiają się między nimi, i emocji, które trudno im okiełznać, skupią się na sprawie, odnajdą dziewczyny i schwytają przestępcę?

"Miasteczko Pomroko"to świetny thriller który trzyma w napięciu.
Główna bohaterka to Kira Mazur która była w Marines ale po tragicznym zdarzeniu wraca do Polski i wciela się do Wydziału Kryminalnego .
Tam pierwszą jej sprawą jest zaginięcie nastolatek ze swoim nowym partnerem Fabianen Krakowskim starają się rozwiązać zagadkę .
W książce są dużo wątków które same prowadzą do rozwiązania sprawy .Jest w niej miłość,seks,
przyjaźń.Na tej książce się nie zawiedziecie . Szczerze polecam.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję
@wydawnictwopsychoskok😉

Recenzja
"Miasteczko Pomroko
Autora Krzysztofa P .Łabendy
@wydawnictwopsychoskok

Opis
Mieścinka, wydawałoby się, gdzieś na końcu świata. Czas jakby się tam zatrzymał. Wszyscy się znają, nie ma przepychu, a mieszkańcy określani są mianem beneficjentów pięćsetplus.

Od trzech lat giną tam licealistki, każdego roku jedna. Policjanci z Wydziału Kryminalnego - Fabian...

więcej Pokaż mimo to

avatar
314
309

Na półkach:

Ten thriller bardzo mnie wciągnął. Ta historia jest tak nieoczywista, że aż skóra ciepnie. Trzyma w napięciu niczym najlepszy horror.

Naszą główną bohaterką jest Kira Mazur, którą poznajemy gdy należy do Marines. Sytuacja diametralnie się zmienia, gdy ginie Jej mąż. Jedna sytuacja spowodowała, że zmuszona przejść na wojskową emeryturę, dołącza do Wydziały Kryminalnego.

Od razu zajmuje się sprawą dosyć trudną, a mianowicie zaginięciem nastolatek.

Jej partnerem jest Fabian. Nie darzą się zbytnią sympatią. Ich wątek mnie bardzo zaintrygował. Z jednej strony czuć było wzajemny wstręt, z drugiej zaś pożądanie.

Wspólnie jednak próbują ustalić, co się dzieje z dziewczętami. Zbierają dowody, poszlaki. Autor niczym kryminolog pozwala Nam nieco poznać psychologiczną naturę porywacza.

Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że w całą tę sprawę zamieszane jest calutkie tytułowe miasteczko. Ta mała mieścina stanęła w miejscu już dawno temu. Nijak się nie rozwija. Dużo alkoholu, nieróbstwa...zacofanie lever hard! Do tego mieszkańcy są nadzwyczaj nieufni i niechętni do jakiejkolwiek pomocy.

Jak ta sytuacja wpłynie na śledztwo?
Czy Kira i Fabian odnajdą zaginione dziewczyny?
Czy tych dwoje coś połączy?
Co na to wszystko mieszkańcy Pomroka?

Wiele, wiele pytań można tutaj zadać. Polecam tę książkę z czystym sumieniem. Nie zawiedziecie się.

Ten thriller bardzo mnie wciągnął. Ta historia jest tak nieoczywista, że aż skóra ciepnie. Trzyma w napięciu niczym najlepszy horror.

Naszą główną bohaterką jest Kira Mazur, którą poznajemy gdy należy do Marines. Sytuacja diametralnie się zmienia, gdy ginie Jej mąż. Jedna sytuacja spowodowała, że zmuszona przejść na wojskową emeryturę, dołącza do Wydziały Kryminalnego....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
570
447

Na półkach: , ,

„Miasto Pomroka”, to jest moja pierwsza książka tego autora, ale na pewno nie ostatnia. Bardzo spodobał mi się sposób pisania i wprowadzania w każdą akcję. Czytałam tę książkę z dużym zaangażowaniem, a zainteresowanie moje, nie słabło do samego końca. Bardzo polubiłam głównych bohaterów, a dla mnie jest to niezmiernie ważne.

Kira Mazur, po życiowej tragedii, w której straciła męża, próbuje się ogarnąć i odnaleźć w nowej sytuacji. Wychodzi jej to różnie, temu jest bardzo interesująca, a opisana jest ze smakiem. Młoda, śliczna i bardzo odważna, przebojowa, stawia na swoim, lecz równocześnie zagubiona w tym, czego chce od życia. Pracowała jako żołnierz, ale z konsekwencji swojego czynu, przeszła na emeryturę i przeniosła się do Wydziału Kryminalnego, gdzie jako asystent dostała sprawę zaginięcia nastolatek.

Sprawę prowadzi Fabian Krakowiak, który Kire ma wprowadzić w śledztwo i pracę w policji. Między nimi od początku jest wybuchowo. Jak z trzymaniem odbezpieczonej bomby w ręku. Jest wszystko, każdy rodzaj emocji od ignorancji do ratowania życia. Jest pożądanie, a jednocześnie wstręt. Dużo koleżeństwa, a zarazem wzajemna obcość, która odpycha ich od siebie. Razem przyciągają się jak magnes, a jak się zbliżą do siebie, to się nawzajem odpychają. Super zgrany duet.

Sprawa, którą się zajmują jest bardzo delikatna i ogromnie trudna. Chodzi o życie młodych dziewczyn, tu każda godzina jest bardzo ważna. Każdy z nich zbiera ślady, tropy, które zbliżają ich coraz bliżej. Niestety mylne, potrafią bardzo zgubić, a cenę może ponieść niewinna osoba. Cały czas z zapartym tchem szukałam porywacza, a autor daje nam poznać go trochę pod kontem psychologicznym.

Sprawę porwania jest zamieszane całe miasteczko „Pomroka”, zachowując duży dystans, zacofanie. Nie niosą chęci pomocy, a wręcz kipi z nich złość, zawiść a wręcz nienawiść. Tam czas stanął w miejscu, społeczność jest bardzo zacofana i nieufna. Tam rządzi pijaństwo, bezrobocie, rozróby, przemoc fizyczna i seksualna jest na porządku dziennym.

Przed naszymi bohaterami czeka ciężka praca, ale oni są bardzo zawzięci, napędzani swoimi prywatnymi tajemnicami, które również poznamy. Czy uda im się odnaleźć dziewczyny? Czy uda się kogoś odnaleźć żywego? Czy ich prywatne życie pozwoli im funkcjonować zawodowo?

Książka jest mega, czyta się bardzo dobrze, jest przemyślana i dopięta na ostatni guzik. Oczywiście muszę również pochwalić samo wydanie, bo jest cudowne. Okładka usztywniana, a sposób, w jaki kartki są wszyte w okładkę, nie sposób niechcący zniszczyć czy rozkleić. Sam środek książki, równie pięknie wykonany i cieszył moje oczka. Wielkie brawa dla wydawnictwa.

„Miasto Pomroka”, to jest moja pierwsza książka tego autora, ale na pewno nie ostatnia. Bardzo spodobał mi się sposób pisania i wprowadzania w każdą akcję. Czytałam tę książkę z dużym zaangażowaniem, a zainteresowanie moje, nie słabło do samego końca. Bardzo polubiłam głównych bohaterów, a dla mnie jest to niezmiernie ważne.

Kira Mazur, po życiowej tragedii, w której...

więcej Pokaż mimo to

avatar
159
158

Na półkach:

"Miasteczko Pomroka" to thriller, którego byłam mega ciekawa. Z opisu nie wynikało, że przeczytam coś co mnie zaskoczy lub zdziwi. Podchodziłam do historii z lekką nutą niepewności, ponieważ myślałam, że thrillery już niewiele mogą mnie zaskoczyć- myliłam się.

IG: Czytomanka

👉Historia opowiada o małej mieścinie "Pomroka" w której świat zatrzymał się kilkanaście lat temu. Ludzie są nieufni, społeczność zamknięta, nie akceptują nowych osób, wymierzają samosądy. Kira Mazur, która przenosi się do Wydziału Kryminalnego przyjmuje sprawę zaginięcia nastolatek w małym Pomroku. Sprawa z porodu wydawała się błaha, jednak im dalej w las tym trudniej. Sprawa okazuje się bardzo niebezpieczna, a do tego Kira nie może dogadać się z partnerem zawodowym.

👉Książka zaskoczyła mnie pod kilkoma aspektami. Najbardziej jestem zdumiona wykreowaną postacią porywacza pod względem psychologicznym. Autor zasługuje na medal pod tym kątem. Były momenty nużące, jednak całość przedstawia się genialnie. Polecam!

❗Ocena: 8/10

"Miasteczko Pomroka" to thriller, którego byłam mega ciekawa. Z opisu nie wynikało, że przeczytam coś co mnie zaskoczy lub zdziwi. Podchodziłam do historii z lekką nutą niepewności, ponieważ myślałam, że thrillery już niewiele mogą mnie zaskoczyć- myliłam się.

IG: Czytomanka

👉Historia opowiada o małej mieścinie "Pomroka" w której świat zatrzymał się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
139
139

Na półkach: , ,

Kira Mazur po ogromnej stracie odchodzi z Marines i przenosi się do Wydziału Kryminalnego. Jej pierwszą sprawą stają się zaginięcia nastolatek w małej mieścince. Wspólnie z Fabianem Krakowiakiem starają się rozwiązać tę skomplikowaną zagadkę. Śledztwo jest trudne i niebezpieczne, nie pomaga również niechęć Fabiana do Kiry. Mimo że nie znali się wcześniej, ich relacje są bardzo napięte. Czy wspólnie uda im się rozwiązać języki zamkniętym na obcych mieszkańcom Pomroki? Czy zapobiegną zbliżającej się tragedii? Czym kieruje się porywacz, wybierając swoje ofiary? Czy relacja między Fabianem a Kirą ma szansę na szczęśliwe zakończenie?

"Miasteczko Pomroka", to druga książka autora, którą miałam przyjemność objąć patronatem medialnym. Wciągająca, mroczna i nieprzewidywalna. Małe miasteczko, którego społeczność zdaje się zacofana, jakby utknęli w dawnych czasach i nie mieli zamiaru dopuścić do siebie nikogo obcego. W owym miasteczku co roku dochodzi do zaginięcia jednej nastolatki. Kiedy do sprawy prowadzonej przez Fabiana Krakowiaka dołącza Kira Mazur, śledztwo zaczyna nabierać tempa. Kira jest kobietą po przejściach, starającą się odnaleźć w nowym miejscu i próbującą zacząć życie od nowa. Fabian przeżył tragedię, która zmieniła go już na zawsze. Oboje mają się ku sobie, jednak są tajemnice, które nie pozwalają posunąć się o krok dalej. Wspólne śledztwo okazuje się trudne, niebezpieczne i skomplikowane. Autor świetnie wykreował postać porywacza, zwłaszcza pod względem psychologicznym. Zachowanie głównych bohaterów na pierwszy rzut oka może być dziwne i niezrozumiałe, ale po zapoznaniu się z ich historią, wszystko staje się jasne. Zakończenie pozostało otwarte, więc może autor pokusi się o napisanie kolejnej części? Chętnie poznałabym dalsze losy Fabiana i Kiry. Podsumowując, "Miasteczko Pomroka" pochłania czytelnika i wciąga w gęstą, mroczną i skomplikowaną historię. Książka jest pięknie wydana i dokładnie przemyślana. Zachęcam Was do zapoznania się ze wszystkimi sekretami, jakie skrywa miasteczko.

Kira Mazur po ogromnej stracie odchodzi z Marines i przenosi się do Wydziału Kryminalnego. Jej pierwszą sprawą stają się zaginięcia nastolatek w małej mieścince. Wspólnie z Fabianem Krakowiakiem starają się rozwiązać tę skomplikowaną zagadkę. Śledztwo jest trudne i niebezpieczne, nie pomaga również niechęć Fabiana do Kiry. Mimo że nie znali się wcześniej, ich relacje są...

więcej Pokaż mimo to

avatar
13
13

Na półkach:

Autor pokazuje nam jak w niektórych miasteczkach, w tym wypadku w Pomroce świat zatrzymał się kilkanaście jak nie kilkadziesiąt lat temu. Ludzie są prości, nie mają większego celu w życiu, są wścibscy i nietolerancyjni. Sami chcą wymierzać sprawiedliwość. Nadwyraz upodobali sobie podpalanie domów.
Bardzo irytujące było, gdy mieszkańcy sami chcieli ukarać rzekomego pedofila i jego matkę.
Policja wiedziała, że to się stanie, ale w sumie nic nie zrobiła, miała to gdzieś "spłonął? oj oj niedobrze".
Książka jest napisana prostym językiem, dzięki czemu czyta się ją łatwo i szybko, jednak czytanie dialogów Skody i pani nadkomisarz Kiry Mazur w moim odczuciu były męczące.
Już nawet nie chodzi o zgryźliwość mężczyzny, a samo to, że wydawały się pisane na siłę.
Największym minusem było to, że podczas czytania nie czułam żadnych emocji. Nieważne czy ktoś komuś wyznawał miłość, czy to było morderstwo, nic kompletnie nic.
Podsumowując, pomysł autora był ciekawy i dla mniej wymagających czytelników książka powinna się spodobać. Jest dochodzenie, jest akcja, tylko zabrakło emocji.

Autor pokazuje nam jak w niektórych miasteczkach, w tym wypadku w Pomroce świat zatrzymał się kilkanaście jak nie kilkadziesiąt lat temu. Ludzie są prości, nie mają większego celu w życiu, są wścibscy i nietolerancyjni. Sami chcą wymierzać sprawiedliwość. Nadwyraz upodobali sobie podpalanie domów.
Bardzo irytujące było, gdy mieszkańcy sami chcieli ukarać rzekomego pedofila...

więcej Pokaż mimo to

avatar
784
783

Na półkach: ,

Nie każde małżeństwo musi być idealne. Czasami ludzie, lub też odległość sprawiają, że nie mają szansy przetrwać. Tutaj nawet nie było im dane na dłuższą metę się o tym przekonać. W najgorszym momencie jaki może mieć miejsce jej mąż ginie z bardzo błahego powodu, a jego tajemnica nie zostaje odkryta. Kira przeszkolona jako maszyna do zabijania przyjmuje się do pracy w policji. Tam przyjdzie jej rozwiązać tajemniczą zagadkę, która może mieć drugie dno. Wraz ze swoim partnerem starają się dojść do jej rozwiązania, gdzie przeszłość miesza się z teraźniejszością. Oboje stanowią wspaniały duet, bowiem każdy z nich posiada bolesny bagaż doświadczeń, który momentami się za nimi ciągnie. Czy zatem mimo własnych problemów schwytają zabójcę?
Genialna książka, która co jakiś czas ma na celu wyprowadzenie nas w pole i wyjaśnienie, że nasze domysły nie są nawet najmniejszym zbliżeniem się do prawdy. Mnie zadziwił fakt, że ogólnie książka składa się z kilku historii, które utrudniają nam myślenie. Na początku bowiem poznajemy historię małżeństwa Kiry i nagły koniec. Następnie widzimy jak ona sobie radzi dalej i jej postępy. Koniec. Potem praca w policji. Ilekroć następował koniec jakiejś historii, sądziłam, że dalej zacznie się jej kontynuacją, a tu nawet rozdział rozpoczynał się innymi uczuciami bohaterów. Jakby przewidziane zostały dla nas małe przeskoki, które miały nas zmylić. Nie wiem czy tylko ja to zauważyłam, czy inni też. Na szczęście za wszystkim nadążałam:-)
Treść ukazuje nam brutalną prawdę naszego jeszcze kruchego życia. Nasza bohaterka wiecznie ma pod górkę, jakby przeciwności losu tylko na nią czekały. By przebić się przez bestialski świat musi umieć walczyć, wykorzystywać sytuacje i umieć obiektywnie myśleć. Nie przyjmuje do wiadomości ogólnego schematu dla bycia kobietą, tylko pragnie spełnić się w tym co lubi i na czym jej zależy.
Czytało mi się lekko, aczkolwiek trzeba tutaj pomyśleć. Jest jak opowieść, której treść idzie z oddali i trzeba dobrze się w nią wsłuchać, by pojąć jej przekaz:-)

Nie każde małżeństwo musi być idealne. Czasami ludzie, lub też odległość sprawiają, że nie mają szansy przetrwać. Tutaj nawet nie było im dane na dłuższą metę się o tym przekonać. W najgorszym momencie jaki może mieć miejsce jej mąż ginie z bardzo błahego powodu, a jego tajemnica nie zostaje odkryta. Kira przeszkolona jako maszyna do zabijania przyjmuje się do pracy w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
171
167

Na półkach: ,

Zdecydowanie najlepsza z powieści autora, może dlatego, że z mocnymi wątkami kryminalnymi, chwilami ocierającymi się o naturalizm. Ponieważ szybsi ode mnie w recenzowaniu napisali już o "Miasteczku...." prawie wszystko, zatem mnie pozostaje tylko gorąco polecić przeczytanie. Naprawdę warto, a nawet trzeba, Mrozowi wyrosła konkurencja niedościgła.

Zdecydowanie najlepsza z powieści autora, może dlatego, że z mocnymi wątkami kryminalnymi, chwilami ocierającymi się o naturalizm. Ponieważ szybsi ode mnie w recenzowaniu napisali już o "Miasteczku...." prawie wszystko, zatem mnie pozostaje tylko gorąco polecić przeczytanie. Naprawdę warto, a nawet trzeba, Mrozowi wyrosła konkurencja niedościgła.

Pokaż mimo to

avatar
727
198

Na półkach:

No nie. Taka naiwna, oczywista, zbyt... prosta.
Za mało konkretów. Połowę treści autor mógł nam darować.
Zbędne opisy to jedno, ale wtórne wyjaśnianie tej samej sytuacji, to już przesada.
Ładne wydanie

No nie. Taka naiwna, oczywista, zbyt... prosta.
Za mało konkretów. Połowę treści autor mógł nam darować.
Zbędne opisy to jedno, ale wtórne wyjaśnianie tej samej sytuacji, to już przesada.
Ładne wydanie

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Krzysztof Piotr Łabenda Miasteczko Pomroka Zobacz więcej
Krzysztof Piotr Łabenda Miasteczko Pomroka Zobacz więcej
Krzysztof Piotr Łabenda Miasteczko Pomroka Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd