Rok Zaćmienia

Okładka książki Rok Zaćmienia Marta Knopik Patronat LC
Okładka książki Rok Zaćmienia
Marta Knopik Wydawnictwo: Lira Cykl: Czarne Miasto (tom 2) literatura piękna
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Czarne Miasto (tom 2)
Wydawnictwo:
Lira
Data wydania:
2021-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-14
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366730335
Tagi:
fantasy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Rok Zaćmienia



przeczytanych książek 495 napisanych opinii 367

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
99 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
61
61

Na półkach: ,

"Rok zaćmienia" Marty Knopik to kontynuacja losów "Czarnego miasta". Tym razem poznajemy Johna Foxa- prawnika, który przyleciał z Ameryki aby odnaleźć spadkobiercę swojego klienta. Wprawdzie nasz bohater doskonale zdaje sobie sprawę, że otrzymał to zadanie tylko dlatego, że nikt inny go nie chciał, a i tak traktuje je jako sprawdzian swoich umiejętności. Jak egzamin od którego wyniku zależy uznanie i szacunek jego ojca i braci. Bo niestety ale John od zawsze czuł się jakby nie pasował do swojej rodziny, jakby musiał sobie zasłużyć na ich sympatię. Jedynie z dziadkiem, który wiele lat wcześniej uciekł z Polski czuje prawdziwą więź .

I tak właśnie młody prawnik trafia do Czarnego Miasta. Kto czytał poprzednia część ten doskonale zdaje sobie sprawę jak osobliwe jest to miejsce. Tu nic nie jest oczywiste, a ludzie żyją jakimś dziwnym rytmem nie zaprzątając sobie głowy światem zewnętrznym. Razem z naszym bohaterem poznajemy historie ludzi, którzy tu żyją, a każda jest wyjątkowa i niezwykła.

Czarne miasto hipnotyzuje i zmusza do zastanowienia się nad istotą życia. Nad tym co jest dla nas ważne i co sprawia nam przyjemność. Nad naszą przynależnością do świata. John zaczyna kwestionować swoje dotychczasowe wybory, odkrywa swoje korzenie i zaczyna rozumieć samego siebie.

Wszystko to dostajemy okraszone pięknym stylem w jakim Marta Knopik piszę. Jest to jedna z niewielu pozycji w której realizm magiczny nie tylko mi nie przeszkadza ale jest wręcz największym atutem powieści! Przez jej karty się po prostu płynie. Po "Czarnym mieście" miałam dość spore oczekiwania i zostały one w pełni zaspokojone.
Mam nadzieję, że jeszcze nie raz usłyszę o tej autorce i będę miała przyjemność poznawać kolejne jej dzieła.

"Rok zaćmienia" Marty Knopik to kontynuacja losów "Czarnego miasta". Tym razem poznajemy Johna Foxa- prawnika, który przyleciał z Ameryki aby odnaleźć spadkobiercę swojego klienta. Wprawdzie nasz bohater doskonale zdaje sobie sprawę, że otrzymał to zadanie tylko dlatego, że nikt inny go nie chciał, a i tak traktuje je jako sprawdzian swoich umiejętności. Jak egzamin od...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
227
227

Na półkach: , , ,

Po przeczytaniu Czarnego Miasta byłam zachwycona, a po przeczytaniu Roku zaćmienia mój zachwyt wzrósł. Bohaterem obu części jest Czarne miasto, niezwykłe miejsce na Śląsku, do którego przybywa amerykański prawnik o polskich korzeniach. Poszukując klienta zagłębia się w labirynt podziemnego miasta, spotykając niezwykłe postacie, począwszy od hodowcy kanarków i budowniczego przepięknych klatek dla ptaków, przez widzącą duchy starszą kobietę, sprzedawcę odurzających maści aż po lekko zwariowaną grupę ludzi poszukujących uśpionej armii rycerzy. Przy okazji poznaje historię swojej rodziny, a także samego siebie. Niezwykła powieść. Autorce należą się wyrazy uznania.❤️

Po przeczytaniu Czarnego Miasta byłam zachwycona, a po przeczytaniu Roku zaćmienia mój zachwyt wzrósł. Bohaterem obu części jest Czarne miasto, niezwykłe miejsce na Śląsku, do którego przybywa amerykański prawnik o polskich korzeniach. Poszukując klienta zagłębia się w labirynt podziemnego miasta, spotykając niezwykłe postacie, począwszy od hodowcy kanarków i budowniczego...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
556
445

Na półkach: , , ,

Druga część cyklu „Czarne miasto”. Pierwsza część mnie zaczarowała i oczarowała. „Rok zaćmienia” zadziałał podobnie. Chociaż nie ma tu głównych bohaterek z poprzedniej części (które polubiłam i chętnie poznałabym ich dalsze losy), mimo to książkę czytało się z równym zaciekawieniem. Podobnie ukazany jest niepowtarzalny klimat apokalipsy oraz sceneria brudu, pyłu, ciemności podziemnych korytarzy. Jest również baśniowo, trochę nierealnie i tajemniczo.
Tym razem głównym bohaterem powieści Marty Knopik jest młody mężczyzna John Fox, prawnik z Chicago. Przybywa on służbowo do Czarnego Miasta, ma odnaleźć spadkobiercę wskazanego w testamencie, którego to obsługą prawną zajmuje się rodzinna firma Foxa. Po przybyciu na miejsce młody prawnik przeżywa szok, nie może uwierzyć w opowiadane przez mieszkańców historie, przekazywane przez kolejne pokolenia legendy. Zaskakują go ciężkie warunki życia mieszkańców Czarnego Miasta. Ale największe zaskoczenie wywołuje u niego fakt, że odnalazł on w tym dziwnym miejscu swoją rodzinę...

Druga część cyklu „Czarne miasto”. Pierwsza część mnie zaczarowała i oczarowała. „Rok zaćmienia” zadziałał podobnie. Chociaż nie ma tu głównych bohaterek z poprzedniej części (które polubiłam i chętnie poznałabym ich dalsze losy), mimo to książkę czytało się z równym zaciekawieniem. Podobnie ukazany jest niepowtarzalny klimat apokalipsy oraz sceneria brudu, pyłu, ciemności...

więcej Pokaż mimo to

115
Reklama
avatar
167
138

Na półkach:

Taka trochę bajka o Czarnym Mieście , Zaklętych Rycerzach i trudnym życiu ludzi .

Taka trochę bajka o Czarnym Mieście , Zaklętych Rycerzach i trudnym życiu ludzi .

Pokaż mimo to

23
avatar
507
385

Na półkach: , , ,

Po książkę sięgnęłam w ramach styczniowego Wyzwania LC 2022 "Przeczytam książkę z motywem początku", ale nie ukrywam, że była na mojej liście "must read" jak tylko skończyłam pierwszą część. Marta Knopik szturmem zdobywa rynek wydawniczy, a druga książka tylko ugruntuje Jej pozycję.

Wracamy do Czarnego Miasta. Mimo, że jest to kontynuacja, spotkamy nowych bohaterów. Pewien amerykański Adwokat o korzeniach w śląskiej ziemi, wraca na ojcowiznę z misją odnalezienia spadkobiercy jednego z klientów rodzinnej kancelarii. Okazuje się jednak, że wyprawa, której nikt nie chciał się podjąć, a która została scedowana na młodego mężczyznę, jako najmłodszego i najbardziej niezaradnego, będzie dla niego odkryciem własnej tożsamości, zajrzeniem w głębię samego siebie i odkryciem na czym mu zależy, czego pragnie.

Marta Knopik kolejny raz udowadnia, że pięknie potrafi bawić się słowem, dostarczając czytelnikowi nietuzinkowych doznań.

Czarna maź jest synonimem podróży w inny wymiar, zetkniemy się z legendą (moim zdaniem brzmi jak legenda o rycerzach zamkniętych pod górą Czantorią w Ustroniu, co trochę mi nie pasuje geograficznie, bo w pobliżu nie ma kopalń, ale to już takie czepianie się z mojej strony), odszukaniem śląskiej rodziny (celowo nie piszę polskiej).

Główny bohater niczym z kokonu w Czarnym Mieście rozkwita, rowija się, dokonuje swoistego katharsis i rodzi się na nowo - odważny, zdecydowany, pewny swoich możliwości. Z zahukanego chłopca w męskim ciele staje się mężczyzną. Rozpocznie nowe, świadome życie, odcinając się od lęków, krzywdzących opinii. Czas rozwinąć skrzydła i podążyć swoją własną drogą.

Nie oczekiwałam zaskoczenia, raczej utrzymania klimatu z pierwszej części i mimo, iż "Rok zaćmienia" jest bardziej rzeczywisty, nie zawiodłam się. Gorąco polecam.

Po książkę sięgnęłam w ramach styczniowego Wyzwania LC 2022 "Przeczytam książkę z motywem początku", ale nie ukrywam, że była na mojej liście "must read" jak tylko skończyłam pierwszą część. Marta Knopik szturmem zdobywa rynek wydawniczy, a druga książka tylko ugruntuje Jej pozycję.

Wracamy do Czarnego Miasta. Mimo, że jest to kontynuacja, spotkamy nowych bohaterów. Pewien...

więcej Pokaż mimo to

34
avatar
526
526

Na półkach:

Wyzwanie czytelnicze na styczeń: motyw początku.

Książka do smakowania, do powolnej degustacji, gdzie fabuła nie jest najważniejsza, tylko magiczna aura, klimat, drobiażdżki oraz wyobraźnia autorki i czytelnika, a piękny język i czarowna melodyka zdań podbija wrażenia.
Powieść o pięknym, choć zrujnowanym, niebezpiecznym, brudnym i śmierdzącym Czarnym Mieście, którego nieodłączną częścią są wstrząsy, tąpnięcia, wieczny dym, węglowy pył. Przede wszystkim zaś labirynty wijących się kilometrami tuneli (pozostałości po kopalnianych chodnikach), do których po katastrofie zepchnięte zostało miasto - pod ziemię! Ludzie zaczęli żyć od początku, w innym świecie.
W roku, w którym zatrzęsła się ziemia, miasto powinno było obrócić się w perzynę, ale przetrwało. Dzięki ludziom, których autorka wyposażyła w wolę przetrwania, niezłomność, optymizm i dobro oraz umiejętność przeorganizowania życia i przystosowania. Z rewelacyjnymi postaciami, takimi jak widząca duchy Berta, jej nieżyjący Bercik, miłośnicy kanarków, ptasich klatek i węgla - Bolek i Lolek. Jak Kazia pykającą z unikatowej fajeczki, której mąż zginął pod ślubnym obrazem, wreszcie Burgundowe Wdowy i ich biblioteka, Genowefa Gwóźdź ( ktoś pokroju starej Słaboniowej), Handlarz Kości, czy obrotne Zefliki. I wreszcie główna postać - mecenas John z Ameryki, który wprawdzie przyjechał służbowo - odszukać spadkobiercę fortuny, ale równolegle szukał siebie, pokonywał wewnętrzne demony, odkrywał rodzinne sekrety, aż znalazł sens życia i spełnienie swoich pragnień. I zmienił lakszuły na szczewiki.

Do ludzkich historii oraz oszałamiająco wykreowanej przestrzeni - postapokaliptycznego miasta, autorka dołożyła śląskie legendy i wierzenia, majaki, senne wizje - elementy, za którymi z reguły nie przepadam, ale tu zagrały znakomicie.
Trochę uwierał mnie śląski język, używany w postaci pojedynczych wyrazów lub zwrotów, a za chwilę używający je Ślązak mówił piękną polszczyzną. Czary-mary jakieś?

„Czarne miasto” i „Rok zaćmienia” to właściwie jedna całość i w tej kolejności należy je przeczytać. Najpierw zachłysnąć się Czarnym Miastem, jego niezwykłością i magicznością, a potem cofnąć się do Roku Zaćmienia - do dnia, w którym zatrzęsła się ziemia, by zrozumieć co się właściwie stało w 1999 roku i skąd taka czarna wizja świata, która na szczęście pozostawia nadzieję.

Wyzwanie czytelnicze na styczeń: motyw początku.

Książka do smakowania, do powolnej degustacji, gdzie fabuła nie jest najważniejsza, tylko magiczna aura, klimat, drobiażdżki oraz wyobraźnia autorki i czytelnika, a piękny język i czarowna melodyka zdań podbija wrażenia.
Powieść o pięknym, choć zrujnowanym, niebezpiecznym, brudnym i śmierdzącym Czarnym Mieście, którego...

więcej Pokaż mimo to

120
avatar
366
270

Na półkach:

W zeszłym roku zachwycałam się debiutancką powieścią Marty Knopik - "Czarne miasto" oczarowało mnie bez reszty i znalazło się na liście perełek 2020.

Natomiast w swojej kolejnej książce autorka postanowiła zabrać nas w sam środek apokaliptycznego Roku Zaćmienia, o którym mroczne opowieści pojawiały się już w poprzedniej części.

Niezwykle miło było na nowo zanurzyć się w niepokojącej, onirycznej atmosferze Czarnego miasta, tym bardziej w tak fatalistycznym anturażu. Oto nadchodzi schyłek tysiąclecia, być może koniec świata, a tajemnicze śląskie miasto idealnie pasuje do tego klimatu ze swoimi trzęsącymi się ulicami, zapadającymi budynkami i wszechobecnym chaosem.

Razem z głównym bohaterem, przedstawicielem firmy prawniczej z Chicago, którego dziwny splot wydarzeń doprowadza wprost do Czarnego miasta, będziemy mieli/miały okazję zgubić się w plątaninie podziemnych uliczek, zanurzyć w mrocznym klimacie tego miejsca rodem z baśni i starych legend, a także trafić na postaci, które poznali_łyśmy w pierwszej książce!

Powrót do twórczości Marty Knopik był dla mnie ogromną przyjemnością, plastyczność jej opisów dalej robi niesamowite wrażenie, a opowieść zachwyca swoją niejednoznacznością. Zdecydowanie nie spodziewajcie się po tej historii fabuły rodem z apokaliptycznych filmów akcji! "Rok zaćmienia" jest czymś innym, tajemniczym i niedającym się do końca uchwycić.

A jednak czegoś mi w tej książce zabrakło. Nie czułam tu równie zachwycającego klimatu, nic nie urzekło mnie tak mocno i nieuchronnie jak w przypadku "Czarnego miasta". Po objawieniu, jakim okazał się dla mnie debiut Knopik, spodziewałam się czegoś równie dobrego (albo lepszego!). Tymczasem "Rok zaćmienia", choć wciąż zasługuje na pochwały, nie robi już takiego wrażenia.

W zeszłym roku zachwycałam się debiutancką powieścią Marty Knopik - "Czarne miasto" oczarowało mnie bez reszty i znalazło się na liście perełek 2020.

Natomiast w swojej kolejnej książce autorka postanowiła zabrać nas w sam środek apokaliptycznego Roku Zaćmienia, o którym mroczne opowieści pojawiały się już w poprzedniej części.

Niezwykle miło było na nowo zanurzyć się w...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
336
290

Na półkach:

Audiobook. Nie znałem pierwszej części i stwierdzam ,że nie trzeba znać, dało się wysłuchać.
Zazwyczaj akcja się rozwija i na końcu powieści jest kulminacja i rozwiązanie. Tutaj jednak od 2/3 albo nawet wcześniej zabrakło koncepcji. Spadek tempa i zbaczanie do pobocznych, nie zawsze ciekawych wątków.
Brak głównej fabuły i brak rozwiązania to moje negatywy.
Ciekawe są drobne błędy językowe, przekształcenia wyrazów o literkę, co każe zastanowić się nad intencją autorki. Czy świadomie urozmaica ?

Audiobook. Nie znałem pierwszej części i stwierdzam ,że nie trzeba znać, dało się wysłuchać.
Zazwyczaj akcja się rozwija i na końcu powieści jest kulminacja i rozwiązanie. Tutaj jednak od 2/3 albo nawet wcześniej zabrakło koncepcji. Spadek tempa i zbaczanie do pobocznych, nie zawsze ciekawych wątków.
Brak głównej fabuły i brak rozwiązania to moje negatywy.
Ciekawe są...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
322
245

Na półkach: , , ,

Genialna książka, bardzo mi się podobała. Jest w zasadzie tak samo świetna, jak "Czarne Miasto", jednak odejmuję jedną gwiazdkę za zakończenie: w "Czarnym Mieście" zakończenie mnie dosłownie powaliło, tutaj troszkę zawiodło, ale mimo to i tak całość jest super.

Genialna książka, bardzo mi się podobała. Jest w zasadzie tak samo świetna, jak "Czarne Miasto", jednak odejmuję jedną gwiazdkę za zakończenie: w "Czarnym Mieście" zakończenie mnie dosłownie powaliło, tutaj troszkę zawiodło, ale mimo to i tak całość jest super.

Pokaż mimo to

2
avatar
463
31

Na półkach: , , , ,

Cudowna kontynuacja debiutu Marty Knopik pod tytułem Rok Zaćmienia. Książka pełna realizmu magicznego, ciepła, pokazujaca wartości rodzinne.
Zdecydowanie polecam osobą, które chcą zwolnić i zatracić się w Czarnym mieście w poszukiwaniu swojego miejsca na Ziemi. Nam badzieję, ze to nie moja ostatnia podróż na Śląsk gdzie wszystko pokrywa czarny kopalniany pył. 🤩😁

Cudowna kontynuacja debiutu Marty Knopik pod tytułem Rok Zaćmienia. Książka pełna realizmu magicznego, ciepła, pokazujaca wartości rodzinne.
Zdecydowanie polecam osobą, które chcą zwolnić i zatracić się w Czarnym mieście w poszukiwaniu swojego miejsca na Ziemi. Nam badzieję, ze to nie moja ostatnia podróż na Śląsk gdzie wszystko pokrywa czarny kopalniany pył. 🤩😁

Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Marta Knopik Rok Zaćmienia Zobacz więcej
Marta Knopik Rok Zaćmienia Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd