Przez ucho igielne

Okładka książki Przez ucho igielne
Wioletta Milewska Wydawnictwo: Novae Res literatura obyczajowa, romans
544 str. 9 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2021-05-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-14
Liczba stron:
544
Czas czytania
9 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382193664
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2
2

Na półkach:

"Znaki życia" jeszcze raz = "Przez ucho igielne". Kolejna autobiografia jako forma terapii autorki. Jak widać zmiana klimatu i stanu cywilnego nie bardzo przynosi oczekiwany skutek. A może po prostu trzeba pozamykać za sobą drzwi, aby zacząć skutecznie otwierać nowe ? Pamiętasz te słowa ?

"Znaki życia" jeszcze raz = "Przez ucho igielne". Kolejna autobiografia jako forma terapii autorki. Jak widać zmiana klimatu i stanu cywilnego nie bardzo przynosi oczekiwany skutek. A może po prostu trzeba pozamykać za sobą drzwi, aby zacząć skutecznie otwierać nowe ? Pamiętasz te słowa ?

Pokaż mimo to

0
avatar
780
779

Na półkach: ,

Nawet nie potrafię sobie wyobrazić przez jakie piekło przeszła Malwina. Każdy z nas czegoś się w życiu obawia, a tu pech sprawił, że strach stał się rzeczywistością. Ktoś, po kim w ogóle się tego nie spodziewała, zgwałcił ją. Odebrał całą radość życia i bezpieczeństwo. Z rozmowy z panią psycholog wychodzą na jaw niespotykane fakty. Okazuje się bowiem, że gwałciciel małymi kroczkami już wcześniej próbował ograniczać jej kontakt ze światem. Przecinał kabel od telefonu, czy też przebijał koło w samochodzie, tłumacząc przykrymi zbiegami okoliczności. Do czego jego zazdrość doprowadziła, że postanowił pozbawić ją nietykalności cielesnej?
Książka nie zawiera w sobie tylko tej jednej historii. Dalej poznamy losy Sylwii, która nie spodziewała się, że zostanie tak dotkliwie pozbawiona nadziei. Nie da się bowiem wyleczyć choroby, która dopadła jej organizm. Czy jednak oznacza to, że popadła w depresję? A może docenia wszystko, co jej pozostało ciesząc się z najmniejszych chwil radości?
Wiktoria. Świat dotychczas pełen szczęścia zaczyna się burzyć. To, co do tej pory sprawiło jej radość zmienia się nieubłaganie, a ona nie wie jak poskładać coś, co nigdy nie powinno się było rozpaść. Okropny los, czy też zawiść drugiego człowieka? Czy z zazdrości można odebrać komuś wszystko, na czy bardzo jej zależy?
Początkowo historia może nieco przytłaczać, bo ciężko jest się skupić na konkretnych faktach. Niby mówimy o problemie, ale jeszcze nie wiadomo co go wywołało. Poznając powód bólu, czytamy o tym, że nikt nie potrafi ich zrozumieć. Społeczeństwo nawet ich obarcza winą, wydając niesprawiedliwe wyroki. Same kobiety jeszcze nie wiedzą, że posiadają intuicję, która zawsze podpowiada im kiedy coś złego nastąpi. Dopiero kiedy zdają sobie sprawę ze swojej władzy, odżyją i jakby na nowo dostaną skrzydeł.
Pozycja choć gruba z małym druczkiem, to jednak opowieść potrafi pokrzepić. Chwilami może zbyt mocno się przeciąga, jakbyśmy czytali rozmowę z dzieckiem, jednak gdy to mija ponownie nas wciąga. Niemniej jednak polecam ją osobom, które nie potrafią sobie poradzić z bezsilnością.

Nawet nie potrafię sobie wyobrazić przez jakie piekło przeszła Malwina. Każdy z nas czegoś się w życiu obawia, a tu pech sprawił, że strach stał się rzeczywistością. Ktoś, po kim w ogóle się tego nie spodziewała, zgwałcił ją. Odebrał całą radość życia i bezpieczeństwo. Z rozmowy z panią psycholog wychodzą na jaw niespotykane fakty. Okazuje się bowiem, że gwałciciel małymi...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1099
394

Na półkach: ,

"Przez ucho igielne " opowiada smutne historię trzech kobiet mieszkających w jednej miejscowość. Malwina została zgwałcona przez swojego męża. Każdy jej dzień jest pełen strachu i lęku. Sylwia dowiaduje się że jest chora na nieuleczalna chorobę. Od tego czasu stara się czerpać z życia ile się tylko da. Zaś związek Wiktorii powoli się rozpada. Jej partner ma dla niej coraz mniej czasu, a naszą bohaterka zaczyna przyłapywać go na kłamstwach. Czy wspólne spotkania i towarzyszące im rozmowy spowodują że odnajdą szczęście?

"Przez ucho igielne " to niestety jak dla mnie prawie 500 stron analizy Pisma Świętego i pokazania podobieństwa do mitów czy legend. Każde spotkanie bohaterek kończyło się rozmową o biblii, tłumaczeniem poszczególnych słów i niestety jak dla mnie szukaniem dziury w całym. Zakończenie również rozczarowuje i tak naprawdę można odnieść wrażenie że sama autorka nie miała na nie pomysłu. Bohaterki były nijakie i mało przekonujące nie potrafiłam wczuć się się ich emocje czy problemy. Zresztą odnoszę wrażenie że zostały potraktowane bardzo pobieżnie. Każda z nich miała nadprzyrodzone zdolności, które niestety również nie przekonują. Jeśli ktoś jest zainteresowany analizą Biblii to polecam bo niestety opis książki jest mocno mylący. Nie lubię pisać o książkach złe i zawsze staram się szukać jakiś plusów ale tu ich niestety nie znalazłam. Mimo wszystko warto sięgnąć nawet po to by wyrobić sobie swoje zdanie, wiadomo iż ile osób tyle opinii.

"Przez ucho igielne " opowiada smutne historię trzech kobiet mieszkających w jednej miejscowość. Malwina została zgwałcona przez swojego męża. Każdy jej dzień jest pełen strachu i lęku. Sylwia dowiaduje się że jest chora na nieuleczalna chorobę. Od tego czasu stara się czerpać z życia ile się tylko da. Zaś związek Wiktorii powoli się rozpada. Jej partner ma dla niej coraz...

więcej Pokaż mimo to

17
Reklama
avatar
156
153

Na półkach:

„Przez ucho igielne” to historia trzech kobiet, z których każda zmaga się z innymi problemami. Malwina została zgwałcona przez własnego męża, Sylwia nagle zapada na nieuleczalną chorobę a Wiktorii rozpada się związek. Żadna z nich nie zdaje sobie sprawy, że wszelkie przykre wydarzenia, które je spotykają to nie wina pecha, tylko życzenia pewnej zawistnej osoby. Jednak to wszystko, co ma miejsce zbliża do siebie kobiety, które próbują poradzić sobie z wszystkim, co los rzuca im pod nogi, a ich coraz częstsze spotkania sprawiają, że zaczynają słuchać swoich wewnętrznych głosów. Czy to pomoże im w tym, aby znowu zaznały szczęścia?

Szczerze to nie bardzo wiem, co mam napisać o tej książce, bo w moim odczuciu ona była zupełnie o niczym i zabrakło mi tutaj konkretnie poprowadzonego wątku. Na ponad pięciuset stronach autorka większość uwagi poświęciła analizie Pisma Świętego i ukazaniu podobieństw biblijnych do różnorodnych mitów i opowieści, a większość historii opierała się na rozmowie kobiet właśnie o tych podobieństwach a także analizie i tłumaczeniu słów pochodzących z greki, aby udowodnić, że dzisiejsze znaczenie niektórych wyrazów jest zupełnie inne od pierwotnego.

Bardzo przeszkadzał mi również zupełny brak akcji. Ja zdaję sobie sprawę, że jest to powieść obyczajowa, ale i w takich powieściach wartkie akcje są mile widziane. Za dużo uwagi poświęcono tutaj wewnętrznym przemyśleniom. Czytając książkę miałam wrażenie, że to po prostu zlepek luźnych myśli i pomysłów – brak było dopracowania.

Nie mogę powiedzieć, że autorka nie ma potencjału, gdyż były fragmenty, które bardzo mi się podobały, jednak liczne powtórzenia i krążenie wokół tych samych spraw zdecydowanie przechyliły szalę na niekorzyść tej pozycji.

Samo zakończenie również niewiele wniosło – kiedy już myślałam, że doczekam pięknego podsumowania i zwieńczenia wszystkich wydarzeń, to historia po prostu została ucięta i musimy domyślać się co dalej. Z bohaterami również jakoś specjalnie przez te wszystkie strony się nie zżyłam, a niektórych nawet nie mogłam zapamiętać. Były tak niewyraźnie wykreowane, że nie były w stanie przyciągnąć mojej uwagi i skupić się na nich.

Osobiście nie polecam. Czuję, jakbym zmarnowała swój czas przy tej lekturze. Szkoda, że w opisie książki nie jest zawarte, że kobiety te swoje wewnętrzne głosy i analizy opierają na studium Biblii. Ktoś, kto przygotowywał tę notatkę na okładce zrobił dobrą robotę. Szkoda, że sama książka tego nie obroniła.

„Przez ucho igielne” to historia trzech kobiet, z których każda zmaga się z innymi problemami. Malwina została zgwałcona przez własnego męża, Sylwia nagle zapada na nieuleczalną chorobę a Wiktorii rozpada się związek. Żadna z nich nie zdaje sobie sprawy, że wszelkie przykre wydarzenia, które je spotykają to nie wina pecha, tylko życzenia pewnej zawistnej osoby. Jednak to...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
492
485

Na półkach: ,

Opowieść o trzech kobietach, które potykając się o życiowe kłody pod nogami, w końcu odnajdą złoty środek na swoje problemy. Intuicja, bo o niej mowa, podpowie jak nie upaść na kolana, a pełną parą i z podniesioną głową iść do przodu. Autorka pisze bardzo przystępnie, więc nie ma najmniejszego problemu z odbiorem powieści i tego co się w niej kryje. Ukazuje problemy, które tak po prawdzie mogą dotknąć każdego z nas. Malwina została zgwałcona przez męża. Nie umiem sobie wyobrazić w żaden możliwy sposób co przeżyła. Już samo zdarzenie robi mi gulę w gardle, a co dopiero spowodowany przez człowieka, któremu przecież się przysięgło. Sylwia walczy z chorobą i to z nią nawiązałam najmocniejszą, niewidzialną nić porozumienia. Czułam jej emocje, chciałam pocieszyć, wiedziałam, że nie wolno się poddać! I Wiktoria. Przytłoczona partnerem, który zrobił na mnie narcystyczne wrażenie, obciążając Bogu ducha winną kobietę, niemalże wszystkimi porażkami świata.

Jedyny mankament jaki pojawia się w tej książce, to chwilowe wywody, których można było nie wstawiać. Nie zmienią one jednak moje spojrzenie na tę opowieść, która naprawdę ujęła mnie za serce, mimo że to proste zdarzenia, które każdy z nas, mógł napotkać na swojej drodze. Nasze bohaterki są doskonale wykreowane i to one właśnie były najważniejsze. Głównym powodem ciężkich traum naszych pań, niestety są mężczyźni. Nie wrzucam nikogo do jednego wora, nie zrozumcie mnie źle, ale w tej powieści jest ten aspekt mocno zaakcentowany. Łączy je to dogłębnie, ale również zbliża je determinacja, by odmienić los i nie dać się pokonać złej passie.

Jednym z głównych tematów bohaterek, przy ich wspólnych spotkaniach okazuje się być Bóg. Wiara tutaj jest wyłożona jak kawa na ławę i nie powiem, dość mocno się wkręciłam w owe rozważania. Były konkretne, spójne i nie ciągnęły się w nieskończoność. Fabuła wbrew pozorom jest prosta i składna, mimo że ja z wiarą nie obcuję jakoś szczególnie blisko, może dlatego też, tę wątki wydały mi się być nad wyraz interesujące. Nie ukrywam też, iż odniosłam wrażenie, że powieść jest specyficzna. Odbieramy ją albo pozytywnie, albo negatywnie i poniekąd nie ma nic pośrodku. Finalnie, najlepiej, aby każdy indywidualnie wyrobił sobie zdanie o tym właśnie tytule.

Opowieść o trzech kobietach, które potykając się o życiowe kłody pod nogami, w końcu odnajdą złoty środek na swoje problemy. Intuicja, bo o niej mowa, podpowie jak nie upaść na kolana, a pełną parą i z podniesioną głową iść do przodu. Autorka pisze bardzo przystępnie, więc nie ma najmniejszego problemu z odbiorem powieści i tego co się w niej kryje. Ukazuje problemy, które...

więcej Pokaż mimo to

28
avatar
2274
489

Na półkach: ,

Jest to historia trzech kobiet, przyjaciółek i tego co w sobie odkryły.
Malwina została zgwałcona przez męża. To wydarzenie spowodowało, że zaczęła żyć w ogromnym lęku, towarzyszy jej on każdego dnia. Jest również nieuleczalnie chora Sylwia. Nie poddaje się chorobie, spełnia marzenia i żyje pełną piersią, przynajmniej na tyle na ile ją stać. Dochodzi jeszcze Wiktoria, która ma poczucie, że jej związek stoi na skraju rozpadu. Trochę tak jakby otworzyła się puszka Pandory i ciągle zasypują ją nieszczęścia, tylko nie zdaje sobie sprawy, że to nie los a pewna osoba za tym stoi.
Przychodzi moment kiedy kobiety zdają sobie sprawę z pewnego faktu. Każda z nich ma wyjątkowego sprzymierzeńca... intuicję.

Czy mi się podobało? I tak i nie. Ujęła mnie historia tych kobiet. Podoba mi się pióro autorki, sposób prowadzenia opowieści. Przeszkadzała mi jedna rzecz ale za to dotkliwie. Spora ilość swoistych wywodów filozoficznych. I wiem, że miały one swoje odniesienie w zachowaniach i reakcjach kobiet ale... odbierały książce realizm. Nie tylko książce ale również tym bohaterkom.

Czy polecam? Myślę, że mimo tego minusu o którym wcześniej wspomniałam, jest to ciekawa lektura o sile kobiet i tym jak ważna jest wiara w siebie i własne siły oraz możliwość. Jednak nie dla wielbicieli lekkiej rozrywki.

Jest to historia trzech kobiet, przyjaciółek i tego co w sobie odkryły.
Malwina została zgwałcona przez męża. To wydarzenie spowodowało, że zaczęła żyć w ogromnym lęku, towarzyszy jej on każdego dnia. Jest również nieuleczalnie chora Sylwia. Nie poddaje się chorobie, spełnia marzenia i żyje pełną piersią, przynajmniej na tyle na ile ją stać. Dochodzi jeszcze Wiktoria, która...

więcej Pokaż mimo to

55
avatar
159
158

Na półkach:

Książka, która poruszyła mnie już samym opisem. Trudności, traumy, ciężka przeszłość, depresja i trudność w codziennym funkcjonowaniu. Lubię taką tematykę, choć niezbyt często, bo po takiej lekturze potrzebuje przerwy, zbyt dużo emocji mnie to kosztuje.

IG: Czytomanka

👉Trzy kobiety, trzy traumy. Malwina została zgwałcona. Po tej sytuacji już nie jest tą samą kobietą. Próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji i poradzić sobie z traumą, niestety bezskutecznie. Sylwia za to walczy z niewyleczalną chorobą. Wiktoria to kobieta, której sypie się związek, a bardzo tego nie chce. Dla każdej kobiety czym innym jest trauma, a efekt końcowy jest podobny- problemy emocjonalne i psychiczne. Kobiety próbując poradzić sobie z traumą odnajdując Boga i idąc drogą duchową.

👉Książka pod względem traum, problemów psychicznych i emocjonalnych była dobra, jednak całość w niektórych momentach męczącą i mocno się dłużyła. Bohaterki, o ile na początku były barwne, to z czasem nijakie. Wstawki o Bogu były dla mnie interesujące, ale w niektórych scenach mocno przesadzone. Całość była dobra, ale nie fascynująca, mimo wszystko polecam przeczytać, żeby wyrobić sobie własne zdanie!

Dziękuje @wydawnictwo_novaeres za egzemplarz.

❗Ocena: 5/10

Książka, która poruszyła mnie już samym opisem. Trudności, traumy, ciężka przeszłość, depresja i trudność w codziennym funkcjonowaniu. Lubię taką tematykę, choć niezbyt często, bo po takiej lekturze potrzebuje przerwy, zbyt dużo emocji mnie to kosztuje.

IG: Czytomanka

👉Trzy kobiety, trzy traumy. Malwina została zgwałcona. Po tej sytuacji już nie jest tą...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
18
11

Na półkach:

Długo czekałam na dalsze losy bohaterek "Znaków życia". Do przeczytania książki zachęciły mnie również opinie. Co prawda są raczej zniechęcające, ale zaciekawił mnie temat. "Bohaterki rozmawiają o Bogu". To temat, który dotyczy każdego z nas, bo każdy z nas ma jakieś wyobrażenie Boga, a mnie osobiście bardzo interesuje. Zaczęłam czytać i tu nastąpił przełom. Miały być rozmowy o Bogu, ale kobiety rozmawiają o wielu bogach, w tym o Bogu biblijnym jako jednym z nich. Intuicyjnie szukają odpowiedzi na pytania na temat relacji z mężczyznami i czasami trafiają na nie, a czasem szukają dalej. O bogach rozmawiają nie tylko one, o czym dowiemy się z kart książki. Mężczyźni też o nim mówią. Z jakiegoś powodu kobiety o tym nie mogą rozmawiać? Bohaterki rozmawiają o wielu rzeczach. O uczuciach! Rozmawiają o planach i o koniecznych zmianach. Mówią o mężczyznach, ale przede wszystkim poszukują i odkrywają prawdę o sobie, o swojej kobiecej naturze! To nie jest książka przygodowa, a mimo to jest bardzo emocjonująca. Akcja jest spokojna i ten spokój tworzy ciekawe tło książki. Czytając ją zagłębiamy się w siebie, we własne problemy, własne niedociągnięcia, własne uzależnienia. Jest nawet kilka ćwiczeń z wizualizacji, co mi się bardzo podobało. Styl, w jakim książka jest napisana, nie jest prosty. Mam wrażenie, że tak, jak osobowości głównych bohaterek. Szukają prawdy i dzięki swojemu uporowi i dociekliwości docierają one do pewnych ważnych informacji. Może za dużo wracają do tych samych źródeł, ale tylko wtedy, kiedy czują, że poprzednie odpowiedzi na pytania były niepełne albo nietrafione. Osobiście wiele razy zadawałam sobie pytanie: jak mogłam tego nie wiedzieć?! Dla tej wiedzy warto sięgnąć po tę książkę. Choć poznajemy wiele odpowiedzi, sporo pytań zostało bez nich. To wywołało u mnie niedosyt. Liczę na następną część, Szczerze mówiąc czekam na więcej!

Długo czekałam na dalsze losy bohaterek "Znaków życia". Do przeczytania książki zachęciły mnie również opinie. Co prawda są raczej zniechęcające, ale zaciekawił mnie temat. "Bohaterki rozmawiają o Bogu". To temat, który dotyczy każdego z nas, bo każdy z nas ma jakieś wyobrażenie Boga, a mnie osobiście bardzo interesuje. Zaczęłam czytać i tu nastąpił przełom. Miały być...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
733
502

Na półkach: ,

Przepiękna, wręcz magiczna okładka i intrygujący opis, zachęcił mnie do sięgnięcia właśnie po tę książkę. Z niecierpliwością czekałam kiedy do mnie dotrze. Niestety już sama powieść nie zachwyciła mnie a samo czytanie było dosyć męczące. Dobrnęłam do końca tylko dlatego, że taką mam zasadę a stronic jest oj sporo. Daję szansę każdej lekturze i dopiero potem wyrabiam sobie o niej zdanie, gdy dochodzę do zakończenia. Bardzo mi przykro, że piszę takie słowa ale w końcu recenzja ma być szczera a ta książka nie wywołała u mnie żadnych emocji.
Bohaterki autorka niezbyt rozbudowała, są mało przekonywujące i mają dziwne, nadprzyrodzone zdolności. Po prostu dla mnie są nudne oraz nijakie. Wątki są bardzo wolne, bez zwrotów akcji. Brakuje tu iskry, intrygi, czegoś co zaciekawiło by, zaskoczyło czytelnika i wciągnęło go w tę historię.
Na łamach powieści poznajemy trzy wiejskie kobiety: Malwinę, Sylwię i Wiktorię. Są one sąsiadkami i mieszkają w jednej wsi. Każda z nich ma problem z mężczyzną, gdyż zostały przez nich skrzywdzone, oszukane a nawet poniżone. Ciężko im po tym dojść do normalności, wybaczyć i zapomnieć. Jednak postanawiają wziąć się w garść, żyć dalej nie oglądając się za siebie. Podczas spotkań, dyskusje pań schodzą na temat Boga, Biblii, Dekalogu, i wiary. Są rozczarowane postępowaniem wiejskiego księdza, który zabrania samodzielnego czytania i rozważania tekstów świętej księgi. Te właśnie rozmowy często miały sens i wydawały mi się najciekawsze.
Do jakich wniosków dojdą te trzy kobiety? Jak potoczy sie ich dalsze życie? Czy znajdą upragnione szczęście?
Ja Was absolutnie nie zniechęcam do tej książki. Zapewne, niektóre osoby stwierdzą, że książka im się spodobała a cała historia przypadła do gustu. Dlatego właśnie zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie o niej własnego zdania. Chętnie poznam wasze opinie i odczucia. Proszę podzielcie się nimi, jeśli sięgnięcie po powieść „Przez ucho igielne”.
Dziękuję z całego serca @wydawnictwo_novaeres za egzemplarz książki.

Przepiękna, wręcz magiczna okładka i intrygujący opis, zachęcił mnie do sięgnięcia właśnie po tę książkę. Z niecierpliwością czekałam kiedy do mnie dotrze. Niestety już sama powieść nie zachwyciła mnie a samo czytanie było dosyć męczące. Dobrnęłam do końca tylko dlatego, że taką mam zasadę a stronic jest oj sporo. Daję szansę każdej lekturze i dopiero potem wyrabiam sobie o...

więcej Pokaż mimo to

37
avatar
144
144

Na półkach:

"Przez ucho igielne" to książka, która czaruje swoją piękną okładką i myślałam, że tak samo oczaruje mnie swoją treścią. Niestety, powieść mnie nie oczarowała, a wręcz rozczarowała...

Nie lubię pisać o książkach źle i chyba to będzie jedna z pierwszych negatywnych opinii...
Dlaczego?
Powieść w ogóle nie wciągnęła mnie w swój świat. Czytając ją, zastanawiałam się, czy rzeczywiście jest o tym, co wydawnictwo umieściło w opisie.
Fakt, poznajemy trzy bohaterki - Malwinę, Sylwię i Wiktorię.
Wszystkie mieszkają w Pietruchach i są sąsiadkami.
Wszystkie zostały skrzywdzone przez mężczyzn.

Bruno, mąż Malwiny, okazał się seksoholikiem.
Marcin porzucił Sylwię dla innej, zaś Ksawery zdradzał Wiktorię.

Dla każdej z kobiet to ogromny cios, jednak próbują żyć dalej.. I właściwie na tym się kończy...

Kobiety spotykają się ze sobą i plotkują, najczęściej o ... Bogu. Rozkładają na czynniki pierwsze istotę jego istnienia, istotę istnienia wiary, powstanie świata, dekolog, powiązania między religiami...
Nie brakuje też tu czarów...
Poza tym kobiety posiadają zdolności niemalże nadprzyrodzone...
???
Po pewnym czasie, nie wiedziałam o czym czytam..
A teraz nawet nie wiem, co powinnam napisać.

Uwierzcie! Książka ma ponad 500 stron i strasznie męczyło mnie jej czytanie.
Kiedy po kilkunastu przeczytanych stronach, odkładałam ją na potem i w ogóle nie miałam ochoty po raz kolejny po nią sięgać... :/

Szkoda, bo spodziewałam się naprawdę dobrej książki.. I na taką się zapowiadało...

Ale cóż, to tylko moja opinia 😁 Może komuś się spodoba

"Przez ucho igielne" to książka, która czaruje swoją piękną okładką i myślałam, że tak samo oczaruje mnie swoją treścią. Niestety, powieść mnie nie oczarowała, a wręcz rozczarowała...

Nie lubię pisać o książkach źle i chyba to będzie jedna z pierwszych negatywnych opinii...
Dlaczego?
Powieść w ogóle nie wciągnęła mnie w swój świat. Czytając ją, zastanawiałam się, czy...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Wioletta Milewska Przez ucho igielne Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd