Na końcu schodów

Okładka książki Na końcu schodów
Aleksandra Kowalska Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2021-05-11
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-11
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382341478
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
22
20

Na półkach:

Ciekawy pomysł, choć byłam trochę o krok przed autorką, a właściwie przed główną postacią, która jako dziennikarka śledcza próbowała rozwikłać historię z przeszłości swojego męża.
Wcześniej niż ona domyśliłam się kilku rzeczy, ale mimo to uważam, że książka była całkiem ciekawa - wciągnęła mnie i przeczytałam połowę przy pierwszym posiedzeniu ;)

Ciekawy pomysł, choć byłam trochę o krok przed autorką, a właściwie przed główną postacią, która jako dziennikarka śledcza próbowała rozwikłać historię z przeszłości swojego męża.
Wcześniej niż ona domyśliłam się kilku rzeczy, ale mimo to uważam, że książka była całkiem ciekawa - wciągnęła mnie i przeczytałam połowę przy pierwszym posiedzeniu ;)

Pokaż mimo to

0
avatar
344
42

Na półkach:

Książka z pewnością należy do tych wciągających 📚

Sam pomysł bardzo mi się spodobał - mąż głównej bohaterki po wypadku potrzebuje operacji, ona oddaje mu nerkę, ale nie odzyskuje mężczyzny swojego życia.

Zamiast niego w szpitalu budzi się zupełnie ktoś inny 🏥

Snute przez żonę teorie są ciekawe i zmuszają do refleksji, co takiego doprowadziło do zmiany 🤔

Wraz z główna bohaterką podążamy za jej pomysłami na rozwiązanie tej zagadki a im bliżej końca jesteśmy tym więcej możliwości się pojawia ❓❔

Książkę czyta się szybko i przyjemnie, choć poruszona tematyka do najprostszych nie należy😳

Myślałam, że zakończenie będzie troszkę inne a rozwiązanie zagadki wstrząśnie mną bardziej. Tak się nie stało, choć tajemnica rzeczywiście może zwalać z nóg.

Ciekawa, naprawdę dobra książka, warta przeczytania 📚

Książka z pewnością należy do tych wciągających 📚

Sam pomysł bardzo mi się spodobał - mąż głównej bohaterki po wypadku potrzebuje operacji, ona oddaje mu nerkę, ale nie odzyskuje mężczyzny swojego życia.

Zamiast niego w szpitalu budzi się zupełnie ktoś inny 🏥

Snute przez żonę teorie są ciekawe i zmuszają do refleksji, co takiego doprowadziło do zmiany 🤔

Wraz z główna...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
239
166

Na półkach:

https://czytamdlaprzyjemnosci.pl/2022/02/17-22-na-koncu-schodow-aleksandra-kowalska/

Poznajemy Nell, dziennikarkę mieszkającą w Londynie, w momencie gdy jej mąż wybudza się ze śpiączki. I nie pamięta swojego dawnego życia. Nie pamięta swojej żony, rodziców i znajomych. Nie wie jak wygląda jego dom ani kim był. Ma w głowie kilka obrazów i urywki zdarzeń. Według żony zmienił się. Stał się porywczy, przygnębiony, bardziej mroczny. Lubi inne potrawy oraz zupełnie inaczej się ubiera. Dopełnieniem tych zmian jest to, że nie chce być nazywany Gabrielem. Przedstawia się jako Ben.

Nell liczy na to, że pamięć mu wróci. Ale ten ciągle wrogi mężczyzna zupełnie inny w zachowaniu od jej męża nie dopuszcza jej do siebie. Ani do swoich myśli. Diametralnie zmienia swoje życie i układa je od nowa. Nowy człowiek Ben, z zamiłowania jest fotografem. Bo fotografia to jedyna rzecz, która została po starym Gabrielu.


Ten sam lecz nie taki sam…

Historia rozgrywa się w Londynie oraz Francji. Francja pojawia się dlatego, że Nell jest reporterką i uwielbia ten kraj. Z kolei zdjęcia Gabriela zdobiły wiele reportaży żony. Teraz Ben wystawia je i opowiada swoją historię – niepamięci. Nell czuje, że w jego fotografiach ukrywa się jakaś tajemnica. Jakiś nieuchwytny szczegół nie opowiedzianej i zapomnianej historii. Jako reporterka Nell nie może odpuścić tego tropu. Uświadamia sobie, że nie znała swoje męża. Składając kawałek po kawałku jego historię odkrywa go na nowo. Jednak czy jest gotowa na to co znajdzie „Na końcu schodów”?

Historia jest ciekawa i przyciąga by jak najszybciej odkryć ukryty przekaz w fotografiach. Gwałtowna zmiana człowieka po przebudzeniu z amnezji po wypadku jest ciekawym wątkiem. Myśląc o śpiączce ludzi czekają miesiącami by ukochana osoba wróciła. Jednak nikt nie przewiduje, że świat tej osoby i nasz może zostać wywrócony do góry nogami. Jak przypomnieć o sobie, jednocześnie nie będąc nachalnym. Na pewno trzymanie emocji na wodzy jest bardzo trudne, co zostało tutaj ukazane. W końcu Nell tęskniła za swoim mężem. A dostała nowy egzemplarz o nieprzeniknionym spojrzeniu. Dlatego postanawia odkryć prawdę za wszelką cenę.

Prawda, po której nic nie będzie takie samo.

To historia o upartym dążeniu do prawdy. Jednak przy jej odkrywaniu nie można odkrytych faktów dopasowywać do swoich teorii ponieważ wtedy prawda może przejść nam koło nosa. Z drugiej strony decydując się na odkrywanie tajemnic przeszłości musimy być gotowi na udźwigniecie naszych odkryć. Bo od tego co odkryjemy nie można już uciec, a przez to na inne osoby spojrzymy zupełnie inaczej. Historia wciągnie nas w powolne odkrywanie przeszłości, ponieważ nie jest to główny wątek od początku historii. Zaczyna się nieco później gdy już właściwie nie powinien interesować głównej bohaterki. Ale jest reporterką, która tak łatwo nie odpuszcza i do tego zakochaną kobietą. Czy te uczucia nie przysłonią jej prawdy?

https://czytamdlaprzyjemnosci.pl/2022/02/17-22-na-koncu-schodow-aleksandra-kowalska/

Poznajemy Nell, dziennikarkę mieszkającą w Londynie, w momencie gdy jej mąż wybudza się ze śpiączki. I nie pamięta swojego dawnego życia. Nie pamięta swojej żony, rodziców i znajomych. Nie wie jak wygląda jego dom ani kim był. Ma w głowie kilka obrazów i urywki zdarzeń. Według żony zmienił...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
93
68

Na półkach:

Akcja powieści "Na końcu schodów" zaczyna się w szpitalu, do którego na skutek wypadku trafia Gabriel, czuły i spokojny mąż Nell. Jednak po wybudzeniu się ze śpiączki Gabriel okazuje się być zupełnie innym człowiekiem. Nazywa siebie Benem, inaczej się zachowuje, twierdzi, że nie pamięta niczego sprzed wypadku. Jedyną nicią łączącą go z samym sobą sprzed wypadku jest zamiłowanie do fotografii, choć i w tym przypadku zmienia się klimat zdjęć oraz ich tematyka - namiętnie fotografuje schody. Nell, jako kochająca żona, niepotrafiąca zrozumieć zmiany męża, postanawia zrobić wszystko, by wróciła mu pamięć, a wraz z nią dawny Gabriel.

Z poszukiwaniem prawdy wiąże się ryzyko, że będzie ona trudna do przyjęcia i tak jest w tej historii. Nell drąży dotąd, aż na jaw wyjdą tajemnice z dzieciństwa męża, a ona sama dowie się, czy pozostały przy życiu bliźniak to spokojny, wzorowy Gabriel, czy wybuchowy, problematyczny Ben.

Powieść Aleksandry Kowalskiej uważam za dobrze spędzony czas. Jedyne, co mi nieco przeszkadzało, to brak polskich realiów. Przyzwyczaiłam się, że polscy autorzy osadzają fabułę na terenie swojego kraju, a nawet jeśli przenoszą ją poza granice, to pozostaje jakaś nić wiążąca bohaterów z Polską, chociażby imiona. No i wątek pandemii wprowadzony mimochodem nie jest do końca zgodny z realiami, więc niezbyt rozumiem jego pomysł.

Akcja powieści "Na końcu schodów" zaczyna się w szpitalu, do którego na skutek wypadku trafia Gabriel, czuły i spokojny mąż Nell. Jednak po wybudzeniu się ze śpiączki Gabriel okazuje się być zupełnie innym człowiekiem. Nazywa siebie Benem, inaczej się zachowuje, twierdzi, że nie pamięta niczego sprzed wypadku. Jedyną nicią łączącą go z samym sobą sprzed wypadku jest...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1103
674

Na półkach: , ,

Spokojne i szczęśliwe życie dziennikarki Nell i Gabriela pracującego jako prawnik w rodzinnej kancelarii przerywa nieszczęśliwy wypadek samochodowy. Śpiączka w jaką zapadł Gabriel, przeszczep, któremu został poddany i w końcu długo wyczekiwany przez rodzinę powrót do życia nie okazał się w rezultacie chwilami wielkiej radości. Poza wyglądem zewnętrznym całe dotychczasowe życie uległo zmianie, łącznie z nadaniem sobie nowego imienia – Ben. Pozostała jedynie pasja fotografowania, szczególnie schodów. Rozwikłanie zagadki próbuje rozwiązać Nell, której małżeństwo z Gabrielem też zakończone zostało rozwodem, a ona sama zamieszkała w maleńkiej prowansalskiej wiosce. Z pomocą dawnej przyjaciółki zajmującej się psychologicznym profilowaniem w śledztwach odkrywa głęboko skrywane tajemnice rodzinne swego byłego męża.
Pasjonujący thriller psychologiczny. Pisząc komentarz z wrażeń przeczytanej książki wydawałoby się, że już ją streściłam. Nic bardziej błędnego – to dopiero początek przerażającej historii, o treści której nic więcej nie mogę napisać nie psując lektury Czytelnikom.

Spokojne i szczęśliwe życie dziennikarki Nell i Gabriela pracującego jako prawnik w rodzinnej kancelarii przerywa nieszczęśliwy wypadek samochodowy. Śpiączka w jaką zapadł Gabriel, przeszczep, któremu został poddany i w końcu długo wyczekiwany przez rodzinę powrót do życia nie okazał się w rezultacie chwilami wielkiej radości. Poza wyglądem zewnętrznym całe dotychczasowe...

więcej Pokaż mimo to

99
avatar
14381
1940

Na półkach: ,

Ciekawe wątki psychologiczne. Wyadeje się, że Gabriel i Nell są szczęśliwym małżeństwem. Sęk w tym, że Gabriel spędził kilka tygodni w śpiączce, włąsnie się wybudził, ale czuje się dziwnie obco w znajomym otoczeniu. Cechy osobowości też nie odpowiadają charakterowi męża Nell. Skonfudowana dziewczyna nie wierzy, ze znany jej mąż odszedł, a teraz ktoś upełnie neiznany będzie z nią dzielił życie. Każe się nazywać Ben, co zaskakuje jego rodziców. Nie flirtuje z nia, pozostaje chłodny i zdystansowany. Zastanawiałam się wraz z bohaterką, co doprowadziło go do takiego stanu, co zaszło podczas śpiączki.
Tematyka trudna, rzadko spotykana, choć może stanowić pewną ogólną metaforę. Wadomo, ze przez lata zmieniamy się nie tylko fizycznie, obwisają piersi, tworzy się mięsień piwny zmarszczki, ale i charakterem. na starośc zrzędzimy, drażnią nas wzajemne przywary, rózówo nie jest. Czasem współmałżónek jest diametralnie rózny od młodego żónkosia czy połowicy, a tutaj mamy taki przyśpieszony kurs i test wzajemnej tolerancji i zrozumienia.
Kobieta musi się uwolnić, bo nie ma sensu tkwic w tak absurdalnej sytuacji, wystepuje o rozwod, przenosi sie do Francji, gdzie zostaje nauczycielem akademickim na kierunku dziennikarstwo. Pewnego dnia pojawia sie Ben, oczyszczają atmosfereę duzo rozmawiają. Okazuje się,że był ben, bliźniak Gabriela. Nie wiadomo, który z nich popełnił samobójstwo. Czy potem doszło do zamiany tożsamości? czy ten cichy wycofany z braci zginął, czy teraz poczucie winy trawi ocalałego z rodzeństwa? Studium trudnej miłości, rywalizacji między rodzeństwem, historia pełna niedopowiedzeń i niejasności, jakby sama autorka nie wiedziała, gdzie zabierze ją fabuła. Nierówna pod wgledem napięcia i emocji lektura, pierwsza częśc mi się dłużyła, nie rozumiałam do czego zmierza akcja. Podsumowując, dzięki ciekawszej, bardziej dopracowanej drugiej części warto potraktować tę książkę jako eksperyment fabualrny,ale z zastrzeżeniem, że nie wszystkim przypadnie do gustu.

Ciekawe wątki psychologiczne. Wyadeje się, że Gabriel i Nell są szczęśliwym małżeństwem. Sęk w tym, że Gabriel spędził kilka tygodni w śpiączce, włąsnie się wybudził, ale czuje się dziwnie obco w znajomym otoczeniu. Cechy osobowości też nie odpowiadają charakterowi męża Nell. Skonfudowana dziewczyna nie wierzy, ze znany jej mąż odszedł, a teraz ktoś upełnie neiznany będzie...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
671
663

Na półkach:

Zapomniał, kim jest. Ona zrobi wszystko,aby mu przypomnieć.

Małżeństwo Nell i Gabriela wystawione zostaje na dramatyczną próbę.
Po dwumiesięcznej śpiączce i przeszczepie Gabriel budzi się nic nie pamiętając. Nell próbuje mu pomóc, ale on ją odrzuca. Zmienia tożsamość, styl życia, a nawet swoje imię.
Oddaje się swojej pasji jaką jest fotografowanie. Nell chce odzyskać męża, on reaguje oschle na każde jej próby zbliżenia. Któregos dnia znika z domu, a jej wysyła pocztą pozew rozwodowy.
Nell chce dociec prawdy, a jej zawód jej to ułatwia. Czy pozna tajemnicę rodziny swojego męża? Czy dowie się dlaczego Ben nie chce mieć z nią nic wspólnego? Co oznaczają schody?

Początkowo książka była taka sobie. On nic nie pamięta, ona w szoku. Zwykła historia jakich wiele.
Jednak z każdą kolejną stroną robiło się coraz ciekawiej. Przemknęła mi myśl, że może to właśnie o to chodzi. Owszem chodziło, ale to co jeszcze wymyśliła autorka, nic tylko bić brawo.

Nie chcę za dużo pisać by nie zepsuć Wam zabawy czytając książkę.
Powiem tyle co tu się zadziało, wow.
Niech Was nie zrazi początek, który mozolnie się rozkręca. Z każdą kolejną stroną wasza ciekawość i chęć dotarcia do prawdy będzie coraz większa.

Zapomniał, kim jest. Ona zrobi wszystko,aby mu przypomnieć.

Małżeństwo Nell i Gabriela wystawione zostaje na dramatyczną próbę.
Po dwumiesięcznej śpiączce i przeszczepie Gabriel budzi się nic nie pamiętając. Nell próbuje mu pomóc, ale on ją odrzuca. Zmienia tożsamość, styl życia, a nawet swoje imię.
Oddaje się swojej pasji jaką jest fotografowanie. Nell chce odzyskać męża,...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
951
675

Na półkach: , , , , ,

Przewidywalna, a jednak utrzymała moją uwagę do ostatniego zdania. Historia Nell i Gabriela, która toczyła się w Londynie i Prowansji to w pewnej części thriller psychologiczny, ale w większej powieść obyczajowa, która niespodziewanie przypadła mi do gustu. Lubię takie czytelnicze niespodzianki :)

Przewidywalna, a jednak utrzymała moją uwagę do ostatniego zdania. Historia Nell i Gabriela, która toczyła się w Londynie i Prowansji to w pewnej części thriller psychologiczny, ale w większej powieść obyczajowa, która niespodziewanie przypadła mi do gustu. Lubię takie czytelnicze niespodzianki :)

Pokaż mimo to

27
avatar
2166
2162

Na półkach:

"- Jakie jest twoje ostatnie wspomnienie sprzed wypadu?...
- Nie pamiętam nic sprzed wypadku."

Zakwalifikowałam powieść jako obyczajową i wystawiłam silną dobrą ocenę. Gdybym miała przyjąć, że to thriller zakończyłoby się oczkiem w dół w nocie. Jak na thriller, brakowało napięcia, jak na obyczajówkę, było go wystarczająco. Jakby nie patrzeć, to przemyślana i atrakcyjnie podana historia, szkoda tylko, że finał poszybował w romantycznym kierunku, bardziej pasowały mroczne odcienie, ale rozumiem zamysł i przesłanie autorki. Pierwsze spotkanie z twórczością Aleksandry Kowalskiej, ale nie ostatnie, przymierzę się do innych jej książek.

Tym, co najbardziej ujęło mnie w powieści, to wyjątkowo trafnie oddane studium trudnej miłości, pomimo zachłanności i pragnienia posiadania na wyłączność, potrafiła usunąć się w cień, by pozwolić ukochanej osobie rozwinąć skrzydła. Kiedy walka o szczęście i spełnienie kierowała się w stronę zranienia i niezrozumienia, trzeba było wielkiej siły i odwagi, żeby wycofać się z marzeń i złudzeń. Autorka z bliska opisała emocje targające Nell, odpowiadało mi szczegółowe wnikanie w jej psychikę, myśli i postawę. Nie ze wszystkimi zachowaniami bohaterki zgadzałam się, ale to nie ja byłam w zagmatwanej sytuacji, zatem starałam się jak najlepiej zrozumieć i uszanować postępowanie kobiety. Z dnia na dzień, za sprawą samochodowego wypadku, po dwumiesięcznej śpiączce męża, Nell traci sporą część tego, co ją definiowało w dorosłym życiu, co wiązało się z mężem, wspólnymi planami i przeżyciami. Żyła z Gabrielem przed tragedią, a po niej zmuszona była skonfrontować się z Benem. Jako dziennikarka Nell natychmiast wyczuła kryjącą się za wszystkim tajemnicę. Dokładała wszelkich starań, aby podążyć za nią, wyjaśnić, co się pod nią kryło. Nie uciekała od ryzyka i komplikacji. Czasami trzeba w życiu zejść niżej tego, co się już osiągnęło, aby zrozumieć, jak ważnym jest świadome wchodzenie na wyższy poziom spełnienia. Ale czy w tym wypadku to faktycznie było najlepsze rozwiązanie? A może niepotrzebna wiedza stała się zbyt dużym ciężarem, od którego trudno było uwolnić się? Nie do końca zrozumiałam zasadność wtrąceń o pandemii, czy było to nawiązanie do niedawnej sytuacji na świecie, czy ubarwienie fabuły, w moim odczuciu niepotrzebne. Płynny i przyjazny styl narracji, pozwalał na duże wczucie się w scenariusz zdarzeń, sprawiał, że chętnie wciągałam się w opowieść.

bookendorfina.pl

"- Jakie jest twoje ostatnie wspomnienie sprzed wypadu?...
- Nie pamiętam nic sprzed wypadku."

Zakwalifikowałam powieść jako obyczajową i wystawiłam silną dobrą ocenę. Gdybym miała przyjąć, że to thriller zakończyłoby się oczkiem w dół w nocie. Jak na thriller, brakowało napięcia, jak na obyczajówkę, było go wystarczająco. Jakby nie patrzeć, to przemyślana i atrakcyjnie...

więcej Pokaż mimo to

27
avatar
185
58

Na półkach:

Historia rozpoczyna się w szpitalu, do którego po wypadku samochodowym trafia Gabriel, mąż Nell. Mężczyzna zapada w śpiączkę, a na domiar złego musi przejść przeszczep nerki.
Budzi się jako inny człowiek i każe zwracać się do siebie Ben, a jedyne co pamięta to schody... Nie pamięta swojej żony, która oddała mu nerkę. Nie pamięta kim jest ale czuję złość...
Historie śledzimy oczami Nell, która postanawia odkryć tajemnice z przeszłości swojego męża.
Myślę, że pomysł autorki na tę książkę był świetny. Czytało się bardzo przyjemnie i szybko, ale chyba miałam zbyt duże oczekiwania względem tej historii. Finalnie czegoś mi tu zabrakło. Mimo to na upalne dni to świetna lektura :)

Historia rozpoczyna się w szpitalu, do którego po wypadku samochodowym trafia Gabriel, mąż Nell. Mężczyzna zapada w śpiączkę, a na domiar złego musi przejść przeszczep nerki.
Budzi się jako inny człowiek i każe zwracać się do siebie Ben, a jedyne co pamięta to schody... Nie pamięta swojej żony, która oddała mu nerkę. Nie pamięta kim jest ale czuję złość...
Historie śledzimy...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Na końcu schodów


Reklama
zgłoś błąd