Gen i już! Opowieść o Stefanie Banachu

Okładka książki Gen i już! Opowieść o Stefanie Banachu
Anna Czerwińska-Rydel Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura biografia, autobiografia, pamiętnik
108 str. 1 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literatura
Data wydania:
2020-09-30
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-30
Liczba stron:
108
Czas czytania
1 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376727998
Inne
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2064
2061

Na półkach: , ,

Tytułowy gen jest matematyczny, o ile takowy w ogóle istnieje. Otóż Stefan Banach był postrzegany przez jemu współczesnych jako genialny matematyk, który miłość do tej królowej nauk wyssał z mlekiem matki. Pomimo braku formalnego wykształcenia rozwiązywał zaawansowane problemy matematyczne podczas spacerów z przyjacielem, Ottonem Nikodymem po krakowskich Plantach. Zaawansowane, czyli takie, których treści przeciętny absolwent liceum nie jest w stanie zrozumieć, a co dopiero przeprowadzić dowód. Przypadkowe spotkanie z Hugonem Steinhausem sprawiło, że został przyjęty jako na Politechnikę Lwowską jako asystent profesora matematyki. Co było dalej? Poczytajcie. Naprawdę warto. Książeczka nie przytłacza objętością a mimo to sprawia, że czytelnik jest mądrzejszy. Nietuzinkowe losy tuza polskiej matematyki sprawiają, że ciężko się oderwać od lektury. Polecam.

Tytułowy gen jest matematyczny, o ile takowy w ogóle istnieje. Otóż Stefan Banach był postrzegany przez jemu współczesnych jako genialny matematyk, który miłość do tej królowej nauk wyssał z mlekiem matki. Pomimo braku formalnego wykształcenia rozwiązywał zaawansowane problemy matematyczne podczas spacerów z przyjacielem, Ottonem Nikodymem po krakowskich Plantach....

więcej Pokaż mimo to

avatar
219
215

Na półkach:

Dziecko obdarzone fenomenalnym umysłem może urodzić się wszędzie. Nie zawsze wiadomo, po kim odziedziczyło genialne geny. Może właśnie zapoczątkowało rodowy korowód talentów.

Mały Stefan był dzieckiem niechcianym, podrzuconym jak kłopotliwy dar. Logicznie myślący młody człowiek został „odkryty” przez człowieka, który zadbał o to, by boża iskra talentu nie zniknęła.

„Zgadzam się z panem, monsieur Mien, Stefan to nasz skarb – szepnęła Franciszka Płowa i aż pokraśniała z zadowolenia, patrząc na swojego wychowanka”

Tak oto, zręcznie poprowadzony, otworzył swoją karierę założyciel lwowskiej szkoły matematycznej Stefan Banach. Jak wielu mniej znanych młodych ludzi, nie miał czasu na, dla niego zbyteczne, zajęcia dodatkowe. Do czego jest potrzebny doktorat, kiedy tyle pasjonujących problematów czeka na rozwiązanie?

„- Mam kilka koncepcji – odparł Stefan. – Nie zacząłem jeszcze pisać, bo zawsze mogę wpaść na lepszy pomysł.
- O tak! Powinieneś czekać z tym do końca życia! Być może chwilę przed śmiercią, przyjdzie ci coś odkrywczego do głowy – zaśmiał się gorzko Hugo. – A czy robisz chociaż notatki?”

Te notatki… Tyle z nimi było związanych problemów. Kto ma czas szukać papieru i zapisywać rozwiązania, kiedy umysł eksploduje nowymi pomysłami. W nagłych, licznych potrzebach wystarczył poręczny blat stolika w restauracji Szkockiej we Lwowie. Trochę były nietrwałe te zapiski, ale niezbędne!

„Jakieś znaki tajemne, pewnikiem diabelskie – mruczała do siebie, szorując zamaszyście kamienny blat stołu”

Profesor Stefan Banach – po prostu geniusz, naukowiec, pasjonat, jeden z Nieprzeciętnych. Do grupy wybitnych zaliczono właśnie jego, którego biografię pod tytułem „Gen i już! Opowieść o Stefanie Banachu” napisała pani Anna Czerwińska-Rydel. Wydawnictwo Literatura oznaczyła takim mianem wybitne postaci, i zaproponowała dzieciom poznanie grona znamienitych luminarzy. Wydawca miał bardzo oryginalny pomysł na przystępnie napisaną książkę, wspaniale zilustrowaną. Pan Marcin Minor wzbogacił swoimi pracami „Gen i już!”. Gratuluje wyśmienitego pomysłu twórcom i wydawnictwu Literatura.

Dziecko obdarzone fenomenalnym umysłem może urodzić się wszędzie. Nie zawsze wiadomo, po kim odziedziczyło genialne geny. Może właśnie zapoczątkowało rodowy korowód talentów.

Mały Stefan był dzieckiem niechcianym, podrzuconym jak kłopotliwy dar. Logicznie myślący młody człowiek został „odkryty” przez człowieka, który zadbał o to, by boża iskra talentu nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
244
210

Na półkach:

Krótka, ale wystarczająca opowieść o życiu i dokonaniach Stafana Banacha - jednego z najwybitniejszych światowych matematyków. Poznajemy jego wybitny umysł, specyficzne zwyczaje i otoczenie, w którym żył. Dowiadujemy się dlaczego nie jest tak popularny jak Skłodowska czy Kopernik.

Lektura kierowana jest raczej do młodszego odbiorcy, ale ja jako dorosły słuchacz też nieźle się bawiłam i z zainteresowaniem śledziłam losy naszego geniusza.

No i Małgosia Kożuchowska całkiem nieźle się sprawdza w roli lektora.

Polecam!

Krótka, ale wystarczająca opowieść o życiu i dokonaniach Stafana Banacha - jednego z najwybitniejszych światowych matematyków. Poznajemy jego wybitny umysł, specyficzne zwyczaje i otoczenie, w którym żył. Dowiadujemy się dlaczego nie jest tak popularny jak Skłodowska czy Kopernik.

Lektura kierowana jest raczej do młodszego odbiorcy, ale ja jako dorosły słuchacz też nieźle...

więcej Pokaż mimo to

avatar
592
533

Na półkach:

Stefan Banach to genialny matematyk, jego wkład w rozwój matematyki jest znany matematykom na całym świecie. Dlaczego tak mało o nim wiemy? Kim był? Syn służącej i ordynansa. Matka oddała go na wychowanie Franciszce Płowej, właścicielce pralni, która pokochała go całym sercem i szybko dostrzegła jego niezwykłe zdolności. Przypadkowe spotkanie z Hugonem Steinhausem sprawia, że Stefan Banach oddaje się matematyce. Mimo, że nie skończył studiów uzyskał tytuł doktora (na zasadzie wyjątku przewidzianego w przepisach). Miał także ogromną wiedzę z fizyki i astronomii. Nie przywiązywał wagi do pieniędzy, tytułów i zaszczytów. Swoich studentów zarażał pasją, spotykali się w kawiarni gdzie godzinami rozwiązywali problematy matematyczne. Prowadzili Księgę Szkocką, w której zapisywali teorie, zadania itp. Audiobook, czytany przez Małgorzatę Kożuchowską opowiada o życiu tego niezwykłego człowieka, przybliża nam jego postać, słucha się bardzo przyjemnie, a dwie godzinki słuchania mijają bardzo szybko.
Autorka ma lekkie pióro, opowieść toczy się wartko i zaciekawia. Słuchaczowi zostaje satysfakcja, że poznał biografię niezwykłego człowieka, genialnego umysłu XX wieku. Polecam dla młodszych i starszych. Warto!

Stefan Banach to genialny matematyk, jego wkład w rozwój matematyki jest znany matematykom na całym świecie. Dlaczego tak mało o nim wiemy? Kim był? Syn służącej i ordynansa. Matka oddała go na wychowanie Franciszce Płowej, właścicielce pralni, która pokochała go całym sercem i szybko dostrzegła jego niezwykłe zdolności. Przypadkowe spotkanie z Hugonem Steinhausem sprawia,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
183
179

Na półkach:

Czasem licho mnie zaciągnie w stronę książek popularnonaukowych dla młodego czytelnika. Nie wiem czemu i nie ma pojęcia po co. Dzieci nie mam, więc nie muszę być na bieżąco, a tu jednak!

"Gen i już! Opowieść o Stefanie Banachu" Anny Czerwińskiej-Rydel miałam w rękach w postaci audiobooka na dwóch płytach CD.
Książka potężna nie jest - audiobook to 2,5 godziny, więc będzie krótko. No i w dwóch aspektach: tekst jako taki i audiobook.

Zacznijmy od tekstu

"Gen i już! Opowieść o Stefanie Banachu" Anny Czerwińskiej-Rydel to przyjemnie napisana, zrozumiała i powiedziałabym nawet, że absorbująca biografia Stefana Banacha. Myślę, że dzieciom spodoba się to, jak pokazany jest bohater, fakt, że nawet wielki matematyk i wykładowca uniwersytecki nie lubił "prozy życia" czyli zdawania koniecznych egzaminów i pisania prac. Że miał kłopoty z radzeniem sobie z pieniędzmi i spędzał dużo czasu z przyjaciółmi-matematykami. Taka dziecięcość charakteru Banacha, kryjąca jego naukową bezkompromisowość może się młodym czytelnikom podobać.
Podobnie jak druga część książki, w której czytelnik poznaje wojenne losy profesora Banacha. Tu już nie jest tak lekko i tak śmieszkowato, ale podoba mi się, jak Anna Czerwińska-Rydel mówi o tym okresie.

Za tekst 8/10

Teraz audiobook

Tu mam więcej kłopotów, ale wiążą się one z technologią i gustem, o którym się ponoć nie dyskutuje, ale który wpływa na nasze oceny (drań). Wydanie audiobooka na płytach CD nieco mnie zdziwiło, ale pewnie Wydawnictwo Buka zrobiło porządny reaserch i wie, że odbiorcy mają w domu urządzenia obsługujące tę technologię. Ja - jak mówiłam na początku - niestety nie mam i byłam w kłopocie.

Teraz kwestia gustu, ech... nie przepadam za głosem p. Małgorzaty Kożuchowskiej. I niestety moja osobista ocena wpłynęła na odbiór audiobooka. Szczęśliwie aktorka ta ma (słusznie) grono fanów, zatem pewnie i dzięki niej "Gen i już! Opowieść o Stefanie Banachu" Anny Czerwińskiej-Rydel w formie audiobooka słuchaczom przypadnie do gustu.

Zastanawiałam się również nad oprawą muzyczną, która jest widoczna/słyszalna w audiobooku. Muszę przyznać, że przywykłam do muzyki na początku i na końcu książki lub jej rozdziałów, a tu pojawiała się w kluczowych miejscach narracji. Znowu - biorę pod uwagę, że nie jestem ani dzieckiem, ani młodzieżą i moje gusta z cała pewnością odbiegają od tego, co podoba się osobom cztery razy młodszym niż ja.

Za audiobook daję 7/10

Spędziłam z "Gen i już! Opowieść o Stefanie Banachu" Anny Czerwińskiej-Rydel prawie 2,5 godziny

I nie był to czas tracony!

Audiobook dostałam dzięki Klubowi Recenzenta portalu nakanapie.pl

Czasem licho mnie zaciągnie w stronę książek popularnonaukowych dla młodego czytelnika. Nie wiem czemu i nie ma pojęcia po co. Dzieci nie mam, więc nie muszę być na bieżąco, a tu jednak!

"Gen i już! Opowieść o Stefanie Banachu" Anny Czerwińskiej-Rydel miałam w rękach w postaci audiobooka na dwóch płytach CD.
Książka potężna nie jest - audiobook to 2,5 godziny, więc będzie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2569
772

Na półkach: , , , , ,

„Niech inni se jadą gdzie mogą, gdzie chcą,
Do Wiednia, Paryża, Londynu
A ja się ze Lwowa nie ruszym za próg!
Za skarby, ta skarz mnie Bóg!”
Ta piosenka najlepiej charakteryzuje Stefana Banacha, jednego z największych Polskich i światowych uczonych. Jednak to przywiązanie do Lwowa spowodowała, że przez dziesięciolecia nasza historia o nim milczała. W świecie nauk ścisłych jest po Euklidesie najczęściej cytowanym matematykiem na świecie i jego wkład w rozwój nie tylko matematyki, ale też fizyki i astronomii jest ogromny i znany na całym świecie. Urodził się w Krakowie i został oddany przez matkę na wychowanie do właścicielki pralni, gdzie został otoczony opieką. Od najmłodszych lat wykazywał olbrzymie zdolności matematyczne. Jednak uznał, że w matematyce już nie ma nic nowego do odkrycia. Wyjechał do Lwowa i rozpoczął studia inżynieryjne, które przerwała I wojna światowa i ich nigdy nie ukończył. Powrócił do Krakowa, gdzie nadal studiował samodzielnie matematykę. Spotykał się z grupą przyjaciół i dyskutował o problemach matematycznych. Jego pasją były problemy matematyczne, które rozwiązywał. Spotkanie z innym wielki polskim matematykiem Hugo Steinhausem, a właściwie z jego problemem, który starał się rozwikłać, zmienia jego życie. Wraca do Lwowa, ale już jako pracownik Politechniki Lwowskiej i zajmuje się tym, co kocha, czyli matematyką. Dzięki zabiegom grupy przyjaciół mimo braku magisterium broni doktoratu z matematyki i jego prace poznaje cały świat. Stał się wkrótce największym autorytetem w dziedzinie analizy funkcjonalnej, współtwórcą coraz lepiej dzisiaj znanej „Lwowskiej Szkoły Matematycznej” i współuczestnikiem spotkań w legendarnej już Kawiarni Szkockiej. Znana jest jego odmowa wyjazdu do USA, ale w czasie II wojny światowej, mimo że miasto przechodziło pod władzę Rosji, Niemiec i znów Rosji, nigdy nie opuścił tego miasta, w którym zmarł. Ciekawe, czy przy dzisiejszym systemie nauczania, taki człowiek jak Banach miałby szansę zaistnienia.
Jako matematyk z przyjemnością sięgnęłam po tą biografię, jednej z najbarwniejszych postaci polskiej nauki. Mogłam jej wysłuchać w bardzo dobrym wykonaniu Małgorzaty Kożuchowskiej. Świetnie napisana książka w formie obrazów z życia Banacha. Dzięki tej formule poznajemy najważniejsze epizody z życia Banacha, bez zbędnych dłużyzn, dowcipną i napisaną z pasją. Napisana w ten sposób, że może być pasjonująca dla bardzo młodych czytelników. Banach prowadził bardzo barwne życie, mocno odbiegające o naszego wyobrażenia o typowym matematyku. Wspaniałą postacią drugoplanową była jego żona. Autorka skupia się na jego życiu, a nie na działalności naukowej, dlatego jest pasjonująca dla wszystkich czytelników. Dla mnie najbardziej interesujący było dzieciństwo i młodość matematyka, o wiele mniej znana niż późniejsze jego życie we Lwowie. Szkoda, że ta historia taka krótka. Jednak dla kogoś, nieznającego tej postaci, to fascynująca lektura, która pozwala poznać tego niezwykłego człowieka.

„Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl"

„Niech inni se jadą gdzie mogą, gdzie chcą,
Do Wiednia, Paryża, Londynu
A ja się ze Lwowa nie ruszym za próg!
Za skarby, ta skarz mnie Bóg!”
Ta piosenka najlepiej charakteryzuje Stefana Banacha, jednego z największych Polskich i światowych uczonych. Jednak to przywiązanie do Lwowa spowodowała, że przez dziesięciolecia nasza historia o nim milczała. W świecie nauk ścisłych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
361
361

Na półkach:

📍„ Matematyka jest najpiękniejszym i najpotężniejszym tworem ducha ludzkiego.”

📍” Wszystko, co materialne, musi zacząć się i skończyć . Tylko matematyka jest nieskończona.”
🔹🔹🔹
Czy Wasze dzieci lubią czytać biografie? Jeśli tak, to proponuję książkę o dokonaniach Stefana Banacha, genialnego matematyka.
Jego dzieciństwo mimo iż było smutne- porzucony przez matkę, wychowywany przez właścicielkę pralni w Krakowie- to dokonania śmiało można określić mianem: imponujące. Biorąc pod uwagę zasługi dla nauki, można opisywanego geniusza postawić obok Marii Skłodowskiej- Curie czy Mikołaja Kopernika. Banach tworzył matematykę, jakiej wcześniej nie znano. Był Geniuszem- samoukiem, który napisał ponad 60 prac naukowych, twórcą wielu twierdzeń, w sposób fundamentalny wpłynął na poszczególne działy matematyki. Był jednym z założycieli Lwowskiej Szkoły Matematycznej, prezesem Polskiego Towarzystwa Matematycznego do 1945 roku, autorem podręczników do szkół średnich. Wspaniały człowiek, kochający ojciec i mąż.
🔹🔹🔹
Świetnie napisana historia. Cudowne ilustracje. Na końcu książki załączono kalendarium życia uczonego wraz z oryginalnymi czarno- białymi fotografiami (znakomicie oddają klimat czasów geniusza), noty biograficzne wymienionych w opowiadaniu osób oraz ciekawostka- w chronologii czasowej podano fakty/ ważne wydarzenia ze świata, które miały miejsce, gdy żył Stefan Banach.
Wartościowa literatura dla fanów matematyki. Jestem zachwycona postacią uczonego.

📍„ Matematyka jest najpiękniejszym i najpotężniejszym tworem ducha ludzkiego.”

📍” Wszystko, co materialne, musi zacząć się i skończyć . Tylko matematyka jest nieskończona.”
🔹🔹🔹
Czy Wasze dzieci lubią czytać biografie? Jeśli tak, to proponuję książkę o dokonaniach Stefana Banacha, genialnego matematyka.
Jego dzieciństwo mimo iż było smutne- porzucony przez matkę,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
0

Na półkach:

Polecam, historia która nie tylko przybliża świetnego naukowca ale doda sił dzieciom, które żyją się z poczuciem odrzucenia. Autorka ma doświadczenie w przybliżaniu wcale niełatwych biografii znanych ludzi.

Polecam, historia która nie tylko przybliża świetnego naukowca ale doda sił dzieciom, które żyją się z poczuciem odrzucenia. Autorka ma doświadczenie w przybliżaniu wcale niełatwych biografii znanych ludzi.

Pokaż mimo to

avatar
193
43

Na półkach:

Trochę infantylna ale faktograficznie ciekawa. Za mało wiemy o Banachu!

Trochę infantylna ale faktograficznie ciekawa. Za mało wiemy o Banachu!

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gen i już! Opowieść o Stefanie Banachu


zgłoś błąd