Ostatni taki szczyt. Jak zdobyto Kanczendzongę

Okładka książki Ostatni taki szczyt. Jak zdobyto Kanczendzongę Mick Conefrey Patronat LC
Okładka książki Ostatni taki szczyt. Jak zdobyto Kanczendzongę
Mick Conefrey Wydawnictwo: Mova reportaż
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
reportaż
Tytuł oryginału:
The Last Great Mountain. The First Ascent of Kangchenjunga
Wydawnictwo:
Mova
Data wydania:
2021-05-19
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-19
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366890022
Tłumacz:
Robert J. Szmidt
Tagi:
reportaż szczyt wyprawa góry podróż ośmiotysięcznik Kanczendzonga himalaiści
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Ostatni taki szczyt. Jak zdobyto Kanczendzongę



przeczytanych książek 154 napisanych opinii 151

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
64 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
312
24

Na półkach:

Rzetelna, szczegółowa relacja z ekspedycji, których celem było zdobycie Kanczendzongi. Doceniam ogrom pracy autora włożonej w stworzenie tej książki, udokumentowanie każdej wyprawy w źródłach, dotarcie do żyjących uczestników, pozyskanie relacji "z pierwszej ręki". Jednak... zabrakło mi w tej lekturze emocji, których oczekiwałem w opowieści o zdobywaniu wielkiej góry. Szkoda, bo uważam, że książka by na tym zyskała, tchnęła w czytelnika większą empatię dla bohaterów i pozwoliła nie tylko głowie ale i zmysłom przenieść się do krainy śniegu i wichru, lawin i burz. Bez tego pozostaje dla mnie bardzo dobrym ale jednak sprawozdaniem z wypraw niż tym czym mogła by być - fascynującą opowieścią o zmaganiach z ludzi z górą, o tragediach, rozczarowaniach, porażkach, radościach i sukcesach.
Tym niemniej, dla fanów Himalajów i himalaizmu pozycja obowiązkowa.

Rzetelna, szczegółowa relacja z ekspedycji, których celem było zdobycie Kanczendzongi. Doceniam ogrom pracy autora włożonej w stworzenie tej książki, udokumentowanie każdej wyprawy w źródłach, dotarcie do żyjących uczestników, pozyskanie relacji "z pierwszej ręki". Jednak... zabrakło mi w tej lekturze emocji, których oczekiwałem w opowieści o zdobywaniu wielkiej góry....

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
2166
2162

Na półkach:

"Pośród szczytów szukamy otwartych przestrzeni dla naszych dusz."

Pięknie weszłam w historię zmagań związanych ze zdobyciem trzeciego co do wysokości szczytu Ziemi, zarówno od strony atrakcyjnej formy przedstawiania wiadomości, wyjątkowej szczegółowości informacji, przyjemnego stylu narracji, jak również sugestywnego oddania różnorodnych ludzkich emocji towarzyszących realizacji pragnienia spojrzenia na naszą planetę z najbardziej wymagającej pod względem wspinaczkowym góry świata. To także przybliżenie samej historii himalaizmu, jego wzniosłego ducha, niezwykłych przesłań i pragmatycznych uwarunkowań.

Kanczendzonga długo odmawiała prawa człowiekowi na pokonanie jej. Śmiałków wystawiała na ekstremalne próby, ukrywała trasy wejścia, zawracała w połowie wysiłków, bezwzględnie odbierała życie. Pięć Skarbnic Wiecznego Śniegu zachwycało zwłaszcza pięknem i majestatem, ale także niedostępnością i skrajnością. Mogłam tylko próbować wyobrazić sobie, jak bardzo kontrastowe uczucia ogarniały wspinacza, kiedy stawiali stopy na jej ścianach. Walka z niebotycznie wysoką górą i słabościami własnego organizmu. Zdradzieckie ukształtowanie terenu, lodowce, setki ton śniegu, potężne lawiny, lodowe wichry, drastycznie zmieniająca się pogoda. Ośmiotysięcznik nie zamierzał nikomu ułatwić własnego ujarzmienia i zapewnić wpis do rejestru zwycięzców.

Mick Conefrey, dotarł do dokumentów, pamiętników, listów i wycinków prasowych, przeprowadził rozmowy z himalaistami, zapoznał się z bogatym zbiorem książek o wysokogórskiej wspinaczce. Dokładnie przemyślał konspekt książki, dobór materiału i sposób dotarcia do odbiorcy. Zajmująco wchodziłam w kolejne rozdziały, zgrabnie uporządkowane i zachęcająco podane. Byłam pod wrażeniem szczegółowości faktów, otoczki im towarzyszącej, oraz wnikliwego spojrzenia w duszę ludzką od strony nietuzinkowej pasji i wyjątkowych ambicji. Ciekawie było poznawać sylwetki osób uczestniczących w wyprawach, osobowości i postawy.

Wszystko zaczęło się od tysiąc osiemset dziewięćdziesiątego dziewiątego roku, kiedy Douglas Freshfeld dokonał pierwszego uważnego spojrzenia na Kanczendzongę. Obserwacje zawarł w publikacji będącej inspiracją dla wielu himalaistów. Pierwsza próba zdobycia góry w wykonaniu Anglika i Szwajcara, z tysiąc dziewięćset piątego roku. Następnie niemieckie, amerykańskie i angielskie wyprawy. Aż do pół wieku później, kiedy wreszcie udało się dotrzeć na szczyt bez półtora metra. A dlaczego? Dowiecie się już z książki. Kilka retro fotografii i mapek wzmacniało klimat treści. Publikacja wzbogaci księgozbiór miłośników wspinaczki wysokogórskiej, tych, którzy praktykują ten sport i pasję, i tych, którzy z zachwytem i podziwem o nich czytają.

bookendorfina.pl

"Pośród szczytów szukamy otwartych przestrzeni dla naszych dusz."

Pięknie weszłam w historię zmagań związanych ze zdobyciem trzeciego co do wysokości szczytu Ziemi, zarówno od strony atrakcyjnej formy przedstawiania wiadomości, wyjątkowej szczegółowości informacji, przyjemnego stylu narracji, jak również sugestywnego oddania różnorodnych ludzkich emocji towarzyszących...

więcej Pokaż mimo to

33
avatar
557
556

Na półkach:

Kanczendzonga, jeden z najbardziej niedostępnych ośmiotysięczników, położona na granicy Nepalu. Święta góra, najbardziej widoczna spośród pozostałych szczytów. Została zdobyta w 1955 roku przez parę brytyjskich wspinaczy Banda i Browna. Od 1905 roku alpiniści próbowali zdobyć ten szczyt. Pierwszą wyprawę zorganizował Aleister Crowley, ekscentryczny milioner, mający szalenie rozbuchane ego...

(cd recenzji na fb)

https://www.facebook.com/KsiazkaZamiastKwiatka/photos/a.418885991470850/6698362346856485/

Kanczendzonga, jeden z najbardziej niedostępnych ośmiotysięczników, położona na granicy Nepalu. Święta góra, najbardziej widoczna spośród pozostałych szczytów. Została zdobyta w 1955 roku przez parę brytyjskich wspinaczy Banda i Browna. Od 1905 roku alpiniści próbowali zdobyć ten szczyt. Pierwszą wyprawę zorganizował Aleister Crowley, ekscentryczny milioner, mający szalenie...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
55
55

Na półkach:

Książka „Ostatni taki szczyt” jest próbą zmierzenia się z historią zdobycia po raz pierwszy, trzeciego szczytu świata. W latach 1905 do 1955 podjęto kilka prób zdobycia Kanczendzongi. Ten cel został ostatecznie osiągnięty w 1955 roku, podczas angielskiej wyprawy prowadzonej przez Charlsa Evansa. Autor Mick Confrey zebrał w swojej książce najważniejsze wydarzenia z wszystkich tych wypraw. Poznajemy trudy związane z pokonywaniem dużych wysokości. Oprócz wspinania himalaiści musieli również zmierzyć się z budową baz, transportem zaopatrzenia, skompletowaniem odzieży niezbędnej podczas każdej z tych wypraw jak również pozyskaniem tragarzy. To były wyzwania, które wymagały od nich podejmowania skomplikowanych, logistycznych decyzji. Confrey przedstawił w sposób obiektywny zarys każdego z uczestników kolejnej z wypraw. Byli to himalaiści, którzy jako pierwsi musieli się zmierzyć z górą, uważaną za trudniejszą do zdobycia niż sam Everest. Czytając książkę wyczuwa się ducha tych niezwykłych wypraw. Zaopatrzenie i sprzęt tamtych lat różniły się w znacznym stopniu od tych dzisiejszych. Autor pisząc tą książkę poświęcił trzy lata na zgromadzenie materiałów, wspomnień, zapisów z tych wypraw. Całość tworzy niesamowitą opowieść o zdobywaniu tego szczytu. Uważam, że Mick Confery spisał się i jego praca jest godna podziwu. Można zatracić się i poczuć jak uczestnik wyprawy. Myślę, ze osoby spragnione przygód będą usatysfakcjonowane czytając tą książkę.

Książka „Ostatni taki szczyt” jest próbą zmierzenia się z historią zdobycia po raz pierwszy, trzeciego szczytu świata. W latach 1905 do 1955 podjęto kilka prób zdobycia Kanczendzongi. Ten cel został ostatecznie osiągnięty w 1955 roku, podczas angielskiej wyprawy prowadzonej przez Charlsa Evansa. Autor Mick Confrey zebrał w swojej książce najważniejsze wydarzenia z...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
797
229

Na półkach: ,

Lubię czasem delikatnie wychylić się ze swojej czytelniczej bańki i sięgnąć po coś czego zwykle nie czytam. A, że o książkach o górach słyszałam ostatnio całkiem sporo, więc postanowiłam sięgnąć po jedną z nich. Zdecydowałam się na "Ostatni taki szczyt".

Jest to historia trzeciego najwyższego szczytu Ziemi, który przez lata był nie do zdobycia. Jednakże w maju 1955 roku na szczycie tego ośmiotysięcznika, leżącego w Indiach na granicy Nepalu i Sikkimu stanęli dwaj Brytyjczycy - Joe Brown oraz George Band.

Ten wielki sukces był poprzedzony nieudanymi i niekiedy tragicznymi próbami zdobycia tejże góry, a sama Kaczendzonga zyskała miano niezwyciężonej. Połączenie ekstremalnej pogody, wysokości oraz skomplikowanego technicznie terenu budziło wątpliwości co do tego czy jest to góra w ogóle możliwa do zdobycia.

Autor z pasją popartą wiedzą oraz badaniami opowiada o ludziach, którzy postanowili zmierzyć się z Kanczendzongą. W znacznej mierze jest to książka o marzeniach, determinacji, tragediach oraz uporze himalaistów w dotarciu na szczyt tej potężnej i majestatycznej góry.


Tak jak napisałam Wam na początku po "Ostatni taki szczyt" postanowiłam sięgnąć głównie w celach wyjścia ze swojej czytelniczej bańki. I mimo tego, że jestem z tych ludzi, którzy wolą morze to mimo wszystko do gór ciągnie mnie chociażby ciekawość spowodowana podziwem dla ludzi, którzy są w stanie ryzykować utratą życia tylko po to, aby zdobyć szczyt wysokiej góry.


"Ostatni taki szczyt" nieco zaspokoił moją ciekawość i sprawił, że jeszcze bardziej podziwiam wszystkich himalaistów za ich upór i determinację. Powyższa książka to niewątpliwie świetna pozycja dla tych wszystkich, którzy kochają góry i śledzą wszelakie doniesienia ze zdobywania najwyższych gór Ziemi. A to dlatego, że autor zwięźle przedstawia historię eskapad na wyżej wspomnianą górę. Dla mnie był to interesujący przerywnik, który doceniam za ogrom rzetelnej pracy autora oraz informacji o osobach, które zdobyły się na odwagę, aby zmierzyć się z tym ogromnym wyzwaniem.


Mimo tego, że powyższą pozycję uważam za dobrą to jest, to książka ztargetowana na tych z Was, którzy kochają góry i być może nawet sami wspinają się nieco ekstremalnie; a przy tym wszystkim interesują się historią wspinaczek wysokogórskich. Jeżeli chodzi o mnie to dalszych wycieczek w rejony literatury górskiej nie planuję - przynajmniej jak na razie.

Lubię czasem delikatnie wychylić się ze swojej czytelniczej bańki i sięgnąć po coś czego zwykle nie czytam. A, że o książkach o górach słyszałam ostatnio całkiem sporo, więc postanowiłam sięgnąć po jedną z nich. Zdecydowałam się na "Ostatni taki szczyt".

Jest to historia trzeciego najwyższego szczytu Ziemi, który przez lata był nie do zdobycia. Jednakże w maju 1955 roku na...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
571
30

Na półkach: ,

Zacznę od ostrzeżenia - to nie jest dobra książka do zaczynania swojej przygody z czytaniem o wspinaczce w górach wysokich. Conefrey tworzy raczej szczegółową, merytoryczną opowieść o zdobywaniu tej świętej góry, nie robi tego dramatycznie czy emocjonalnie. Nie porwie kogoś, kto już nie jest zakochany.
Ale tych już mocno wciągniętych zabierze w podróż na nieco mniej znany szczyt, który przez wiele lat udowadniał, że nie jest przyjazny dla tych, którzy chcą postawić stopę na jego wierzchołku. Przy okazji to także doskonała opowieść o historii samej wspinaczki, sprzętu, stylu organizowania i zdobywania ośmiotysięczników.

Zacznę od ostrzeżenia - to nie jest dobra książka do zaczynania swojej przygody z czytaniem o wspinaczce w górach wysokich. Conefrey tworzy raczej szczegółową, merytoryczną opowieść o zdobywaniu tej świętej góry, nie robi tego dramatycznie czy emocjonalnie. Nie porwie kogoś, kto już nie jest zakochany.
Ale tych już mocno wciągniętych zabierze w podróż na nieco mniej znany...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
272
268

Na półkach:

"Ostatni taki szczyt. Jak zdobyto Kanczendzongę"

Kolejna książka z mojej ulubionej tematyki, czyli reportażu górskiego. Tym razem pod lupę przez Micka Conefreya została wzięła Kanczendzonga. Jest to szczyt, który uchodzi za najbardziej niedostępny ze wszystkich ośmiotysięczników. To również tutaj w 1992 roku zginęła himalaistka Wanda Rutkiewicz. To właśnie przez Rutkiewicz ta góra zdobyła moje ogromne zainteresowanie, zresztą myślę że nie tylko mi nie jest obce miesiące jej śmierci. Oczywiście ja znam ją tylko z reportaży, programów i wywiadów, jednak uważam że każda taka książka jest dla mnie pewnym "wyjściem w góry".
Bardzo podoba mi się to, że autor ulokował w swojej książce to, jak wspinaczka zmieniła się na przestrzeni lat. Oraz to, że nie opisuje wypraw ogólnikowo. Wręcz miałam wrażenie że wszystko analizuje, rozkłada na czynniki pierwsze, a momentami nawet wchodzi w umysły wspinaczy. I to mi się podobało! Czytając "Ostatni taki szczyt.." miałam wrażenie, że rozmawiam z autorem, on mi opowiada, a ja... Słucham i się zachwycam jego mądrością i wiedzą. I jeśli chodzi o wiedzę, to wszystko poparte jest dowodami i źródłami, co niezwykle mnie ucieszyło, ponieważ czytając tego typu reportaże, czasem mam wrażenie przekoloryzowania i naginania faktów, tutaj tego nie znajdziecie!
Oczywiście, autor nie skończył swojej książki zaraz po zdobyciu Kanczendzongi, uraczył nas dalsza historią nie tylko tej góry, ale przede wszystkim ludzi, dla których wierzchołek tej góry jest majestatycznym i potężnym zdobyciem.
Ta książka dostarczy wam rzetelne informacje, nie tylko o dumie zdobycia trzeciego co do wielkości szczytu świata, ale również o tragediach, jakie odbyły się na jej zboczach. O uporze i wielkiej determinacji silnych nie tylko fizycznie, ale i psychicznie ludzi.
Książkę polecam szczególnie tym, którzy uwielbiam książki górskie, ale również wszystkim którzy chcą zacząć przygodę z tego typu literaturą! ❤️

"Ostatni taki szczyt. Jak zdobyto Kanczendzongę"

Kolejna książka z mojej ulubionej tematyki, czyli reportażu górskiego. Tym razem pod lupę przez Micka Conefreya została wzięła Kanczendzonga. Jest to szczyt, który uchodzi za najbardziej niedostępny ze wszystkich ośmiotysięczników. To również tutaj w 1992 roku zginęła himalaistka Wanda Rutkiewicz. To właśnie przez Rutkiewicz...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
359
358

Na półkach:

Chciałam napisać parę słów o "Ostatnim takim szczycie." Micka Conefreya.

Jeśli są wśród Was miłośnicy gór to ta pozycja z całą pewnością Wam się spodoba! :)

"Kanczendzonga uważana była za najwyższą górę świata, ale nawet po odkryciu, że Everest jest o prawie 300m wyższy, a K2 także przewyższa ją niemal o 25m, pozostała najbardziej niedostępną dla współczesnego człowieka."

Ta góra jest jedną z najniebezpieczniejszych szczytów na świecie. Jest to trzeci najwyższy szczyt ziemi i najbardziej niedostępny z ośmiotysięczników. Mick Conefrey w swojej książce opisuje śmiałków, którym udało zdobyć się ten szczyt, ale też tych którzy niestety polegli na tej wspinaczce.

Autor opisuje również jak kiedyś ludzie przygotowywali się do takich wypraw korzystając z pamiętników, archiwów, wywiadów oraz materiałów, które nie zostały nigdzie udostępnione.

Początki tego wszystkiego sięgają roku 1905.

Wspomnę jeszcze tutaj, że w maju 1992 roku podczas ataku szczytowego na Kanczendzongę zaginęła jedna z najwybitniejszych himalaistek świata - Wanda Rutkiewicz.

Bardzo lubię czytać o tym jak ludzie przygotowują się do takich wypraw. Jak wygląda to w trakcie... fascynuje mnie ta tematyka!

I uważam, że jest to bardzo ciekawa pozycja. Osobiście spędziłam z nią miłe chwile i uważam, że miłośnicy gór będą nią zachwyceni tak jak ja! ;)

Chciałam napisać parę słów o "Ostatnim takim szczycie." Micka Conefreya.

Jeśli są wśród Was miłośnicy gór to ta pozycja z całą pewnością Wam się spodoba! :)

"Kanczendzonga uważana była za najwyższą górę świata, ale nawet po odkryciu, że Everest jest o prawie 300m wyższy, a K2 także przewyższa ją niemal o 25m, pozostała najbardziej niedostępną dla współczesnego...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
154
151

Na półkach:

Kanczendzonga to jeden z najniebezpieczniejszych szczytów górskich i trzeci co do wysokości szczyt Ziemi. Położony jest w Himalajach na granicy Indii i Nepalu. Dzięki swojej niedostępności i trudności jego zdobycia jest to zdecydowanie jeden z mniej popularnych szczytów.

Książka Micka Confrey’a pokazuje nam jak od roku 1905 zaledwie cztery wyprawy zdecydowały się na zdobywanie tego szczytu. Życie straciło przy tym dziewięć osób. Jednak nie od dziś wiadomo, że to, co najmniej dostępne kusi najbardziej. Dlatego piąta z kolei ekspedycja zdecydowała się spróbować po raz kolejny w roku 1955 zdobyć Kanczendzongę. Mimo wielu przeciwności, niekorzystnych warunków oraz śmierci jednego z Szerpów udało się stanąć na wierzchołku dwóm dwuosobowym zespołom, co zdecydowanie było nie lada wyczynem.

W pozycji tej krok po kroku dowiadujemy się jak wyglądały wszystkie ekspedycje, aż do tej, która zakończyła się sukcesem. Możemy sobie porównać i zagłębić się, w jaki sposób działała każda z tych grup, czy uczyli się na błędach poprzedników, a dodać należy, że dysponowano wtedy tylko nielicznymi i subiektywnymi zapiskami oraz pamiętnikami uczestników, czy też kierowników tych wypraw, co niewątpliwie utrudniało wszelką analizę.

Autor jednak nie kończy swojej pozycji od razu po zdobyciu szczytu. Opowiada i ukazuje również dalszą historię. Jakie było zainteresowanie mediów, co działo się później, jak podeszły do tego kolejne ekspedycje (kolejna zdecydowała się wyruszyć na Kanczendzongę dopiero po 18 latach).

Możemy również poznać dalsze losy wszystkich członków wcześniejszych ekspedycji, co w moim odczuciu również było bardzo ciekawe. Wielu z nich zajęło się zupełnie czymś innym, ale wspinaczka nadal zajmowała ważne miejsce w ich sercach i życiu.

Dla mnie ta pozycja to konkretna opowieść podparta wieloma źródłami. Uważam, że autor włożył naprawdę ogrom pracy, aby przedstawić całą historię w jak najbardziej rzetelny sposób. Była to niewątpliwie piękna wędrówka razem z himalaistami na sam szczyt Kanczendzongi i niezapomniana przygoda.

Bardzo dziękuję wydawnictwu za egzemplarz do recenzji.

Kanczendzonga to jeden z najniebezpieczniejszych szczytów górskich i trzeci co do wysokości szczyt Ziemi. Położony jest w Himalajach na granicy Indii i Nepalu. Dzięki swojej niedostępności i trudności jego zdobycia jest to zdecydowanie jeden z mniej popularnych szczytów.

Książka Micka Confrey’a pokazuje nam jak od roku 1905 zaledwie cztery wyprawy zdecydowały się na...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
37
33

Na półkach:

Kanczendzonga może poszczycić się drugim miejscem w Himalajach i trzecim na świecie pod względem wysokości. Jej nazwa oznacza Pięć Skarbów pod Wielkim Śniegiem. 
Uchodzi za jedną z najtrudniejszych gór do zdobycia, na niewiele wejść, przypada sporo wypadków śmiertelnych. 
Podczas próby wejścia na szczyt zginęła między innymi Wanda Rutkiewicz. 

Książka "Ostatni taki szczyt. Jak zdobyto Kanczendzongę" przeprowadza nas przez pierwsze próby zdobycia, aż do szczęśliwego wejścia na szczyt właśnie tej góry. Możemy prześledzić, to w jaki sposób kiedyś organizowano wyprawy w góry najwyższe, oraz z jakimi trudnościami mierzyli się śmiałkowie tamtych lat. 

Autor korzystając z archiwów, pamiętników oraz wywiadów stworzył wyczerpującą opowieść o ludziach, którzy chcieli stać się pierwszymi zdobywcami. Myślę, że książka ta jest napisana w szczegółowy sposób i choć momentami mnie ta szczegółowość trochę nużyła, to i tak w większości przeczytałam ją z ogromną ciekawością.

Kanczendzonga może poszczycić się drugim miejscem w Himalajach i trzecim na świecie pod względem wysokości. Jej nazwa oznacza Pięć Skarbów pod Wielkim Śniegiem. 
Uchodzi za jedną z najtrudniejszych gór do zdobycia, na niewiele wejść, przypada sporo wypadków śmiertelnych. 
Podczas próby wejścia na szczyt zginęła między innymi Wanda Rutkiewicz. 

Książka "Ostatni taki szczyt....

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Mick Conefrey Ostatni taki szczyt. Jak zdobyto Kanczendzongę Zobacz więcej
Mick Conefrey Ostatni taki szczyt. Jak zdobyto Kanczendzongę Zobacz więcej
Mick Conefrey Ostatni taki szczyt. Jak zdobyto Kanczendzongę Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd