Koty Ultharu

Okładka książki Koty Ultharu
H.P. Lovecraft Wydawnictwo: Vesper Seria: Zbiory opowiadań Lovecrafta w Vesper fantasy, science fiction
244 str. 4 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Zbiory opowiadań Lovecrafta w Vesper
Tytuł oryginału:
The Cats of Ulthar
Wydawnictwo:
Vesper
Data wydania:
2021-03-17
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-01
Liczba stron:
244
Czas czytania
4 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377313787
Tłumacz:
Maciej Płaza
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Widma nad Innsmouth Ramsey Campbell, Adrian Cole, Basil Copper, Neil Gaiman, David Langford, D.F. Lewis, H.P. Lovecraft, Brian Lumley, Brian Mooney, Kim Newman, Nicholas Royle, Guy N. Smith, Michael Marshall Smith, Brian Stableford, David A. Sutton, Peter Tremayne, Jack Yeovil
Ocena 7,4
Widma nad Inns... Ramsey Campbell, Ad...
Okładka książki Obserwatorzy spoza czasu August Derleth, H.P. Lovecraft
Ocena 7,2
Obserwatorzy s... August Derleth, H.P...
Okładka książki W górach szaleństwa - Tom 2 François Baranger, H.P. Lovecraft
Ocena 8,0
W górach szale... François Baranger,&...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
97 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4
4

Na półkach:

Opowiadania budzą zero emocji. Nie wystarczy epatować "wyobraźnią " i bombardować dziesiątkami udziwnionych nazw.
Banał i nuda.
Odsyłam np. do Ursuli Le Guin.
I co ja teraz powiem córce, która mi dała tę cegłę do przeczytania?!

Opowiadania budzą zero emocji. Nie wystarczy epatować "wyobraźnią " i bombardować dziesiątkami udziwnionych nazw.
Banał i nuda.
Odsyłam np. do Ursuli Le Guin.
I co ja teraz powiem córce, która mi dała tę cegłę do przeczytania?!

Pokaż mimo to

1
avatar
361
79

Na półkach: , ,

Ten zbiór, jak chyba żaden inny, pokazuje jak fenomenalną umiejętność przedstawiania świata miał Lovecraft. Chyba pierwszy raz przy lekturze czegokolwiek, to właśnie te opisy przyrody czy architektury były tym aspektem, który interesował mnie najbardziej.

Znacie to uczucie kiedy macie jakieś słowo czy nazwisko na końcu języka? Albo patrzycie na coś i jesteście przekonani, że to nie jest pierwszy raz, ale za nic nie możecie sobie przypomnieć, gdzie i kiedy był ten poprzedni? Albo wracacie nocą przez pustą ulicę i macie takie niepokojące uczucie, że kątem oka dostrzegacie jakiś ruch? No to takie właśnie są opisy Lovecrafta. Autor z jednej strony pisze dużo na temat otoczenia, z drugiej często wykorzystuje zwroty w stylu "nieopisany", "niepojęty" i tym podobne. Efekt jest taki, że z jednej strony rozumiemy co autor chce przedstawić, z drugiej jak próbujemy się na tym skupić i wyobrazić sobie ostateczny efekt, to gdzieś się to wszystko rozmywa.

Fabularnie wygląda to już różnie, krótkie opowiadania są bardzo dobre, natomiast "W poszukiwaniu nieznanego Kadath" było pełne gigantycznych absurdów, nawet biorąc pod uwagę, że to fantastyka. Wiecie, to jak ten Gandalf, co zawsze w odpowiedniej chwili pojawiał się, żeby uratować krasnoludy i ich hobbita włamywacza. Rzecz w tym, że "Hobbit" od początku był pomyślany jako lektura dla młodszych czytelników, natomiast utwór Lovecrafta zdecydowanie nie. I nawet biorąc pod uwagę, że całość rozgrywa się w snach, które się rządzą swoimi prawami, to mnie osobiście trochę męczyło.

Ostatecznie jednak zbiór na wielki plus. Z zaznaczeniem, że to nie jest fantastyka dla najmłodszych czytelników, tylko raczej dla dorosłego odbiorcy. O wydaniu nie ma się co rozpisywać, Vesper poniżej pewnego poziomu nie schodzi, a nawet małą jak na nich ilość grafik można zrozumieć, patrząc na specyfikę twórczości autora.

I tak, są koty. Nawet całkiem sporo więc tytuł nieprzypadkowy.

Ten zbiór, jak chyba żaden inny, pokazuje jak fenomenalną umiejętność przedstawiania świata miał Lovecraft. Chyba pierwszy raz przy lekturze czegokolwiek, to właśnie te opisy przyrody czy architektury były tym aspektem, który interesował mnie najbardziej.

Znacie to uczucie kiedy macie jakieś słowo czy nazwisko na końcu języka? Albo patrzycie na coś i jesteście przekonani,...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
1339
579

Na półkach:

Nieokiełznane fantasmagorie wypełniają przedziwną krainę snów H.P. Lovecrafta. Miasta o setkach rzeźbionych bram, kopuły z chalcedonu, niezwykłe budowle i labiryntowe konstrukcje, niespotykane groźne istoty i bestie nie z tego świata, mroczni zapomniani bogowie, bezmiar, chaos, nieskończoność. Można się w tej lekturze zatracić jak w halucynogennym narkotyku. Jednakże sny HPL nie wzięły się znikąd, przekonuje w posłowiu Maciej Kołyszko i powoli odkrywa ukryte w tej niebywałej prozie tropy starożytnych filozofii i okultystycznych wierzeń. Dziesięć zebranych w tym tomie opowiadań przenika niesamowita, sugestywna gęsta atmosfera sennych widziadeł, które stworzyła wyobraźnia tego szalonego geniusza, jakim był autor Zgrozy w Dunwich. Ważna jest też subtelna podbudowa całości w świecie mitologi, z których Lovecraft wysnuwa ostrożnie wiele wątków. To istotne w dobrej fantastyce, o czym często zapominają początkujący młodzi pisarze. Błąd, moi panowie. Bierzcie i czytajcie HPL, a zobaczycie jak to się robi.

Nieokiełznane fantasmagorie wypełniają przedziwną krainę snów H.P. Lovecrafta. Miasta o setkach rzeźbionych bram, kopuły z chalcedonu, niezwykłe budowle i labiryntowe konstrukcje, niespotykane groźne istoty i bestie nie z tego świata, mroczni zapomniani bogowie, bezmiar, chaos, nieskończoność. Można się w tej lekturze zatracić jak w halucynogennym narkotyku. Jednakże sny...

więcej Pokaż mimo to

219
Reklama
avatar
1532
317

Na półkach: , , , ,

W mroźną, wietrzną noc, kiedy nie mogąc zasnąć, wsłuchuję się w wycie wiatru, nachodzą mnie czasem myśli o prozie Lovecrafta i jego Przedwiecznych. Symfonia wichrów zbyt głośna i natarczywa przywodzi mi na myśl utwory Cienia z Providence z ich barokowym bogactwem frazy.

Ostatnimi czasy wichury przetoczyły się nad naszym krajem, ja zaś postanowiłam podzielić się z wami refleksją na temat "Kotów Ultharu". Zdaję sobie sprawę, że niektórzy czytelniczy narzekali na powtarzalność opowiadań pojawiających się w zbiorze. Jedyną nowością są tu bowiem "Koty Ultharu" w tłumaczeniu Macieja Płazy.

Odnoszę jednak wrażenie, że dziesięć opowiadań zawartych w publikacji tworzy spójną i starannie wyselekcjonowaną całość. Oto przenosimy się bowiem do światów mrocznych, lirycznych, tajemniczych, wypełnionych gęstą tkanką snów i majaków sennych.

Najbardziej przypadło mi chyba do gustu najdłuższe z opowiadań - "Ku nieznanemu Kadath śniąca się wędrówka", gdzie razem z głównym bohaterem Carterem wyruszamy w niezwykłą wyprawę. Lovecraft z niezwykłą maestrią odmalował w tym utworze krainy fantastyczne i niesamowite, lecz także tajemnicze, pełne posępnego mroku.

Równie interesująco wypadły "Koty Ultharu", gdzie kocie plemię mści się w okrutny sposób na swoich oprawcach. Osób, interesujących się twórczością autora, z pewnością nie zdziwi fakt, że pisarz darzył wyjątkowym uwielbieniem koty. Ja, przyznać muszę, trzymałam mocno kciuki za kocich bohaterów, a fragmenty, w których się oni pojawiali na kartach opowiadań, okazywały się najbardziej elektryzujące w całym zbiorze.

"Istnieją zakręty w czasie i przestrzeni, w zwidzeniach i rzeczywistości, które może odszukać jedynie śniący" - czytamy w "Srebrnym kluczu". Jeśli ktokolwiek znalazł ów klucz do owych światów dziwnych i tajemniczych, to z pewnością był nim Lovecraft.

'Koty Ultharu" wydane elegancko i z dbałością o szczegóły, nawet jeśli nie zaskakują, to powyższą tezę doskonale potwierdzają. Być może nie jest to zbiór, od którego powinno się rozpoczynać przygodę z twórczością Lovecrafta, ale jego poetycki i niejednoznaczny charakter zdecydowanie przypadł mi do gustu.

W mroźną, wietrzną noc, kiedy nie mogąc zasnąć, wsłuchuję się w wycie wiatru, nachodzą mnie czasem myśli o prozie Lovecrafta i jego Przedwiecznych. Symfonia wichrów zbyt głośna i natarczywa przywodzi mi na myśl utwory Cienia z Providence z ich barokowym bogactwem frazy.

Ostatnimi czasy wichury przetoczyły się nad naszym krajem, ja zaś postanowiłam podzielić się z wami...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
157
157

Na półkach:

O ile zbiór "Zew Cthulu" to zbiór grozy i historii związanych z przedwiecznymi, tak ten tomik, to coś - jakby to określił Monty Python - z zupełnie innej beczki (no może nie zupełnie, ale jednak różnica w tonie i treści jest zauważalna).
Zamiast ogromnych mackowatych kreatur, będą tu monumentalne cywilizacje. Zamiast grozy i terroru, będzie tajemnica i ogólna dziwność. Nie jest to do końca zbiór osób, które chcą przeczytać najstraszniejsze i najbardziej niepokojące co Samotnik z Providence miał do zaoferowania.
Jest onirycznie, a momentami nawet baśniowo. Światy są niesamowicie wymyślone i każdy ma swój niepowtarzalny klimat. Jest mistycyzm, magia, okultyzm, starożytni bogowie, upadłe kultury. Słowem, jest tu sporo naprawdę intrygującego dark fantasy, które bardzo wpisuje się w moje poczucie estetyki. Polecam z całego serduszka.
Więcej o Lovecraftcie mówię w tym filmiku.
Miłego dnia!

O ile zbiór "Zew Cthulu" to zbiór grozy i historii związanych z przedwiecznymi, tak ten tomik, to coś - jakby to określił Monty Python - z zupełnie innej beczki (no może nie zupełnie, ale jednak różnica w tonie i treści jest zauważalna).
Zamiast ogromnych mackowatych kreatur, będą tu monumentalne cywilizacje. Zamiast grozy i terroru, będzie tajemnica i ogólna dziwność. Nie...

więcej Pokaż mimo to video - opinia

6
avatar
42
37

Na półkach:

Wydawnictwo Vesper odwaliło kawał świetnej roboty, wydając kilka opowiadań Lovecrafta pod tytułem "Koty Ultharu". Niektóre z nich, jak np. "Ku nieznanemu Kadath", są fenomenalne. Owszem mniej tutaj grozy, ale tj. właśnie Lovecraft, który zaprowadzi czytelnika do najciemniejszych stron umysłu, gdzie wyobraźnia może naprawdę ponieść i zaskoczyć nie jednego śmiałka. Brać i czytać!

Wydawnictwo Vesper odwaliło kawał świetnej roboty, wydając kilka opowiadań Lovecrafta pod tytułem "Koty Ultharu". Niektóre z nich, jak np. "Ku nieznanemu Kadath", są fenomenalne. Owszem mniej tutaj grozy, ale tj. właśnie Lovecraft, który zaprowadzi czytelnika do najciemniejszych stron umysłu, gdzie wyobraźnia może naprawdę ponieść i zaskoczyć nie jednego śmiałka. Brać i...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
265
264

Na półkach:

🖤📚Opinia pochodzi z:
https://www.instagram.com/her_meowjesty_reads/ 📚🖤


Zawsze sobie myślałam jak to jest, ze ludzie mają piękne romantyczne sny o wielkiej miłości, fantastycznych światach, nieopisanej mądrości, a mnie śnią się wielkie, okrąglutkie maliny wskakujące synchronicznie do basenu wypełnionego czekoladą... cóż, mniejsza z tym. 🙈🖤😂

Koty Ultharu to kolejny w mojej kolekcji tomik Lovecrafta. Wyjątkowy o tyle, że jest nieomackowany, nieubłocony i mało Lovecraftowy rzec by się chciało. Tym razem Wydawnictwo zdecydowało zestawić opowieści baśniowe, legendarne i archaiczne. To bardziej przegląd mitycznych inspiracji, jakimi w całej swej twórczości kierował się Lovecraft. Nadając miejscom wrażenie odbić sennych stworzył dookoła nich otoczkę melancholii, tęsknoty za tym co minione, niegdyś widziane, a obecnie zapomniane, odległe i już nierealne. Czaruje pięknem nieziemskich wrażeń z podróży poza świadomość, poucza i ocala samotne, starożytne bóstwa od zapomnienia. Do moich zdecydowanych ulubieńców należy „Przyszła na Sarnath zagłada” - to chyba pierwsza, losowo przeze mnie wybrana opowieść Lovecrafta, czytana dziesiątki razy - nadal uwielbiana. Wyjątkowe - oczywiście - są również tytułowe „Koty Ultharu”, bardzo podobał mi się ten „dziwny dom wysoko wśród mgieł”. Jak się okazuje mniej-groźny Lovecraft urzeka na równi z tym groźnym - a zdecydowanie przypadnie do gustu tym wszystkim, którzy kultustów mają chwilowo dość... 🖤

🖤📚Opinia pochodzi z:
https://www.instagram.com/her_meowjesty_reads/ 📚🖤


Zawsze sobie myślałam jak to jest, ze ludzie mają piękne romantyczne sny o wielkiej miłości, fantastycznych światach, nieopisanej mądrości, a mnie śnią się wielkie, okrąglutkie maliny wskakujące synchronicznie do basenu wypełnionego czekoladą... cóż, mniejsza z tym. 🙈🖤😂

Koty Ultharu to kolejny w...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
437
32

Na półkach: , , ,

Ciężko mi jednoznacznie ocenić ten zbiór.
Nie jest to ten Lovecraft, w którym zakochałem się po przeczytaniu zbioru "Zgroza w Dunwich" który osobiście uważam za arcydzieło. Liczyłem że w zbiorze Koty Ulutharu dostanę kolejną dawkę pysznych opowieści, jednak dostałem zbiór czysto fantastyczny. Przepadam za fantastyką jednak Krainy snów opisane w tym tomie nie zrobiły na mnie wrażenia. Pozostaję wiernym fanem tego mrocznego samotnika z Providence. Tej grozy, obłędu brzydoty i fetoru.
Daję gwiazdki za Piękny język, Nazwisko i fantastyczne Posłowie Pana Mikołaja Kołyszko... no i plus za tytułowe opowiadanie "Koty Ultharu" bo lubię koty :p

Ciężko mi jednoznacznie ocenić ten zbiór.
Nie jest to ten Lovecraft, w którym zakochałem się po przeczytaniu zbioru "Zgroza w Dunwich" który osobiście uważam za arcydzieło. Liczyłem że w zbiorze Koty Ulutharu dostanę kolejną dawkę pysznych opowieści, jednak dostałem zbiór czysto fantastyczny. Przepadam za fantastyką jednak Krainy snów opisane w tym tomie nie zrobiły na...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
448
59

Na półkach:

Koty Ultharu to jedno z najlepszych opowiadań mistrza weird fiction. W mieście Ulthar nie można zabić kota. Zanim jednak wprowadzono ten zakaz musiało dojść do przerażających wydarzeń - pewien staruszek i jego żona przekonali się co spotyka ludzi, którzy znęcają się nad niewinnymi zwierzętami. Pozostałe opowiadania Lovecrafta też stoją jak zawsze na wysokim poziomie, szczególnie "Przyszła na Sarnath zagłada" i "Dziwny dom wysoko wśród mgieł" . Może jako totalna lovecraftowa maniaczka nie jestem obiektywna, ale serdecznie polecam. O "Kotach Ultharu" i innych opowiadaniach, w których bohaterami są te dostojne zwierzęta piszę na moim blogu : http://www.kryminalgrozatajemnica.com.pl/2021/10/najlepszy-przyjaciel-czarownicy-czyli.html

Koty Ultharu to jedno z najlepszych opowiadań mistrza weird fiction. W mieście Ulthar nie można zabić kota. Zanim jednak wprowadzono ten zakaz musiało dojść do przerażających wydarzeń - pewien staruszek i jego żona przekonali się co spotyka ludzi, którzy znęcają się nad niewinnymi zwierzętami. Pozostałe opowiadania Lovecrafta też stoją jak zawsze na wysokim poziomie,...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1077
1073

Na półkach:

Miłośników Lovecrafta do książki właściwie przekonywać nie trzeba. Vesper stanowi pod względem wydania pozycji wspaniały wzór – twarda okładka, przepiękne ilustracje Krzysztofa Wrońskiego, do tego tradycyjnie świetna zakładka w środku. Obok poprzednich wspomnianych wydań Vespera będą się Koty Ultharu wspaniale prezentować na półce domowej biblioteki.

Gorzej jest niestety z samą zawartością, dlatego że pośród takiej ilości zbiorów Lovecrafta już wydanych na polskim rynku, a w szczególności – już wydanych także przez Vesper, coraz trudniej zaoferować czytelnikowi coś nowego. Oczywiście wciąż istnieją takie opowiadania, których polski czytelnik nie miał jeszcze okazji czytać, ale niestety nie znajdziemy ich w tej książce. Właściwie – jeśli macie poprzednie zbiory od Vespera czy Zysku, to właściwie Koty Ultharu nic już do tej kolekcji nie wniosą. To, czego nie czytali odbiorcy Vespera, to tytułowe „Koty Ultharu” w tłumaczeniu Płazy.

Poleciłbym ten zbiór przede wszystkim tym odbiorcom, którzy faktycznie jeszcze zawartych w nim opowiadań nie czytali. Chociaż dla tych którzy dopiero co zaczynają swoja przygodę z Lovecraftem, idealny wydaje się zbiór Zew Cthulhu. Ten, obok pozostałych pomniejszych zbiorów Vespera, może stanowić naturalnie kolejną lekturę. Jeżeli jednak mieliście w ręku już omnibusy Zysku czy Vespera, to możecie być rozczarowani zawartością Kotów Ultharu. Te zachwycają przede wszystkim jakością samego wydania.

https://kulturacja.pl/2021/05/recenzja-ksiazki-koty-ultharu-h-p-lovecrafta/

Miłośników Lovecrafta do książki właściwie przekonywać nie trzeba. Vesper stanowi pod względem wydania pozycji wspaniały wzór – twarda okładka, przepiękne ilustracje Krzysztofa Wrońskiego, do tego tradycyjnie świetna zakładka w środku. Obok poprzednich wspomnianych wydań Vespera będą się Koty Ultharu wspaniale prezentować na półce domowej biblioteki.

Gorzej jest niestety z...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
H.P. Lovecraft Koty Ultharu Zobacz więcej
H.P. Lovecraft Koty Ultharu Zobacz więcej
H.P. Lovecraft Koty Ultharu Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd