Matka po sleeve. Walka z otyłością

Okładka książki Matka po sleeve. Walka z otyłością
Anna Rumocka-Woźniakowska Wydawnictwo: Sitepress biografia, autobiografia, pamiętnik
162 str. 2 godz. 42 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Sitepress
Data wydania:
2021-05-31
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-18
Liczba stron:
162
Czas czytania
2 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364290190
Tagi:
otyłość sleeve operacja bariatryczna ciąża
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
8,7 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
50
50

Na półkach:

Autorkę poznałam na FB, udostępniłam następnie skomentowałam jej post dot. owej książki, albo na odwrót... Hmm.. OK nie ważne 😉
W każdym bądź razie Ania odezwała się do mnie w wiadomości prywatnej.
Mogę nazwać tą rozmowę magia... Od samego początku nić porozumienia 🙂 Wymiana doświadczeń zaznaczam od razu metod odchudzania....Po raz pierwszy w życiu miałam wrażenie, że rozmawiam z osobą która mnie rozumie, moja bratnia dusza, która nie krytykuje, która wie co chce jej przekazać...która przez rozmowę dała mi dużo więcej niż zapewne myśli 😜
Do sedna...
Zaznaczam, że książkę dziś dostałam. Pierwsze co zrobiłam to wszystko na bok i zaczęłam czytać.... 😁
Ania opowiada nam swoją drogę jaką przeszła od lat młodzieńczych do osoby dorosłej której od zawsze towarzyszyła otyłość.
Dziadziuś miał nadwagę , tatuś to czemu i nie ja. Zgadzam się z nią w 100%, że kiedyś nadwaga nie była leczona wśród dzieci.
Dzieci przez rówieśników są szykanowane, wyśmiewane i zdradzę wam moi drodzy, że to nie jest tak dziecko zapomni....Dziecko wszystko pamięta.... wszystko siedzi w głowie.
Jednym z wielu przykrych skutków i najgorszym jednocześnie dla kobiety jest trudność zajścia w ciążę.
Brawo dla Ani opisała ten temat punkt po punkcie, dosłownie wyczerpując zagadnienie chęci bycia mamą jak i walki jaką stoczyła o to marzenie.
Jak jej ciało zareagowało na operację zmniejszenia żołądka, dietę i wielką wspaniałą niespodziankę 😉 Cud... O czym piszę? Czytamy diamenciki...😁
To nie jest tak, że wytnę żołądek i po sprawie. Nadmiar kg zniknie, nic bardziej mylnego. Głowa chce jeść 😉 i tu autorka opisuje jak walczyła z ową pokusą.
W książce nie ma tematu tabu, mamy wzmiankę o seksie, planach na przyszłość, dzieciach, kolejnej operacji - plastyka ciała.
Drogę którą przeszła Ania nie jest łatwa ona wciąż walczy.
Cieszę się przeogromnie, że w tym wszystkim pomagała jej miłość- mąż. Dziękuję, że byłeś, wspierałeś, wspierasz... Ania to diament, jeden na milion. Udowadniająca, że nie ma rzeczy niemożliwych, że przy pomocy miłości, samozaparcia możemy wszystko.
Otworzyła się na nas na czytelników, za co ponownie dziękuję.
Książka jest szczerym i osobistym zapisem.
Kochani osoba która nigdy nie miała do czynienia, ba doświadczenia z otyłością nie zrozumie tematu. Smutne, ale jak najbardziej prawdziwe...
Nie mówimy tu o pary kg w bioderkach, czy na brzuszku gdzie trochę się po głodzę i spadnie. Mówimy od nadwadze która zagraża życiu. Tu z pomocą przychodzi nam dziedzina medycyny zwana bariatria autorka pisze" która daje NOWE ŻYCIE, nową, nowego siebie zdrowszego, przede wszystkim"
Otyłość jest chorobą XXI wieku i mimo, iż wiele osób o tym wie i najgorsze ma tego świadomość podchodzi do takich osób bardzo krytycznie.
Czy ktokolwiek kiedykolwiek zastanowił się i zadał sobie pytanie skąd może wynikać owa nadwaga?? Że może to nie jest od nas zależne? że może to być wynik choroby, cukrzyca, genetyczne uwarunkowania.
Książkę jak najbardziej polecam.
Pomoże Wam moje diamenciki lepiej zrozumieć problem osób otyłych.

Autorkę poznałam na FB, udostępniłam następnie skomentowałam jej post dot. owej książki, albo na odwrót... Hmm.. OK nie ważne 😉
W każdym bądź razie Ania odezwała się do mnie w wiadomości prywatnej.
Mogę nazwać tą rozmowę magia... Od samego początku nić porozumienia 🙂 Wymiana doświadczeń zaznaczam od razu metod odchudzania....Po raz pierwszy w życiu miałam wrażenie, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
143
123

Na półkach: ,

Pani Anna opisała w książce swój trud, jaki włożyła w walkę z otyłością, drogę wyboistą, krętą i ciężką,
ale zwieńczoną sukcesem, na który jednak trzeba nieustanie pracować.
Pani Anna należy do osób genetycznie obciążonych otyłością. Od najmłodszych lat należała do tzw. pulchnych dzieci, jako nastolatka próbowała walczyć z nadwagą, stosując diety, ćwiczenia i na wszelkie sposoby próbując zrzucić zbędne kilogramy, jednak jak przy takich dietach bywa często - z efektem jo jo.
Już jako dorosła, zamężna kobieta, postanowiła znaleźć skuteczny sposób na odchudzanie, który przyniesie wymierne efekty.

Pani Anna opisała w książce swój trud, jaki włożyła w walkę z otyłością, drogę wyboistą, krętą i ciężką,
ale zwieńczoną sukcesem, na który jednak trzeba nieustanie pracować.
Pani Anna należy do osób genetycznie obciążonych otyłością. Od najmłodszych lat należała do tzw. pulchnych dzieci, jako nastolatka próbowała walczyć z nadwagą, stosując diety, ćwiczenia i na wszelkie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
581
481

Na półkach:

Otyłość uznawana jest za jedna z chorób cywilizacyjnych. Siedzący tryb życia, tanie, łatwo dostępne, przetworzone jedzenie nie sprzyjają utrzymaniu zgrabnej sylwetki. Kiedyś w jakimś reportażu usłyszałam stwierdzenie, że zdrowe odżywianie to przywilej bogatych. Czy na pewno? Coraz bardziej zwiększa się świadomość przyczyn otyłości i sposobów walki z nią. Poza takimi oczywistymi sposobami, jak ruch czy zadbanie o zdrowe nawyki, na pomoc przychodzi medycyna. Jej gałąź, zwana bariatrią, podsuwa rozwiązania dla tych, którzy mimo starań nie mogą uporać się ze swoją wagą i w związku z nią cierpią na różne zdrowotne przypadłości.

Anna Rumocka-Woźniakowska w książce „Matka po sleeve. Walka z otyłością” opisała swoje doświadczenia. Od najmłodszych lat była „przy kości”. Z wiekiem waga wymknęła się spod kontroli i osiągnęła ponad 140 kilo. Odbiło się to oczywiście na zdrowiu. Nadciśnienie, zaburzenia owulacji i trudność z zajściem w ciążę to tylko czubek góry problemów, z jakimi zmagała się autorka książki. Zdecydowała się na rękawkowe zmniejszenie żołądka tzw. sleeve, które rozpoczęło jej metamorfozę.

Ja ogólnie jestem na tak, żeby ludzie opisywali swoje doświadczenia, niezależnie czy to choroba, rozwód, bankructwo itd. Jeżeli ktoś ma coś mądrego do powiedzenia nich się tym podzieli, może komuś pomoże. I bardzo dobrze, że zrobiła to Anna Rumocka-Woźniakowska, tylko mam wrażenie, że podeszła do zadania nazbyt spontanicznie.

Teoretycznie swoją historię opisuje chronologicznie – dzieciństwo, dorosłość, starania się o dziecko, ciąża, zabieg i jego efekty – jednak, szczególnie na początku książki jej opowieść jest nieco chaotyczna, np. kiedy opowiada o przygotowaniach do operacji wspomina o spotkaniu z rehabilitantką. Nagle z czasu przed zabiegiem wskakujemy w czas po nim i następuje wywód o tym jak ważna jest habilitacja i jak ona wygląda. Inny przykład – we wstępie autorka stwierdza: „Wcześniej uważano, że problem jest związany z objadaniem się, brakiem ruchu, częstymi zwolnieniami lalkarskimi, sklepikiem szkolnym, gdzie można było kupić słodycze, albo genami. Dopiero teraz (…) zauważono w końcu ludzi. I wreszcie zakwalifikowano OTYŁOŚĆ do chorób!”[*] W takim razie chciałabym się dowiedzieć co tę chorobę powoduje, skoro wykluczyliśmy już gro przyczyn. W dalszej czyści książki Anna Rumocka-Woźniakowska przyznaje, że w jej rodzinie problem otyłości przechodzi z pokolenia na pokolenie, że – jako dorosła – miała niewiele ruchu, że próbowała diet, zmiany nawyków, ale nie udało jej się w tym wytrwać, że ważne jest dbanie o zdrowe odżywianie już najmłodszych.

Autorka powinna uporządkować myśli, zastanowić się o czym chce w kolejnych rozdziałach opowiedzieć i tego się trzymać. Taka spontaniczna paplanina powoduje bałagan, a nawet to, że sama sobie przeczy, co – mam nadzieję – pokazałam za pomocą przytoczonych przykładów.

Przy okazji tej publikacji chciałabym poruszyć jeszcze temat tolerancji. W żadnej mierze nie kwestionuję, że niektórym jej brak i że należy zaszczepiać ją już od najmłodszych lat. Mam jednak wrażenie, że to słowo jest często wypaczane, że są grupy osób, które podchodzą do niej roszczeniowo, a wręcz z braku tolerancji tworzą pretekst do agresji. Być może nie miałabym tylu przemyśleń na ten temat, ale niedawno skończyłam czytać esej „Między światem a mną”, gdzie autor pisze o dyskryminacji czarnych w Ameryce. Białych przedstawia jako bogaczy zamkniętych w swoich twierdzach. Jakby nie byli narażeni na akty gwałtu i przemocy. Bardzo mi się to nie spodobało.

Anna Rumocka-Woźniakowska w „Matka po sleeve” nie raz narzeka, że brak nam tolerancji wobec otyłych, że oceniamy po pozorach i nie współczujemy. A skąd bierze się brak tolerancji? Ja odpowiedziałbym z niewiedzy i stereotypów. Co więc zrobić, aby z nim walczyć? Edukować. Co zrobiła autorka w tym kierunku? Napisała książkę, powiecie. Oczywiście, tylko ja dodam książkę pełną roszczeń o tolerancję. Sąsiadka, która zapytała, czy pani Ania ma raka, bo tak nagle schudła – po co się wtrąca. Dziecko, które zapytało córki, dlaczego jej mama tak sapie – dobrze, że moja córka jej odpyskowała. Czy to jest postawa osoby, która apeluje o zrozumienie otoczenia. Zatrzymam się na moment przy tej sytuacji z dzieckiem. Może dobrze byłoby zaproponować, jak rozmawiać z dziećmi konkretnie o otyłości. Coś wam opowiem. Pewnego dnia, na spacerze córka komentowała co widzi: „O, tu rośnie bez. O, idzie kot. O, jaka duża Pani.” Czy ona powiedziała to złośliwie. Nie, stwierdziła fakt. Pani co prawda nie usłyszała tego komentarza, a dziecko nie drążyło tematu, ale jeśli by tak się zdarzyło.” Jak wybrnąć z takiej sytuacji? Jakich słów użyć żeby wytłumaczyć córce, dlaczego ta kobieta jest otyła? Takie wskazówki byłby ogromnie pomocne. Fantastycznie do zadania podszedł chociażby Arkadiusz Kasprzak, który w książce „Psoriasis Vulgarna” opisuje walkę z łuszczycą. On stara się zrozumieć skąd wynika niechęć do jego osoby, czego potencjalny rozmówca może się bać, a jego misją jest poszerzyć świadomość społeczną i obalić bariery strachu. U Anny Rumockiej-Woźniakowskiej nie czuję tej woli dialogu – oczywiście oceniam to przez pryzmat książki, którą napisała – a wielki żal do otoczenia, które nie akceptuje inności.

Pochwalam fakt chęci opisania przez autorkę swoich przeżyć. Zaburzenia odżywiania – zarówno otyłość jak i wychudzenie – to wielki problem i każda szczera relacja może nawet uratować czyjeś życie. Uważam jednak, że książka wymaga dopracowania zarówno przez autorkę, jak i zespół zajmujący się redakcją. Bałagan, błędy i, momentami, dość dziwny szyk zdania z orzeczeniem na końcu, który, podobno jest dopuszczalny, dla uzyskania ciekawego efektu literackiego – jak w staropolskiej księdze: „kanapkę z twarożkiem zjadła” – tutaj nie nie wiem, co miał na celu. Wymienione elementy nieco mnie irytowały, ale jak widzicie, rozpisałam się, jakbym opowiadała o opasłej antologii. Czasami tak jest, że pewne publikacje wywołują u czytelnika ogrom przemyśleń.

[*] Anna Rumocka-Woźniakowska,"Matka po sleeve. Walka z otyłością", Studio wydawnicze Milion, b.m., b.r., s. 10.

Otyłość uznawana jest za jedna z chorób cywilizacyjnych. Siedzący tryb życia, tanie, łatwo dostępne, przetworzone jedzenie nie sprzyjają utrzymaniu zgrabnej sylwetki. Kiedyś w jakimś reportażu usłyszałam stwierdzenie, że zdrowe odżywianie to przywilej bogatych. Czy na pewno? Coraz bardziej zwiększa się świadomość przyczyn otyłości i sposobów walki z nią. Poza takimi...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
530
420

Na półkach: , ,

Cała opinia na blogu Ewelina-czyta.blogspot.com

Dziś chciałabym napisać Wam kilka słów o wyjątkowej książce, w której autorka zabiera nas w swój niezwykle prywatny i intymny świat, otwierając przed czytelnikiem swe serce i duszę.
Pani Ania od dzieciństwa zmagała się z otyłością, która przez wiele lat doprowadziła do wielu zdrowotnych komplikacji, jednocześnie zamykając drzwi do spełnienia największego marzenia...zostania mamą.
Autorka opowiada o piekle, przez jakie przeszła, aby na końcu stanąć przed drzwiami sali operacyjnej i poddać się operacji, która nie tylko pomogła spełnić marzenia, ale przede wszystkim uratowała jej życie. Tutaj zaznaczę tylko, że cała procedura odbyła się w ramach NFZ- co dla wielu osób może być bardzo ważną i cenną wiadomością.
Pani Ania poddała się operacji bariatrycznej metodą sleeve* (objaśnienie poniżej). Pozwoliło jej to w szybkim czasie zrzucić zbędne kilogramy, co z kolei wpłynęło w znacznym stopniu na choroby współtowarzyszące.
Autorka w swej książce opowiada o wątpliwościach, które towarzyszyły jej każdego dnia, zniechęceniu i zwątpieniu nie tylko w siebie, ale i najbliższe otoczenie.
Dla równowagi pisze też o olbrzymiej nadziei i wierze, że wszystko się uda. Zdecydowanie jest to niezwykle mądra i emocjonująca historia, która może przydarzyć się każdemu z nas.
Jest to idealna książka dla wszystkich tych, którzy walczą z nadwagą i nie mają siły zrobić kroku naprzód by wyjść naprzeciw swojemu zdrowiu. Z książki płynie olbrzymia doza energii i wsparcia, która na pewno nie jednej osobie pomoże.

Książkę czyta się bardzo szybko. Łatwo było mi się utożsamić z Panią Anią szczególnie w momentach, w których pisze o staraniach i stracie. Pisze lekko i tak zwyczajnie bez zbędnych ubarwień, ale bardzo emocjonalnie, nie jednokrotnie musiałam przerywać lekturę, bo wyłam jak bóbr.
Zdarza się kilka powtórzeń jednej myśli, ale nie wpływa to na całość i całą historię odbiera się bardzo pozytywnie.
Wydanie drugie wzbogacone jest o artykuły prasowe dotyczące autorki, jej zdjęcia z "przed" i "po" a także recenzje fizjoterapeuty oraz diabetologa prowadzącego upragnione ciąże.

"Matka po sleeve. Walka z otyłością" jest pierwszą książką Anny Rumockiej- Woźniakowskiej.
Wiem, że w przygotowaniu jest druga część tej historii, już teraz czekam na nią z wielką niecierpliwością i dużą ciekawością.

Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To ważny głos w tym wyidealizowanym świecie, w którym ktoś odstający od "normy" jest inny i często jest oceniany nie po tym kim jest tylko po tym jak wygląda.

POLECAM...

Cała opinia na blogu Ewelina-czyta.blogspot.com

Dziś chciałabym napisać Wam kilka słów o wyjątkowej książce, w której autorka zabiera nas w swój niezwykle prywatny i intymny świat, otwierając przed czytelnikiem swe serce i duszę.
Pani Ania od dzieciństwa zmagała się z otyłością, która przez wiele lat doprowadziła do wielu zdrowotnych komplikacji, jednocześnie zamykając...

więcej Pokaż mimo to

avatar
397
395

Na półkach: ,

"Ktoś kto nie jest Tobą, nie może do końca wejść w Twoją skórę, nie wie, z czym się borykasz.I to często stanowi ogromny problem."
Zapraszam na moją opinię

https://mojefikusnezycieblog.blogspot.com/2021/06/matka-po-sleeve-walka-z-otyocia.html

"Ktoś kto nie jest Tobą, nie może do końca wejść w Twoją skórę, nie wie, z czym się borykasz.I to często stanowi ogromny problem."
Zapraszam na moją opinię

https://mojefikusnezycieblog.blogspot.com/2021/06/matka-po-sleeve-walka-z-otyocia.html

Pokaż mimo to

avatar
172
164

Na półkach:

SŁOWEM WSTĘPU
Matka po sleeve – Anna Rumocka-Woźniakowska to nie jest zwykła książka. To pamiętnik kobiety, która przez lata zmagała się z otyłością. Chorobą, która niszczyła nie tylko ją od środka, ale również ograniczała jej życie towarzyskie, seksualne, rodzinne. Po latach zdecydowała się na podjęcie wyzwania – na chirurgiczne zmniejszenie żołądka, a co więcej… dwa miesiące po operacji zaszła w upragnioną ciążę!

Otyłość to choroba XXI wieku. Jeżeli ktoś zmaga się z nią od dzieciństwa, problem rośnie razem z nim. Z tego się nie wyrasta, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. To się leczy. Szczególnie w obecnych czasach, kiedy – miejmy nadzieje – u większości ludzi jest już większy poziom świadomości odnośnie złego wypływu objadania się na zdrowie i życie dzieci. I mowa nie tylko o otyłości – bo mamy również bulimię, anoreksję i inne zaburzenia odżywania.

MATKA PO SLEEVE, CZYLI… PO CZYM?
Sleeve to rękawkowa resekcja żołądka. Pacjent, podejmując świadomą decyzję o takiej operacji, ma usuwaną znaczną część żołądka.

W książce Matka po sleeve – Anna Rumocka-Woźniakowska przenosi nas do swojego świata. Czytając książkę stajemy się obserwatorami uporu, determinacji, poświęcenia i walki autorki. Bez zbędnego owijania w bawełnę mówi ona o tym, jak wyglądało jej życie przed i po operacji, kiedy straciła finalnie 60 kg. Dowiadujemy się, jak bardzo zmienił się seks, życie towarzyskie i jej stan psychiczny. A co najważniejsze – jak czuła się, gdy została mamą po raz drugi, ale pierwszy raz w nowym ciele.

WRAŻENIA
Książka napisana jest lekkim językiem, przystępnym. Czytając, czujemy się, jakbyśmy rozmawiały z koleżanką. Było troszkę literówek i małych błędów, które wytrącały delikatnie z rytmu, ale nie miały one wpływu na odbiór książki.

Tytuł godny polecenia nie tylko dla osób, które zmagają się z podobnym problemem i stoją przed podjęciem decyzji o CHLO. Warto po nią sięgnąć również dlatego, że pokazuje ona otyłość jako chorobę, a ta dalej jest bagatelizowana w obecnych czasach. Nie bójmy się prosić o pomoc, to nie wstyd! To wyraz odwagi i walki o siebie oraz swoich bliskich!

SŁOWEM WSTĘPU
Matka po sleeve – Anna Rumocka-Woźniakowska to nie jest zwykła książka. To pamiętnik kobiety, która przez lata zmagała się z otyłością. Chorobą, która niszczyła nie tylko ją od środka, ale również ograniczała jej życie towarzyskie, seksualne, rodzinne. Po latach zdecydowała się na podjęcie wyzwania – na chirurgiczne zmniejszenie żołądka, a co więcej… dwa...

więcej Pokaż mimo to

avatar
0
0

Na półkach:

Książkę bardzo dobrze się czyta. Autorka wprowadza czytelnika w swój trochę intymny świat, dzieli się wspomnieniami sprzed operacji oraz opowiada jak zmieniło się jej życie po sleeve. Przechodzi totalną, niewiarygodną metamorfozę jako kobieta, żona i matka... Wygrywa swoje życie. Ta książka daje nadzieję każdej kobiecie, która zmaga się z niechcianą otyłością, zachęca do zmiany stylu życia i daje odwagę, by wierzyć, że marzenia się spełniają jeśli bardzo się tego pragnie :-) Szczerze polecam!

Książkę bardzo dobrze się czyta. Autorka wprowadza czytelnika w swój trochę intymny świat, dzieli się wspomnieniami sprzed operacji oraz opowiada jak zmieniło się jej życie po sleeve. Przechodzi totalną, niewiarygodną metamorfozę jako kobieta, żona i matka... Wygrywa swoje życie. Ta książka daje nadzieję każdej kobiecie, która zmaga się z niechcianą otyłością, zachęca do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
80
73

Na półkach: ,

Tę książkę zakupiłam z ciekawości. Jeden lekarz kiedyś rzucił mi hasło: operacja bariatryczna, ale temat ucichł. W internecie szperając, dowiedział się, że jest to zmniejszenie żołądka. CHLO (chirurgiczne lecenie otyłości) staje się coraz bardziej popularne, że się tak wyrażę. Nie jest już tak bardzo TABU.

Książka Matka po sleeve walka z otyłością jest to historia oparta na faktach. Autorka opowiada o swoich doświadczeniach i przeżyciach, jakie ją spotkały przed operacją, jak i po niej. Nie tylko te związane z samą bariatrią. Przedstawia nam cały proces, który przeszła od A do Z. Na swoim przykładzie daje nam wiarę, że medycyna jest w stanie pomóc ludziom otyłym. 'Otyłość to nie choroba' ucieka już w niepamięć.

Ta książka da ludziom świadomość. Inny obraz rzeczywistości, która może się zmienić. Ona uświadomiła mnie w wielu sprawach. Przekonała do tego, że bariatria jest świetnym rozwiązaniem dla osób z wieloma schorzeniami czy chorobami. Na pewno nie jednej osobie uratuje to życie.

Tę książkę zakupiłam z ciekawości. Jeden lekarz kiedyś rzucił mi hasło: operacja bariatryczna, ale temat ucichł. W internecie szperając, dowiedział się, że jest to zmniejszenie żołądka. CHLO (chirurgiczne lecenie otyłości) staje się coraz bardziej popularne, że się tak wyrażę. Nie jest już tak bardzo TABU.

Książka Matka po sleeve walka z otyłością jest to historia oparta...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Książka, która pozwoliła mi na nowo uwierzyć w siebie. Niejednokrotnie odnalazłam fragmenty jakby troszkę o mnie samej. Gorąco polecam wszystkim kobietom nie tylko po lub przed sleeve.

Książka, która pozwoliła mi na nowo uwierzyć w siebie. Niejednokrotnie odnalazłam fragmenty jakby troszkę o mnie samej. Gorąco polecam wszystkim kobietom nie tylko po lub przed sleeve.

Pokaż mimo to

avatar
3
1

Na półkach:

Książka bardzo osobistą,warta uwagi w szczególności dla kobiet mających problem z nadwagą i planujących potomstwo

Książka bardzo osobistą,warta uwagi w szczególności dla kobiet mających problem z nadwagą i planujących potomstwo

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Matka po sleeve. Walka z otyłością


Reklama
zgłoś błąd