Wiatrom powierzone

Okładka książki Wiatrom powierzone
Laura Imai Messina Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Quel che affidiamo al vento
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2021-05-26
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-26
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382300635
Tłumacz:
Lucyna Rodziewicz-Doktór
Tagi:
tsunami telefon rodzina miłość Japonia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
269
76

Na półkach:

"Cuda zdarzają się wtedy, kiedy nikt ich nie oczekuje".
.
11 marca 2011 roku.
Tę datę zapamięta wiele osób. W północno-wschodniej Japonii miało miejsce trzęsienie ziemi, fala tsunami uszkodziła elektrownię atomową w Fukushimie. Zginęło prawie 16 tysięcy osób.
Woda przelewała się przez mury, wyrywała domy z fundamentów, ale czy walkę z żywiołem można wygrać?
.
"Wiatrom powierzone" to książka oparta na faktach, utkana z wielu ludzkich nieszczęść, rozgrywających serce, z którymi trudno jest się pogodzić. Dlatego powstał Wietrzny Telefon. W Bell Gardii, w cudownym ogrodzie, prawie na końcu świata, stoi budka telefoniczna. Telefon jest niepodłączony, ale to nikomu nie przeszkadza. Ludzie przywołują tam swoich bliskich, którzy odeszli już z tego świata. Leczą w ten sposób ból, a słowa niesie ze sobą wiatr. Jest to pewnego rodzaju pomost między życiem i śmiercią, pomaga wyjść ludziom ze skorupy bólu, w której tkwią zamknięci.
.
W takich okolicznościach i takiej scenerii poznali się główni bohaterowie powieści.
Yui, dziennikarka radiowa, straciła w tsunami córkę i matkę. Takeshi, lekarz, pochował żonę, opiekuje się samotnie córką, która przestała mówić. Od tej pory podróżują razem i nawiązują przyjaźń.
.
"Wiatrom powierzone" to opowieść magiczna, bardzo wartościowa, traktująca o stracie, bólu, żałobie, miłości, oswajaniu się z sytuacją i co ważne, o uzdrowieniu. Książka jest pełna przemyśleń i refleksji, pokazuje jak tragedia i śmierć nie pyta nikogo o zgodę, tylko wchodzi z butami w ludzkie życie, bezceremonialnie depcze marzenia, ściera uśmiech z twarzy, jest obojętna na cierpienie.
.
Narracja skupia się głównie na Yui i to z jej perspektywy poznajemy wydarzenia. A te zostały opisane pięknym i subtelnym językiem literackim. Na uznanie zasługuje również obszerna wiedza autorki o Kraju Wschodzącego Słońca i jego mieszkańcach. Dzieło zacne, wartościowe, przekonujące, pełne magii, czytajcie.
.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Sonia Draga.
.
Zapraszam również na mój IG: @zaczarowane_slowa

"Cuda zdarzają się wtedy, kiedy nikt ich nie oczekuje".
.
11 marca 2011 roku.
Tę datę zapamięta wiele osób. W północno-wschodniej Japonii miało miejsce trzęsienie ziemi, fala tsunami uszkodziła elektrownię atomową w Fukushimie. Zginęło prawie 16 tysięcy osób.
Woda przelewała się przez mury, wyrywała domy z fundamentów, ale czy walkę z żywiołem można wygrać?
.
"Wiatrom...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
71
4

Na półkach:

Świetna książka opowiadająca o życiu po stracie oraz odnalezieniu po niej spokoju. Historia zawierająca wiele mądrych sformułowań oraz pokazująca, że jeżeli się coś naprawdę kocha to można dla tego zrobić wiele. Jej klimat jest pełen melancholii i smutku.
Sam pomysł budki telefonicznej przez którą można rozmawiać ze zmarłymi wydaje się naprawdę dobry. Autorka oplatając wokół niego delikatną historię stworzyła małe arcydzieło.

Świetna książka opowiadająca o życiu po stracie oraz odnalezieniu po niej spokoju. Historia zawierająca wiele mądrych sformułowań oraz pokazująca, że jeżeli się coś naprawdę kocha to można dla tego zrobić wiele. Jej klimat jest pełen melancholii i smutku.
Sam pomysł budki telefonicznej przez którą można rozmawiać ze zmarłymi wydaje się naprawdę dobry. Autorka oplatając...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
207
172

Na półkach:

Bardzo ładna opowieść o "oswajaniu" straty/żałoby. I to zarówno niespodziewanej, jak i oczekiwanej.
Historia nieśpieszna, dzięki obrazowości staje się bardzo "nasza" mimo kulturowej odmienności.
To powieść z tych, których celem, być może, jest pocieszenie/ukojenie optymistycznym zakończeniem (z delikatnym cieniem w tle).

Bardzo ładna opowieść o "oswajaniu" straty/żałoby. I to zarówno niespodziewanej, jak i oczekiwanej.
Historia nieśpieszna, dzięki obrazowości staje się bardzo "nasza" mimo kulturowej odmienności.
To powieść z tych, których celem, być może, jest pocieszenie/ukojenie optymistycznym zakończeniem (z delikatnym cieniem w tle).

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
915
624

Na półkach: ,

Są książki, które mają potencjał i ten potencjał jest wykorzystany, a są też takie, które mimo ogromnego potencjału można zmarnować. I "Wiatrom powierzone" należy do tej drugiej kategorii, niestety. Subtelna, intrygująca okładka zapowiada coś niesamowitego. Początek jest bardzo obiecujący. Wydaje się, że autorka pomimo swojego pochodzenia potrafi uchwycić to coś, co w literaturze japońskiej przyciąga. Pewnego rodzaju delikatność, zmysłowość, subtelne ujęcie tego, co trudne. Mnóstwo tu emocji i bólu. Emocji, które można tylko wiatrom powierzyć, które są zbyt żywe, żeby można się z nimi skonfrontować wprost. I to jest wielka zaleta i mocna strona tej książki. I wszystko idzie pięknie i ładnie, aż w pewnym momencie opowieść przeradza się w.... romans.... Tak bardzo jestem tym rozczarowana. Tak mi przykro, że autorka nie poprowadziła historii w taki sposób jak na początku. Tym bardziej, że całość jest naprawdę dobrze napisana. Cóż, gdyby oceniać tylko pierwszą część, pewnie dałabym znacznie wyższą ocenę. Ze względu na końcówkę moja nota poleciała zdecydowanie w dół. A szkoda, bo mój apetyt na dobrą literaturę był całkiem spory. Bywa i tak.

Są książki, które mają potencjał i ten potencjał jest wykorzystany, a są też takie, które mimo ogromnego potencjału można zmarnować. I "Wiatrom powierzone" należy do tej drugiej kategorii, niestety. Subtelna, intrygująca okładka zapowiada coś niesamowitego. Początek jest bardzo obiecujący. Wydaje się, że autorka pomimo swojego pochodzenia potrafi uchwycić to coś, co w...

więcej Pokaż mimo to

54
avatar
579
520

Na półkach:

Książka przesycona nostalgią i melancholią, o trudnym godzeniu się z wyrokami losu po utracie bliskich osób i o sile miłości.
Sasaki Itaru na zboczu góry stworzył piękny ogród, w nim postawił budkę telefoniczną. Telefon nie jest podłączony, słowa porywa wiatr. Z całej Japonii tysiące ludzi przyjeżdżają by przez ten telefon porozmawiać z bliskimi w zaświatach.
Yui straciła matkę i córeczkę w tsunami, marcu 2011 roku. Takeshi, po śmierci żony wychowuje z pomocą matki czteroletnią córeczkę, która od dnia odejścia mamy nie odezwała się ani słowem. Poturbowani przez los, niepogodzeni z żałoba spotykają się u bramy do ogrodu z Wietrznym Telefonem. Spotykają tam innych ludzi w żałobie, zaprzyjaźniają się... wreszcie godzą się z losem i patrzą w przyszłość.
Polecam tę książkę, jest spokojna i refleksyjna, miła odmiana po lekturach pełnych zwrotów akcji.

Książka przesycona nostalgią i melancholią, o trudnym godzeniu się z wyrokami losu po utracie bliskich osób i o sile miłości.
Sasaki Itaru na zboczu góry stworzył piękny ogród, w nim postawił budkę telefoniczną. Telefon nie jest podłączony, słowa porywa wiatr. Z całej Japonii tysiące ludzi przyjeżdżają by przez ten telefon porozmawiać z bliskimi w zaświatach.
Yui straciła...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
437
181

Na półkach:

Lubię ten typ literatury. Specyficzny klimat literatury dalekiego wschodu. Choć autorka nie jest Japonką tylko Włoszką mieszkająca w Japonii to mimo to udało się jej uchwycić specyficzny styl tego kraju.
Opowieść o pewnym miejscu gdzie znajduje sie budka telefoniczna z połączeniem do nikąd jest pełna bólu ale i nadziei. Różne osoby odwiedzają to miejsce aby porozmawiać ze swoimi bliskim, których stracili w różnych okolicznościach. Rozmawiają się, żalą się, szukają pocieszenia, próbują pogodzić się ze stratą, zrozumieć i zaakceptować taki stan rzeczy. Do tego miejsca dociera tez kobieta, która straciła matke i córkę podczas tsunami i mężczyzna z córką, która przestała mówić po śmierci swojej mamy.
Koniec tej opowieści jest przewidywalny, bo przecież życie toczy się dalej i ma swoje prawa. Człowiek nie lubi i niezbyt potrafi być długo sam. Szuka miłości i bliskości. Tak jest i tą parą. Historia ich znajomości, powolnego poznawania się i wreszcie wzajemna akceptacja , a także pogodzenie się z tym co ich spotkało napawa optymizmem i nadzieją. Życie ponad wszystko. Trzeba pamiętać, zachować wspomnienia, ale trzeba żyć, trzeba pomóc innym. Trzeba iść do przodu.
Ładna opowieść - trochę smutna, trochę nostalgiczna, z przesłaniem.

Lubię ten typ literatury. Specyficzny klimat literatury dalekiego wschodu. Choć autorka nie jest Japonką tylko Włoszką mieszkająca w Japonii to mimo to udało się jej uchwycić specyficzny styl tego kraju.
Opowieść o pewnym miejscu gdzie znajduje sie budka telefoniczna z połączeniem do nikąd jest pełna bólu ale i nadziei. Różne osoby odwiedzają to miejsce aby porozmawiać ze...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
557
556

Na półkach:

W Japonii, na Wzgórzu Wieloryba znajduje się ogród Bell Gardia, w którym stoi budka telefoniczna. To w tym miejscu ludzie mogą porozmawiać z kimś, kogo stracili. Z kimś, po kim żałoba odbiera im siłę do dalszego życia. Niepodłączony do niczego telefon jest tylko symboliczny, ponieważ to wiatr niesie słowa wypowiedziane w budce, słowa, które tak wielu ciążą na sercu, a wypowiedziane na głos, ułatwiają żałobnikom życie...

(cd recenzji na fb)

https://www.facebook.com/KsiazkaZamiastKwiatka/photos/a.967792129913564/6661459850546735/

W Japonii, na Wzgórzu Wieloryba znajduje się ogród Bell Gardia, w którym stoi budka telefoniczna. To w tym miejscu ludzie mogą porozmawiać z kimś, kogo stracili. Z kimś, po kim żałoba odbiera im siłę do dalszego życia. Niepodłączony do niczego telefon jest tylko symboliczny, ponieważ to wiatr niesie słowa wypowiedziane w budce, słowa, które tak wielu ciążą na sercu, a...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar

Bardzo subtelna i delikatna książka o przeżywaniu żałoby.
Jest takie miejsce, gdzie można przyjść i "porozmawiać" z tymi, którzy odeszli.
Przy okazji bohaterowie znaleźli miłość, która wydawała im się utraconym uczuciem.
Jest to wszystko o tyle ciekawe, że rzecz dotyczy Japonii i Japończyków. Ludzi bardzo powściągliwych w okazywaniu uczuć.

Bardzo subtelna i delikatna książka o przeżywaniu żałoby.
Jest takie miejsce, gdzie można przyjść i "porozmawiać" z tymi, którzy odeszli.
Przy okazji bohaterowie znaleźli miłość, która wydawała im się utraconym uczuciem.
Jest to wszystko o tyle ciekawe, że rzecz dotyczy Japonii i Japończyków. Ludzi bardzo powściągliwych w okazywaniu uczuć.

Pokaż mimo to

27
avatar
513
225

Na półkach:

Powiało nostalgią.
Powiało wspomnieniami, niezaleczonymi ranami i smutkiem, który potrafi zżerać od środka, nawet tych najsilniejszych.
Powiało też nadzieją.
Powiało nadzieją, że znów może być pięknie, bo niekiedy cierpienie zbliża, dając szansę na nowy początek.

Delikatna niczym letni wiaterek w upalny dzień, smutna, ale takim dobrym, oczyszczającym smutkiem. "Wiatrom powierzone" to historia o niezwykłej budce telefonicznej, gdzieś w dalekiej Japonii, w której żywi odbywają rozmowy z bliskimi. Bliskimi, którzy odeszli.
Urzekający motyw przewodni! Uwielbiam takie zaczarowane miejsca, takie punkciki na mapie świata, gdzie dzieje się magia, choć nikt nie może nikogo posądzić o czary. Autorka osadziła fabułę w takim miejscu i w takich okolicznościach, że to musiało się udać. I udało się, nawet bardzo.

Czytając, czułam te wszystkie emocje, które targały bohaterami. Czułam ich ból, rozgoryczenie i wielką tęsknotę. Dałam się porwać fali nostalgii i niczego nie żałuję. "Wiatrom powierzone" to książka niełatwa, lecz niezaprzeczalnie piękna, mądra i potrzebna. Oczarowała mnie, tak po prostu. Myślę, że mogę ją polecić każdemu, kto potrzebuje ukojenia, a także tym, którzy jeszcze nie wiedzą, że go potrzebują...

Powiało nostalgią.
Powiało wspomnieniami, niezaleczonymi ranami i smutkiem, który potrafi zżerać od środka, nawet tych najsilniejszych.
Powiało też nadzieją.
Powiało nadzieją, że znów może być pięknie, bo niekiedy cierpienie zbliża, dając szansę na nowy początek.

Delikatna niczym letni wiaterek w upalny dzień, smutna, ale takim dobrym, oczyszczającym smutkiem. "Wiatrom...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
178
177

Na półkach:

Wiatrom Powierzone to najbardziej intymna książka z jaką się zmierzyłam. Sama śmierć jest bardzo osobistym i dotkliwym przeżyciem. Utrata boli, ale życie bez bliskiej osoby jest nie wyobrażalne do momentu tragedii. Każdy inaczej radzi sobie z żałobą.

Książka ukazuje jedną z dróg, gdzie po środku ogrodu stoi telefon. Niepodłączona budka jest miejscem do którego przyjeżdzają tysiące ludzi dotkniętych tragedią, podnoszą słuchawkę i szepczą do bliskich w zaświatach.

Aż mam gęsią skórkę wizualizując sobie ten obraz.


Historia rozgrywa się w północno - wschodniej części Japonii, którą w 2011 roku nawiedziło tsunami. Niewyobrażalna tragedia dla tysięcy ludzi.


Książka ma również bardzo uniwersalne przesłanie - najważniejszą wartością w życiu jest miłość, bo to ona dodaje nam skrzydeł, a w ciężkich chwilach podtrzymuje przy życiu.


Chociaż na początku dzieła autorka zaznacza, iż jest to czysty wytwór fantazji i wyobraźni to całość sprawia wrażenie tak realnego, że aż namacalnego.


Bardzo ciekawe doświadczenie czytelnicze.

Wiatrom Powierzone to najbardziej intymna książka z jaką się zmierzyłam. Sama śmierć jest bardzo osobistym i dotkliwym przeżyciem. Utrata boli, ale życie bez bliskiej osoby jest nie wyobrażalne do momentu tragedii. Każdy inaczej radzi sobie z żałobą.

Książka ukazuje jedną z dróg, gdzie po środku ogrodu stoi telefon. Niepodłączona budka jest miejscem do którego...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Laura Imai Messina Wiatrom powierzone Zobacz więcej
Laura Imai Messina Wiatrom powierzone Zobacz więcej
Laura Imai Messina Wiatrom powierzone Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd