Bezruch

Okładka książki Bezruch Grzegorz Kapla Patronat LC
Okładka książki Bezruch
Grzegorz Kapla Wydawnictwo: Burda Książki Cykl: Podkomisarz Olga Suszczyńska (tom 4) kryminał, sensacja, thriller
438 str. 7 godz. 18 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Podkomisarz Olga Suszczyńska (tom 4)
Wydawnictwo:
Burda Książki
Data wydania:
2021-05-05
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-05
Liczba stron:
438
Czas czytania
7 godz. 18 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380535169
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Bezruch



przeczytanych książek 157 napisanych opinii 148

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
184
181

Na półkach:

Jak zwykle u Kapli są dwie perspektywy czasowe "teraz" i "wtedy". "Teraz" - początek epidemii, restrykcje, przerażenie i dyskusje o wyborach kopertowych. "Wtedy" - lata 80-te, SB, opozycja, ksiądz Popiełuszko i wyprawy w Tatry. Obie perspektywy łączy zagadkowa śmierć Joasi, narzeczonej w latach 80-tych opozycjonisty, obecnie szczęśliwie (?) żonatego kandydata na prezydenta. Świetna książka, doskonale oddane realia zarówno tamtej epoki (choć ten zakazany utwór Maanamu to Simple Story, a nie To tylko tango :) jak i pierwszych dni epidemii. Zagadkę łatwo rozwiązać, ale nie o to chodzi. Bardzo polecam, ale ostrzegam, ciężko potem wrócić do realiów, książka zostawia człowieka z różnymi przemyśleniami...

Jak zwykle u Kapli są dwie perspektywy czasowe "teraz" i "wtedy". "Teraz" - początek epidemii, restrykcje, przerażenie i dyskusje o wyborach kopertowych. "Wtedy" - lata 80-te, SB, opozycja, ksiądz Popiełuszko i wyprawy w Tatry. Obie perspektywy łączy zagadkowa śmierć Joasi, narzeczonej w latach 80-tych opozycjonisty, obecnie szczęśliwie (?) żonatego kandydata na prezydenta....

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
42
42

Na półkach:

Era covid 19 zaczęła się dobre dwa lata temu i trwa do dziś , wielu z nas już jest zmęczonym tym co napotykamy na swojej drodze. Obostrzenia ,zakazy i nakazy tymi słowami karmiła nas władza. Jedni twierdzą że to otwarty zamach na prawą obywatela ,inny że słusznie zapobiegają rozszerzeniem się wirusa. Zamknięcie w domach, brak swobodnych spotkań towarzyskich, ponieważ legalne zgromadzenia utrzymują się do 5 osób, to już tyle trwa a ja nadal nie mogę uwierzyć, że to się wydarzyło na prawdę. "Bezruch " Autorstwa Grzegorza Kopala ,za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu słowne. Książka oparta na faktach prawie autentycznych. Polityka, wirus, strach ,porwanie a na końcu śmierć. Przeszłość oplata się z teraźniejszością, tajemnica skrywana szczelnie pod przykrywką ,zaczyna wychodzić na światło dzienne. I to nie jest na rękę pewnych ludzi ,którzy robią wszystko aby nie rozkopać dawnych spraw. Olga nie daje za wygraną i stawia swoje życie na szali prawdy. Co skrywa kandydat na prezydenta? Czy paskuda przeszłość doprowadzi do klęski w wyborach ? Książka prowadziła po tropach , stoczni gdańskiej, również ksiądz Jerzy Popiełuszko odegrał tu ważną rolę. A zwieńczeniem jest wirus Covid-19 gdzie niesie śmiertelne przerażenie wśród obywateli Polskiej ludności. Suszczyńska ma nosa do niejasnych spraw i z wielkim zapałem gna przez przeszkody,z którymi musi się zmierzyć. Jej determinacja i jasny umysł jest godny do naśladowania. Osobiście troszkę się bałam tej lektury, każdy z nas ma po dziurki w nosie tego całego wirusa ,a tu się jeszcze trzeba zmierzyć z nim w książce. Powiem Wam z każdą stroną przekonywałam się ,że jest warta swojej uwagi, każdego słowa. Uwielbiam przyglądać się głównym bohaterom, którzy są kluczowi do dobrej lektury , tu Olga jest na prawdę świetną, ciekawą i rezolutną osobą. Drąży Chociaż nie jeden by machnął ręką ,ale nie ona ! Polecam moja ocena to 9 na 10 . Panie Grzegorzu jest pan moim nowym ulubionym pisarzem

Era covid 19 zaczęła się dobre dwa lata temu i trwa do dziś , wielu z nas już jest zmęczonym tym co napotykamy na swojej drodze. Obostrzenia ,zakazy i nakazy tymi słowami karmiła nas władza. Jedni twierdzą że to otwarty zamach na prawą obywatela ,inny że słusznie zapobiegają rozszerzeniem się wirusa. Zamknięcie w domach, brak swobodnych spotkań towarzyskich, ponieważ...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

0
avatar
2
2

Na półkach:

'Bezruch' to powieść genialnie napisana.z niezwykle interesującą, wciągają fabułą, wyrazistymi, autentycznymi postaciami.Mozna wymieniać bez końca bo jest doskonała pod każdym względem..Grzegorz Kapla jest pisarzem niezwykłym bo potrafi zachwycać słowem, jest Mistrzem nastroju. Mroczne, tragiczne sceny maltretowania Joanny, sceny ucieczek i pościgów z niesamowicie długimi zdaniami, które czyta się z wypiekami na twarzy, rozmowy policjantów i wreszcie tkliwość, delikatność pisania o miłości. Czytając Bezruch zapisywałam strony z najpiękniejszymi fragmentami by móc do nich wracać wiele razy. I wracam. Dodatkową wartość tej powieści to przypomnienie o stanie wojennym. Tamte czasy to moja młodość. Wiele bolesnych wspomnień obudził Bezruch, ale pamięć o tym czasie powinna trwać wiecznie. To książka, którą powinien przeczytać każdy Polak. Wielka i piękna.

'Bezruch' to powieść genialnie napisana.z niezwykle interesującą, wciągają fabułą, wyrazistymi, autentycznymi postaciami.Mozna wymieniać bez końca bo jest doskonała pod każdym względem..Grzegorz Kapla jest pisarzem niezwykłym bo potrafi zachwycać słowem, jest Mistrzem nastroju. Mroczne, tragiczne sceny maltretowania Joanny, sceny ucieczek i pościgów z niesamowicie długimi...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
167
108

Na półkach: , , ,

Bardzo dziękuję @wydawnictwo_slowne za możliwość zrecenzowania książki "Bezruch". Skusiło mnie to, że dotyczyła w pewnej części sytuacji, z którą stykamy się w ostatnim czasie codziennie - pandemii koronawirusa. Czy jednak "Bezruch" sprawił, że zatraciłam się w czytaniu do tego stopnia, by o pandemii mimo wszystko zapomnieć?
"Bezruch" to czwarty tom serii z podkomisarz Olgą Suszczyńską. Tym razem wszystko zaczyna się od porwania przez ojca własnego syna. Szukając dziecka ekipa poszukiwawcza natrafia na posowiecki bunkier, który skrywa wiele tajemnic. Z czasem okazuje się, że sprawa, którą poprowadzi podkomisarz Suszczyńska skomplikuje się, nie tylko przez fakt, że o szczegółach wie więcej osób, niż powinno. Czy śledztwo po raz kolejny zakończy się sukcesem?
"Bezruch" faktycznie mnie wciągnął, lecz czy na tyle, by zapomnieć o otaczającym świecie - tego bym nie powiedziała. Niestety, zapoznałam się z czwartą częścią jeszcze przed przeczytaniem poprzednich (czego żałuję, ale czasu niestety już nie cofnę), więc parę szczegółów, o których wspomniano w książce było dla mnie nieznanych - no cóż, moja wina, przyznaję. Mimo to szybko złapałam pewną sympatię do głównych bohaterów. Dzięki temu, że historia łączyła się w pewien sposób z wydarzeniami stanu wojennego czytało się ją naprawdę dobrze. Co mi się nie spodobało? To, jak w rozdziałach bez ostrzeżenia zmieniała się perspektywa, z jakiej obserwujemy wydarzenia. W jednej chwili jesteśmy w Warszawie z jednym z bohaterów, w kolejnej linijce nagle znajdujemy się z innym w lesie. I druga rzecz - w pewnym momencie jedno zdanie ciągnie się przez nawet kilkanaście linijek, czego bardzo nie lubię. Po kilku linijkach już zdążyłam zapomnieć od czego zaczęło się zdanie. Niestety, nie jestem wielką fanką takiego stylu, więc zabrało mi to odrobinę przyjemności z czytania - ale niezbyt wiele. Sam zamysł na sprawę, jaką poprowadzi podkomisarz Olga Suszczyńska sprawił, że mniej zwracałam uwagę na jakiekolwiek minusy książki. Zakończenie zaskakuje, naprawdę świetnie przemyślane. Mogę powiedzieć jedno - polecam Wam "Bezruch", lecz nie powielajcie mojego błędu i najpierw zapoznajcie się z poprzednimi częściami 💛

Bardzo dziękuję @wydawnictwo_slowne za możliwość zrecenzowania książki "Bezruch". Skusiło mnie to, że dotyczyła w pewnej części sytuacji, z którą stykamy się w ostatnim czasie codziennie - pandemii koronawirusa. Czy jednak "Bezruch" sprawił, że zatraciłam się w czytaniu do tego stopnia, by o pandemii mimo wszystko zapomnieć?
"Bezruch" to czwarty tom serii z podkomisarz Olgą...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
156
148

Na półkach:

„Jeśli masz słowa, które trzeba powiedzieć – powiedz, zanim skończy się czas”.

„Bezruch” Grzegorza Kapli to kryminał, w którym literacka fikcja miesza się z realizmem.

Przy okazji poszukiwań uprowadzonego przez ojca, pięcioletniego chłopca warszawscy policjanci, w posowieckim bunkrze dokonują makabrycznego odkrycia. Natrafiają na zmumifikowane ciało kobiety. Okazuje się, że geneza tej zbrodni sięga czasów komunizmu. Podkomisarz Olga Suszczyńska z narażeniem zdrowia i życia będzie próbowała rozwikłać tę kryminalną zagadkę. Sprawa jest o tyle delikatna, że uwikłany w nią jest znany polityk, kandydat na prezydenta naszego kraju, startujący w wyborach z ramienia opozycji. Komu i dlaczego zależy na zatuszowaniu zbrodni sprzed lat? Czy Suszczyńskiej uda się dotrzeć do prawdy?

Opisywane wydarzenia rozgrywają się w dwóch przestrzeniach czasowych. Mamy tutaj rok 2020, który przyniósł pandemię koronawirusa, lockdown, plany korespondencyjnych wyborów prezydenckich oraz lata 70 i 80 minionego wieku; komunizm, działalność esbeków, ZOMO, ale także narodziny Solidarności i działalność konspiracyjną. Oprócz bohaterów i wydarzeń fikcyjnych Autor opisuje i przedstawia rzeczywiste osoby i zdarzenia. Padają nazwiska: Wałęsa, Popiełuszko, Kuroń, Miłosz, Giedroyc, Jaruzelski, a także Niedźwiedzki i Mann. Również w kontekście współczesnych wydarzeń pojawiają się nazwiska znanych polityków; Kaczyński, Duda, Gowin, Budka. Autor wiernie oddał nie tylko sytuację polityczną naszego kraju, ale również nastroje społeczne i atmosferę zarówno lat 80 minionego wieku, jak i czasów współczesnych. Wyraźnie widać, że Kapla szuka analogii pomiędzy tymi dwoma okresami i udaje mu się pokazać, że zarówno lockdown jak i stan wojenny są czasem zamknięcia i izolacji, czasem strachu i niepewności. O ile jednak stanu wojennego można było uniknąć, o tyle na COVID-19 nie mieliśmy wpływu.

Kapla opisuje tę polską rzeczywistość szczegółowo, bez upiększeń, wyszukanych metafor i epitetów. Postaci policjantów, byłych esbeków, a także kandydata na prezydenta choć fikcyjne są niezwykle wiarygodne. Ich dialogi, komentarze są nieszablonowe, niekiedy zabawne, ale do bólu prawdziwe, zawsze celne, w punkt. Podobało mi się, że Autor w usta postaci historycznych wkłada słowa, które kiedyś wypowiedziały.

Choć warstwa historyczna stanowi jedynie tło dla współczesnych wydarzeń jest kluczowa dla zrozumienia i emocjonalnego przeżycia całej powieści. Stanowi o jej sile i wartości.

Autor umiejętnie buduje napięcie, akcja jest wartka, a zakończenie zaskakuje. Choć wątek kryminalny jest w całości fikcyjny, to nosi w sobie wszelkie znamiona prawdopodobieństwa.

„Bezruch” to naprawdę świetnie skonstruowany i napisany kryminał, niełatwy, z wielkim ładunkiem emocjonalnym i historią w tle. Polecam.

Na koniec zostawiam Wam kilka cytatów ku refleksji.

„[...] ten, kto przychodzi cię pocieszyć w czasie żałoby, nie powinien odzywać się pierwszy, musi po prostu siedzieć i słuchać, żeby tego, kto cierpi, nauczyć, jak ważne jest trwanie z kimś drugim w milczeniu”.

„[...] kiedy wszystko jest tak samo szare, nie rodzi się w ludziach zawiść. Rodzi się nadzieja, że jeśli tak samo mamy w niedostatku, to i w zwycięstwie podzielimy się światem po równo”.

„Ja myślę, że nie jest ważne, czy człowiek wierzy w Boga, czy nie wierzy. Ważne, czy Bóg wierzy jeszcze w człowieka. Tylko wtedy są jakieś szanse”.

„Jeśli masz słowa, które trzeba powiedzieć – powiedz, zanim skończy się czas”.

„Bezruch” Grzegorza Kapli to kryminał, w którym literacka fikcja miesza się z realizmem.

Przy okazji poszukiwań uprowadzonego przez ojca, pięcioletniego chłopca warszawscy policjanci, w posowieckim bunkrze dokonują makabrycznego odkrycia. Natrafiają na zmumifikowane ciało kobiety. Okazuje się,...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
453
350

Na półkach:

Jak to jest nie móc zamknąć oczu, nasłuchiwać, czekać na kroki w ciemności. Bać się tych kroków, bo oznaczają jedno- ktoś na pewno zrobi jej krzywdę. Czasami taką zwyczajną, jak wylanie wrzątku na spodnie, innym razem bardziej wyrafinowaną. Spodniom było już wszystko jedno, ale jej NIE. Jej było zwyczajnie żal, najbardziej tego wrzątku, bo za zwykłą herbatę oddałaby wiele... Była twarda, musiała wytrzymać, bo wszystko ma swój koniec- każda książka, każda burza, każdy kawałek chleba ("choćby go tylko ssać, nawet nie gryźć, też ma kiedyś koniec"). Jeden z nich mówił do niej "Panno Joanno", a ona nie była już ani panną, ani człowiekiem. Była trupem. Kim jest ta kobieta, której ciało znaleziono w starym bunkrze. Ciało, które wygląda jak mumia, ma ponad 30 lat, siedzi przy stole i ma przybite gwoździem ręce do blatu tego stołu?
.
To nie jest lekki kryminał czytany dla relaksu do poduszki. To nie jest książka dla tych, którzy liczą, że będzie się czytało szybko i przyjemnie. To jest historia, która niesie ogromny ładunek emocjonalny, przy której trzeba włączyć myślenie i intelektualne spekulacje. Dwie perspektywy czasowe. Jedna to czasy współczesne- wirusa, kwarantanny, ludzi żyjących w strachu, ale jednocześnie rzygających już całą tą otoczką polityczną. Wybory korespondencyjne, nocne głosowania- harce polityczne. Autor nie przepuszcza rzeczywistości przez żaden filtr. Padają konkretne nazwiska ze świata polityki. Druga perspektywa - czasy PRL- u. Działalność SB, ZOMO, donosy, konspiracja. W tle znowu historyczne nazwiska- Popiełuszko, Wałęsa. Obie rzeczywistości szare, brudne, czymś skażone. Dopełnia je styl Autora - precyzyjny, dosadny, szczegółowy, ze świetnie oddanym kontekstem politycznym. Nie odnajdzie się w tej książce ktoś, dla kogo czasy PRL- u były zupełnie obojętne. Ale dla kogoś, kto zna historię, ta historia do niego przemawia i coś znaczy - to będzie chwila głębokiej refleksji i kilku uronionych łez... Ja się wzruszałam. Ten świat dalej mnie przeraża, a takie książki o tym przypominają.
.
To nie jest przyjemność- to jest ZASZCZYT czytać takie książki. Polecam- https://www.instagram.com/ananke144_czyta/

Jak to jest nie móc zamknąć oczu, nasłuchiwać, czekać na kroki w ciemności. Bać się tych kroków, bo oznaczają jedno- ktoś na pewno zrobi jej krzywdę. Czasami taką zwyczajną, jak wylanie wrzątku na spodnie, innym razem bardziej wyrafinowaną. Spodniom było już wszystko jedno, ale jej NIE. Jej było zwyczajnie żal, najbardziej tego wrzątku, bo za zwykłą herbatę oddałaby...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
677
669

Na półkach:

Kiedy zdesperowany ojciec porywa syna, policjanci i wojskowi, postawieni w stan najwyższej gotowości, muszą zaryzykować własne bezpieczeństwo i zdrowie, by odnaleźć chłopca. Nie spodziewają się, co przy okazji odkryją w posowieckim bunkrze koło Łącka.

Brzmi ciekawie?
Książka jest kryminałem zamkniętym w dwóch ramach czasowych.
Pierwsza to czas obecny, pandemia, wybory prezydenckie.
Druga to lata 80te. Moment kiedy Jaruzelski dochodzi do władzy,pracownicy strajkują, a ksiądz Popiełuszko jest w centrum zainteresowania.
Czytając książkę dostajemy dwie różne opowieści, które łączy zagadkowa śmierć.
Obie historie są ciekawe. Mnie bardziej do gustu przypadła ta z przeszłości.
Co do obecnego czasu też byłam ciekawa jaki będzie finał. Jednak nie podobały mi się ciągle wstawki związane z pandemią, koronawirusem oraz te polityczne akcenty. Oczywiście akcja jest związana z wyborami, ale mnie się to nie podobało. Pewnie dlatego, że aspekt polityczny w książkach wogole mi nie pasuje i nie lubię o tym czytać.
To moje pierwsze spotkanie z autorem.
Autor potrafi zbudować napięcie, zainteresować historią. Czyta się szybko, bohaterowie dobrze wykreowani.
Sami przekonajcie się czy Wam się spodoba.

Kiedy zdesperowany ojciec porywa syna, policjanci i wojskowi, postawieni w stan najwyższej gotowości, muszą zaryzykować własne bezpieczeństwo i zdrowie, by odnaleźć chłopca. Nie spodziewają się, co przy okazji odkryją w posowieckim bunkrze koło Łącka.

Brzmi ciekawie?
Książka jest kryminałem zamkniętym w dwóch ramach czasowych.
Pierwsza to czas obecny, pandemia, wybory...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
541
183

Na półkach:

Bardzo dobry kryminal, ciekawy. Godny polecenia.

Bardzo dobry kryminal, ciekawy. Godny polecenia.

Pokaż mimo to

0
avatar
86
80

Na półkach:

Ciekawie się zapowiada, prawda? I z czystym sumieniem mogę Wam powiedzieć, że nie warto poprzestawać na opisie, a sięgnąć po całość.
Bezruch to pierwsza książka autorstwa Grzegorza Kapli w moich rękach i bardzo się cieszę, że w końcu do mnie trafiła. Historia intryguje od pierwszych stron, a odpowiedzi na zdecydowaną większość pytań dostajemy niemal pod sam koniec historii. Dla mnie jest to połączenie idealne w kryminałach.
W Bezruchu przeplatają się dwie ramy czasowe. Raz jesteśmy na początku pandemii, tuż przed wyborami prezydenckimi, a raz w latach 80, kiedy do władzy dochodzi generał Jaruzelski, ksiądz Jerzy Popiełuszko głosi swoje kazania, a robotnicy strajkują. I choć urodziłam się już w kapitalistycznej Polsce, łatwo mi było odnaleźć się w obu tych czasach, bez problemu wczułam się w atmosferę każdego z nich.
Co jeszcze przypadło mi do gustu? Pewien drobny zabieg, a mianowicie kończenie rozdziału i rozpoczynanie kolejnego tym samym zwrotem. Efekt był tym lepszy, że każdy rozdział opowiadał o innej epoce, przedstawiał losy zupełnie innych ludzi. Szczegół, ale na mnie wywarł bardzo pozytywne wrażenie.
W jednej książce dostajemy dwie równolegle opowiadane historie, które łączy śmierć. Obie budują napięcie i wzbudzają niemałe emocje. Z jednej strony mamy strach związany z koronawirusem i tajne śledztwo, które ktoś usilnie stara się udaremnić, z drugiej historię wielkiej miłości sprzed lat i heroicznej walki o wolność. Jest też odrobina polityki, ale raczej jako subtelny dodatek.
Chyba nie ma niczego, co mi się w tej powieści nie podobało. No dobrze, może w jednym momencie nie potrafiłam idealnie wyobrazić sobie rozgrywającej się sceny, ale przy całokształcie to właściwie nieistotni szczegół. Cała reszta była bezbłędna
Kończąc, jednocześnie się cieszyłam, bo przecież poznałam rozwiązanie zagadki, ale z drugiej strony było mi najzwyczajniej w świecie smutno, że muszę odłożyć książkę na półkę. Całe szczęście, Bezruch to czwarty tom o komisarz Suszczyńskiej, więc czekają mnie jeszcze trzy poprzednie do nadrobienia. Mam nadzieję, że będą równie dobre.
Wam natomiast gorąco polecam Bezruch. Kryminał napisany świetnie, bohaterowie wiarygodni w swoich zachowaniach i przeżyciach, czyta się szybko i potrafi zaskoczyć przy zakończeniu. A przecież o to chodzi w kryminałach, prawda? Łapcie zatem i czytajcie. Mi pozostaje jedynie życzyć wam udanej zabawy.

Ciekawie się zapowiada, prawda? I z czystym sumieniem mogę Wam powiedzieć, że nie warto poprzestawać na opisie, a sięgnąć po całość.
Bezruch to pierwsza książka autorstwa Grzegorza Kapli w moich rękach i bardzo się cieszę, że w końcu do mnie trafiła. Historia intryguje od pierwszych stron, a odpowiedzi na zdecydowaną większość pytań dostajemy niemal pod sam koniec historii....

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1509
655

Na półkach: , ,

Znów świetna, pisarska robota i ponownie fikcja miesza się z realizmem. Jedyny minus, to wirus. Unikam tego tematu i jak ktoś go z lubością wyciąga i ogląda pod światło, to zaczynam mieć mdłości.

Znów świetna, pisarska robota i ponownie fikcja miesza się z realizmem. Jedyny minus, to wirus. Unikam tego tematu i jak ktoś go z lubością wyciąga i ogląda pod światło, to zaczynam mieć mdłości.

Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Grzegorz Kapla Bezruch Zobacz więcej
Grzegorz Kapla Bezruch Zobacz więcej
Grzegorz Kapla Bezruch Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd