Czerwona baśń

Okładka książki Czerwona baśń
Wiktoria KorzeniewskaAgnieszka Wajda Wydawnictwo: Aniversum fantasy, science fiction
150 str. 2 godz. 30 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Aniversum
Data wydania:
2020-09-22
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-22
Liczba stron:
150
Czas czytania
2 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395395345
Tagi:
magia baba jaga słowianie czerwony kapturek realizm magiczny fantastyka mitologia słowiańska bajki

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Kryminalny Olsztyn. Koszary Marek Adamkowicz, Magdalena Maria Bukowiecka, Magdalena Knedler, Wiktoria Korzeniewska, Wojciech Kulawski, Piotr Mielczarek, Zuzanna Nikołajuk, Beata Sarnowska, Urszula Skorodziłło, Karolina Wiaczewska
Ocena 6,1
Kryminalny Ols... Marek Adamkowicz, M...

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
359 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
491
32

Na półkach:

Książka słaba pod względem językowym, ciężko sie czyta, mam wrażenie że zabrakło dobrego redaktora.

Książka słaba pod względem językowym, ciężko sie czyta, mam wrażenie że zabrakło dobrego redaktora.

Pokaż mimo to

avatar
311
291

Na półkach:

Bardzo fajna książka, taka baśń o baśniach. Klimat rodzimej ziemi i lasu to kwintesencja czerpania energii do wszystkiego. Ja zaczerpnęłam, więc dziękuję autorce.

Bardzo fajna książka, taka baśń o baśniach. Klimat rodzimej ziemi i lasu to kwintesencja czerpania energii do wszystkiego. Ja zaczerpnęłam, więc dziękuję autorce.

Pokaż mimo to

avatar
5
5

Na półkach:

Pomysl na polaczenie znanej baśni i słowiańskich motywów jest dobry. Wykonaniu czegoś brakuje - mało wiemy o wewnętrznym świecie bohaterów, czasem trudno było zorientować się ktorego z bohaterów autorka opisuje, bo żadne z nich nie miało jakich wyróżniających cech. Trochę męczyłam te ksiazke i czekałam na koniec

Pomysl na polaczenie znanej baśni i słowiańskich motywów jest dobry. Wykonaniu czegoś brakuje - mało wiemy o wewnętrznym świecie bohaterów, czasem trudno było zorientować się ktorego z bohaterów autorka opisuje, bo żadne z nich nie miało jakich wyróżniających cech. Trochę męczyłam te ksiazke i czekałam na koniec

Pokaż mimo to

avatar
315
92

Na półkach:

Podoba mi się pomysł na historię, trochę gorzej z realizacją. Brakło mi lepszego poznania bohaterek, przez co były mi one zupełnie obojętne, więc sama historia trochę koło mnie przeszła, nie wzbudzając praktycznie żadnych emocji. Szkoda.

Podoba mi się pomysł na historię, trochę gorzej z realizacją. Brakło mi lepszego poznania bohaterek, przez co były mi one zupełnie obojętne, więc sama historia trochę koło mnie przeszła, nie wzbudzając praktycznie żadnych emocji. Szkoda.

Pokaż mimo to

avatar
2190
643

Na półkach: , , ,

Retelling baśni o Czerwonym Kapturku oraz Jasiu i Małgosi, jakiego jeszcze nie było :) A przy okazji pytania o naturę baśni i kwestię przetrwania starych wierzeń.

Wiktoria Korzeniewska w swojej "Czerwonej Baśni" stworzyła prawdziwy mix mitologii słowiańskiej i opowieści braci Grimm, który czytałam z niecierpliwością przewracając kolejne kartki - jest napisana w naprawdę pięknym, literackim stylu i ma bardzo zajmującą fabułę. Z początku akcja jest prowadzona dwutorowo i jest sporo niedopowiedzeń, co trochę utrudniało odbiór, ale po jakimś czasie wszystko nabiera sensu. W książce pojawiają się też moje ulubione wątki znane z baśni i postaci w zupełnie nowych rolach, które tworzą spójną całość skupioną wokół głównej koncepcji całej opowieści.

Bardzo mi się ta książka podobała i będę do niej jeszcze wracać. Polecam gorąco :)

Retelling baśni o Czerwonym Kapturku oraz Jasiu i Małgosi, jakiego jeszcze nie było :) A przy okazji pytania o naturę baśni i kwestię przetrwania starych wierzeń.

Wiktoria Korzeniewska w swojej "Czerwonej Baśni" stworzyła prawdziwy mix mitologii słowiańskiej i opowieści braci Grimm, który czytałam z niecierpliwością przewracając kolejne kartki - jest napisana w naprawdę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
52
51

Na półkach:

"Przebaczenie, to przyjęcie nowego. Stało się, wiele się zmieniło. Nie czekaj, aż wróci to, co było kiedyś, bo nie wróci. Przyjmij to, co otrzymałaś. Zrozum, że teraz będzie tak, a nie inaczej. Wtedy wybaczysz. Wybaczenie, to nieczekanie."
"Czerwona baśń" Wiktorii Korzeniewskiej to zaproszenie na wyprawę do lasu. Taką, która zapada w pamięć na długo.
W pewnej wiosce od lat istnieje obyczaj wysyłania jednej dziewczynki rocznie do lasu. Wybrana przez mieszkańców, ubiera czerwoną pelerynkę i niepewnie zagłębia się w las. Ma dotrzeć do domu Tej i nie zbaczać ze ścieżki. W gąszczu jednak łatwo nieopatrznie zgubić drogę.
Jednak każdej z nich towarzyszyło znacznie gorsze uczucie niż strach. Czuły się niekochane i odrzucone przez wszystkich. We wsi nie wybierano dziewczyny pięknej, mądrej i lubianej, tylko tą najbrzydszą, niechcianą, niepotrzebną, za którą nikt nie będzie tęsknił.
Wyruszamy więc w las z Jadis, a po wielu latach z Gretel. Wchodząc do niego od razu czujemy, że las żyje. Obserwuje, daje schronienie, lub wyrzuca. Zamieszkany przez magię, dziwne stworzenia oraz zapomianych bogów budzi szacunek i grozę. Jednak po rozpoczęciu podróży nie ma już odwrotu. Baśń wciąga coraz bardziej, zachęca do poznania zakończenia.
Przeczytanie ostatniego zdania zostawia nas na środku lasu i mimo zwróconej wolności, jakoś nie chce się go opuszczać.
"Czerwona baśń" jest pełna trafnych myśli, zmusza nas do wędrówki wgłąb siebie, wyparcie schematów.
Wybierzcie się w tą podróż i uwierzcie na nowo. Niech las odzyska pełną magię, a bogowie dawną siłę i świetność.

"Przebaczenie, to przyjęcie nowego. Stało się, wiele się zmieniło. Nie czekaj, aż wróci to, co było kiedyś, bo nie wróci. Przyjmij to, co otrzymałaś. Zrozum, że teraz będzie tak, a nie inaczej. Wtedy wybaczysz. Wybaczenie, to nieczekanie."
"Czerwona baśń" Wiktorii Korzeniewskiej to zaproszenie na wyprawę do lasu. Taką, która zapada w pamięć na długo.
W pewnej wiosce od lat...

więcej Pokaż mimo to

avatar
70
56

Na półkach: , , , ,

Nigdy nie czytałam czegoś podobnego. Mroczne, tajemnicze i do końca niewyjaśnione. Polecam

Nigdy nie czytałam czegoś podobnego. Mroczne, tajemnicze i do końca niewyjaśnione. Polecam

Pokaż mimo to

avatar
1406
481

Na półkach: ,

„Czerwona baśń” Wiktorii Korzeniewskiej to magiczna powieść dla dorosłych czytelników, w której opowieść o Czerwonym Kapturku w niesamowity sposób splata się z historią przerażającej Baby Jagi oraz słowiańskimi motywami.

W pewnej wiosce był obyczaj… Tak zaczyna się podszyta grozą historia Gretel – dziewczyny, która została wybrana, by założyć czerwoną pelerynkę i udać się do mrocznego lasu, gdzie w chatce na kurzych nogach ma czekać na nią krwiożercza, wiecznie nienasycona Ta. Na szczęście, jak to często w baśniach bywa, Gretel nie zostanie pozostawiona sama sobie i w drodze do zaczarowanej chaty spotka sprzymierzeńca – istotę, która udziela jej cennych wskazówek, jak przetrwać i nie dać się zjeść złej czarownicy. W ten sposób Wiktoria Korzeniewska zaczyna swą niesamowitą opowieść – nasyconą zapachem leśnego igliwia i prasłowiańską magią historię o dziewczynce, która odważyła się rzucić wyzwanie samej Baba Jadze.

„Czerwona baśń” to pięknie napisana, sugestywna, mroczna opowieść, która mnie zaczarowała. Jak wskazuje tytuł, powieść a formę baśni i w fabule rzeczywiście pojawiają się charakterystyczne dla klasyki tego gatunku motywy, np. bardzo popularny wątek trzech zadań, które musi wykonać bohaterka, by zyskać upragnioną nagrodę, czy obecność fantastycznych pomocników, którzy wspierają Gretel czy też udzielają jej cennych rad. Pisarka wplotła do swojej historii wiele nawiązań do klasycznych baśni, a także słowiańskiego folkloru – ja zakochałam się w tym niesamowitym połączeniu.

Jeśli jesteście fanami reteliingów, kochacie słowiańskie motywy w literaturze, jesteście fanami oryginalnych baśni braci Grimm lub fantastycznych powieści Sophie Anderson to myślę, że „Czerwona baśń” będzie dla Was idealną lekturą.

„Czerwona baśń” Wiktorii Korzeniewskiej to magiczna powieść dla dorosłych czytelników, w której opowieść o Czerwonym Kapturku w niesamowity sposób splata się z historią przerażającej Baby Jagi oraz słowiańskimi motywami.

W pewnej wiosce był obyczaj… Tak zaczyna się podszyta grozą historia Gretel – dziewczyny, która została wybrana, by założyć czerwoną pelerynkę i udać się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
162
152

Na półkach: , , , ,

Bookstagram: @ksiazkowe_opowiesci

„ – Tylko wiara w nas mogłaby pomóc.
– Ja wierzę!
Uśmiechnął się smutno.
– Ty nie wierzysz, ty wiesz. A to olbrzymia różnica.”

Są takie opowieści, które powoli, niczym mgła, ciężko i mozolnie otulają swoimi ramionami, zabierają nas w podróż do innego miejsca, do innego świata i do innego czasu.
Gdy dni powoli zaczyna pętać ciężar jesieni i ustępują one w końcu z głośnym westchnieniem sennym wieczorom, uwielbiam sięgać po tajemnicze, baśniowe historie, które wprawiają mój umysł w niezwykłą nostalgię. Wypełniają tę dziwną pustkę w moim sercu, która rwie się do magii.
Gdy byłam mała do snu tuliły mnie szeptane przez babcie opowieści o „Brzydkim Kaczątku”, „Kopciuszku”, „Czerwonym kapturku”, a także stare, zapisane na pożółkłych stronach baśnie, które mojej babci czytała jeszcze jej babcia.
Zasiane i pielęgnowane ziarenko musi w końcu wykiełkować. Moja babcia zasiała we mnie ziarenko miłości do baśni i sennych opowieści. Dbała o nie latami, a w którymś momencie, ja sama zaczęłam o nie dbać.
To właśnie stąd wzięła się moja wielka miłość do historii utkanych z magii i do starych opowieści spisanych na nowo.
„Czerwona baśń” trafiła w moje ręce przypadkowo. Niespodziewanie. Całkiem spontanicznie poprosiłam o jej pożyczenie przyjaciółkę. Ta niepozorna, krótka książeczka, leżała wśród wielu innych pozycji. Otoczona książkami, o których los chciał, bym zapomniała.
A jednak w końcu sięgnęłam po nią. Strona po stronie przemierzałam mroczny las, w którym czaił się Wilk, wśród drzew kulił Leszy, a na polanie, w starym domku na kurzych łapkach, w ciele staruszki tkwiła zraniona przez matkę dziewczynka.
Gdy przymknę oczy mam wrażenie, jakby spoczywał na mnie ciężar czerwonej peleryny. Moje serce bije głośno, zupełnie jakbym zgrzała się w słońcu Południa. Dzięki „Czerwonej baśni” przemierzyłam Horyzont i z uśmiechem na ustach mogę powiedzieć, że było warto.
Ta historia jest piękna. Niezwykła. Niesamowita. Przepełniona tlącą się magią, nadzieją i czystym przebaczeniem.
Z dumą mogę powiedzieć, że trafia do grona moich ulubieńców.

Bookstagram: @ksiazkowe_opowiesci

„ – Tylko wiara w nas mogłaby pomóc.
– Ja wierzę!
Uśmiechnął się smutno.
– Ty nie wierzysz, ty wiesz. A to olbrzymia różnica.”

Są takie opowieści, które powoli, niczym mgła, ciężko i mozolnie otulają swoimi ramionami, zabierają nas w podróż do innego miejsca, do innego świata i do innego czasu.
Gdy dni powoli zaczyna pętać ciężar...

więcej Pokaż mimo to

avatar
102
77

Na półkach: , ,

Słowiańska baśń - coś nowego. Ciekawie połączone wątki słowiańskich wierzeń i starych baśni i legend. Wiele przesłań, wiele idei do przemyślenia. Ogrom opisów - co lubię, lecz czasem były zbyt przekoloryzowane. Widać też niepoprawność w polskich określeniach i wyrażeniach. Niejedno miałam ochotę zmienić i zwrócić autorce uwagę, że coś innego brzmiałoby lepiej w tym momencie. Nawet pierwsze zdanie książki "tej o wiecznie głodnych zębach" mnie drażni... Głodne zęby mocno mnie gryzą w tym zdaniu...
Mimo wszystko dobra książka, niegłupia, pomysłowa. Zostanie u mnie na półce.

Słowiańska baśń - coś nowego. Ciekawie połączone wątki słowiańskich wierzeń i starych baśni i legend. Wiele przesłań, wiele idei do przemyślenia. Ogrom opisów - co lubię, lecz czasem były zbyt przekoloryzowane. Widać też niepoprawność w polskich określeniach i wyrażeniach. Niejedno miałam ochotę zmienić i zwrócić autorce uwagę, że coś innego brzmiałoby lepiej w tym...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Wiktoria Korzeniewska Czerwona baśń Zobacz więcej
Wiktoria Korzeniewska Czerwona baśń Zobacz więcej
Wiktoria Korzeniewska Czerwona baśń Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd