Dreszcze Beskidów

Okładka książki Dreszcze Beskidów
Paweł Sylwester Więzik Wydawnictwo: Kpb horror
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
horror
Wydawnictwo:
Kpb
Data wydania:
2021-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-11
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396024107
Tagi:
Sensacja thriller horror
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
29 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2
2

Na półkach:

Oto ksiazka która ocieka niepokojem, lękiem, mistycznymi obrządkami, demonicznym złem i szaleństwem. Jest to książka która przerosła moje oczekiwania i w wielu momentach musiałam robić sobie przerwy by "przetrawić " przeczytane rozdziały.

Akcja dzieje się w Beskidach w czasach zmierzchu pogaństwa w Polsce. Mamy rok 1477. Mnich zakonu Cystersów  będąc na polowaniu niespodzewanie sam staje się zwierzyną.  Zostaje zaatakowany przez demonicznego wilka, który wykazuje bardziej ludzkie niż zwierzęce cechy. Cudem  duchownemu udaje się przeżyć tą przygodę. Staje się ona początkiem koszmaru którym w najblizszym czasie żyć będzie cała okolica.

Spotkamy tutaj  Leszego, wiedźmy,  topielce, demony i dużo  różnego rodzaju magii, rytuałów i egzorcyzmów.

To co najbardziej mnie zaskoczyło w tej książce  to styl pisania autora. Używa bardzo barwnego języka,  tworzy malownicze opisy, ktore idealnie działają na wyobraźnię.  Zdecydowanie  udało mu się zbudować atmosferę grozy w niebanalny sposób.

Historia jest opowiadana raz z perspektywy człowieka, a innym razem z perspektywy  myszy czy kury która jest  nieświadomym świadkiem niecodziennych wydarzeń. Te zabiegi wyjątkowo przypadły mi do gustu. Autor w ten sposób wykorzystywał odrobinę  humoru, jednocześnie pozostawiając głębokie poczucie niepokoju.

Oto ksiazka która ocieka niepokojem, lękiem, mistycznymi obrządkami, demonicznym złem i szaleństwem. Jest to książka która przerosła moje oczekiwania i w wielu momentach musiałam robić sobie przerwy by "przetrawić " przeczytane rozdziały.

Akcja dzieje się w Beskidach w czasach zmierzchu pogaństwa w Polsce. Mamy rok 1477. Mnich zakonu Cystersów  będąc na polowaniu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
191
59

Na półkach: ,

Drżyjcie, mieszkańcy miast i wsi! Nadeszły „Dreszcze Beskidów” i jeśli bohaterom książki Pawła Sylwestra Więzika nie uda się powstrzymać zła, wkrótce dopadnie ono i Was!
Mniam!
XV wiek, lasy pokrywające Goryczną Skałkę, samotny mnich na ambonie i potwór w postaci potężnego wilka, wcielenie najgorszego i najmroczniejszego, który wyczuł już zapach swej ofiary i jest gotowy do ataku…
Tymczasem spleceni w miłosnym uścisku młodzi, którzy pokazują, że mają za nic kwestię swego pochodzenia, nie zdają sobie sprawy, że są to ich ostatnie wspólne i radosne chwile. Czeka ich spotkanie z siłami, o istnieniu których dotąd szeptano wyłącznie na zakrapianych biesiadach i zawsze ze strachem, że najstraszniejsza z opowiadanych historii rzeczywiście się wydarzyła. Anna i Michał, wyruszą w daleką podróż nie tylko po to, by pokonać zło. Zmuszeni zostaną do zajrzenia w przeszłość, by dowiedzieć się, co było prapoczątkiem nieszczęść, które obficie nawiedziły Szczyrk i okolice.
Debiutancka książka Pawła Sylwestra Więzika to zgrabnie skonstruowana powieść grozy, napisana lekkim piórem, z polotem i humorem, zachowująca przy tym solidny, literacki poziom. Historia wciąga Czytelnika, a że pełno tu gwałtownych zwrotów akcji, mistycznych obrządków, tajemnych ksiąg, mistyfikacji i oszukańczej gry, mordobicia i walk, krew leje się strumieniami i nie można się nudzić. Wszystko zostało podane w wyważony i przemyślany sposób, opowieść jest szczegółowo dopracowana, a bohaterowie, z którymi dość szybko się zaprzyjaźniamy albo których zaczynamy nienawidzić i gardzić nimi, są pełno - nomen omen - krwiści.
Autor musi być miłośnikiem zwierząt - prócz wspomnianego wilka, pełno tu milusińskich przedstawicieli flory - a to strasznego ptaszyska, niedźwiedzia w ludzkiej skórze i myszowatych, że o ropuchach i innych kijankach nie wspomnę. O zamiłowaniu Twórcy od świata biologii świadczy również fakt, że dość szybko zasiedlił opisywany przez niego świat choróbskiem, które drastycznie zmniejszyło populację osad, zamków i klasztorów. Paweł Sylwester Więzik bawi się nawiązaniami do znanych książkowych i filmowych wątków, ale czyni to umiejętnie, zgrabnie dostosowując je do opowiadanej przez siebie historii.
Ale żeby było jeszcze bardziej tajemniczo, w książce znaleźć można klimatyczne ilustracje, na których tylko uważne oko dostrzeże tajemne znaki. Natomiast to, czym one są i dlaczego zdecydowano się je umieścić na kartach swej książki, proszę zapytać samego Autora.
Jako minus muszę wskazać jedno: Autor zdecydował się w dialogach posługiwać językiem współczesnym, przez co niekiedy zapomniałem, że akcja toczyła się ponad pięćset lat temu. Jest to przejaw mojego czepialstwa, o którym z obowiązku musiałem wspomnieć. Nie jestem również przekonany, czy rzeczywiście w czasach, kiedy dzieje się powieść, księgi traktowano z tak wielką lekkością, żeby nie powiedzieć, niedbalstwem. Pamiętam z lekcji historii, że póki druk się nie upowszechnił, każda ręcznie spisana księga była na wagę złota i można było za nią kupić wsie. No cóż, może w Szczyrku było inaczej ;)
Polecam!

Drżyjcie, mieszkańcy miast i wsi! Nadeszły „Dreszcze Beskidów” i jeśli bohaterom książki Pawła Sylwestra Więzika nie uda się powstrzymać zła, wkrótce dopadnie ono i Was!
Mniam!
XV wiek, lasy pokrywające Goryczną Skałkę, samotny mnich na ambonie i potwór w postaci potężnego wilka, wcielenie najgorszego i najmroczniejszego, który wyczuł już zapach swej ofiary i jest gotowy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
46
43

Na półkach:

„Dreszcze Beskidów” to tworzony przez dwie dekady horror fantasy (dlaczego tak, o tym później) autorstwa Pawła Sylwestra Więzika. We wstępnie autor przybliża czytelnikowi genezę powstania książki, w sposób żartobliwy przyrównując proces do kupowania kota w worku, ale pojawiają się także poważniejsze, melancholijne nawiązania dotyczące do jego życia i rodziny. Są dwa wydania książki: twarda okładka (nowsze) i miękka (starsze). Recenzja powstała na podstawie drugiej pozycji, którą otrzymałam razem z autografem autora na Targach Książki w Poznaniu.

Akcja powieści umiejscowiona jest w Polsce w Średniowieczu. Historia zaczyna się w mrocznym lesie, gdzie jeden z bohaterów spotyka ogromnego wilka. Bestię udaje się zgładzić, co stanowi początek przerażających wydarzeń, obejmujących swoim zasięgiem wiele wsi i miast. A wszystko zaczyna się od spokojnego, sielankowego Szczyrku, gdzie podczas obchodu corocznego święta niewinny obrządek staje się koszmarnym spektaklem. Zło zostaje rozbudzone i niczym wirus atakujący kolejne komórki ciała, rozszerza się na coraz większy obszar. Zaraza szaleje, ludzie zmieniają się w zombie, potwory z mitologii słowiańskiej budzą się i sieją spustoszenie. Grupka protagonistów rozjeżdża się po regionie, z różnymi zadaniami, aby ustalić, co doprowadziło do przebudzenia diabła. Niektórzy zaszywają się w pozornie bezpiecznych miejscach i chcą przetrwać. Trzecioosobowa narracja skupia się co rozdział na innych bohaterach.

Początek zaczyna się jak typowy horror w stylu amerykańskim, gdy nieznany jest sprawca dziwnych wydarzeń. Jest sporo morderstw, krwi, flaków i obrzydliwości, tych ostatnich przedstawionych w bardzo oryginalny sposób. Dotąd nie spotkałam się z takimi pomysłami, jakie serwuje czytelnikowi autor (fragment z maślanką jest i ohydny jak w horrorze być powinno, i arcyciekawy). Akcja rozwija się wolno, pojawia się sporo nawiązań do religii chrześcijańskiej i jej obrządków, w tym część bohaterów to księża z różnych parafii. Ciekawie jednak zostało to scalone z mitologią słowiańską, nie widać kontrastu między dwoma światami, a nawet się zazębiają. Im dalej, tym więcej jest odsłoniętych elementów mrocznej zagadki. Jednak to, co zostaje przedstawione, wcale nie jest takie oczywiste. Najbardziej podobał mi się motyw niczym z „The Ring” w jednej wsi.

Oprócz oryginalnych pomysłów warto zwrócić uwagę na opisy miast, wsi i zabytków. Pochodzący z Beskidu Ślaskiego autor przedstawia nie tylko wciągającą historię, ale i ciekawostki na temat rodzinnych stron. Bo miejsca akcji nie są fikcyjne.

Druga połowa książki to klasyczne fantasy, z bitwami na miecze, pościgami, magią, wielkimi monstrami, obroną grodów i ogólnie walką dobra ze złem. Jest sporo akcji, co powoduje, że całkowicie zanikają elementy grozy, które są zresztą czytelnikowi znane.

W sumie powieść nie ma wad. Jedynie dłużyły mi się niektóre opisy rytuałów, modlitwy i ogólnie momenty, gdy bohaterowie mieli styczność z różnymi księgami. Także postacie mogłyby być bardziej wyraziste i czymś się wyróżniać. Moim ulubieńcami są wrona ;) oraz Klimek.

Dla kogo głównie jest książka?
– mieszkańców Beskidu Śląskiego
– osób chcących poczytać o tym regionie
– wielbicieli grozy rozgrywającej się w Polsce
– miłośników zestawienia horror + fantasy
– wielbicieli mitologii słowiańskiej, jak i dawnych chrześcijańskich obrządków i rytuałów.

„Dreszcze Beskidów” to tworzony przez dwie dekady horror fantasy (dlaczego tak, o tym później) autorstwa Pawła Sylwestra Więzika. We wstępnie autor przybliża czytelnikowi genezę powstania książki, w sposób żartobliwy przyrównując proces do kupowania kota w worku, ale pojawiają się także poważniejsze, melancholijne nawiązania dotyczące do jego życia i rodziny. Są dwa wydania...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
4
4

Na półkach:

Wybieram się na Targi do Poznania po podpis bo książka dokładnie taka, jak lubię:) Wartka, pełna zwrotów akcji, dreszczyk jest, ale nie taki schematyczny, ale narastające uczucie przytłoczenia przez Zło. Dla mnie znacznie powyżej oczekiwań bo autora nie znałam wcześniej.

Wybieram się na Targi do Poznania po podpis bo książka dokładnie taka, jak lubię:) Wartka, pełna zwrotów akcji, dreszczyk jest, ale nie taki schematyczny, ale narastające uczucie przytłoczenia przez Zło. Dla mnie znacznie powyżej oczekiwań bo autora nie znałam wcześniej.

Pokaż mimo to

avatar
442
314

Na półkach:

Wbrew zapowiedziom i oczekiwaniom, opowieść nie jest ani szalenie porywająca, ani odkrywcza. Czyta się to jak fabułę gry komputerowej - postaci nie wyróżniają się żadną głębią, są albo stereotypowe, albo całkiem papierowe. I cóż to znaczy "akcja toczy się w czasach Cystersów"... Polecam dla zaspokojenia ciekawości, ale nie radzę rozbudzać apetytu.

Wbrew zapowiedziom i oczekiwaniom, opowieść nie jest ani szalenie porywająca, ani odkrywcza. Czyta się to jak fabułę gry komputerowej - postaci nie wyróżniają się żadną głębią, są albo stereotypowe, albo całkiem papierowe. I cóż to znaczy "akcja toczy się w czasach Cystersów"... Polecam dla zaspokojenia ciekawości, ale nie radzę rozbudzać apetytu.

Pokaż mimo to

avatar
25
9

Na półkach:

Mało jest na naszym rynku takich historycznych horrorów a ten jak najbardziej ok. Sama treść może niezbyt oryginalna ale dobrze się to czyta. Ocena trochę na zachętę.

Mało jest na naszym rynku takich historycznych horrorów a ten jak najbardziej ok. Sama treść może niezbyt oryginalna ale dobrze się to czyta. Ocena trochę na zachętę.

Pokaż mimo to

avatar
287
151

Na półkach:

Zawód myśliwego nie jest pozbawiony ryzyka. Istnieje możliwość, że kiedyś on sam stanie się zwierzyną.

Brat Jakub, mnich z zakonu Cystersów, wybrał się na polowanie w Szczyrkowskie góry. Jednak nie wszystko przebiegło po jego myśli. Zaatakowany przez wilka wielkości niedźwiedzia, ledwo uszedł z życiem.

Dwaj mnisi z zakonu razem z młodym Wagnerem zabierają truchło pokonanego potwora. Ze zdumieniem odkrywają w jego wnętrznościach krzyż, który postanawiają zabrać do Rud Raciborskich. Gdy docierają do siedziby Zakonu Cystersów dowiadują się o wybuchu trupiej gorączki. Wśród zarażonych mieli się znajdować również rodzice Michała.

Tam od opata poznają historię srebrnej relikwii i zło, które się za nią kryje. Podejmą się także misji, która nie jest prosta. Bo czy proste jest przeciwstawienie się siłom piekielnym i czarnej magii?

Książkę kupiłam bezpośrednio od Autora podczas wakacji w Szczyrku. Ot taka inna pamiątka, a że bardzo lubię poznawać nowych twórców, tym chętniej po nią sięgnęłam. I nie żałuję.

Książka jest napisana w przyjemny sposób. Akcja toczy się szybko, bohaterów da się lubić. Choć tego co stało się z bratem Zygmuntem nie wiem czy wybaczę Autorowi! Wielowątkowość lektury zdecydowanie na plus, choć przyznam że przy nagłych zmianach dopiero po kilku zdaniach poznawałam komu będę towarzyszyć w podróży. Wątek magii bardzo ładnie przeplata się z innymi. Nie jest wyeksponowany tak bardzo, że przysłania inne sprawy, raczej to on jest ukryty, przynajmniej do pewnego momentu. No chyba, że dla Was gigantyczne wrony zdolne unieść trzech jeźdźców to kolejny etap ewolucji ptaków ;) Zdarzyło mi się wyłapać kilka błędów typu literówki, jednak zupełnie nie przeszkadza to w czytaniu.

Podsumowując- jeżeli lubicie klimaty tajemnicy, magii i horroru (oraz wielkich wron!) to zdecydowanie polecam Wam tę książkę ♥️

Zawód myśliwego nie jest pozbawiony ryzyka. Istnieje możliwość, że kiedyś on sam stanie się zwierzyną.

Brat Jakub, mnich z zakonu Cystersów, wybrał się na polowanie w Szczyrkowskie góry. Jednak nie wszystko przebiegło po jego myśli. Zaatakowany przez wilka wielkości niedźwiedzia, ledwo uszedł z życiem.

Dwaj mnisi z zakonu razem z młodym Wagnerem zabierają truchło...

więcej Pokaż mimo to

avatar
50
13

Na półkach: ,

Uznałam, że muszę przeczytać książkę, której akcja toczy się w moim rodzinnym miasteczku. Zakupiłam więc "Dreszcze Beskidów", ale bez większego przekonania. Wieczorem zasiadłam do czytania w kapciuszkach, pod kocykiem i... zaskoczenie. Im dalej tym chętniej czytałam. Napisane lekko, akcja toczy się szybko, wątki się przeplatają, wchodzisz w ten klimat już na pierwszej stronie, a wychodzisz z niego na ostatniej, obrazy w głowie przeskakują, ani chwili nudy. Warto było przeczytać "tego kota w worku". Polecam.

Uznałam, że muszę przeczytać książkę, której akcja toczy się w moim rodzinnym miasteczku. Zakupiłam więc "Dreszcze Beskidów", ale bez większego przekonania. Wieczorem zasiadłam do czytania w kapciuszkach, pod kocykiem i... zaskoczenie. Im dalej tym chętniej czytałam. Napisane lekko, akcja toczy się szybko, wątki się przeplatają, wchodzisz w ten klimat już na pierwszej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Sceptycznie nastawiona do horrorów siegłam po książkę i nie zawiodłam się ani trochę. Pochłonięta w trzy wieczory, świetna, wciagająca i trzymajaca w napięciu.
Polecam gorąco!

Sceptycznie nastawiona do horrorów siegłam po książkę i nie zawiodłam się ani trochę. Pochłonięta w trzy wieczory, świetna, wciagająca i trzymajaca w napięciu.
Polecam gorąco!

Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Pisarz nowy, a mimo to książka świetna. Dostałam w prezencie od męża nad morzem i zamiast spacerować zniknęłam na 2 dni:) Akcja szybka i pełna zwrotów. Pochłonęłam jednym tchem. Mam nadzieję na kontynuację a z Więzikiem zostanę na dłużej

Pisarz nowy, a mimo to książka świetna. Dostałam w prezencie od męża nad morzem i zamiast spacerować zniknęłam na 2 dni:) Akcja szybka i pełna zwrotów. Pochłonęłam jednym tchem. Mam nadzieję na kontynuację a z Więzikiem zostanę na dłużej

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dreszcze Beskidów


Reklama
zgłoś błąd