Gdyby zamilkły kobiety #nigdy

Okładka książki Gdyby zamilkły kobiety #nigdy
Krystyna Kofta Wydawnictwo: Muza literatura piękna
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2019-05-15
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328711518
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
5,6 / 10
125 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
346
297

Na półkach: ,

Niezbyt dobra.

Rozumiem, że ta książka mogła pomoc niektórym pokoleniom kobiet, niektórym po rozstaniach, w trakcie i po burzliwych relacjach. Od czasu pierwszego wydania tej książki sporo się wydarzyło, a ukazała się w niełatwym dla świadomości kobiet momencie. Jednak niektóre postulaty w niej zawarte są niewiarygodnie krzywdzące zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Nie dość, że stereotypizacja na pełnej, to dodatkowo niekiedy mocna przesada (porównanie aktualnej sytuacji kobiet do sytuacji Żydów podczas okupacji). Lekko naukowa narracja, wprowadzająca dane i statystyki liczbowe, ale bez podania jakiegokolwiek ich źródła. W związku z tym wypada to dość komicznie. Felietony odtwórcze, niektóre kwestie widać, że zostały przemielone kilkukrotnie praktycznie w ten sam sposób.

Niezbyt dobra.

Rozumiem, że ta książka mogła pomoc niektórym pokoleniom kobiet, niektórym po rozstaniach, w trakcie i po burzliwych relacjach. Od czasu pierwszego wydania tej książki sporo się wydarzyło, a ukazała się w niełatwym dla świadomości kobiet momencie. Jednak niektóre postulaty w niej zawarte są niewiarygodnie krzywdzące zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn....

więcej Pokaż mimo to

avatar
804
56

Na półkach:

Czytam właśnie nowe wydanie "ulepszone" tekstami "na czasie". I niestety jest bardzo źle. Ten "lekki felietonowy styl" to takie ładne określenie na "pod względem literackim nie podziewajcie się po tej książce za dużo". A ja się niestety spodziewałam zdecydowanie więcej. Szczególnie słabe są te nowe fragmenty. Nie wiem czy to jakiś spadek formy, czy trzeba było wydawać szybko - żeby się nie zdezaktualizowało, ale najwyraźniej zabrakło czasu na porządną redakcję. Te teksty są dramatycznie słabe literacko, chaotyczne, zdania w jednym akapicie nie mają ze sobą żadnego związku. Redakcja nie powinna puszczać tekstu takiej jakości do druku. Pewnie zgodziłabym się z większością twierdzeń Kofty, ale jej ton, szczególnie przy opisywaniu bieżących wydarzeń razi. Mam wrażenie jakbym czytała wynurzenia feministycznego kuca. Jest bardzo przykre, że to kolejna słaba książka na ważny temat.

Czytam właśnie nowe wydanie "ulepszone" tekstami "na czasie". I niestety jest bardzo źle. Ten "lekki felietonowy styl" to takie ładne określenie na "pod względem literackim nie podziewajcie się po tej książce za dużo". A ja się niestety spodziewałam zdecydowanie więcej. Szczególnie słabe są te nowe fragmenty. Nie wiem czy to jakiś spadek formy, czy trzeba było wydawać...

więcej Pokaż mimo to

avatar
112
11

Na półkach:

Ta książka to jakieś nieporozumienie. Same stereotypy...dla autorki mężczyzna tylko siedzi przed TV, nie potrafi porozmawiać ze swoją kobietą, krzyczy na nią, obraża ją. Kobietę przedstawia natomiast jako tę, która w związku zawsze jest poszkodowana i musi to cierpieć, jakie to ma okrutne życie będąc w związku z takim okropnym stworzeniem jakim jest facet. Po kłótni to najlepiej od razu wziąć rozwód, jak przystało na wyzwoloną i niezależną kobietę. Nie wspominając o użytych cytatach z Biblii i ich błędnym interpretowaniu... Po prostu nie polecam.

Ta książka to jakieś nieporozumienie. Same stereotypy...dla autorki mężczyzna tylko siedzi przed TV, nie potrafi porozmawiać ze swoją kobietą, krzyczy na nią, obraża ją. Kobietę przedstawia natomiast jako tę, która w związku zawsze jest poszkodowana i musi to cierpieć, jakie to ma okrutne życie będąc w związku z takim okropnym stworzeniem jakim jest facet. Po kłótni to...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
362
74

Na półkach:

Ciekawe, lekko napisane felietony.Powiem więcej...takie "pokrzepiające";-)

"...gdy zostaje sama,musi odbudować swą psychikę,często wpada w depresję,jest na granicy samobójstwa.Lecz na szczęście bywa i tak,że po początkowym szoku zaczyna czuć smak odzyskiwanej wolności.Wówczas regeneracja sił psychicznych postępuje szybko..."

Ciekawe, lekko napisane felietony.Powiem więcej...takie "pokrzepiające";-)

"...gdy zostaje sama,musi odbudować swą psychikę,często wpada w depresję,jest na granicy samobójstwa.Lecz na szczęście bywa i tak,że po początkowym szoku zaczyna czuć smak odzyskiwanej wolności.Wówczas regeneracja sił psychicznych postępuje szybko..."

Pokaż mimo to

avatar
300
243

Na półkach:

Powielająca stereotypy, ukazująca zupełną nieznajomość teologii, przedstawiająca mężczyzn jako egoistów, myślących jedynie o seksie i patrzących na kobietę jak na kogoś gorszego, a kościół jako agresora wobec kobiecości ehm czymkolwiek według autorki ta kobiecość jest. A między wierszami dowiadujemy się, że właściwie to wszystko, co zarzuca K.Kofta mężczyznom - powinna zarzucić samej sobie -> "Wakacje z kobietą...Do czasu kiedy pojawił się najpierw jeden, potem drugi mąż (..)wciąż coś było nie tak (...) Przywieźli ze sobą jedną rzecz, której nam brakowało, a był to seks, bo my obie jesteśmy, niestety, heteroseksualne". Z rozważań autorki wynika, że mężczyzna jest jej potrzebny tylko po to, żeby ją zaspokoić seksualnie, choć i to jest nieco schizofreniczne, gdyż sama parokrotnie powtarza, że mężczyźni są egoistyczni i po zaspokojeniu siebie często podczas stosunku, którego kobieta nie chce i musi udawać, że jest jej przyjemnie (NA BOGA!! A KOMUNIKACJA KTÓRA JEST KLUCZEM TO GDZIE??!!)-> zasypia a ona biedna patrzy w sufit niezaspokojona. Takich ehm nieścisłości jest wiele w książce i przeraża mnie, jak można nie tyle co pisać i czytać, ale przede wszystkim myśleć w taki durny sposób. Na okładce postawiono pytanie "Dlaczego kobiety i mężczyźni nie mogą się dogadać? Czy musi tak być?" -> w książce nie odnajdziemy odpowiedzi. W książce znajdziemy jedynie narzekanie na to jacy to faceci są źli i ogólny wniosek - szkoda, że my kobiety, lepsze, nie możemy rozmnażać się same ze sobą. Nigdzie nie było postawiony problem komunikacji - zważywszy na różnice między kobietą a mężczyzną - tym ważniejsza jest rozmowa, mówienie o tym co gryzie, ale i przede wszystkim słuchanie. TO jest sztuka, o której pani Kofta zdaje się zapomnieć, lub też wymagać jedynie po stronie faceta.
Współczuję w sumie autorce i kobietom, które się z nią utożsamiają, bo po ich zachowaniu wnioskuję, że są strasznie zranione - nie tylko przez nieodpowiedniego mężczyznę, ale przez własnych rodziców, źle pojętą wiarę i siebie samych - braku akceptacji siebie.

Powielająca stereotypy, ukazująca zupełną nieznajomość teologii, przedstawiająca mężczyzn jako egoistów, myślących jedynie o seksie i patrzących na kobietę jak na kogoś gorszego, a kościół jako agresora wobec kobiecości ehm czymkolwiek według autorki ta kobiecość jest. A między wierszami dowiadujemy się, że właściwie to wszystko, co zarzuca K.Kofta mężczyznom - powinna...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Świetna książka. Podpisuje się pod wywodami Autorki obydwiema rekami. Doświadczyłam podobnych odczuć w moim życiu , a p. Krystyna Kofta wyjaśniła mi, dlaczego tak się dzieje. Książkę powinna przeczytać każda kobieta. To nie jest zwykły poradnik, jakich wiele na rynku.Polecam gorąco.

Świetna książka. Podpisuje się pod wywodami Autorki obydwiema rekami. Doświadczyłam podobnych odczuć w moim życiu , a p. Krystyna Kofta wyjaśniła mi, dlaczego tak się dzieje. Książkę powinna przeczytać każda kobieta. To nie jest zwykły poradnik, jakich wiele na rynku.Polecam gorąco.

Pokaż mimo to

avatar
49
17

Na półkach: ,

Kofta wielkiem recenzji nie potrzebuje. Jej książki są rewelacyjne ! Polecam dla kobiet w każdym wieku, w różnym stanie ;)))))

Kofta wielkiem recenzji nie potrzebuje. Jej książki są rewelacyjne ! Polecam dla kobiet w każdym wieku, w różnym stanie ;)))))

Pokaż mimo to

avatar
57
15

Na półkach:

Bardzo feministyczna, czytałam z ciekawości poznania nowego punktu widzenia i choć wg mnie w wielu aspektach jest mocno przerysowana, to uważam, ze miłe, ciche, kobiety powinny ją przeczytać i spróbować wyciągnąć obiektywne wnioski na przyszłość.

Bardzo feministyczna, czytałam z ciekawości poznania nowego punktu widzenia i choć wg mnie w wielu aspektach jest mocno przerysowana, to uważam, ze miłe, ciche, kobiety powinny ją przeczytać i spróbować wyciągnąć obiektywne wnioski na przyszłość.

Pokaż mimo to

avatar
335
41

Na półkach:

Wymagałam więcej od tej książki lecz troszkę się zawiodłam ...
Lecz część informacji i obserwacji, które ukazała nam autorka w tej książce są tak typowe dla męskiej płci!

Wymagałam więcej od tej książki lecz troszkę się zawiodłam ...
Lecz część informacji i obserwacji, które ukazała nam autorka w tej książce są tak typowe dla męskiej płci!

Pokaż mimo to

avatar
1869
115

Na półkach:

Jak bełkot po pijaku...dramat :(

Jak bełkot po pijaku...dramat :(

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gdyby zamilkły kobiety #nigdy


Reklama
zgłoś błąd