ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać186
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Kroniki Czarnej Kompanii

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Czarna Kompania (tom 1-3)
- Tytuł oryginału:
- Chronicles of the Black Company: The Black Company, Shadows Linger, The White Rose
- Data wydania:
- 2009-11-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-11-17
- Liczba stron:
- 920
- Czas czytania
- 15 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375104677
- Tłumacz:
- Michał Jakuszewski, Beata Jankowska-Rosadzińska
Ciemność walczy z mrokiem, gdy pokryci bliznami najemnicy z Czarnej Kompanii bezwzględnie wykonują swą robotę. Wszelkie wątpliwości zostają pochowane razem z poległymi towarzyszami broni. Pogrążone w wojnie krainy z nadzieją oczekują wypełnienia pradawnego proroctwa, wieszczącego narodziny Białej Róży, która może odmienić losy świata. W wypełnieniu proroctwa lub w jego zniweczeniu kluczową rolę może odegrać Czarna Kompania. Kogo będzie stać, by zdobyć lojalność ostatniej z odwiecznych Kompanii, i komu zaufa Konował i zgraja jego najemników?
Zebrane w jednym tomie pierwsze trzy części serii, która zrewolucjonizowała fantasy. Nowa edycja cyklu o Czarnej Kompanii składać się będzie z czterech tomów: „Kroniki Czarnej Kompanii”, „Księgi Południa”, „Powrót Czarnej Kompanii”, „Zagłada Czarnej Kompanii”.
Kup Kroniki Czarnej Kompanii w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Kroniki Czarnej Kompanii
To jest coś,to jest fantasty.Napisane złotymi literami,na brylantowym papierze. Co ja przeżyłem czytając te książkę.To tylko ja sam wiem,ale to było coś. Te przeżycie. Konował,Kruk.Zalewacz,Pupilka to tylko cześć tej niezwykłej kampanii.Czarnej dodam,samej magii to tu tak sobie. Ale za to był latający wieloryb.W sumie super pomysł. Książka niezwykła.I teraz czytam Księgi Południa.Ale to potem.
Oceny książki Kroniki Czarnej Kompanii
Poznaj innych czytelników
5102 użytkowników ma tytuł Kroniki Czarnej Kompanii na półkach głównych- Przeczytane 2 509
- Chcę przeczytać 2 465
- Teraz czytam 128
- Posiadam 1 071
- Ulubione 159
- Fantastyka 117
- Fantasy 110
- Chcę w prezencie 37
- Glen Cook 17
- Do kupienia 14
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Kroniki Czarnej Kompanii
Nikt nigdy nie mianował się sam czarnym charakterem, są za to całe regimenty tych, którzy ogłosili się świętymi. To historycy zwycięzców decydują, gdzie leży dobro, a gdzie zło.
Nikt nigdy nie mianował się sam czarnym charakterem, są za to całe regimenty tych, którzy ogłosili się świętymi. To historycy zwycięzców dec...
Rozwiń ZwińZło jest czymś względnym, kronikarzu. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć mieczem. To, co uznajesz za zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielsko palcem.
Zło jest czymś względnym, kronikarzu. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć mieczem. To, co uznajesz za zło, zależy od tego, w którym mi...
Rozwiń ZwińReligia to coś, co wbijają ludziom do łba od dziecka i co nigdy całkiem stamtąd nie wychodzi. Ponadto dostarcza ona motywacji, która daleko wykracza poza granice rozumu.
Religia to coś, co wbijają ludziom do łba od dziecka i co nigdy całkiem stamtąd nie wychodzi. Ponadto dostarcza ona motywacji, która daleko ...
Rozwiń Zwiń














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kroniki Czarnej Kompanii
Bardzo dobre dark fantasy. Nie podzielam sporadycznych negatywnych opinii.
Bardzo dobre dark fantasy. Nie podzielam sporadycznych negatywnych opinii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyka militarnej fantasy. No i jeszcze bardzo oryginalne, mimo tych wszystkich lat raczej nie znajdziesz opowiadań z punkty widzenia ludzi którzy służą siłą zła.
Klasyka militarnej fantasy. No i jeszcze bardzo oryginalne, mimo tych wszystkich lat raczej nie znajdziesz opowiadań z punkty widzenia ludzi którzy służą siłą zła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku nie wiedziałem co się dzieje- po kilkuset stronach świat i kompania mnie pochłonęły
Na początku nie wiedziałem co się dzieje- po kilkuset stronach świat i kompania mnie pochłonęły
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna przygoda, całkiem oryginalna. Jak w całej twórczości Cooka: irytują kalki z historii powszechnej.
Piękna przygoda, całkiem oryginalna. Jak w całej twórczości Cooka: irytują kalki z historii powszechnej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOceniam tylko pierwszy tom.
Niby tu wszystko jest, niby to jest ciekawy świat, ciekawi bohaterowie i tak dalej. Tylko ta ksiażka po prostu mnie nie wciągneła. Jest po prostu dobra, i tyle
Oceniam tylko pierwszy tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby tu wszystko jest, niby to jest ciekawy świat, ciekawi bohaterowie i tak dalej. Tylko ta ksiażka po prostu mnie nie wciągneła. Jest po prostu dobra, i tyle
Zaskoczenie, ale niestety jedno z kategorii tych "na minus". Według wielu recenzentów pozycja obowiązkowa, klasyk, praktycznie w każdej topce książek fantasy. A dla mnie czuć tu wiek tego utworu, a w topkach recenzentow cień sentymentu za latami minionymi. Książka niewiele wyjaśnia, zaskakuje co najwyżej brutalnością, obrazy którymi epatuje kojarzą sie z twórczością Frazetty. Ciągłe odwołania do dźwięków jakie wydają postaci, nasuwało mi nieustanne skojarzenia z filmami pokroju Conan Barbarzyńca z 1982 r.
Zaskoczenie, ale niestety jedno z kategorii tych "na minus". Według wielu recenzentów pozycja obowiązkowa, klasyk, praktycznie w każdej topce książek fantasy. A dla mnie czuć tu wiek tego utworu, a w topkach recenzentow cień sentymentu za latami minionymi. Książka niewiele wyjaśnia, zaskakuje co najwyżej brutalnością, obrazy którymi epatuje kojarzą sie z twórczością...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria o ekipie najemnych żołnierzy, gdzie każdy posiada jakieś szczególne umiejętności, a razem tworzą udaną zgraje. Technicznie książka jest naprawdę super, nie miałem problemu do powrotu po kilku dniach, ani nie męczyła czytając po kilka godzin. Bohaterowie różni i w wystarczającym stopniu rozwinięte wątki i motywacje życiowe ichnich. Na długie jesienne wieczory idealne
Historia o ekipie najemnych żołnierzy, gdzie każdy posiada jakieś szczególne umiejętności, a razem tworzą udaną zgraje. Technicznie książka jest naprawdę super, nie miałem problemu do powrotu po kilku dniach, ani nie męczyła czytając po kilka godzin. Bohaterowie różni i w wystarczającym stopniu rozwinięte wątki i motywacje życiowe ichnich. Na długie jesienne wieczory idealne
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewnie coś ciekawego jeszcze znajdziecie na http://kwyrloczka.pl/2025/09/06/o-tym-jak-zalamac-czytelnika-glen-cook-kroniki-czarnej-kompanii/
PRZYGODA Z CZARNĄ KOMPANIĄ
Jedna strona, druga, trzecia, dwudziesta, czterdziesta, ja, cholera, nic nie kumam. Serio, to mi się pierwszy raz w życiu zdarzyło, żeby tak niczego nie zrozumieć. Czytam i nie ogarniam, totalny chaos fabularny. Wszystko jakieś posiekane, równoważnikami sytuacji pisane, czy jak? Są jacyś bohaterowie, świat jakiś się rysuje, a ja nic nie rozumiem. Nie wiem, jak wam to wytłumaczyć, ale nic się nie trzymało kupy, i dopiero grubo po połowie dało się rozszyfrować, poskładać z tych rozrzuconych po podłodze dziecięcego pokoju puzzli jakiś zamysł autora. Tyle, że połowa puzzli pozostała pod szafą i trzeba je było wyciągać po sztuce za pomocą drucianego wieszaka. Niełatwa sprawa, bo wieszak krótki, a szafa obszerna.
CZARNA KOMPANIA RAZ SIĘ ROZWIJA, RAZ UPADA
Z przykrością muszę zauważyć, że stylowo Kroniki Czarnej Kompanii leżą. Cała moja sympatia do gatunku nie potrafiła uratować tej sytuacji. Zdania są toporne, krótkie, słabo opisujące cokolwiek. Informacje o świecie są zagmatwane. Łatwo zgubić się w tym świecie i zamyśle autora. Czemu jednak książka jest taka gruba, skoro niby nic wartego uwagi się nie dzieje?
Była jednak niewielka iskierka nadziei — w drugim i trzecim tomie autor nawet się rozwinął. Stylistycznie lepiej mu szło z każdym kolejnym napisanym zdaniem. Nadal raził mnie bardzo brak opisów i miałkość bohaterów, przeplatająca się z niesamowitą infantylnością. Ciężko tu kogoś naprawdę polubić, z kimś się zżyć. Niby są postaci, z którymi można by sympatyzować — mam na myśli oczywiście Konowała i Kruka, od biedy Pupilkę. Uczucia te są jednak chwilowe, a sami bohaterowie na dłuższą metę bardziej irytują niż przyciągają.
A TOM TRZECI NASTAŁ PO DRUGIM
W zasadzie jedynie druga część, „Cień w Ukryciu”, zasługuje na uwagę. Mimo nudnawej i przydługiej fabuły, opowieść o Jałowcu, handlu trupami, Kruku i pewnym obywatelu, który chyba jako jedyny przeszedł całkiem niezłą ewolucję postaci, była najciekawszym fragmentem całości cyklu. Co dobre, szybko się jednak skończyło. Nastał tom trzeci, „Biała Róża”. Choć Wiedźmin postał równo dziesięć lat po powieści Glena Cooka, tytułowa Biała Róża przywodzi na myśl nieudolną wersję Cirilli z Cintry. Autor niczego czytelnikowi nie ułatwia. Posiedzenie na pustej równinie jest koszmarnie długie, nudne i bezowocne. Flashbacki z przeszłości męczą i nudzą. Rozwiązanie intrygi za pomocą zmutowanych, latających, ogromnych wielorybów. Bitch, please! Tylko czekać było, aż kosmici przylecą, ale tego autor postanowił czytelnikowi jednak oszczędzić.
ZALECENIA KOŃCOWE
Odpuśćcie sobie, moi mili, Kroniki Czarnej Kompanii. Dla tych kilku przebłysków fajnej fabuły, paru żartów, kilku pozytywnych odczuć dla jednego lub dwóch bohaterów i Psa o imieniu „Pies Zabójca Ropuch” naprawdę nie warto. Z tego pies tylko imię miał fajne; poza tym nie był specjalnie ciekawą postacią.
Pewnie coś ciekawego jeszcze znajdziecie na http://kwyrloczka.pl/2025/09/06/o-tym-jak-zalamac-czytelnika-glen-cook-kroniki-czarnej-kompanii/
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPRZYGODA Z CZARNĄ KOMPANIĄ
Jedna strona, druga, trzecia, dwudziesta, czterdziesta, ja, cholera, nic nie kumam. Serio, to mi się pierwszy raz w życiu zdarzyło, żeby tak niczego nie zrozumieć. Czytam i nie ogarniam, totalny chaos...
"Czarna Kompania" to kawał solidnego fantasy. Zdecydowanie widać, że Erikson przy kreacji swojego świata czerpał od Cooka garściami. Genialni bohaterowie oraz relacje, świetna pierwszoosobowa narracja oraz zwroty akcji. W tym zbiorze zdecydowanie moim faworytem jest "Cień w ukryciu" i wątek Zalewacza oraz żywych zamków. Całość napisana w taki sposób, że przez książkę się płynie. Pierwsze trzy tomy to rewelacja.
"Czarna Kompania" to kawał solidnego fantasy. Zdecydowanie widać, że Erikson przy kreacji swojego świata czerpał od Cooka garściami. Genialni bohaterowie oraz relacje, świetna pierwszoosobowa narracja oraz zwroty akcji. W tym zbiorze zdecydowanie moim faworytem jest "Cień w ukryciu" i wątek Zalewacza oraz żywych zamków. Całość napisana w taki sposób, że przez książkę się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to