Gideon Falls. Tom 5: Niegodziwe światy

Okładka książki Gideon Falls. Tom 5: Niegodziwe światy
Jeff LemireAndrea Sorrentino Wydawnictwo: Mucha Comics Cykl: Gideon Falls (tom 5) komiksy
112 str. 1 godz. 52 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Gideon Falls (tom 5)
Tytuł oryginału:
Gideon Falls. vol.5. Wicked Worlds
Wydawnictwo:
Mucha Comics
Data wydania:
2021-04-30
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-30
Liczba stron:
112
Czas czytania
1 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366589407
Tłumacz:
Jacek Drewnowski
Tagi:
horror
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Jonah Hex: Pochowajcie mnie w piekle. Jordi Bernet, Justin Gray, Jeff Lemire, Jimmy Palmiotti, Eduardo Risso
Ocena 7,5
Jonah Hex: Poc... Jordi Bernet, Justi...
Okładka książki Gideon Falls. Tom 6: Koniec Jeff Lemire, Andrea Sorrentino, Dave Stewart
Ocena 6,3
Gideon Falls. ... Jeff Lemire, Andrea...
Okładka książki Ascender - 3 - Cyfrowy mag Jeff Lemire, Dustin Nguyen
Ocena 7,0
Ascender - 3 -... Jeff Lemire, Dustin...
Okładka książki Pierwotny Jeff Lemire, Andrea Sorrentino
Ocena 6,3
Pierwotny Jeff Lemire, Andrea...

Podobne książki

Okładka książki Batman. Klątwa Białego Rycerza Matt Hollingsworth, Klaus Janson, Sean Murphy
Ocena 7,8
Batman. Klątwa... Matt Hollingsworth,...
Okładka książki Criminal. Umarli i umierający/Fatalna noc. Ed Brubaker, Sean Phillips
Ocena 8,3
Criminal. Umar... Ed Brubaker, Sean P...
Okładka książki Pulp Ed Brubaker, Sean Phillips
Ocena 7,6
Pulp Ed Brubaker, Sean P...
Okładka książki Gideon Falls. Tom 4: Pentoculus Jeff Lemire, Andrea Sorrentino, Dave Stewart
Ocena 7,5
Gideon Falls. ... Jeff Lemire, Andrea...

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
455
178

Na półkach:

Mam bardzo mieszane uczucia do Gideon Falls. Komiks zaczyna się rewelacyjnie - dostajemy połącznie horroru z thrillerem, sporo tajemnic i niepokojącego, momentami psychodelicznego nastroju. Wizualnie to mistrzostwo, Sorrentino tworzy takie plansze, jakich nie robi nikt inny. I wszystko jest pięknie przez pierwsze 3 tomy. A potem nagle w tomach 4-6 opowieść kompletnie się zmiana w jakieś pokraczne science-fiction, postaci schodzą na drugi plan a komiks skupia się na gonitwach/ucieczkach i ciągłych skokach akcji, tajemnice zostają bezceremonialnie wyjaśnione w połowie historii i kończy się to wszystko jakoś kompletnie nijako. Bardzo to wszystko dziwaczne. Od tomów 1-3 nie mogłem się oderwać, potem z każdą koleją stroną odczuwałem coraz większe rozczarowanie. Był tu ogromny potencjał, ale niestety zmarnowany.

Mam bardzo mieszane uczucia do Gideon Falls. Komiks zaczyna się rewelacyjnie - dostajemy połącznie horroru z thrillerem, sporo tajemnic i niepokojącego, momentami psychodelicznego nastroju. Wizualnie to mistrzostwo, Sorrentino tworzy takie plansze, jakich nie robi nikt inny. I wszystko jest pięknie przez pierwsze 3 tomy. A potem nagle w tomach 4-6 opowieść kompletnie się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
416
278

Na półkach:

Fabuła serii skomplikowana a dłuższy rozbrat z serią (wszak czwarty tom czytałem z pół roku temu) też nie pomaga, ale mimo wszystko bardzo podobał mi się ten tom. Świetny klimat, wciąż intrygująca fabuła i znakomite rysunki. Dla mnie super seria i oby utrzymać to do końca.

Fabuła serii skomplikowana a dłuższy rozbrat z serią (wszak czwarty tom czytałem z pół roku temu) też nie pomaga, ale mimo wszystko bardzo podobał mi się ten tom. Świetny klimat, wciąż intrygująca fabuła i znakomite rysunki. Dla mnie super seria i oby utrzymać to do końca.

Pokaż mimo to

avatar
1086
1082

Na półkach:

Opowieść połączona z obłędnymi grafikami Sorrentino daje naprawdę piorunujący efekt. Klimat się jednak nie zmienia, jak również graficzna forma tej historii. Obrazy są niepokojące, a momentami wzbudzające lęk i przerażenie. Same kadry też wyrywają się wszelkim schematom, załamując rzeczywistość i wprowadzając odrobinę psychodelii, wywołując momentami wręcz mistyczne doznania. Cechą charakterystyczną są wielobarwne i zmiennokształtne obrazy, które sprawiają, że nasz mózg wariuje, szczególnie gdy jest wrażliwy na tego typu bodźce.

Gideon Falls przechodzi swojego rodzaju metamorfozę, która oczywiście tworzy swojego rodzaju całość. Początek jednak to bardziej mroczny kryminał z elementami fantastyki. Z każdym tomem twórcy jednak idą dalej i przeobrażają swoją historię w horror. Rozwijają się też bohaterowie, którzy już pogodzili się ze swoimi rolami, jakie muszą odegrać w tym wieloświatowym teatrze. Zagadką tylko nadal pozostaje Norton, który już nie wydaje się niewinną ofiarą.

Finałowy tom na pewno rozwieje wątpliwości czytelników co do osoby Nortona. Jednak zanim to nastąpi pozostaje nam spędzić wyjątkowo mroczny czas na przygodach pozostałej trójki bohaterów, którzy muszą pokonać wiele przeciwności, aby w końcu móc się z tajemniczym i niebezpiecznym, uśmiechniętym człowiekiem, który jak się okazuje jest prastarym złem, uwięzionym w czarnej stodole.

https://kulturacja.pl/2021/05/gideon-falls-niegodziwe-swiaty-recenzja-komiksu/

Opowieść połączona z obłędnymi grafikami Sorrentino daje naprawdę piorunujący efekt. Klimat się jednak nie zmienia, jak również graficzna forma tej historii. Obrazy są niepokojące, a momentami wzbudzające lęk i przerażenie. Same kadry też wyrywają się wszelkim schematom, załamując rzeczywistość i wprowadzając odrobinę psychodelii, wywołując momentami wręcz mistyczne...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1131
855

Na półkach: ,

Główna linia fabularna „Czarnego Młota” początkowo olśniewała, by w zakończeniu przynieść lekkie, ale boleśnie odczuwalne rozczarowanie. Dlaczego o tym piszę? Otóż zbliżamy się właśnie do finału kolejnego niesamowitego cyklu napisanego przez Jeffa Lemire’a. Kolejny też raz głównym jego elementem są motywy weird – wtedy podlane sosem science fiction, teraz podane w stylu horrorowym, w mocnym klimacie Lynchowskim. Można więc odczuwać pewien niepokój i zastanawiać się, czy sytuacja nie będzie czasami analogiczna. Sprawdźmy, jak to wygląda na wysokości przedostatniego, piątego tomu.

Wszystko wskazuje na to, że Czarna Stodoła została w końcu zniszczona. Nie przynosi to jednak kresu dziwnym wydarzeniom, które spotykają Nortona, jego rodzinę i przyjaciół. Czy faktycznie można więc mówić o likwidacji zagrożenia? Fakt, że bohaterowie zostają przeniesieni do innych wersji Gideon Falls mówi, że nie, a prawdziwa konfrontacja z przerażającym złem dopiero na nich czeka. Żeby stanąć do walki, muszą się zjednoczyć, a na razie są rozproszeni po różnych światach, nikt też nie wie, gdzie podziewa się Norton, który może być kluczem do tajemnicy Gideon Falls.

Im bliżej zakończenia, tym więcej dostajemy poszlak i odpowiedzi odnośnie do tego, dokąd zmierza fabuła i kim są poszczególni bohaterowie. Nie znaczy to jednak, że „Niegodziwe światy” są w jakiś zauważalny sposób mniej surrealistyczne niż poprzednie albumy. Co to, to nie. Nadal mamy do czynienia z dziwnością w niezwykle pokręconym wydaniu. Obcowanie z nią każe dwa razy pomyśleć nad tym, o czym przeczytaliśmy i co zobaczyliśmy. Przy okazji Jeff Lemire cały czas modyfikuje swoją wizję, dokładając do niej nowe elementy. Tym razem taką innowacją jest spojrzenie z bliska na koncepcję wielu światów rozwijających się pod znakiem Gideon Falls.

Same w sobie nie są one może specjalnie zaskakujące, jednak bardzo ciekawie wypadają połączone w jednej, ciągłej fabule. Mamy tu Gideon Falls w wersji westernowej, cyberpunkowej i Orwellowskiej. Teoretycznie wydają się być od siebie bardzo odległe, ale istnieje pomost między nimi – to Czarna Stodoła oraz postać Uśmiechniętego, demona, który ściga protagonistów w każdej z tych scenerii. Na przestrzeni poprzednich albumów powinniśmy zdążyć już do tego dziwadła przyzwyczaić i nieco je oswoić, jednak nadal, kiedy tylko pojawia się na arenie wydarzeń, wzbudza niepokój.

Lekko zaskakuje, że w toku fabuły prawie w ogóle nie pojawia się Norton, który wydaje się być centralną postacią całej intrygi. Zamiast na nim uwaga scenarzysty skupia się tym razem na pozostałych bohaterach, co stanowi całkiem odświeżające doświadczenie. Okazuje się, że właściwie każda postać ma na tyle dużo charyzmy, żeby w swoim „czasie ekranowym” skutecznie przykuć uwagę odbiorcy. To pokazuje, że „Gideon Falls” nie opiera się jedynie na głównym bohaterze, a gdy ten chwilowo zniknie z areny wydarzeń, opowieść jest cały czas tak samo interesująca.

Chyba płakałbym rzewnymi łzami, gdyby okazało się, że Andrea Sorrentino nie wyrabia się z terminami i ktoś inny przejął po nim rysowanie „Gideon Falls”. Nikt tak jak on nie oddaje psychodelii tej opowieści. Czy to sceneria Dzikiego Zachodu, czy inwigilowany świat rodem z „Roku 1984”, Włoch spisuje się wybornie, perfekcyjnie przedstawiając wizualną specyfikę każdej kolejnej lokacji. Dodając do tego sugestywne horrorowe smaczki i zwyczajową dla tego tytułu kreatywną zabawę kadrowaniem, wychodzi na to, że jak cztery razy wcześniej, tak i teraz pod względem graficznym jest po prostu wybornie.

Spośród tak licznie wydawanych ostatnimi czasy komiksów Jeffa Lemire’a „Gideon Falls” od początku jawił się jako najbardziej enigmatyczny i dziwny. Choć opowieść wciągała już od pierwszego zeszytu, było w niej bardzo dużo tajemnic i elementów, które klasyfikowały ten tytuł jako nader reprezentatywnego przedstawiciela nurtu weird fiction. Teraz opowieść powoli zbliża się do końca, ale nadal zachwyca, sprawiając, że chęć poznania zakończenia staje się wręcz przymusem. Zawarte w przedostatnim tomie kolejne cegiełki muru wizji Lemire’a zwiastują fascynujący finał, którego wręcz nie mogę się doczekać.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2021/05/gideon-falls-tom-5-niegodziwe-swiaty.html
oraz na facebookowym profilu serwisu Szortal. Wpis z 13. 05. 2021 - https://www.facebook.com/Szortal/posts/4320288711327156

Główna linia fabularna „Czarnego Młota” początkowo olśniewała, by w zakończeniu przynieść lekkie, ale boleśnie odczuwalne rozczarowanie. Dlaczego o tym piszę? Otóż zbliżamy się właśnie do finału kolejnego niesamowitego cyklu napisanego przez Jeffa Lemire’a. Kolejny też raz głównym jego elementem są motywy weird – wtedy podlane sosem science fiction, teraz podane w stylu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1210
768

Na półkach: , , ,

Swietnie sie czyta, fabula wciagajaca. Coraz wiecej watkow sie zazebia i wyjasnia.
Jestem bardzo ciekawa zakoczenia tej hisorii.

Swietnie sie czyta, fabula wciagajaca. Coraz wiecej watkow sie zazebia i wyjasnia.
Jestem bardzo ciekawa zakoczenia tej hisorii.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gideon Falls. Tom 5: Niegodziwe światy


zgłoś błąd