Wham! George i ja

Okładka książki Wham! George i ja
Andrew Ridgeley Wydawnictwo: Znak Horyzont biografia, autobiografia, pamiętnik
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Tytuł oryginału:
Wham! George & Me
Wydawnictwo:
Znak Horyzont
Data wydania:
2020-11-23
Data 1. wyd. pol.:
2020-11-23
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324078868
Tłumacz:
Ewa Borówka
Tagi:
wspomnienia muzyka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
415
413

Na półkach: , ,

Zespołu Wham! chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Gdyby jednak ktoś miał problem, to wystarczy podać jedno z głównych nazwisk. George Michael, bo o nim mowa, to przecież jeden z najpiękniejszych głosów w historii muzyki. Jedna z piosenek grupy wręcz bombarduje nas w okresie świąt Bożego Narodzenia, bo nieśmiertelne, ale zarazem smutne "Last Christmas" niebawem znowu pojawi się we wszystkich rozgłośniach radiowych, galeriach handlowych i innych publicznych miejscach. Ach, kocham ten teledysk i widoczny tam biały, puszysty śnieg- dziś rzadkość, jeśli chodzi o polską atmosferę...
Dzięki książce dowiemy się, jak poznali się założyciele grupy- Andrew Ridgeley i przybyły z kultury greckiej Georgios Kyriacos Panayiotou. Żeby było łatwiej, na słynnego później George'a mówiono po prostu Yog, a tych dwoje stanowiło niemal wzorcowy przykład papużek- nierozłączek. Nie jest to więc tylko tekst o rozwoju zespołu Wham!, ale też dotyczy niegasnącej przyjaźni, o którą dziś także bardzo trudno. Autor książki, jako były założyciel grupy, uraczył nas także niepublikowanymi zdjęciami, co jeszcze bardziej ubarwia powstałą biografię.
Ogromną uwagę zwróciłam na relacje w domach obu panów. Andrew pochodził z biednej rodziny, a George- z bogatej. Początkowo więc Andrew nie był mile widzianym gościem, ponieważ nie pasował do tak zwanej elity. Ojciec George'a był bardzo niezadowolony z planów muzycznych syna, ale jakie warunki mu postawił i jak jego twarda ręka wpłynęła na wspomnianą wyżej przyjaźń- o tym warto samemu przeczytać. To nie będzie stracony czas. Wzruszył mnie też moment końcowy, czyli koncert pożegnalny grupy zorganizowany na słynnym londyńskim stadionie Wembley. Jak wiadomo, na tak ogromnych stadionach mogą grać tylko wielkie zespoły, co tylko świadczy o ich talencie i nieprzemijającej pamięci. Znamy przecież nie tylko "Last Christmas" z 1984 roku. Inne utwory wręcz same wyrzucają słuchaczy na parkiet.
W moim posiadaniu jest książka w wydaniu kieszonkowym. Bardzo mały druk utrudniał mi nieco czytanie, ale nie żałuję, że opowieść o tak znanym zespole zasila moją biblioteczkę. Założyciele Wham! wzorowali się też na Queen i głosie idealnego, perfekcyjnego Freddiego Mercury'ego. Wszystkie osoby, które dobrze mnie znają, wiedzą, że artysta ten to mój faworyt na zawsze, dlatego też jeszcze milej czytało mi się książkę. Wiem, że w swoim uwielbieniu do Queen nie jestem sama:)
Książkę polecam, jak najbardziej!

Zespołu Wham! chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Gdyby jednak ktoś miał problem, to wystarczy podać jedno z głównych nazwisk. George Michael, bo o nim mowa, to przecież jeden z najpiękniejszych głosów w historii muzyki. Jedna z piosenek grupy wręcz bombarduje nas w okresie świąt Bożego Narodzenia, bo nieśmiertelne, ale zarazem smutne "Last Christmas" niebawem znowu...

więcej Pokaż mimo to

37
avatar
168
139

Na półkach:

Wyobrażacie sobie w ogóle święta bez "Last Christmas"? Często leci już od początku listopada, budzi różne emocje, w pewnym momencie albo się ma dość, albo dopiero wyczuwa się klimat. Czy jednak wiecie, kto taki stoi za sukcesem jednej z najbardziej znanych na świecie świątecznych piosenek? A może podśpiewujecie Wake Me Up Before You Go Go? Tak, to właśnie Wham!. Duet, który wykreował jedną z najpopularniejszych piosenek świątecznych i jedne z najpopularniejszych piosenek pop lat 80, a także jedną z największych gwiazd muzyki, George'a Michaela. Wiecie, że ten zespół mógł zostać nigdy nie odkryty? To niewyobrażalne, ale o tym wszystkim możecie przeczytać właśnie w tej biografii!

Ja uwielbiam czytać biografie, ale miewam też pewne uprzedzenia do tych, które pisane są przez osoby postronne. Jednakże, nie w tym przypadku. Mamy tu do czynienia z biografią napisaną przez Andrew Ridgeleya, drugiego z członków legendarnego Wham!. Od początku czułam, że będzie to naprawdę wspaniała i nieco wzruszająca lektura. Nie da się ukryć, że to prawdziwy hołd dla kariery zespołu, którego piosenki znają chyba wszyscy i dla samego George'a, który zbyt wcześnie i zbyt nagle, odszedł (o ironio losu...) 25 grudnia 2016 roku.

Przemiłym było to, że opowieść zaczęła się nie od początku samego zespołu, a od początku znajomości Andrew i George'a, bo jak się okazało, to nie był przypadkowy team, który stworzył zespół dla kilku hitów. Dało się wyczuć, że ta dwójka to prawdziwi przyjaciele, którzy poszliby za sobą w ogień i muzycznie odwalali razem kawał dobrej roboty, bo dogadywali się jak nikt.

Poza opowieścią o zespole i relacji łączącej członków zespołu, w środku znajdziemy także zdjęcia z młodości Andrew i George'a, zdjęcia po założeniu zespołów i inne te, które mogą przywołać wspomnienia. Przyznam, że w niektórych momentach naprawdę się wzruszyłam, w niektórych momentach śmiałam się do łez. To prawdziwy zaszczyt, że mogłam przeczytać tę biografię, bo piosenki Wham! gościły w moim domu od zawsze. Jest to świetnie napisana historia opowiedziana z perspektywy członka zespołu, czyli z pierwszej ręki. Bez kolorowania, szczerze.

Wyobrażacie sobie w ogóle święta bez "Last Christmas"? Często leci już od początku listopada, budzi różne emocje, w pewnym momencie albo się ma dość, albo dopiero wyczuwa się klimat. Czy jednak wiecie, kto taki stoi za sukcesem jednej z najbardziej znanych na świecie świątecznych piosenek? A może podśpiewujecie Wake Me Up Before You Go Go? Tak, to właśnie Wham!. Duet, który...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
605
455

Na półkach: ,

Czytając książkę, jednocześnie odtwarzałam w głowie piosenki zarówno zespołu Wham! jak i te z solowej kariery wokalisty. Bez wątpienia George Michael czy też raczej Geórgios Kyriákos Panajiótu "wielkim artystą był" a przy okazji jednym z moich ulubionych wykonawców, więc nie mogłabym nie przeczytać jego biografii.

Zgodzę się z poprzednimi opiniami z serwisu - w tej biografii za mało jest George'a. Autor raczej opisuje siebie a wokalista przewija się gdzieś w tle, ale mimo wszystko była to dość ciekawa historia brytyjskiego zespołu muzycznego.

Jak na parę nastolatków, panowie Panajiótu i Ridgeley śmiało sobie poczynali - szturmem zdobyli fanów oraz listy przebojów. Wydaje się, że droga do sukcesu była prosta (i tak też jest przedstawiona - czytelnik ma wrażenie, że wszystko poszło szybko, łatwo i przyjemnie) a dalsza kariera pędziła w zawrotnym tempie. Żałuję, że autor nie opisał niczego z życia George'a Michaela już po rozwiązaniu zespołu. No ale z drugiej strony w końcu to biografia Whamu a nie George'a.

W książce znajdziecie historię powstania zespołu oraz pięć lat jego istnienia. Dowiecie się jak powstały największe przeboje, czego nie lubił w swoim wyglądzie George Michael oraz co robili panowie zanim stworzyli kultowy dziś duet Wham! (wcześniej był zespół The Executive, grający muzykę ska).

Jak to zwykle w biografiach bywa, również i tu znajdziemy galerię zdjęć z różnych ważnych dla twórców momentów. Książka posiada 57 ilustracji zdjęć, z czego większość pochodzi z archiwum samego autora. Będziecie mieli okazję zobaczyć słynną białą koszulkę z napisem "Choose life" czy kilka zdjęć z dzieciństwa Andrew. A teraz zarzut, ogromny zarzut: w książce brak zdjęć z młodości George'a! Ja się pytam dlaczego?? Brakowało mi tego strasznie! Ogólnie zdjęcia są podzielone na kilka "kategorii" - najpierw obejrzymy kilka fotek z dzieciństwa autora książki, następnie są zdjęcia z czasów zespołu The Executive, potem nadchodzą czasy Wham!, plakaty, okładki, bilety, koszulki z The Big Tour (1984-1985), zdjęcia z koncertu Live Aid na stadionie Wembley oraz pożegnalnego koncertu Wham! z 28 czerwca 1986 roku a na końcu dwa zdjęcia po 25 grudnia 20016 roku, czyli po śmierci George'a Michaela.

Książkę mogę polecić fanom zespołu Wham!. Jeżeli chcielibyście lepiej poznać George'a to możecie się lekko rozczarować, bo autor raczej bardziej skupił się na sobie, ale mimo wszystko myślę, że warto do tej książki zajrzeć.

Czytając książkę, jednocześnie odtwarzałam w głowie piosenki zarówno zespołu Wham! jak i te z solowej kariery wokalisty. Bez wątpienia George Michael czy też raczej Geórgios Kyriákos Panajiótu "wielkim artystą był" a przy okazji jednym z moich ulubionych wykonawców, więc nie mogłabym nie przeczytać jego biografii.

Zgodzę się z poprzednimi opiniami z serwisu - w tej...

więcej Pokaż mimo to

32
Reklama
avatar
50
47

Na półkach: ,

Raczej autobiografia Andyego, ale lubię wham! więc dla fanów duetu dobra gratka.

Raczej autobiografia Andyego, ale lubię wham! więc dla fanów duetu dobra gratka.

Pokaż mimo to

2
avatar
3002
1940

Na półkach:

Troszkę mniej wzruszające i poruszające wspomnienia, niż w biografii Georga Michaela autorstwa Roba Jovanovica, ale za to bardziej na luzie i z pewnością bardziej zabawna, ale to chyba dlatego, że autor też do poważnych osób nie należał.
Dużo wspomnień ze szkoły, z początków znajomości.
Wspomnienia przesiąknięte klimatem tamtych cudownych lat, pełnych muzyki, będą prawdziwą gratką dla psychofanów zespołu Wham! (dla mnie!) i cofną każdego czytaelnika w czasie. Pokażą mozolne, ale entuzjastyczne pięcie się w górę po szczeblach muzycznej drabinki sławy i chwały.

Poznamy tu historię powstania zespołu oraz historię jego końca, a także solową karierę Georga. Potem wszystko się urywa i kończy się śmiercią wokalisty, co mi troszkę przeszkadzało, ale w końcu to miała być opowieść o przyjaźni dwóch chłopaków, których drogi szybko się rozeszły, prawda?

"Łączyła nas niezłomna przyjaźń, byłem przekonany, że miejsce na liście przebojów już na nas czeka. Nie miałem pojęcia, co oznaczałby taki sukces, ale czułem go pod skórą. Wiedziałem, że go osiągniemy."

Polecam

Troszkę mniej wzruszające i poruszające wspomnienia, niż w biografii Georga Michaela autorstwa Roba Jovanovica, ale za to bardziej na luzie i z pewnością bardziej zabawna, ale to chyba dlatego, że autor też do poważnych osób nie należał.
Dużo wspomnień ze szkoły, z początków znajomości.
Wspomnienia przesiąknięte klimatem tamtych cudownych lat, pełnych muzyki, będą prawdziwą...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar

Lekka, łatwa i przyjemna lektura, dostarczająca takiej samej frajdy jak słuchanie piosenek Wham!. Nie jest to klasyczna autobiografia, tylko hołd złożony kumplowi. Andrew Ridgeley usuwa się w cień i praktycznie nie znajdziemy tu prawie żadnych informacji np. o jego życiu po zakończeniu działalności duetu. To i lakoniczność wspomnień trochę obniża notę dla" Wham! George i ja".

Lekka, łatwa i przyjemna lektura, dostarczająca takiej samej frajdy jak słuchanie piosenek Wham!. Nie jest to klasyczna autobiografia, tylko hołd złożony kumplowi. Andrew Ridgeley usuwa się w cień i praktycznie nie znajdziemy tu prawie żadnych informacji np. o jego życiu po zakończeniu działalności duetu. To i lakoniczność wspomnień trochę obniża notę dla" Wham! George i...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

2
avatar
555
457

Na półkach:

Niestety trochę mnie rozczarowała ta książka. Historia opisana trochę lakonicznie. Właściwie zawiera niewiele szczegółów z życia chłopaków z Wham. Ja byłam ich wielbicielką i miałam spore oczekiwania, a otrzymałam trochę lakonicznych opowieści o wydanych płytach i koncertach.

Niestety trochę mnie rozczarowała ta książka. Historia opisana trochę lakonicznie. Właściwie zawiera niewiele szczegółów z życia chłopaków z Wham. Ja byłam ich wielbicielką i miałam spore oczekiwania, a otrzymałam trochę lakonicznych opowieści o wydanych płytach i koncertach.

Pokaż mimo to

18
avatar
129
129

Na półkach:

"Wham! George i ja" to książka autorstwa Andrew Ridgeleya, współzałożyciela i członka popularnego w latach 80. XX wieku duetu  Wham! Jeśli ktoś, wybierając tę pozycję, spodziewał się rzetelnej i konkretnej biografii zespołu, może nieco się rozczarować.
Wiedząc kim jest autor, po książkę sięgnęłam bez nadmiernych oczekiwań, dzięki czemu przeżyłam miłe zaskoczenie. Ridgeley nie skupił się jedynie na historii Wham!, przedstawił nam losy dwóch nastoletnich przyjaciół, którzy zdecydowali się zrobić coś konstruktywnego z łączącą ich pasją do muzyki. George'a Michaela poznajemy oczami Andrew, osoby bliskiej, znającej go tak dobrze jak nikt. Myślę, że książka ta jest ostatecznym pożegnaniem autora z przyjacielem, złożeniem hołdu jego talentowi i twórczości. Może znajdziemy tu sporo cukru, lecz czy można pisać inaczej o osobie tak nam bliskiej? Ridgeley wydaje się być z nami szczery, potrafił pisać rozwież o sprawach niewygodnych, popełnionych błędach czy własnych wątpliwościach.
Zachęcam do lektury tej książki. To przyjemna, lekka opowieść o przyjaźni, pasji i marzeniach, które prowadzą na szczyt.

"Wham! George i ja" to książka autorstwa Andrew Ridgeleya, współzałożyciela i członka popularnego w latach 80. XX wieku duetu  Wham! Jeśli ktoś, wybierając tę pozycję, spodziewał się rzetelnej i konkretnej biografii zespołu, może nieco się rozczarować.
Wiedząc kim jest autor, po książkę sięgnęłam bez nadmiernych oczekiwań, dzięki czemu przeżyłam miłe zaskoczenie....

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
67
37

Na półkach:

Andrew Ridgeley " George i ja".
💜
Książka- marzenie. To nie jest zwykła biografia. To książka o miłości do muzyki , o młodych chlopakach , którzy nie bali się podążyć za swoimi marzeniami. To opowieść widziana oczami członka jednego z najbardziej niesamowitych duetow muzycznych wszechczasów - Wham.
💜
Miałam to szczescie posiadać starszego brata , który lubił słuchać muzyki. Pewnie nawet nie wie, ale to dzięki niemu -ja mała dziewczynka zaczęłam słuchać tego co i on: Madonny , Duran Duran, listy przebojów radiowej Trójki. No i Wham.
💜
Kiedy pierwszy raz usłyszałam głos Georga Michaela - przepadłam. To był oczywiście "Careless whisper " - ten saksofon mnie urzekl i do dziś robi na mnie wrażenie. Ale i inne przeboje duetu Wham zapadły mi w pamięć- świetne kompozycje wpadały szybko w ucho , udane teledyski przyciągały do siebie jak magnes.
💜
Historia narodzin duetu Wham widziana oczami Andrew jest naprawdę niesamowita . Jego podziw dla Georga, niesamowite oddanie , prawdziwa przyjaźń wyczuwana w wielu fragmentach robi niesamowite wrażenie. Prawdziwa wiara w to, że się uda, " pchała" ich do przodu , do zwycięstwa. I udało się, odnieśli sukces , który niewielu był pisany.
💜
Książka jest opisem drogi do sławy dwojga młodych chłopaków, którzy bez względu na okoliczności z determinacją i wiarą spełniają swoje marzenie.

Andrew Ridgeley " George i ja".
💜
Książka- marzenie. To nie jest zwykła biografia. To książka o miłości do muzyki , o młodych chlopakach , którzy nie bali się podążyć za swoimi marzeniami. To opowieść widziana oczami członka jednego z najbardziej niesamowitych duetow muzycznych wszechczasów - Wham.
💜
Miałam to szczescie posiadać starszego brata , który lubił słuchać muzyki....

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
555
142

Na półkach:

Niesamowita historia, która czyta się sama! Bardzo mile spędzony czas, choć zakończony sentymentalnie, wiadomo czemu...

Niesamowita historia, która czyta się sama! Bardzo mile spędzony czas, choć zakończony sentymentalnie, wiadomo czemu...

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Andrew Ridgeley Wham! George i ja Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd