Najkrótsza noc

Okładka książki Najkrótsza noc
Mirosława Kareta Wydawnictwo: MANDO literatura obyczajowa, romans
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
MANDO
Data wydania:
2021-06-16
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-16
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327718020
Tagi:
literatura polska miłość Kaszuby
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
222
35

Na półkach: ,

Każdy przed czymś ucieka... Jedni przed przeszłością, inni przed ludźmi a niektórzy nawet przed samym sobą.

Ksiądz wraz z młodzieżą akademicką, dwie szukające wolności 18-nasto latki, kilka rodzin z dziećmi, seniorzy i dwie pary stroniące od reszty towarzystwa.
Jakie historie zabrali ze sobą na spływ kajakowy? Czy każdy z nich znajdzie tu to czego szukał? A może znajdzie dużo więcej?
To wszystko okraszone jest magia wierzeń kaszubskich. Postacie z legend czynnie biorą udział w życiu naszych bohaterów.

Książka przedstawia ciekawy przekrój ludzkich charakterów i historii. Mi zabrakło w niej prawdziwej magii Kaszub, jakiegoś mistycyzmu poszczególnych postaci przewijających się przez kolejne rozdziały.

Niemniej warto ją przeczytać żeby odkryć co stało się w najkrótsza noc w roku. Zakończenie jest bardzo zaskakujące. Myślę, że każdy inaczej je odczyta...

Każdy przed czymś ucieka... Jedni przed przeszłością, inni przed ludźmi a niektórzy nawet przed samym sobą.

Ksiądz wraz z młodzieżą akademicką, dwie szukające wolności 18-nasto latki, kilka rodzin z dziećmi, seniorzy i dwie pary stroniące od reszty towarzystwa.
Jakie historie zabrali ze sobą na spływ kajakowy? Czy każdy z nich znajdzie tu to czego szukał? A może znajdzie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
36
23

Na półkach:

Od początku nie mogłam wgryźć się w fabułę, zdecydowanie za dużo bohaterów. Jednak od połowy książki zaczęłam ją czytać "po łebkach", dzięki temu i czytanie poszło mi szybciej i bardziej wgryzłam się w fabułę. Jak dla mnie książka za mało klimatyczna. Fabuła też mnie nie porwała, średniawka.

Od początku nie mogłam wgryźć się w fabułę, zdecydowanie za dużo bohaterów. Jednak od połowy książki zaczęłam ją czytać "po łebkach", dzięki temu i czytanie poszło mi szybciej i bardziej wgryzłam się w fabułę. Jak dla mnie książka za mało klimatyczna. Fabuła też mnie nie porwała, średniawka.

Pokaż mimo to

avatar
368
360

Na półkach: ,

Długo, jak nigdy, rozkręcałam się w czytaniu tej książki. Znałam już utwory Autorki, bo czytałam o dziejach Petrycych, które mi się podobały. Tu przenosimy się w piękne przyrodniczo miejsca. Poznajemy wielu ludzi, których pozornie nic nie łączy oprócz wakacji. Ale każdy z nich chowa w sobie tajemnice, głębokie przeżycia. I o tym jest ta książka. Jeśli jeszcze ktoś lubi odrobinę magii, niesamowitości czy tajemniczości, to jest to książka dla niego napisana.

Długo, jak nigdy, rozkręcałam się w czytaniu tej książki. Znałam już utwory Autorki, bo czytałam o dziejach Petrycych, które mi się podobały. Tu przenosimy się w piękne przyrodniczo miejsca. Poznajemy wielu ludzi, których pozornie nic nie łączy oprócz wakacji. Ale każdy z nich chowa w sobie tajemnice, głębokie przeżycia. I o tym jest ta książka. Jeśli jeszcze ktoś lubi...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
480
225

Na półkach: , , , ,

Pełne magii opowieści tworzone są zazwyczaj w uniwersach, których autorzy pokazują, że magia faktycznie istnieje. Niektóre historie jednak nie potrzebują tego typu rzeczywistości, by faktycznie być magiczną. Najkrótsza noc Mirosławy Karety jest opowieścią która zabiera czytelników w niezwykłą, pełną tajemnic podróż, autorka jednak nie stara się stworzyć świata pełnego magii. Kareta pokazuje, że dziwny, pierwotny świat otaczający czytelnika często jest pełen sekretów, a także przepełniony magią.

Gdy kilka rodzin, grupa uczniów, kilkunastu rencistów, dwie przyjaciółki oraz dwie pary udają się na spływ kajakowy, nie spodziewają się, jak mocno splotą się ich losy. Pełne słowiańskiej magii okolice Kaszub skrywają wiele tajemnic. Kajakowicze muszą uzbroić się w cierpliwość, zebrać wszystkie siły, jakie posiadają i stawić czoło otaczającej ich rzeczywistości.

Mirosława Kareta stworzyła opowieść, której bohaterowie są równoważni. Autorka operuje wieloma różnymi postaciami, z tym że żaden z bohaterów bądź żadna z grup, biorących udział w spływie nie jest ważniejsza. Każdy z kajakowiczów wnosi coś do historii. Sięgając po Najkrótszą noc można mieć ogromne wątpliwości co do ilości postaci, których losy Kareta zdecydowała się przedstawić. Szybko jednak okazuje się, że autorka niezwykle umiejętnie przedstawia ich historie, a także splata je ze sobą. Nie można powiedzieć, że którakolwiek z grup została wyróżniona. Każdej została poświęcona taka sama ilość czasu, dzięki czemu czytelnik może poznać w równej mierze wszystkich kajakowiczów.

Bohaterowie Najkrótszej nocy to postaci niezwykle doświadczone, a także skrywające wiele tajemnic. Gdy podczas kolejnych postoi podczas spływu konkretne grupy natykają się na siebie i poznają się lepiej, na jaw wychodzi wiele sekretów przeszłości. Mirosława Kareta podjęła się ryzykownego zadania – zdecydowała się na przedstawienie losów różnorodnych grup, z których każda borykała się z własnymi problemami. Czytelnik poznaje z pozoru idealne rodziny, w tym Magdę i Sławka, w których małżeństwie jednak wiele się zmieniło przez ostanie lata. Może również towarzyszyć Adzie i Irminie w podróży, która jest dla dziewczyn nie tyle przyjemnością, co ucieczką od osaczającej je nieprzyjemnej rzeczywistości. W spływie bierze również udział grupa młodzieży z księdzem o dziwnych doświadczeniach w przeszłości na czele, którego prawą ręką jest student Małgośka, zastawiający się czy nie pójść drogą duchownego. Nie można zapomnieć o sympatycznych seniorach, a także dwóch parach, z których jedna związana jest ze sobą toksyczną relacją. Małgorzacie Karecie udało się niezwykle zręcznie spleść losy tych bohaterów. Choć różnią sią oni ogromnie, podczas czytania nie wyczuwa się zgrzytów. Wykorzystując niezwykły, magiczny i nieco mroczny, klimat Kaszub, autorce udało się stworzyć opowieść pełną harmonii i oryginalną, którą czyta się z ogromną przyjemnością.

Najkrótsza noc nie jest powieścią dla każdego. Mirosława Kareta stworzyła opowieść, przez którą czytelnik powoli płynie, tak jak bohaterowie powieści powoli zmierzają ku celowi spływu kajakowego. Pierwsze sto stron to spokojna opowieść o uczestnikach wyprawy; odbiorcy dowiadują się, kim są bohaterowie, poznają ich wady i zalety. Z każdym kolejnym przepłyniętym odcinkiem akcja powoli nabiera dynamiki, autorka stopniowo buduje napięcie, coraz bardziej angażując czytelnika w wykreowany świat. Do samego końca jednak czuć pewnego rodzaju spokój, który jednym może wydać się magiczny, innych zirytować.

Nie można powiedzieć jednak, że jest to książka nudna. Najkrótsza noc to opowieść oryginalna. Długo zastanawiałam się, czy potrafię wskazać powieść podobną do niej i wydaje mi się, że na tę chwilę nie jestem w stanie. Tym, co zdecydowanie wyróżnia książkę z pośród innych z tego gatunku jest świat przedstawiony. Autorka niesamowicie rzeczywistość otaczającą bohaterów. Słowami tworzy niesamowitą, chwilami wręcz surrealistyczną rzeczywistość, w której świat realny splata się z rzeczywistością znaną z dawnych pogańskich podań. Wśród drzew i krzewów, pagórków i lasów kryją się niesamowite przestrzenie oraz postaci, które chcą by o nich pamiętano.

O Najkrótszej nocy można by opowiadać bez końca, autorka przygotowała bowiem czytelnikom niezwykłą podróż, po odbyciu której, długo nie można o niej zapomnieć. Najnowsza powieść Mirosławy Karety to prawdziwa uczta literacka, która oferuje czytelnikom niesamowite doświadczenia; to połączenie niezwykle ciekawie skonstruowanych bohaterów z klimatyczną rzeczywistością i niebanalną fabułą. Wszystko zaś zostało ubrane w piękne słowa. Jeśli lubicie tego typu opowieści, nie wahajcie się. Najkrótsza noc zdecydowanie jest książką, po którą warto sięgnąć!

Pełne magii opowieści tworzone są zazwyczaj w uniwersach, których autorzy pokazują, że magia faktycznie istnieje. Niektóre historie jednak nie potrzebują tego typu rzeczywistości, by faktycznie być magiczną. Najkrótsza noc Mirosławy Karety jest opowieścią która zabiera czytelników w niezwykłą, pełną tajemnic podróż, autorka jednak nie stara się stworzyć świata pełnego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
803
795

Na półkach:

Kaszuby czuć nadal magią pogańską.
Co roku grupa studentów organizuje tam spływ kajakowy.
Tym razem dołączają do nich rodziny z dziećmi, kilka par i dwie dziewczyny.
Nikt nie ma pojęcia o tym, że podąża za nimi ktoś kto zagłuszy spokój i dobrą zabawę.
Czy ktoś czai się na ich życie? Jakie tajemnice skrywa każdy z uczestników spływu? Co owiane jest tajemnicą? Co wydarzyło się podczas nocy świętojańskiej?
Czy dla wszystkich te wakacje zakończą się szczęśliwie?

Obchody świętojańskie miały miejsce w najkrótszą noc w ciągu roku i były radowaniem się z okazji nadchodzącego lata.
Kiedyś obchodzone hucznie, teraz to już bardziej symbolika. Chociaż znam osoby które praktykują słowiańskie zwyczaje.
Książka mogłaby się wydawać zwyczajną historią jakich nie brakuje na rynku wydawniczym. Grupa ludzi, tajemniczy mężczyzna, ofiary.
Nic bardziej mylnego. Oprócz tego co wymieniłam dostajemy niebywały klimat.
Autorka wykreowała świetnych bohaterów. Każdy ma swoje problemy, miota się i walczy z własnymi słabościami. Pokazuje nam jak człowiek potrafi się zmienić w sytuacji skrajnie niebezpiecznej.
Postaci jest sporo, jednak tak dobrze jest skrojona fabuła, że bez problemu odnalazłam się kto jest kim.
Od samego początku czuć magię tamtego miejsca, ewidentnie coś wisi w powietrzu i czytając przenosimy się do tych miejsc w sposób prawie namacalny.
Autorka oczarowała mnie tą powieścią, wciągnęła, a wręcz pochłonęła. To było wyjątkowe spotkanie w niepowtarzalnym klimacie.
Było to moje pierwsze spotkanie z autorką. Jeśli inne jej książki mają tak pięknie stworzony klimat to biorę wszystkie🙂

Kaszuby czuć nadal magią pogańską.
Co roku grupa studentów organizuje tam spływ kajakowy.
Tym razem dołączają do nich rodziny z dziećmi, kilka par i dwie dziewczyny.
Nikt nie ma pojęcia o tym, że podąża za nimi ktoś kto zagłuszy spokój i dobrą zabawę.
Czy ktoś czai się na ich życie? Jakie tajemnice skrywa każdy z uczestników spływu? Co owiane jest tajemnicą? Co wydarzyło...

więcej Pokaż mimo to

avatar
565
116

Na półkach:

Bardzo dobrze mi się czytało książkę Mirosławy Karety. Jest to lekka, przyjemna pozycja, chociaż w tle mamy morderstwo bez ciała za to ze świadkami. Fajnie wplecione są tu licha kaszubskie, o których tak mało z nas pamięta. Miejscami zabawna, miejscami smutna. Gorąco polecam. ;)

Bardzo dobrze mi się czytało książkę Mirosławy Karety. Jest to lekka, przyjemna pozycja, chociaż w tle mamy morderstwo bez ciała za to ze świadkami. Fajnie wplecione są tu licha kaszubskie, o których tak mało z nas pamięta. Miejscami zabawna, miejscami smutna. Gorąco polecam. ;)

Pokaż mimo to

avatar
1528
1303

Na półkach:

Książkę czytało mi się wyśmienicie, ale zakończenie wprawiło mnie w konsternację. Nie spodziewałam się kierunku, w jakim autorka poprowadzi akcję i muszę przyznać, że - o ile wydaje mi się, że właściwie odczytuję jej intencje – nie do końca mi ów kierunek odpowiada. Nie chcę jednak spoilerować - jeśli jesteście już po lekturze i chcielibyście podyskutować na ten temat, to chętnie przedyskutuję to z Wami w komentarzach :)

Niemniej, całość wypada naprawdę nieźle; jestem pozytywnie zaskoczona. Najkrótsza noc to bardzo dobra powieść obyczajowa z dużą dawką elementów słowiańsko-magicznych i szczyptą thrillera.

Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2021/07/najkrotsza-noc-mirosaw-kareta.html

Książkę czytało mi się wyśmienicie, ale zakończenie wprawiło mnie w konsternację. Nie spodziewałam się kierunku, w jakim autorka poprowadzi akcję i muszę przyznać, że - o ile wydaje mi się, że właściwie odczytuję jej intencje – nie do końca mi ów kierunek odpowiada. Nie chcę jednak spoilerować - jeśli jesteście już po lekturze i chcielibyście podyskutować na ten temat, to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1328
1312

Na półkach:

Noc świętojańska po dziś dzień kojarzy się z kulturą Słowian, z pogańskimi obrządkami oraz z magią. Po dziś dzień jest też obchodzona, a wiele jest miejsc, w których płoną ogniska, zwane sobótkami. Choć teraz ich rozpalanie ma wymiar bardziej symboliczny, a raczej jest pretekstem, do dobrej zabawy. Jednak, mimo tego, iż próbuje się nadać temu świętu nieco komercyjny charakter, to wciąż ponad wszystkim unosi się odrobina magicznej atmosfery. W przeszłości wierzono bowiem, że ogień posiada właściwości oczyszczające, szczególnie jeśli trafiła w jego płomienie bylica. Roślina ta dodatkowo miała krzyżować i udaremniać wszelkie plany i nikczemne praktyki czarowników.
Do dziś na świecie, również w Polsce, istnieją takie miejsca, gdzie ta pradawna magia wciąż jest żywa. Co więcej, można spotkać nawet ludzi, którzy jeszcze zetknęli się z nią bezpośrednio, albo przynajmniej jej ślady odnaleźli w opowieściach rodziców czy dziadków. Takim miejscem jest na przykład Góra Ślęża, zwana nawet Sobótką, ale również Pogórze Ciężkowickie, czy … Kaszuby, To właśnie tam osadzone są wydarzenia opisane w powieści pt. „Najkrótsza noc”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Mando książka leży na pograniczu kryminału i … trudnego do określenia gatunku, oscylującego pomiędzy horrorem, powieścią obyczajową czy opracowaniem dotyczącym dawnych wierzeń. Mirosława Kareta zabiera nas na spływ kajakowy, który pełnić ma swego rodzaju funkcję Katharsis, choć każdy z uczestników tego spływu znalazł się tu z innego powodu. Książka jest aż ciężka od zagadek, niedomówień, tajemnic i magii, dlatego też przyjemność płynąca z lektury znajdą przede wszystkim osoby gustujące w mrocznych klimatach.
Autorka przedstawia nam dwie młode dziewczyny, Adę i Irminę, które zachowują się niczym w trakcie ucieczki z domu i robią wszystko, by zachować anonimowość, chłopaka zwanego Małgośką oraz Andrzeja – znajomych, którzy na spływ wybrali się wraz z ojcem Janem Kalitą pod sztandarem dominikańskiego duszpasterstwa akademickiego, a także grupę znajomych, teoretycznie statecznych już ludzi, którzy spływ traktują jako odskocznie od codziennego, wypełnionego obowiązkami życia. Jest jeszcze mężczyzna na motorze, są bagna, kurhany i … morderstwo, choć zbrodnię można nazwać dziwną. Nie bez znaczenia jest fakt, iż do zdarzenia doszło w noc sobótkową, nieopodal dzikiego kempingu w środku lasu, zaś okoliczności były tak tajemnicze, że nawet świadkowie nie potrafią wytłumaczyć, co tak naprawdę się stało.
Również czytelnik nie jest w te wydarzenia wtajemniczony, ważniejsze bowiem – przynajmniej mogłoby się tak wydawać – są bohaterowie powieści. Każdy z nich zabrał na spływ swój bagaż i nie chodzi tu o rzeczy materialne. Każdy bowiem dźwiga własne tajemnice i zmaga się ze swoimi demonami. Sylwetki bohaterów wplecione są w leśne poszycie, a dzięki niezwykle plastycznym opisom mamy wrażenie, że i my odwiedzamy Las Mirachowski, że rozbijamy namiot w pobliżu Jeziora Kamienieckiego czy też … doświadczamy rzeczy niezwykle zagadkowych.
Mimo iż nie jest to książka, do której się powraca, to z pewnością jest to powieść, w której warto się zanurzyć, oddać się jej bez reszty, poświęcić nas na smakowanie słów czy chłoniecie niezwykłej atmosfery. Pod warunkiem oczywiście, że siedzimy bezpiecznie w fotelu, inaczej niepostrzeżenie może ogarnąć nas czerń, prowadząca na manowce, a właściwie mokradła.

Noc świętojańska po dziś dzień kojarzy się z kulturą Słowian, z pogańskimi obrządkami oraz z magią. Po dziś dzień jest też obchodzona, a wiele jest miejsc, w których płoną ogniska, zwane sobótkami. Choć teraz ich rozpalanie ma wymiar bardziej symboliczny, a raczej jest pretekstem, do dobrej zabawy. Jednak, mimo tego, iż próbuje się nadać temu świętu nieco komercyjny...

więcej Pokaż mimo to

avatar
461
459

Na półkach: , , , , ,

PRÓBA CHARAKTERÓW

„Jak się chce kogoś oszukać, sposób zawsze się znajdzie. Szczególnie jeśli ta druga osoba woli być oszukiwana, niż poznać prawdę”.

Mirosławę Karetę miałam okazję poznać, czytając serię Saga Rodu Petrycych, w której na uwagę zasługiwał piękny język, bardzo dobry styl, którą mimo trudnego tematu czytało się lekko i przyjemnie.
Wydawało się, że „Najkrótsza noc”, to książka, jakich wiele i niczym specjalnym mnie nie zaskoczy, a tymczasem dostarczyła mi ona niesamowitych wrażeń. Przeżyłam z tą książką niezwykłą przygodę, spędziłam wspaniałe chwile na spływie kajakowym rzekami Pomorza, wraz z jej bohaterami. Spływ kajakowy z założenia miał być dla nich wszystkich relaksem i wypoczynkiem, a okazał się próbą sił z przyrodą i własnymi słabościami. Każde z nich, przywiozło ze sobą mnóstwo bagażu emocjonalnego, problemów, z którymi nie potrafili sobie, na co dzień poradzić, a odludne okolice, tchnące jeszcze pogańską magią nie pomogły im w ich rozwiązaniu, chociaż bardzo na to liczyli, bo potężna i bezwzględna siła czająca się pośród krzewów i drzew dodatkowo igra z ich losem. To tu i teraz następuje wielka próba ich charakterów i możliwości. W ekstremalnych warunkach daje o sobie znać ich prawdziwa natura. Tylko oni kontra nieprzewidywalne siły przyrody i kaszubskie demony, a może demony, które tak naprawdę drzemią w nich samych.
Ta grupa uczestników spływu jest dość niezwykła i spotyka się tu przypadkiem. Każdy z nich ma inną tajemnicę, każde z nich może pozostałym w jakiś sposób pomóc. Może, więc ich spotkanie nie jest jednak przypadkowe? Bohaterów tej powieści jest dość spora gromadka i tak naprawdę nie ma jednego, który byłby w tej historii najważniejszy. Czytelnik poznaje ich stopniowo i stopniowo odkrywa ich sekrety. Niepokój, który ich trawi od samego początku spływu, stopniowo udziela się także czytelnikowi.
Dwie młode dziewczyny, które chcą być niewidzialne, grupa studentów pod przewodnictwem zakonnika Ojca Jana, organizujący tu spływ, co roku, grono przyjaciół z rodzinami, którzy od lat spędzają w taki sposób część wakacji, dwie pary młodych ludzi, a także dość niezwykli uczestnicy tego spływu, grupa emerytów spragnionych wrażeń. Ich śladem podąża tajemniczy i zdeterminowany mężczyzna na czarnym motorze, niczym tajemniczy Don Pedro, szpieg z Krainy Deszczowców. Każde z nich ma swoje sekrety i bierze udział w spływie z zupełnie innego powodu i każde z nich pragnie spokoju i wyciszenia, odizolowania się od świata, ale ich ścieżki w dziwny sposób nieustanie się krzyżują, ciągle są zdani na swoją wzajemną pomoc. Sielankowa z pozoru wycieczka, zmieni się w przerażającą podróż. Żadne z nich po powrocie nie będzie takie samo.
Pojawiające niespodziewanie na ich drodze demony, duchy tej ziemi, budzą ciemną stronę ich natury. Wątpliwości, skrywane tajemnice, których wcześniej nie dopuszczali do głosu, które utknęły gdzieś w ich podświadomości, teraz uderzają w nich z całą mocą niby nurt rzeki, którą płyną.
Książka jest przepiękną opowieścią pozornie o sielankowym spływie, ale autorka wykorzystuje tę historię do pokazania ludzkich słabości, jak jedna decyzja może mieć wpływ nie tylko na nasze życie, ale także życie innych. Że swoje i czyjeś możliwości, a także prawdziwy charakter możemy poznać w momencie, gdy znajdziemy się w ekstremalnych warunkach, i że nigdy nie jest za późno na naprawienie błędów, które popełniliśmy. Czasem, by zmienić swoje życie, trzeba podjąć trudne decyzje
Opowieść o odludnych miejscach na Kaszubach z nutką pomorskiej mitologii i folkloru, którą ubarwia, jeden z uczestników, urodzony gawędziarz raczący wszystkich i czytelnika opowieściami o duchach tej ziemi, które naturalnie wplatają się w tę historię. Wszystko napisane pięknym językiem, tak przekonująco, że pomimo iż obawiam się wody, to chciałabym z tą niezwykłą ferajną wsiąść do kajaka i popłynąć przed siebie do morza. Jestem oczarowana tą powieścią, jej atmosferą niepokoju, tajemnicy, niedomówień, a nawet brakiem jednoznacznych rozwiązań. Autorka pozostawiła sporo miejsca na refleksje, możliwość zastanowienia się nad życiem i wyciągnięcia własnych wniosków.

„Bo taka jest ludzka natura. Niezbyt skłonna do odpuszczania czegokolwiek”

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Mando.

PRÓBA CHARAKTERÓW

„Jak się chce kogoś oszukać, sposób zawsze się znajdzie. Szczególnie jeśli ta druga osoba woli być oszukiwana, niż poznać prawdę”.

Mirosławę Karetę miałam okazję poznać, czytając serię Saga Rodu Petrycych, w której na uwagę zasługiwał piękny język, bardzo dobry styl, którą mimo trudnego tematu czytało się lekko i przyjemnie.
Wydawało się, że „Najkrótsza...

więcej Pokaż mimo to

avatar
336
336

Na półkach:

Noc świętojańska. Ma w sobie coś niesamowitego, tajemniczego…magicznego! Nic dziwnego, że Mirosława Kareta zdecydowała się wykorzystać ten wielki potencjał i oprzeć na nim fabułę swojej powieści!

Wszystko zaczyna się od kajakowej sielanki w odludnym miejscu na Kaszubach. Przyznam, że szybko udzielił mi się przyjemny, beztroski klimat! Autorka wprowadza kolejne postaci (i ich historie), powoli buduje akcję, która uzupełniona jest opisami dzikich, zielonych i nietkniętych ludzką ręką miejsc. Atmosfera z każdą stroną zagęszcza się i kiedy dochodzi do morderstwa (naprawdę dziwnego!) nikt już nie jest pewny swoich towarzyszy…ani samego siebie. Podobała mi się ta powolna, przemyślana akcja! Doskonałym pomysłem było splecenie urlopowego wyjazdu z regionalnymi opowieściami, podaniami i legendami. Właśnie te ostatnie budują atmosferę niepewności, która w połączeniu z kaszubskimi lasami i głęboko ukrytymi wyrzutami sumienia zapewniają dobrą rozrywkę!

„Najkrótsza noc” nie jest kryminałem. To przemyślana i dobrze napisana powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym oraz nadprzyrodzonym. Ta podniosła atmosfera udzieliła mi się już od samego początku, choć niektóre opisy przyrody (choć pięknej) zaczynamy mnie irytować i nudzić. Zdecydowanie najlepszym pomysłem było wprowadzenie „postaci” ze starych, kaszubskich wierzeń - ich realny wpływ na losy bohaterów. Przyjemna lektura, idealna na upalne, wakacyjne popołudnie!

Noc świętojańska. Ma w sobie coś niesamowitego, tajemniczego…magicznego! Nic dziwnego, że Mirosława Kareta zdecydowała się wykorzystać ten wielki potencjał i oprzeć na nim fabułę swojej powieści!

Wszystko zaczyna się od kajakowej sielanki w odludnym miejscu na Kaszubach. Przyznam, że szybko udzielił mi się przyjemny, beztroski klimat! Autorka wprowadza kolejne postaci (i...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Najkrótsza noc


Reklama
zgłoś błąd