Przerwane życie Kim Wall

Okładka książki Przerwane życie Kim Wall
Ingrid i Joachim Wall Wydawnictwo: Poradnia K reportaż
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
reportaż
Tytuł oryginału:
Till minnet av Kim Wall 1987-2017
Wydawnictwo:
Poradnia K
Data wydania:
2021-02-21
Data 1. wyd. pol.:
2021-02-21
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366555372
Tłumacz:
Patrycja Włóczyk
Tagi:
Kim Wall Nautilus żałoba tragedia morderstwo
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3304
620

Na półkach: ,

Bardzo poruszająca historia młodej szwedzkiej dziennikarki, która stając na progu swojego życia, budowania kariery zawodowej zostaje pozbawiona tego co najważniejsze w bardzo brutalny, niemalże bestialski sposób.

Narratorem jest matka, która opowiada o swoim ukochanym, bardzo zdolnym, lubianym i ogólnie szanowanym dorosłym już dziecku. Czytając o Kim byłam pełna podziwu dla jej determinacji, ogromnej pasji, jaką w sobie nosiła, dla jej sukcesów, niesamowitej wprost chęci czerpania z życia, poznawania tego co nowe i nieznane.

Wszystko to zostaje dramatycznie przerwane pewnego sierpniowego popołudnia 2017 roku.

Muszę przyznać, że nie jest to do końca taka przyjemna lektura, jakby się można było spodziewać, ale bardziej dlatego, że brak mi tutaj emocji, zwykłych matczynych łez. To trochę mnie zszokowało, aczkolwiek będąc po lekturze reportażu o szwedzkiej samotności, jestem w stanie zrozumieć zimną postawę matki Kim Wall, mimo to nie muszę się z nią utożsamiać. No cóż, każdy z tragicznymi wydarzeniami radzi sobie na swój sposób i tak wypada nam to przyjąć w tej historii.

Polecam

Bardzo poruszająca historia młodej szwedzkiej dziennikarki, która stając na progu swojego życia, budowania kariery zawodowej zostaje pozbawiona tego co najważniejsze w bardzo brutalny, niemalże bestialski sposób.

Narratorem jest matka, która opowiada o swoim ukochanym, bardzo zdolnym, lubianym i ogólnie szanowanym dorosłym już dziecku. Czytając o Kim byłam pełna podziwu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
139
56

Na półkach: ,

Prawdopodobnie wyjdę na czytelnika strawionego znieczulicą, ale zamordowała mnie ta książka. Ciąg elaboratów pochwalnych na temat sukcesów zawodowych i edukacyjnych Kim Wall, cała ścieżka jej życia aż do momentu dramatycznej zbrodni, kilka nawiązań do procesu podjętych na sucho - Ingrid parokrotnie tłumaczy brak głębszych emocji do sprawcy troską o swój dobrostan psychiczny, a mnie aż nosiło w nadziei, że przynajmniej siedząc w bliskiej odległości od Madsena ta kobieta da upust jakimkolwiek emocjom, dodatkowo masa podziękowań za wsparcie od świata i mnóstwo nadziei, że dzięki Fundacji Kim pozostanie wiecznie żywa.
Nie odnalazłam się w tej formie i uważam, że była za długa, a jak na historię przedstawioną oczami matki to wyjątkowo spłycona emocjonalnie. Pozostawiam bez oceny, bo może to problem ze mną, a nie z tą książką.

Prawdopodobnie wyjdę na czytelnika strawionego znieczulicą, ale zamordowała mnie ta książka. Ciąg elaboratów pochwalnych na temat sukcesów zawodowych i edukacyjnych Kim Wall, cała ścieżka jej życia aż do momentu dramatycznej zbrodni, kilka nawiązań do procesu podjętych na sucho - Ingrid parokrotnie tłumaczy brak głębszych emocji do sprawcy troską o swój dobrostan...

więcej Pokaż mimo to

avatar
5
5

Na półkach:

"Przerwane życie Kim Wall" to książka, która ukazała się nakładem wydawnictwa Poradnia k. Autorzy książki to rodzice zamordowanej Kim.
10 sierpnia 2017 roku ambitna dziennikarka miała przeprowadzić wywiad z duńskim wynalazcą. Miało to być kolejne zadanie, kolejne doświadczenie. Kim wraz z twórcą łodzi podwodnej "Nautilus" wchodzi na jej pokład i już nigdy nie wraca na ląd.
Książka opowiada o całym śledztwie widzianym z perspektywy rodziców Kim- Ingrid i Joachim'a. Czytelnik razem z nimi brnie przez całe śledztwo. Czuje ból i smutek, ale i złość. Zginęła piękna, ambitna i zupełnie niewinna dziennikarka, a oprawca pozostaje przez długi czas nieznany.
Czytając książkę czułam się jak gdyby rodzicie Kim opowiadali mi o całym śledztwie przy kawie. Sposób w jaki została napisana ta książka sprawił, że lekturę czytało się niesamowicie szybko. Po skończeniu czułam pustkę, którą jeszcze bardziej pogłębiły zdjęcie Kim w różnych etapach życia przy końcu książki. To sprawiło, że jeszcze bardziej poczułam coś na kształt bliskości ze sprawą Kim.
Lekturę zdecydowanie polecam wszystkim, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę na temat morderstwa Kim, ale również tym, którzy chcą zapoznać się z tą sprawą.
Książka spełniła wszystkie moje oczekiwania, jestem pewna, że będzie stanowić jedną z moich ulubionych tytułów w biblioteczce. Bardzo polecam!

"Przerwane życie Kim Wall" to książka, która ukazała się nakładem wydawnictwa Poradnia k. Autorzy książki to rodzice zamordowanej Kim.
10 sierpnia 2017 roku ambitna dziennikarka miała przeprowadzić wywiad z duńskim wynalazcą. Miało to być kolejne zadanie, kolejne doświadczenie. Kim wraz z twórcą łodzi podwodnej "Nautilus" wchodzi na jej pokład i już nigdy nie wraca na...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1269
253

Na półkach: , ,

Nie wypada tej książki porównywać do żadnego jedzenia, ze względu na szacunek dla zmarłej. Ta relacja jest bardzo intymna, emocjonalna, a przy tym lekka. Czułam się, jakbym siedziała z rodzicami Kim przy kawie i o niej by mi opowiadali. Pochłonęłam ją bardzo szybko. Uważam, że biografia tej dziennikarki, napisana oczami rodziców jest bardzo subiektywna, bo ukazuje nam tylko jedną jej stronę, a z drugiej poznajemy osobę, którą mogło się znać. Ot sąsiadka, zwykła dziewczyna, którą mijasz na ulicy. I nagle, jej życie zostaje przerwane. W najlepszym momencie jej życia... Nie mam pojęcia, czy wypada powiedzieć, że mimo brak obiektywizmu i spłycenia najważniejszych pytań, jakie nasuwały mi się podczas lektury, to podobała mi się. Bo czy historia osoby, która zginęła tragiczne może się podobać? Ta pozycja skłoniła mnie do wielu przemyśleń. Dodatkowo zdjęcia, które są zamieszczone w tej publikacji, wywołują we mnie skrajne emocje. Są one kolorowe, pełne życia i energii. Przedstawiają uśmiechniętą, piękną, młodą kobietę, która dopiero co zaczyna stawiać samodzielnie kroki na tym świecie, a tu ktoś się pojawił i ot co przerywa jej życie.... Ta biografio-reportaż sprawił, że nabrałam ochotę na więcej takich książek. Mimo wad, jakie w niej znalazłam to polecam ją przeczytać. Warto. Historia ta wciąga i zostawia czytelnika nienasyconego, pod pozytywnym względem. Jeśli lubisz takie tematy, to jest to obowiązkowa lektura dla Ciebie.

Nie wypada tej książki porównywać do żadnego jedzenia, ze względu na szacunek dla zmarłej. Ta relacja jest bardzo intymna, emocjonalna, a przy tym lekka. Czułam się, jakbym siedziała z rodzicami Kim przy kawie i o niej by mi opowiadali. Pochłonęłam ją bardzo szybko. Uważam, że biografia tej dziennikarki, napisana oczami rodziców jest bardzo subiektywna, bo ukazuje nam tylko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
262
162

Na półkach:

„Przerwane życie Kim Wall” to poruszająca literatura faktu. Zapis żałoby, portret ambitnej dziennikarki oraz historia rodziców, którzy postanowili, że „życie musi zwyciężyć”.

Bliscy Kim napisali tę książkę, by pomóc w żałobie sobie i innym. Opisali czas po stracie córki, przebieg śledztwa, a także pokazali młodą reporterkę – taką, jaką w ich oczach była naprawdę. Podczas medialnego szumu wokół sprawy wiele mówiono o mordercy, a niewiele o osobie, którą w okrutny sposób pozbawił życia. Rodzice Kim postanowili opowiedzieć jej historię.

"Przerwane życie Kim Wall” to dobrze napisana, wzruszająca lektura. Budząca wiele refleksji nad kruchością istnienia, życiem oraz śmiercią, a także pracą dziennikarza. "Ktoś mądry powiedział kiedyś, że człowiek żyje, dopóki o nim mówią. Kim będzie dalej żyć i stanie się symbolem dobrego dziennikarstwa, ciekawości świata i sztuki opowiadania historii”: zaznacza w publikacji Ingrid Wall, mama Kim. Ta książka to ważna, aktualna lektura, nie przechodźcie obok niej obojętnie.

CAŁA RECENZJA NA BLOGU: https://urocznica.pl/recenzja-przerwane-zycie-kim-wall/.

„Przerwane życie Kim Wall” to poruszająca literatura faktu. Zapis żałoby, portret ambitnej dziennikarki oraz historia rodziców, którzy postanowili, że „życie musi zwyciężyć”.

Bliscy Kim napisali tę książkę, by pomóc w żałobie sobie i innym. Opisali czas po stracie córki, przebieg śledztwa, a także pokazali młodą reporterkę – taką, jaką w ich oczach była naprawdę. Podczas...

więcej Pokaż mimo to

avatar
666
663

Na półkach: ,

„Chcieć to móc”
Kim była Kim Wall? Młodą, pełną życia i energii dziennikarką. Świat czekał na nią z otwartymi ramionami. Jednak nie było jej dane być z nami i dzielić się swoją ciekawą i odważną twórczością. Komu przeszkadzała, może nacisnęła na odcisk? Może jej odważne tematy były nie na rękę wielkim tego świata? Czy jej śmierć to przypadek czy celowo zaplanowana zbrodnia? Dlaczego zginęła? Czy poznamy odpowiedź na te pytania? Przekonajcie się sami …
10 sierpnia 2017 roku Kim ma przeprowadzić wywiad z twórcą łodzi podwodnej „Nautilus”. Na tą łódź wchodzi i niestety już nie wraca. Rano rodzice otrzymują informację, że córka zaginęła. Rozpoczynają się poszukiwania, służby zostają postawione w pełną gotowość. Upływają godziny, a żadna wiadomość się nie pojawia. Kim nadal nie ma. Po wielu godzinach „Nautilus” wypływa na powierzchnię wody, ale nie ma na niej dziewczyny. Właściciel łodzi zostaje aresztowany. Jednak nie przyznaje się do zamordowania dziewczyny, twierdzi, że zmarła wyniku nieszczęśliwego wypadku. A ciało wyrzucił do morza. Śledczy nie dają wiary jego opowieściom. Gdy wkrótce zostają odnalezione części ciała dziewczyny, sprawa nabiera tempa. Peter Madsen zostaje oskarżony o popełnienie bestialskiej zbrodni i skazany na dożywotnie więzienie. Tą tragedią żył cały świat. Zginęła kobieta znana na całym świecie i podziwiana za swój kunszt dziennikarski.
Ta tragedia zmieniła życie rodziny Kim. Już nic nie będzie takie, jak było wcześniej. Rodzicom została odebrana radość ich życia, ich zdolna i pełna energii córka. To najgorsza rzecz, jaka może spotkać rodziców. Ingrid i Joachim Wall - również dziennikarze, postanowili pozostawić coś po sobie, piękne wspomnienia, w których główną rolę odegrała Kim.
„Kim wiele mnie nauczyła – jej dewizą było „chcieć to móc”. Czasami to my sami jesteśmy dla siebie największą przeszkodą. Nie wierzymy w siebie, nie wierzymy w to, że jesteśmy wystarczająco dobrzy, albo myślimy, że musimy prosić o pozwolenie na realizację naszych marzeń. Kim nie prosiła o pozwolenie, ona po prostu spełniała swoje marzenia. Nigdy nie zawahała się poprosić o pomoc”.
Przerwane życie to wzruszające zapiski rodziców po stracie ukochanego dziecka. Żyją w ogromnej żałobie i bólu i dzielą się nim z nami. Chcą, aby nadal była obecna w ich życiu, pragną ją zapamiętać taką, jaka była. Radosną, z planami na przyszłość, odważną i pełną energii, żyjącą w kręgu licznym przyjaciół, bezkonfliktową. To opowieść pełna miłości do córki, wzruszająca i emocjonująca. Rodzice chcieli, aby wszyscy zapamiętali ich córkę, jaką osobę pełną zapału i radości, cieszącą się z każdej misji, jaka na nią czekała. Pomimo młodego wieku bardzo profesjonalnie podchodziła do swojej pracy, żyła nią pełnią serca. Nie bała się kontrowersyjnych i trudnych tematów, one były dla niej wielkimi wyzwaniami, one ją wzmacniały i mobilizowały do jeszcze większych poświęceń.
Ta powieść to przeplatane wspomnienia z lat młodości Kim, okresu dorastania i rozwoju oraz wydarzenia z czasu, po tym przykrym zdarzeniu. Zastosowanie takiej formuły tekstu w moim odczuciu ma na celu pokazanie nam, za co świat pokochał Kim, ukazanie jej pięknego i nieskalanego oblicza. Poprzez ten zabieg, Kim była nadal obecna wśród bliskich, im wspomnienia dodawały motywacji do działania i kultywowania pamięci o niej.
Jestem przekonana, że nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie bólu i traumy, z jaką musieli się zmierzyć rodzice Kim. Przeżyli trudne chwile, ale istotne, że byli razem, że ta zbrodnia wzmocniła ich wzajemne relacje. Robili wszystko, aby uczcić pamięć o córce i starali się, aby nadal była żywa w naszych wyobrażeniach.
Ta lektura dostarczyła mi wielu emocji i wzruszeń, nie spodziewałam się, że będę walczyła z płynącymi po moim policzku łzami, że nie będę mogła złapać oddechu. Co się ze mną działo? Czytelnika ogarnia złość i niemoc, zginęła młoda, pełna energii i chęci do życia niewinna kobieta. Jak można posunąć się do tak okrutnego czynu? Tylko bestia może tak uczynić. I powinna ponieść najsurowszą z możliwych kar.
Moc przeżyć na wyciągnięcie ręki

„Chcieć to móc”
Kim była Kim Wall? Młodą, pełną życia i energii dziennikarką. Świat czekał na nią z otwartymi ramionami. Jednak nie było jej dane być z nami i dzielić się swoją ciekawą i odważną twórczością. Komu przeszkadzała, może nacisnęła na odcisk? Może jej odważne tematy były nie na rękę wielkim tego świata? Czy jej śmierć to przypadek czy celowo zaplanowana zbrodnia?...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1498
1453

Na półkach:

Nie często sięgam po literaturę faktu, ponieważ nie jest to mój gatunek. Trudno wgryźć mi się w opowiadane historie i czuję jakbym marnowała czas. Nie mogę jednak powiedzieć tego o powyższej lekturze, po którą sięgnęłam z wielką przyjemnością, a która dostarczyła mi ogromnej dawki emocji.

Jedno w tym gatunku cenię ponad miarę - prawdę. Uwielbiam, gdy książki oparte są na prawdziwych wydarzeniach, nawet jeśli - tak jak w tym przypadku - realność aż zapiera dech, bo to co wydarzyło się z bohaterką jest niemal trudne do przyswojenia. Jak to możliwe, że Kim Wall zaginęła i ślad po niej zaginął? Dlaczego właśnie jej musiało się to przydarzyć?

Zamordowana, rozczłonkowana i wyrzucona do morza. Niestety, taki los spotkał Kim. 10 sierpnia 2017 roku weszła na pokład statku, by przeprowadzić wywiad z wynalazcą łodzi Nautilius i już nigdy nie wróciła na ląd. I chociaż sprawca został pojmany, skazany i osadzony w więzieniu, działania te nie wrócą życia dziewczynie a tym samym nie oddadzą córki i siostry zrozpaczonej rodzinie. Przyznam, że do tej pory obca była mi historia Kim, ale dziś cieszę się, że miałam okazję ją poznać. Cieszę się, że złożono jej hołd w postaci tej książki, że utrwalono pamięć o niej i przekazano innym tą cenną lekcję.

Nie jestem w stanie wyobrazić sobie co czuli rodzice Kim. Jednak mimo rozpaczy, nie przestali działać. Założyli fundację jej imienia oraz napisali książkę upamiętniającą córkę. To właśnie dzięki nim mogłam poznać życie kobiety od samego początku, od jej dziecięcych lat i rosnących wraz z nią ambicji. Najpiękniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że rodzice uchwycili ją jako piękną i pewną siebie dziewczynę, jako promyk słońca. Mimo, że przepełnieni bólem widocznym pomiędzy wierszami, rodzice pisali o swojej córce z wprawą wieloletnich dziennikarzy, lekko a przy tym pięknie, z mnóstwem przeróżnych emocji, które trafiły prosto do mojego serca.

Nie spodziewałam się, że "Przerwane życie Kim Wall" tak mocno na mnie wpłynie a jednak dziś jestem wdzięczna, że mogłam poznać jej historię. Niezwykle bolesną, trudną do zrozumienia, ale także niosącą wielką lekcję życia. Kim była odważna, szlachetna i kochała świat. Ktoś brutalnie odebrał jej prawo do kontynuowania życia i nie pozwolił, by dalej przekazywała innym swoje historie. Przyznam, że nie udało mi się zatrzymać łez, ponieważ książka pisana jest cudownym, szczerym, emocjonalnym stylem a w dodatku sam obraz Kim został pięknie przedstawiony. Dzięki tej lekturze zmieniłam zupełnie postrzeganie reportażu i mam nadzieję, że Wy również zdecydujecie się dać jej szansę.

Nie często sięgam po literaturę faktu, ponieważ nie jest to mój gatunek. Trudno wgryźć mi się w opowiadane historie i czuję jakbym marnowała czas. Nie mogę jednak powiedzieć tego o powyższej lekturze, po którą sięgnęłam z wielką przyjemnością, a która dostarczyła mi ogromnej dawki emocji.

Jedno w tym gatunku cenię ponad miarę - prawdę. Uwielbiam, gdy książki oparte są na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
989
989

Na półkach: , ,

To nie jest opowieść o śmierci. To historia życia młodej i zdolnej szwedzkiej dziennikarki Kim Wall, która została brutalnie zamordowana w trakcie przeprowadzania wywiadu z duńskim biznesmenem i wynalazcą Peterem Madsenem na pokładzie skonstruowanej przez niego łodzi podwodnej Nautilius. Jej śmierć przez wiele miesięcy była na ustach całego świata. Poruszyła ona do głębi opinię publiczną nie tylko w jej rodzinnym kraju. Proces mordercy, skazanego w 2018 roku na dożywotnie więzienie, był zaś pilnie śledzony i komentowany nawet w najdalszych zakątkach globu.
Rodzice Kim Wall z przerażeniem obserwowali jak w całym tym zamieszaniu ich piękna, mądra i zaangażowana w naświetlanie problemów współczesnego świata córka znika. Zostaje sprowadzona do roli ofiary, rozczłonkowanego ciała, które przez wiele tygodni było poszukiwane w wodach w okolicach Kopenhagi. Ich misją więc stało się upamiętnienie osiągnięć ich córki, która w wieku trzydziestu lat była już ona uznaną dziennikarką o światowej renomie: gruntownie wykształconą, nie bojącą się trudnych tematów, pracującą tygodniami nad tematem by móc rzetelnie i obiektywnie przedstawić daną historię.

"Przerwane życie Kim Wall" to pełen ciepła i miłości portret Kim, widziany oczami jej rodziców i brata. Książka ta opowiada o drodze jaką przeszła aby stać się cenioną i rozpoznawalną z nazwiska korespondentką zagraniczną. Publikacja ta zawiera także fragmenty jej artykułów oraz zdjęcia z prywatnego archiwum z których uśmiecha się rudowłosa dziewczyna o oryginalnej urodzie. Historią jej życia przeplatana jest relacjami z tragicznych miesięcy 2017 roku: od momentu zaginięcia Kim, aż po proces Petera Madsena.
Z tej opowieści wyłania się obraz empatycznej, mającej poczucie misji profesjonalistki, która dzięki swojej osobowości szybko zjednywała sobie rozmówców i otwierała drzwi, które dla wielu był zamknięte.
To książka napisana z potrzeby serca, bardzo emocjonalna i miejscami sentymentalna, ale dzięki temu niezwykle prawdziwa. Jej celem jest też promowanie fundacji imienia Kim Wall, która to co roku przyznaje stypendium młodym dziennikarkom.

Przeczytałam ją ze wzruszeniem, ale też obudziła ona we mnie refleksję, jak niebezpieczny jest zawód dziennikarza. W minionym roku, podczas pełnienia obowiązków zawodowych zabito na świecie co najmniej 50 dziennikarzy i innych pracowników środków przekazu. To przerażająca statystyka.

Polecam tę książkę Waszej uwadze.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

To nie jest opowieść o śmierci. To historia życia młodej i zdolnej szwedzkiej dziennikarki Kim Wall, która została brutalnie zamordowana w trakcie przeprowadzania wywiadu z duńskim biznesmenem i wynalazcą Peterem Madsenem na pokładzie skonstruowanej przez niego łodzi podwodnej Nautilius. Jej śmierć przez wiele miesięcy była na ustach całego świata. Poruszyła ona do głębi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1024
362

Na półkach:

Wszystko zaczęło się 11 sierpnia 2017 roku, w dniu, w którym Kim, córka Autorów miała przeprowadzić wywiad w Danii na pokładzie łodzi podwodnej „Nautilus” kopenhaskiego wynalazcy. Po nim wraz z rodzicami miała wyjechać na parę dni odpoczynku do Berlina, a w planach miała przeprowadzkę z mężczyzną życia do Chin. Tymczasem łódź osiada na dnie. Przeprowadzono natychmiastową akcję ratunkową. Uratowano konstruktora Petera Madsena, ale gdzie jest Kim? Zaginęła. Koszmar dla jej najbliższych jednak dopiero miał się zacząć. Z czasem mieli się dowiedzieć, że ich ukochana córka nie żyje. Zamordowana i poćwiartowana. To już nie jakaś fikcyjna bohaterka kryminału, ale kobieta z krwi i kości, której reportaże po dziś dzień można znaleźć w Internecie.

W chwili brutalnej, okrutnej śmierci miała zaledwie 30 lat. Można napisać, że całe życie dopiero było przed nią, że świat mogła mieć u stóp. Bardzo wykształcona: absolwentka paryskiej Sorbony, London School of Economis, Uniwersytetu Columbia, na którym uzyskała tytuł magistra dziennikarstwa. Bystra, inteligentna, utalentowana i ciekawa ludzi. Zwiedzała cały świat, wszystko ją interesowało. Od kwestii równouprawnienia po politykę zagraniczną na popkulturze kończąc. Zdawała relację zarówno ze Stanów Zjednoczonych, jak i Afryki i Azji. Obywatelka świata, zawsze uważna i pragnąca znaleźć się w miejscu, w którym dzieje się coś ważnego. Kompromis? Takie słowo dla niej nie istniało. Odważna i zdeterminowana doskonale radziła sobie w świecie mediów zdominowanym przez mężczyzn. Nie związała się z żadną redakcją, była freelancerką. Nie musiała wiec dbać o to, by nie zadawać niewygodnych pytań.

„[…] walczyła o to, co uważała za słuszne […] nie godziła się na absurdy, nie tolerowała kultury milczenia. Kim chciała być głosem słabszych: opowiadać historie, o których nikt inny nie chce pisać”.

Książkę czytało się jednym tchem. Prosty i pełen emocji język sprawiał, że chłonęłam każde słowo. Rodzice Kim byli dziennikarzami z wieloletnim doświadczeniem i było to odczuwalne w opisanej przez nich historii. Swoboda władania piórem sprawiała, że była ona jeszcze bardziej nasycona uczuciami i poruszająca. Rzetelnie, przystępnie przedstawili życie ukochanej córki. Z wielkim bólem, ale również z dumą z osiągnięć.

Rodzice założyli specjalny fundusz poświęcony jej pamięci. Ma on na celu pomoc i wsparcie dla młodych ludzi, freelancerów, by mogli swobodnie wyruszyć w świat i uczyć się rzetelnego dziennikarstwa – i pracy w terenie, która jest nie tylko czasochłonna, ale również w dzisiejszych czasach – nienowoczesna.

„Kim chciała pracować w terenie i – jak to sama określiła – zdzierać podeszwy butów. Chciała spotykać się z ludźmi w ich naturalnym środowisku, obserwować swoich rozmówców, wsłuchiwać się w niuanse ich wypowiedzi. Jednym słowem zwracała uwagę na wszystko to, co umyka, gdy temat artykułu dziennikarz znajduje w sieci lub, w najlepszym przypadku, rozmawiając z kimś przez telefon. Kim nie znała pośpiechu, chciała uchwycić całego człowieka, całą sytuację”.

Rodzice, zakładając fundację, chcieli również, by świat nie zapomniał o Kim i zauważył wartościową osobę, która interesowała i przejmowała się losem maluczkich.

Już niedługo, bo 23 marca, Kim obchodziłaby kolejne urodziny. Co byłoby tematem reportażu i w jakim kraju by była? Kto wie, może ze względu na to, co się aktualnie dzieje w naszym kraju może nawet byłaby w Polsce… P
Książkę polecam Waszej uwadze! Naprawdę warto zapoznać się bliżej z historią życia i śmierci Kim Wall.

Wszystko zaczęło się 11 sierpnia 2017 roku, w dniu, w którym Kim, córka Autorów miała przeprowadzić wywiad w Danii na pokładzie łodzi podwodnej „Nautilus” kopenhaskiego wynalazcy. Po nim wraz z rodzicami miała wyjechać na parę dni odpoczynku do Berlina, a w planach miała przeprowadzkę z mężczyzną życia do Chin. Tymczasem łódź osiada na dnie. Przeprowadzono natychmiastową...

więcej Pokaż mimo to

avatar
39
10

Na półkach:

Straszne nudy. Nie dotrwałam do końca. Rozumiem ból rodziców. Doceniam to co zrobili. Podziwiam Kim. Jednak do mnie ta książka nie trafiła.

Straszne nudy. Nie dotrwałam do końca. Rozumiem ból rodziców. Doceniam to co zrobili. Podziwiam Kim. Jednak do mnie ta książka nie trafiła.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Przerwane życie Kim Wall


Reklama
zgłoś błąd