Codziennie jest piątek. Szczęście po nordycku. Sztuka celebrowania każdej wolnej chwili

Okładka książki Codziennie jest piątek. Szczęście po nordycku. Sztuka celebrowania każdej wolnej chwili
Kinga EysturlandIga Faurholt Jensen Wydawnictwo: Pascal poradniki
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
poradniki
Wydawnictwo:
Pascal
Data wydania:
2020-10-28
Data 1. wyd. pol.:
2020-10-28
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381036672
Tagi:
Skandynawia kraje nordyckie kraje skandynawskie Norwegia Szwecja Dania Wyspy Owcze Islandia Finlandia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
398
38

Na półkach:

Chcecie wybrać się na krótką podróż po krajach kojarzących się z zimnem, chłodem i Wikingami? „Codziennie jest piątek. Szczęście po nordycku” to bardzo przyjemna lektura, złożona z wywiadów, przepisów oraz opisów realiów życia w Szwecji, Danii, Finlandii, Norwegii, na Wyspach Owczych i Islandii. Bardzo dobrze czytało mi się o świadomości zjawiska komercjalizacji duńskiego hygge czy ogromnej wadze klubów zrzeszających kobiety na Wyspach Owczych i Islandii. Dużo miejsca poświęcono na narodowe koncepcje szczęścia oraz opisanie piątkowych zwyczajów i rytuałów. Niektóre rozdziały czyta się wyjątkowo dobrze, inne ma się ochotę pominąć, jednak całość to solidna robota członkiń kolektywu Nordic Talking.

Szczęście po nordycku dla początkujących – całość oceniam na 7/10 i cynamonową bułeczkę z czarną kawą.

Chcecie wybrać się na krótką podróż po krajach kojarzących się z zimnem, chłodem i Wikingami? „Codziennie jest piątek. Szczęście po nordycku” to bardzo przyjemna lektura, złożona z wywiadów, przepisów oraz opisów realiów życia w Szwecji, Danii, Finlandii, Norwegii, na Wyspach Owczych i Islandii. Bardzo dobrze czytało mi się o świadomości zjawiska komercjalizacji duńskiego...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1514
1004

Na półkach: , ,

Gdy ujrzałam okładkę tej książki, która zaciekawiła mnie i tytułem, i minimalizmem, jeśli chodzi o szatę graficzną, skupiłam się bardziej na tym, co znajdowało się poniżej. A mianowicie zdanie „szczęście po nordycku sztuka celebrowania każdej wolnej chwili”. No i że od jakiegoś czasu jestem zakochana w tych rejonach, w ich surowości i pięknie jednocześnie, stwierdziłam, że nie sposób odpuścić sobie lekturę tej książki.

Byłam tak rozentuzjazmowana, gdy zabierałam się za Codziennie jest piątek, jak rzadko kiedy. Wszak miałam poznać tajniki celebrowania każdej wolnej chwili i... poczułam się rozczarowana. Wstęp całkowicie mnie zniechęcił. Byłam niemal całkowicie przekonana, że całość będzie bliska w formie rozprawie naukowej. Mniej więcej naukowej. A dalej... No cóż.
Mam wrażenie, że nie do końca ten projekt został przemyślany, bo właściwie wszystko jest na jedno kopyto.

Słów kilka o danym kraju nordyckim. Potem coś niecoś o tym, czego powinno być w tej książce więcej, dalej słów kilka o ciekawostkach z kraju, w końcu nudne wywiady (po dwa na każdy kraj) i zwieńczenie – przepisy na dania poszczególnych państw.
Niby informacje w pigułce, ale jakby nie do końca.
Szczerze, po przeczytaniu tej książki nie czułabym się zainteresowana zgłębianiem wiedzy o krajach nordyckich. Uratowało mnie od totalnego zniechęcenia chyba tylko to, że już wcześniej czytywałam o poszczególnych tematach, które pojawiły się w tej książce. I to, że kocham mitologię wszelaką, a nordycką zgłębiam nadal z nieustającym uwielbieniem. Ach i samo kino nie pozwala nie chcieć analizować mitów o Thorze, Lokim...

Co do samego czytania – niektóre rozdziały i podrozdziały były ciekawe, inne niekoniecznie. Część czytało się fajnie, lekko i całkiem szybko, przez inne brnęłam znudzona, co chwile kartkując i licząc strony do końca, by, a nuż, trafić na coś ciekawszego. Tak więc nie jest to książka utrzymana na jednolitym poziomie.

Technicznie jest zrobiona świetnie. Zintegrowana okładka, minimalizm - zewnętrzny i wewnętrzny tak charakterystyczny dla omawianych krain, kolorystyka, która umacnia to wrażenie oraz zdjęcia mniej lub bardziej zwracające na siebie uwagę, ale na pewno uzupełniające treść. Jest na czym zawiesić oko i czym się zachwycać.

Czy jednak jest to idealna książka, by zgłębić zwyczaje krajów nordyckich? Musicie ocenić sami.

Gdy ujrzałam okładkę tej książki, która zaciekawiła mnie i tytułem, i minimalizmem, jeśli chodzi o szatę graficzną, skupiłam się bardziej na tym, co znajdowało się poniżej. A mianowicie zdanie „szczęście po nordycku sztuka celebrowania każdej wolnej chwili”. No i że od jakiegoś czasu jestem zakochana w tych rejonach, w ich surowości i pięknie jednocześnie, stwierdziłam, że...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1401
268

Na półkach: ,

Sześć państw nordyckich, a jedna koncepcja szczęścia- ruch, przyroda, gościnność, jedzenie. Niby suwerenni, a tak podobni.
Książka ma ciekawy układ. Każdy rozdział to jedno państwo- Szwecja, Dania, Finlandia, Norwegia, Wyspy Owcze i Islandia. Najpierw autorzy zapoznają nas z aspektem historyczno- kulturalnym i obyczajowym danego kraju. Następnie na podstawie wywiadów do głosu dochodzą mieszkańcy i ich wizja szczęścia. Rozdziały kończą się typowymi dla danego kraju przepisami kulinarnymi. Generalnie pozytywnie, kolorowo i smacznie.

Sześć państw nordyckich, a jedna koncepcja szczęścia- ruch, przyroda, gościnność, jedzenie. Niby suwerenni, a tak podobni.
Książka ma ciekawy układ. Każdy rozdział to jedno państwo- Szwecja, Dania, Finlandia, Norwegia, Wyspy Owcze i Islandia. Najpierw autorzy zapoznają nas z aspektem historyczno- kulturalnym i obyczajowym danego kraju. Następnie na podstawie wywiadów do...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
9
3

Na półkach:

Ciekawie napisana i pięknie wydana. Lekka książka na ciężkie czasy.

Ciekawie napisana i pięknie wydana. Lekka książka na ciężkie czasy.

Pokaż mimo to

1
avatar
3337
173

Na półkach: , , ,

Może to ze względu na otaczającą mnie rzeczywistość, a może ze względu na porę roku i pogodę, coraz częściej sięgam po takie właśnie pozycję jak ta książka. Fascynuje mnie celebracja codzienności, cieszenie się z małych rzeczy, umilanie prozy życia drobnymi, niekosztownymi przyjemnościami.
Ja też tak chcę! Cieszyć się z piątku, przerwy na kawę, słodyczy, i każdego rodzaju pogody (bo nie ma złej, jest tylko niewystarczająca ilość odzieży). Zadowalać się tym, co już posiadam, mało tego, zacząć traktować to jako moje, osobiste szczęście.
Ciężkie do osiągnięcia w kraju, gdzie nieważne "że twoja krowa daje mleko, ale za to sąsiadowi zdechła i ... to jest szczęście"

Może to ze względu na otaczającą mnie rzeczywistość, a może ze względu na porę roku i pogodę, coraz częściej sięgam po takie właśnie pozycję jak ta książka. Fascynuje mnie celebracja codzienności, cieszenie się z małych rzeczy, umilanie prozy życia drobnymi, niekosztownymi przyjemnościami.
Ja też tak chcę! Cieszyć się z piątku, przerwy na kawę, słodyczy, i każdego rodzaju...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
88
6

Na półkach: ,

Tak jak opinie niżej - wiele zagadnień niestety się powtarza w kolejnych rozdziałach. Wywiady z różnymi osobami w ogóle nie zapadły mi w pamięć. Dla osób mieszkających lub zainteresowanych krajami nordyckimi wiele nowości tutaj nie będzie, choć znalazły się tez smaczki! Najbardziej spodobał mi się rozdział o Wyspach Owczych. Lekka lektura, ale raczej dla osób dopiero wkraczających w nordycki świat i pojęcie „hygge”. Pozycja jednak bardzo pozytywna na cięższy okres w roku :)

Tak jak opinie niżej - wiele zagadnień niestety się powtarza w kolejnych rozdziałach. Wywiady z różnymi osobami w ogóle nie zapadły mi w pamięć. Dla osób mieszkających lub zainteresowanych krajami nordyckimi wiele nowości tutaj nie będzie, choć znalazły się tez smaczki! Najbardziej spodobał mi się rozdział o Wyspach Owczych. Lekka lektura, ale raczej dla osób dopiero...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
46
35

Na półkach:

Mam mieszane odczucia po lekturze. Tematyka jest bardzo interesująca, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Podoba mi się pomysł na książkę i rozwinięcie tematyki poza standardowe kraje (Norwegię, Szwecję, Danię). Sympatyczne są wywiady z tubylcami, słowniczki i przepisy + bogaty materiał zdjęciowy.
Jednak co bardzo zaniża moją ostateczną ocenę, to kiksy. Autorki są ekspertkami w swoim fachu, więc oczekiwałabym, że przypilnują wydawnictwo i nie przepuszczą pewnych baboli... Przykładowo w części norweskiej przytrafił się błąd w nazwisku albo twór "Zimowe Mistrzostwa Olimpijskie w Lillehammer w 1952" - tu chyba chodziło o zupełnie inną imprezę. W części islandzkiej zdarza się niechlujnie podawać źródła, np. strona rządowa i tyle, bez żadnego konkretnego linka do przywołanych danych. Kontrowersyjne jest dla mnie także dzielenie obcych słów w wersji elektronicznej. Niby to nie są wielkie rzeczy, ale jednak mnie irytowały i ostatecznie oceniam całość jako przeciętną.

Mam mieszane odczucia po lekturze. Tematyka jest bardzo interesująca, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Podoba mi się pomysł na książkę i rozwinięcie tematyki poza standardowe kraje (Norwegię, Szwecję, Danię). Sympatyczne są wywiady z tubylcami, słowniczki i przepisy + bogaty materiał zdjęciowy.
Jednak co bardzo zaniża moją ostateczną ocenę, to kiksy. Autorki są...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
1989
280

Na półkach:

Po książkę sięgnęłam z zainteresowaniem, także dlatego, że mam za sobą niektóre podróże do krajów nordyckich-tym bardziej chciałam wiedzieć na ich temat więcej..😏

Teoria szczęścia w sumie prawie wszędzie się odnosi tutaj do tego,aby czas wolny spędzać z rodziną, przyjaciółmi. Celebracja wspólnego czasu czy to,w domu,na basenie,saunie, grillu (nawet przy słabej pogodzie)..
Ciekawie napisana książka wraz z fajnymi zdjęciami.
Szkoda tylko ,że nie lubię gotować, ale podane przepisy na pewno są świetne..😁😏

Po książkę sięgnęłam z zainteresowaniem, także dlatego, że mam za sobą niektóre podróże do krajów nordyckich-tym bardziej chciałam wiedzieć na ich temat więcej..😏

Teoria szczęścia w sumie prawie wszędzie się odnosi tutaj do tego,aby czas wolny spędzać z rodziną, przyjaciółmi. Celebracja wspólnego czasu czy to,w domu,na basenie,saunie, grillu (nawet przy słabej...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
325
3

Na półkach:

Książka bardzo nierówno napisana - patchwork po całości, jakby każdy twórca miał napisać coś od siebie, a później się to zbierze w całość i tyle. Dzięki temu czytamy te same treści po kilka razy, bo po co sprawdzić czy kolega już wcześniej nie wyjaśnił czym jest sklep z cukierkami albo prawo Jante.
Mam też wrażenie, że autorzy średnio mieli pomysł na tę książkę. Otrzymujemy totalny misz masz, z definicji szczęścia przechodzimy no stąd ni zowąd do przepisów, a potem rozmawiamy o stereotypach, po czym znów dostajemy jakiś przepis.
Książka dla czytelników niewymagających jak i tych, którzy niewiele wiedzą o krajach Północy. Miłośnikom będzie trącić banałem.

Książka bardzo nierówno napisana - patchwork po całości, jakby każdy twórca miał napisać coś od siebie, a później się to zbierze w całość i tyle. Dzięki temu czytamy te same treści po kilka razy, bo po co sprawdzić czy kolega już wcześniej nie wyjaśnił czym jest sklep z cukierkami albo prawo Jante.
Mam też wrażenie, że autorzy średnio mieli pomysł na tę książkę. Otrzymujemy...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
39
5

Na półkach:

Bardzo fajne, lekkie podejście do przemielonego już tematu. Widać, że autorki mają sporą wiedzę na temat poszczególnych krajów i znają też ich mieszkańców. Kompozycyjnie spójna (z wyjątkiem rozdziału o Szwecji - teksty napisane przez inne osoby w ogóle nie pasują do reszty). Podobały mi się dłuższe rozmowy oraz kilkuzdaniowe wtrącenia innych osób. Ogólnie przyjemna lektura na jesienne wieczory.

Bardzo fajne, lekkie podejście do przemielonego już tematu. Widać, że autorki mają sporą wiedzę na temat poszczególnych krajów i znają też ich mieszkańców. Kompozycyjnie spójna (z wyjątkiem rozdziału o Szwecji - teksty napisane przez inne osoby w ogóle nie pasują do reszty). Podobały mi się dłuższe rozmowy oraz kilkuzdaniowe wtrącenia innych osób. Ogólnie przyjemna lektura...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Reklama
zgłoś błąd