Skunks i Borsuk

Okładka książki Skunks i Borsuk
Jon KlassenAmy Timberlake Wydawnictwo: Mamania literatura piękna
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Skunk and Badger
Wydawnictwo:
Mamania
Data wydania:
2021-04-05
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-05
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366750456
Tłumacz:
Barbara Łukomska
Tagi:
przyjaźń różnice humor
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Miejsce jest oznaczone jajkiem Jon Klassen, Amy Timberlake
Ocena 8,3
Miejsce jest o... Jon Klassen, Amy Ti...
Okładka książki Sam i Dave kopią dół Mac Barnett, Jon Klassen
Ocena 7,6
Sam i Dave kop... Mac Barnett, Jon Kl...
Okładka książki Pax Jon Klassen, Sara Pennypacker
Ocena 7,8
Pax Jon Klassen, Sara P...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
717
702

Na półkach:

"Najlepsze historie powstają z połączenia przygód i nauki."

Powyższy cytat pochodzi z książki "Skunks i borsuk"
autorstwa Amy Timberlake z ilustracjami Jona Klassena,
w której jest trochę przygód, trochę nauki i sporo absurdu.
Przygody nie zapierają tchu, nie są niebezpieczne,
dzieją się w jednym domu i jego okolicy.
Nauka nie jest nudnym wykładem,
a dotyczy mineralogii oraz... kur.
Tak, tak, kur ;-)
Samotnik, mruk borsuk z energetycznym, towarzyskim skunksem,
a na dodatek jeszcze kury! Tak, kury! ;-)
Czyż to nie absurdalne połączenie?

To współczesna opowieść ubrana w baśniowe szaty,
ze zwierzęcymi bohaterami o ludzkich cechach.
Opowieść o kompromisie i zmianach.
O wyjściu ze strefy komfortu,
o patrzeniu poza własny nos ;-)

Czy cichy, spokojny, uporządkowany borsuk
dogada się z hałaśliwym, bałaganiarskim skunksem?
Czy też wyrzuci tego współlokatora?
Ale skunks tak świetnie gotuje!

Polecam tę lekturę (nie tylko dzieciom) :-)
A sama pędzę po drugi tom tej historii :-)


https://bajdocja.blogspot.com/2022/06/skunks-i-borsuk.html

"Najlepsze historie powstają z połączenia przygód i nauki."

Powyższy cytat pochodzi z książki "Skunks i borsuk"
autorstwa Amy Timberlake z ilustracjami Jona Klassena,
w której jest trochę przygód, trochę nauki i sporo absurdu.
Przygody nie zapierają tchu, nie są niebezpieczne,
dzieją się w jednym domu i jego okolicy.
Nauka nie jest nudnym wykładem,
a dotyczy mineralogii...

więcej Pokaż mimo to

avatar
356
122

Na półkach:

Opatulona w koc, siedzę w fotelu z kubkiem gorącej herbaty, obserwując padającą mżawkę, w ponury piątkowy wieczór. Nie mogłam wymarzyć sobie lepszych okoliczności do zatopienia się w lekturze kolejnej książki dla młodszych.

A więc zatapiam się, uciekam w słowa Amy Timberlake, która stworzyła Skunksa i Borsuka, jedną z najprzytulniejszych i radujących serce opowieści, które ostatnio czytałam. Opowieść do miłowania, ot tak, zwyczajnie. I niby ta historia to nic nowego, zrzędliwa postać uczy się żyć, zaprzyjaźniając się z młodą, energiczną postacią. A jednak jest w niej coś wyjątkowego, że chce się je widzieć w tej rodzinie opowieści. Jest w niej ten urok najbardziej nieprawdopodobnej przyjaźni, niecodzienna cudowność i zabawa, której nie da się oprzeć. I jestem pod ogromnym wrażeniem, że to książka, która została napisana w zaledwie dwa lata temu, bo jej urok i wyjątkowość sprawiają, że przywodzi na myśl klasyki gatunku. Jej czar przywodzi na myśl moich ukochanych autorów z dzieciństwa, w tym, A.A. Milne, czy Kennetha Grahama. Ta filuterna przygodna odkrywa radość w czytelniku, odkrywa zagadki przyjaźni oraz cud przekraczania nowych horyzontów. Ale to czym podbija serce najbardziej, to postacie, które mają swój charakterystyczny głos. Charyzmatyczny Skunks i zrzędliwy, ale kochany Borsuk, to bohaterowie, których można pokochać od pierwszej strony. W których można widzieć też siebie. A głębi całej powieści dodają grafiki Klassena, oszczędnie rozsiane po całej książce w sposób, który wzmacnia narrację, ale jej nie przytłacza, tworzą niepowtarzalny nastrój i nadają jej wyjątkowy ton. To wszystko wywołuje niczym nie zmąconą radość i uśmiech. To wszystko ma do zaoferowania dorosłemu czytelnikowi tak wiele, chociażby przesłanie akceptacji i postawienia się w czyjejś sytuacji. Z radością będę wracać do tej książki wielokrotnie. Tylko chyba muszę pamiętać, by uważać na odrzutowego ziemniaka i kurczaki z ich kwantowym skokiem.

Opatulona w koc, siedzę w fotelu z kubkiem gorącej herbaty, obserwując padającą mżawkę, w ponury piątkowy wieczór. Nie mogłam wymarzyć sobie lepszych okoliczności do zatopienia się w lekturze kolejnej książki dla młodszych.

A więc zatapiam się, uciekam w słowa Amy Timberlake, która stworzyła Skunksa i Borsuka, jedną z najprzytulniejszych i radujących serce opowieści, które...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1870
1867

Na półkach: , ,

Jakoś mnie ta książka nie przekonała. Niby bohaterowie opisani są dokładnie, ich sylwetki i charaktery rysują się wyraźnie, a powieść - nie ciekawi. Nawet przemiana borsuka pod wpływem wydarzeń wydaje się wymuszona. Nienaturalna? Poczytałam razem z dzieckiem, też nie było jakoś szczególnie zachwycone. Kury również nie uratowały sytuacji. Pomimo ich inteligencji i umiejętności korzystania z przeskoku kwantowego. Szkoda. Okładka zrobiła na mnie wyjątkowo dobre wrażenie i liczyłam ba super lekturę. Cóż, nie tym razem.

Jakoś mnie ta książka nie przekonała. Niby bohaterowie opisani są dokładnie, ich sylwetki i charaktery rysują się wyraźnie, a powieść - nie ciekawi. Nawet przemiana borsuka pod wpływem wydarzeń wydaje się wymuszona. Nienaturalna? Poczytałam razem z dzieckiem, też nie było jakoś szczególnie zachwycone. Kury również nie uratowały sytuacji. Pomimo ich inteligencji i...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
62
31

Na półkach:

Świetne ilustracje, cudowni wielowymiarowi bohaterowie, dużo świetnych, oryginalnych pomysłów. Borsuk jest nieco gburowaty, lubi czystość, samotność, pracę nad skałami i minerałami. Pewnego dnia pojawia się w jego uporządkowanym życiu Skunks, który co prawda świetnie gotuje, ale nie lubi po sobie sprzątać (zupełnie jak ja :-D) W dodatku sprowadza do domu kury! To dla Borsuka za wiele.
Kupiłam tę książkę dla siebie, przeczytałam z przyjemnością. Teraz czytam ją pięciolatkowi, bardzo mu się podoba.

Świetne ilustracje, cudowni wielowymiarowi bohaterowie, dużo świetnych, oryginalnych pomysłów. Borsuk jest nieco gburowaty, lubi czystość, samotność, pracę nad skałami i minerałami. Pewnego dnia pojawia się w jego uporządkowanym życiu Skunks, który co prawda świetnie gotuje, ale nie lubi po sobie sprzątać (zupełnie jak ja :-D) W dodatku sprowadza do domu kury! To dla...

więcej Pokaż mimo to

avatar
862
436

Na półkach: ,

Ciągnęło mnie do tej książki, gdy tylko zobaczyłam ją po raz pierwszy. Prezentuje się przepięknie, a ja bardzo chciałam wiedzieć, czy "Skunks i Borsuk" Amy Tomberlake od Mamania skrywa piękne wnętrze pod piękną okładką.


Spodziewałam się, że to będzie piękna historia, i się nie pomyliłam. Ale to przede wszystkim historia bardzo mądra, podejmująca wiele interesujących tematów. Jest to historia o dzieleniu wspólnej przestrzeni, ścieraniu się osobowości, konieczności wypracowywania kompromisów i dawaniu czegoś od siebie zamiast ciągłego brania. O uprzedzeniach, które nie pozwalają nam dostrzec tego, co dobre w drugim człowieku. O przyjaźni rodzącej się między dwiema bardzo różnymi osobowościami.

Książka, napisana lekkim językiem, jest nieco nostalgiczna, chwilami smutna i ma w sobie wiele z atmosfery przypowieści. Dotyka tematów i emocji trudnych, zmuszając do głębszej refleksy. Gdy pojawiają się zagadnienia bardziej skomplikowane, zwłaszcza te związane z nauką, zostają wyjaśnione w sposób dla dziecka zrozumiały, a przy okazji nieosłabiający nastroju opowieści. Całość czyta się trochę jak baśń, z silnym poczuciem, że wydarzenia, a przede wszystkim emocje, można przełożyć na rzeczywistość. Uroku dodają jej także piękne ilustracje w stylu klasycznych ilustracji z książek dla dzieci.

Jeśli szukacie pięknie napisanej, wzbudzającej emocje, klasycznej historii o bohaterach, którzy bardzo się od siebie różniąc, odkrywają, jak wiele ich łączy, pięknie wydanej i fantastycznie ilustrowanej - to właśnie trafiliście na idealny tytuł. Amy Timberlake napisała książkę niezwykłą i poruszającą, nieco smutną, ale też przepełnioną humorem, barwną i - choć skrytą pod zwierzęcymi maskami - bardzo prawdziwą. Myślę, że chwyci was za serce od pierwszych scen, i to niezależnie od tego, ile macie lat. A to, co z niej wyniesiecie, będziecie mogli przełożyć na własne doświadczenia i relacje.

Ciągnęło mnie do tej książki, gdy tylko zobaczyłam ją po raz pierwszy. Prezentuje się przepięknie, a ja bardzo chciałam wiedzieć, czy "Skunks i Borsuk" Amy Tomberlake od Mamania skrywa piękne wnętrze pod piękną okładką.


Spodziewałam się, że to będzie piękna historia, i się nie pomyliłam. Ale to przede wszystkim historia bardzo mądra, podejmująca wiele interesujących...

więcej Pokaż mimo to

avatar
182
164

Na półkach:

Książki są moimi wiernymi towarzyszkami każdej podróży. Nawet do sklepu zdarza mi się (nagminnie) zabierać choćby cienką powieść - nigdy nie wiesz, czy akurat kolejka nie będzie bardzo długa. Również tak macie? Tym razem wakacyjny cel był oddalony o kilkaset kilometrów, dlatego w bagażu lektur znalazło się kilka (ściślej mówiąc miały dla siebie całą torbę). Oto jedna z wybranych przez młode, bo zaledwie kilkuletnie, pokolenie czytelników. Zawędrowała z nami nad Morskie Oko. Nie nudził się z nią nikt, bo jest to po prostu niewykonalne.
Borsuk. Stateczny - emocjonalny minimalista. Miłośnik kamieni (minerały i skały są dla niego jak powietrze), zbieracz pudeł i amator księżycowych krajobrazów. Z życiem ułożonym w kostkę. Samotnik, stroniący od interakcji i wszelakich odstępstw od normy. Jego normy. Umościł się w swoich rytuałach i sądził, że taki porządek rzeczy nie ma prawa się zachwiać. Przyszłość zawsze jest jednak niespodzianką. Nagle w jego domu, który tak naprawdę jest domem cioci Luli, zjawia się Skunks. Od tak. Bez pytania, zapowiedzi, czy obwieszczenia w lokalnej prasie (tak przynajmniej wydaje się Borsukowi). Takie są skutki nieczytania listów, które mogą zawierać przydatne informacje. Ba! Nawet te, które wywracają życie do góry nogami. Skunks to - dla odmiany - bezsprzecznie ekstrawertyk, kulinarny kreator i wielbiciel kur maści wszelakiej. Wrażliwiec, obrońca, po prostu serce na dłoni. Rozrzuca skrzętnie układaną codzienność Borsuka na wszystkie strony ich małego świata. Co może z tego wyniknąć?
Takie połączenie osobowości po prostu musi być fascynujące i zwiastuje barwną przyszłość, co nie jest tożsame z przymiotnikiem "łatwą". Bo nie zawsze jest tak, że przyjaźń bywa skrojona na miarę, zgadzamy się w 100% i wszystko robimy w ten sam sposób. Zdarzają się niedociągnięcia, różnice - nawet wielkości drapaczy chmur i całkowicie odmienne temperamenty. Zdarzają się burze śnieżne i trąby powietrzne. Na początku to współistnienie wydaje się misją niemożliwą. Borsuk broni się, zamyka w swojej skorupie (a podobno borsuki jej nie mają) i niemal walczy o swoje terytorium. Mam wrażenie, że to z lęku. Przed spojrzeniem sobie samemu w oczy. Przed przyznaniem, że każdy potrzebuje kogoś obok, nawet on. Wraz z upływem dni wcale nie wydaje się być lepiej. A kiedy w mieszkaniu zjawia się sto kur, a do tego Gronostaj z gronostagramem, który entuzjastycznie się nimi interesuje - bynajmniej nie w celach towarzyskich - to przecież miarka musiała się przebrać. A jednak, gdy dom znowu staje się pusty i słychać tylko ciszę kamieni, to można zdać sobie sprawę, że się tęskni. Że przyjaźń to coś więcej niż idealne dopasowanie, odpowiednie warunku do pracy i nienaruszalność własnych schematów. Bo relacja to wyjście poza "ego". Tu zaczyna się przemiana, a na jej drodze, niczym drogowskazy stają: Księgarnia dla kur, dźwięczne ukulele i wzgórze Kajajoli.
Już okładka mnie oczarowała, a kiedy poczułam jej retro chropowatość to musiała znaleźć się w naszych zbiorach. Barwny język, wielość wątków, które wymagają czujności, żywa narracja, kreatywne przygody i piękne ilustracje - to wszystko przynosi nam "Skunks i Borsuk". Jednak jest tu również dużo więcej. Mądrość ukryta między wierszami. Obrazy, które bawią i wzruszają.
Dla mnie to książka o tym, że mamy prawo się różnić, przeżywać inne emocje i na swój sposób je wyrażać. O tym, że warto dać szansę relacji, nawet jeśli jej ogniwa znajdują się na dwóch krańcach świata i nie jest im po drodze. O tym, że są zgrzyty, rysy i pęknięcia, ale nie przekreślają one więzi, która może się narodzić nawet w trudnych okolicznościach. Że czasem zjawia się zbyt dużo niepotrzebnie wyartykułowanych myśli i skupiania się na własnym komforcie, ale jest również słowo "przepraszam", niczym księżycowy pył. Wreszcie o odrzutowym ziemniaku, który nieoczekiwanie staje się nowym początkiem - bo na ten nigdy nie jest za późno.
Dla małych i tych większych. Piękna, ale nie przesłodzona, urocza, ale nie infantylna - opowieść o inności i porozumieniu, które wyłania się tam, gdzie zupełnie się go nie spodziewano. O tym, że dom można tworzyć razem, nawet jeśli wydawało się, że jedyne pasujące słowo to "osobno". Da się, naprawdę się da.

Książki są moimi wiernymi towarzyszkami każdej podróży. Nawet do sklepu zdarza mi się (nagminnie) zabierać choćby cienką powieść - nigdy nie wiesz, czy akurat kolejka nie będzie bardzo długa. Również tak macie? Tym razem wakacyjny cel był oddalony o kilkaset kilometrów, dlatego w bagażu lektur znalazło się kilka (ściślej mówiąc miały dla siebie całą torbę). Oto jedna z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
422
260

Na półkach:

https://wdomowejbiblioteczce.blogspot.com/2021/06/amy-timberlake-jon-klassen-skunks-i.html

Tytułowi bohaterowie - jak sam opis książki wskazuje - nie mogli bardziej się od siebie różnić. Borsuka poznajemy jako rozważnego, stroniącego od towarzystwa mieszkańca Północniewa-Zdroju. Jego życie jest przewidywalne: na śniadanie zjada zimne płatki na zimnym mleku w zimnej misce, kolekcjonuje pudełka, a czas upływa mu na Ważnej Pracy nad Kamieniami. Któregoś dnia ten niezmienny stan burzą odwiedziny nieoczekiwanego gościa - Skunksa, który jest zupełnym przeciwieństwem Borsuka. Jest towarzyski i... dość dziwaczny. Ku przerażeniu i niezadowoleniu Borsuka okazuje się, że wizyta Skunksa nie jest przypadkowa, bowiem... ten się do niego wprowadza!

Bogata wyobraźnia autorki zaowocowała historią, w której nic nie jest oczywiste. Książka jest pełna nieprzewidywalności, być może przez to momentami wydawała mi się nieco chaotyczna. Autorka serwuje w niej ważną lekcję dla młodych czytelników. Nie stroni też od humoru, i choć nie każdy gag mnie osobiście bawił, to sama scena początkowa, w którym dochodzi do pierwszego spotkania dwójki naszych bohaterów, w istocie jest komiczna. W treści książki występują też liczne onomatopeje, na które zwróciłam uwagę w trakcie lektury.

Gdy otrzymałam tę publikację, mój szczególny zachwyt wzbudziło jej wydanie. Twarda oprawa, bardzo przyjemna w dotyku faktura okładki, piękne ilustracje w środku. Takie pozycje po prostu same wpraszają się do naszych biblioteczek! 😍

https://wdomowejbiblioteczce.blogspot.com/2021/06/amy-timberlake-jon-klassen-skunks-i.html

Tytułowi bohaterowie - jak sam opis książki wskazuje - nie mogli bardziej się od siebie różnić. Borsuka poznajemy jako rozważnego, stroniącego od towarzystwa mieszkańca Północniewa-Zdroju. Jego życie jest przewidywalne: na śniadanie zjada zimne płatki na zimnym mleku w zimnej misce,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
366
339

Na półkach: ,

„Skunks i Borsuk” Amy Timberlake. Odwieczne prawo Natury - Ja gotuję a Ty sprzątasz :). Czyli, jak to jest z tym naszym wspólnym życiem, mieszkaniem i socjologiczną koegzystencją. O tym wszystkim, (i nie tylko) możemy się przekonać w niesamowicie humorystycznej, mądrej i zabawnej historii dwóch małych zwierzątek. Zwierzątek, tak różnych od siebie, że aż trudno uwierzyć, że ta przyjaźń może przetrwać więcej niż kilka minut. Ale zacznijmy od tego, że nigdy, ale to nigdy nie można nikogo z góry oceniać, szufladkować. Nie ma nic gorszego niż krzywdzący stereotyp czy nie mające racji bytu uprzedzenie.
.
Pewnego dnia w domku Borsuka pojawia się daleki przybysz (przysłany przez lisicę ciotkę Lunę) - wyjątkowo sympatyczny Pan Skunks. I planuje zamieszkać wspólnie z owym Borsukiem, który właśnie w tym momencie prowadzi Ważną Pracę Nad Kamieniami i rzecz jasna nikt, ale to naprawdę nikt nie może mu w tym przeszkadzać. Jakże się nasz Borsuk zdziwi, kiedy Skunks na dobre rozgości się w Pokoju Księżycowym, zaprosi na małą pogawędkę szalone Kury i generalnie zmieni dotychczasowe życie Borsuka w istny galimatias. Borsuka, który do tej pory nie znał słowa - kompromis!. Trudne słowo i dość boleśnie się o tym przekona, kiedy niechcący doprowadzi do niezręcznej i niebezpiecznej sytuacji, w której drogi Borsuka i Skunksa bedą musiały się rozdzielić. I wtedy, czy ktoś powie przepraszam? Zostań? Zaakceptuj? Szanuję? …. to wszytko przecież znamy z własnego życia, z własnego małego podwórka, ale czy potrafimy wprowadzić w życie, tak, aby nikogo przy tym nie krzywdzić?.
.
Zwierzątka to tylko metafora „kompromisu”, bo przecież w życiu np., może pojawić się nowy członek rodziny, któremu trzeba oddać pokój, lub miejsce do pracy. Przykładów jest naprawdę wiele, i to od nas samych zależy w jaki sposób się zachowamy. Ta genialna książka, wielokrotnie nagradzana, jest idealnym przykładem, jak można wszystko zniszczyć, ale i tym samym z pokorą naprawić. Napisana w piękny sposób, wręcz bajkowo - baśniowy z niesamowitą dawką ciętych ripost i świetnych dialogów. Książka jest pięknie wydana, szyta, z dużymi literkami i tekturową oprawą oraz na bardzo dobrej jakości papierze. Serdecznie polecam!.

„Skunks i Borsuk” Amy Timberlake. Odwieczne prawo Natury - Ja gotuję a Ty sprzątasz :). Czyli, jak to jest z tym naszym wspólnym życiem, mieszkaniem i socjologiczną koegzystencją. O tym wszystkim, (i nie tylko) możemy się przekonać w niesamowicie humorystycznej, mądrej i zabawnej historii dwóch małych zwierzątek. Zwierzątek, tak różnych od siebie, że aż trudno uwierzyć, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
374
250

Na półkach: ,

Chociaż to książka dla dzieci, to bardzo mnie wciągnęła. Postać borsuka jest niesamowita, zwarta, myślę, że dużo bardziej dopracowana niż skunksa. Właściwie nie dowiadujemy się, co skunks robi, jaki ma zawód, z czego wynikają jego działania. To mnie trochę rozczarowało. Obrazków w książce jest mało, dlatego sądzę, że to już książka dla trochę starszych dzieci 7-9 letnich, które już skupiają się na dłuższych historiach. Bardzo ładnie wydana, ciekawa historia.

Chociaż to książka dla dzieci, to bardzo mnie wciągnęła. Postać borsuka jest niesamowita, zwarta, myślę, że dużo bardziej dopracowana niż skunksa. Właściwie nie dowiadujemy się, co skunks robi, jaki ma zawód, z czego wynikają jego działania. To mnie trochę rozczarowało. Obrazków w książce jest mało, dlatego sądzę, że to już książka dla trochę starszych dzieci 7-9 letnich,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
160
37

Na półkach:

Bardzo sympatyczna historia, ale chyba tłumaczenie trochę zawiodło, bo na poziomie językowym nie dzieje sie za wiele.

Bardzo sympatyczna historia, ale chyba tłumaczenie trochę zawiodło, bo na poziomie językowym nie dzieje sie za wiele.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Skunks i Borsuk


Reklama
zgłoś błąd